Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zgrzewanie, lutowanie drutów nawojowych w silnikach.

wmazek 07 Lut 2011 09:45 5750 7
  • #1 07 Lut 2011 09:45
    wmazek
    Poziom 14  

    Witam !
    Chciałbym się dowiedzieć w jaki sposób łączy się druty nawojowe emaliowane /0,2-1,0 mm/ w silnikach, transformatorach. Lutowanie miękkie to sposób mi znany zaś twarde lutem miedziano-fosforowym. Tutaj moje pytanie: czym rozgrzać skrętkę by zrobić jednorodne połączenie. Musi to być wykonane stosunkowo szybko i w temperaturze ok.700 st.C.
    Proszę o wypowiedzi jak to się robi w warsztatach przezwajających silniki.
    Pozdrawiam.

    0 7
  • #2 21 Lut 2011 19:48
    szarak65
    Poziom 14  

    Próbowałbym rdzeniem z baterii i nawiniętymi kilkoma zwojami 2,5 mm2 na trafie bezpieczeństwa. Wyjdzie nawet więcej niż 700 stopni. Taka zgrzewarka minimum.

    0
  • #3 21 Lut 2011 22:41
    retrofood
    Moderator

    wmazek napisał:
    Witam !

    Proszę o wypowiedzi jak to się robi w warsztatach przezwajających silniki.


    Bierz się kolbę (lutownicę) i się normalnie lutuje. Nikt dla normalnych silników nie stosuje zgrzewania.

    0
  • #4 21 Lut 2011 22:56
    zdziwiony
    Poziom 21  

    Prawie nikt nie lutuje.
    Skręca się przewody zgrzewane i od czoła dotyka np. szczotką węglową.
    Zasilanie około 20V o ile dobrze pamiętam, trzeba dobrać. Wychodzi fajna kulka
    miedziana na końcach przewodów. Metoda dużo lepsza od lutowania - tańsza, szybsza i odporna na temperaturę.

    0
  • #5 21 Lut 2011 23:25
    retrofood
    Moderator

    zdziwiony napisał:
    Prawie nikt nie lutuje.
    Skręca się przewody zgrzewane i od czoła dotyka np. szczotką węglową.
    Zasilanie około 20V o ile dobrze pamiętam, trzeba dobrać. Wychodzi fajna kulka
    miedziana na końcach przewodów. Metoda dużo lepsza od lutowania - tańsza, szybsza i odporna na temperaturę.


    Znaczy znasz inny warsztat. Może bardziej współczesny? Ja znam całkiem dużą firmę sprzed 8 lat. Trochę tam silników przewijali. Ale druty w emalii lutowali.
    Czy zgrzewanie jest tańsze? Być może. Szybsze? Też może być. Ale nie wiem do jakiego stopnia czystości trzeba doprowadzić drut, żeby go dobrze zgrzać. Kulka na końcach? Ona jest chyba niezbyt pożądana.

    0
  • #6 22 Lut 2011 00:51
    zdziwiony
    Poziom 21  

    Chyba wszystkie fabryczne silniki są zgrzewane. Wystarczy przewód oskrobać nożem tak jak do lutowania. Skręcone przewody łapiesz kombinerkami z dołączonym przewodem, a od czoła dotykasz szczotką z drugim przewodem. Napięcie musi być tak dobrane aby na styku grafit - miedź, miedź rozgrzewała się i topiła bez nadmiernego pryskania i iskrzenia. Niestety tu tylko trening. Zasilane to było ze zwykłego transformatora. Napięcia nie pamiętam.

    0
  • #7 22 Lut 2011 07:47
    wmazek
    Poziom 14  

    Witam wszystkich i dziękuję za zainteresowanie!
    Przezwajam dużo silników i prądnic . Wszystkie oryginalne / fabryczne /uzwojenia są zgrzewane . Wszystko jest fajne jeżeli cewki są nawijane jednym drutem. Lutowanie wówczas ma sens . Problem powstaje gdy Siemens nawinie silnik 11 kW / 960 obr/min 5-ma drutami równolegle . Wówczas trzeba wyskrobać ponad 100 drutów. Próbowałem palnikiem propan -butan z tlenem i topnikiem , lecz nagrzewanie za długo trwa. Z opowieści kolegów z branży naprawy silników słyszałem o zgrzewaniu elektrodami węglowymi. Kiedyś dostępne były z demontażu ogniw elektrycznych. Obecnie w handlu są nawet miedziowane powierzchniowo. Widziałem jak elektrodą węglową kolega formował - kształtował biegun akumulatora ołowianego od wózka przemysłowego.
    Reasumując , jaki zakres napięć będzie optymalny i jakiej mocy trafo zastosować oraz czy sam topnik- przeciwutleniacz zastosować ? Instrukcja stosowania lutu CuP6 nie przewiduje stosowania topnika przy łączeniu miedź-miedź.
    Proszę o dalsze podjęcie dyskusji.
    Pozdrawiam.

    0
  • Pomocny post
    #8 22 Lut 2011 11:02
    sp3ots
    Poziom 36  

    Witam !
    W latach 70-80 pracowałem w Wiefamel-Poznań (nawijalnia, montaż, "Prąd Stały")
    W w.w, zakładzie zawsze stosowało się zgrzewanie drutów. ( średnica od 0,4mm do 1,1mm)
    Poniżej zamieszczam zdjęcie co jest potrzebne do zgrzewania oprócz transformatora.
    Zgrzewanie, lutowanie drutów nawojowych w silnikach.
    Po lewej stronie zwykłe szczypce oczkowe, po prawej większa szczotka od większego silnika.
    W oryginale taka szczotka była przykręcona do kawałka blachy grubości około 2mm.
    Do nasady blachy i do szczypców oczkowych przykręcone były przewody 4 lub 6/kwadrat,
    oba "narzędzia" były zaizolowane zwykłą taśmą izolacyjną.
    Nie wiem jakie napięcia wychodziły z transformatora, Transformator był wielkości transformatora bezpieczeństwa.
    Pozdrawiam. Stefan

    1