Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Texa PolandTexa Poland
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Silnik spalinowy w rowerze

zdzichu.dunaj 08 Feb 2011 22:09 1115142 7267
  • #151
    User removed account
    User removed account  
  • Texa PolandTexa Poland
  • #152
    Rob-son
    Level 19  
    Dodawanie silnika spalinowego do roweru... Może jeszcze zamontujesz wał kardana. :D
    Lepiej odłoż jeszcze jakieś 800zł i masz używany, stary skuter malagutti, który pojeździ dużo dłużej niż jakiś chinol.
  • Texa PolandTexa Poland
  • #153
    cinek95
    Level 9  
    Mój znajomy kupił od kogoś popsutą piłę spalinową i przerobił ja tak aby działała przy rowerze .
  • #154
    Madrik
    moderator of Robotics
    Piotr350 wrote:

    Interesuje mnie prędkość w granicach 40-55 km/h, co w zupełności uzyska silnik o pojemności ok. 50cc.


    A twój rower wytrzyma ciągłą prędkość 50km/h? Jak zachowa się w razie konieczności szybkiego skrętu? Co z hamowaniem z tej prędkości?
    Chcesz to sobie taki silnik załóż, ale wiedz, że są tańsze i prostsze sposoby popełnienia samobójstwa.

    Tak jak kolega wspomniał, chcesz do roweru kup sobie silniczek od kosy spalinowej czy piły spalinowej. Rozpędzi cię do tych 20km/h co jest dla roweru zupełnie sensowną wartością.

    Chcesz jechać szybciej, kup sobie pojazd dostosowany konstrukcyjnie do takich prędkości. I nie martw się. Motocykliści też się czasem zabijają, więc szansę masz nadal. :)

    Ale typowy rower fabryczny z 50km/h? No cóż, bajki to piękna dziedzina literatury, ale pamiętaj, że są bajki, które się kończą bardzo źle. ;)
  • #155
    Wojtek(KeFir)
    Level 41  
    I przerób napinacz łańcucha, bo szpulka od nici na zacisku jak od anteny radiowej to nie wytrzyma więcej jak 30 min pracy.
  • #156
    jozcho
    Level 22  
    Jeśli masz dużo samozaparcia i smykałkę do grzebania to polecam. Różnica pomiędzy silnikami z pierwszego i drugiego linku który podałeś polega na cenie. Silniki z obu linków wykonywane są w Chinach, teoretycznie silnik Skyhawk jest w lepszym wykonaniu na rynek amerykański. Silnik "made in charaszo" z ZSRR też nie stanowi cudu techniki. Rosyjski silnik jest lepiej wykonany pod względem mechanicznym, awaryjny jest nim układ zapłonowy. Chińskie silniczki wykonane są tandetnie i z marnej jakości podzespołów, wkrótce zamieszczę moje dalsze problemy z tym silnikiem tu: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1048696.html
  • #157
    andrzej55
    Level 36  
    Interesuje mnie prędkość w granicach 40-55 km/h, co w zupełności uzyska silnik o pojemności ok. 50cc.
    Chryste Panie!!! Jak ze strasznie stromej górki zap. około 70 na godz.to jakie mnie wtedy myśli nawiedzały -to pozwolę sobie nie cytować(jeśli jakikolwiek element roweru zawiódł by -jazda na pysku tak ze 200m albo lepiej-pokonał bym na pewno naszego Mistrza Adama w lotach ).
    Oczywiście na wypasionym rowerze możeeeee... ale na zwykłym 35-max40.
    Do takich prędkości jak najbardziej nadaje się jakiś piździk.
  • #158
    stroggo81717
    Level 31  
    Ale mi problem, silnik spalinowy... po prostu zamontuj silnik z kosy spalinowej. Lub z piły spalinowej. Pojedziesz szybciej.
  • #159
    lioncity
    Level 9  
    hmm ten ostatni jest podejrzany, ten koleś kupił go w kartonie na bazarze :)
    ten drugi jest taki sam jak ten pierwszy.
    więc polecam ten pierwszy.
    są filmiki na youtub'a więc wiesz jak chodzi.
    pozdrawiam.
  • #161
    maciek16s51
    Level 9  
    Najlepsze silniki to niemiecki IFA od simsona s51 i od czeskiej jawki 50

    Dodano po 18 [minuty]:

    ale jeszcze bym ci proponował kupić zatarty silnik od simsona lub jawki następnie kupić zestaw naprawczy i samemu złożyć go od podstaw w ten sposób będziesz wiedział co w nim siedzi sam go będziesz mógł naprawiać zestaw naprawczy kosztuje ok.250-300zł. Jak chcesz to pisz chętnie udzielę porad.
  • #162
    telemah
    Level 27  
    Ja zaś polecam silniki 4-suwowe od agregatów z poziomym wałem.Choćby GX100 (oryg honda lub tańszy klon) nadaje się idealnie po usunięciu szarpaka zbiornika paliwa i oryg obudowy filtra powietrza otrzymujemy mały (naprawdę nieduże wymiary) zwarty napęd.Nawet silnik o poj 160CCM można władować do roweru waga silnika nie przekracza 10-11kg dla porównania silnik typu "GNOM" albo silnik od komara waży tyle samo a silniki chińskie do roweru ważą ok 7-8kg więc niewiele mniej. Uzyskujemy napęd trwały b.cichy nie trzeba się bawić w żadne oleje mieszanki itd.. odpala bez problemu fajnie chodzi.Podróbki silników honda kosztują niewiele za 400zł można mieć silnik o poj 160ccm.Jak się skróci wałek i podtoczy lekko koło zamachowe to silnik taki jest na tyle wąski że nie trzeba nawet kombinować z pedałami !! Silniki takie uzyskują max 3500 rpm więc starcza na wał założyć sprzęgło odśrodkowe do dzwonka sprzęgła przykręcamy zębatkę zdawczą 12-13z i łańcuch na tylne koło zębatka 46-50z.Koło o średnicy 26cali musi wykonywać ponad 800 obrotów by uzyskać prędkość ok 60km/h tak więc na kole przy max obrotach warto mieć ok 1000 obrotów czyli przełożenie 3,5-4 wystarczy spokojnie nie trzeba 2 stopniowych przekładni więc pełna prostota. Przełożenie to da nam prędkośc podchodzącą pod 70km/h więcej na rowerze nie ma co się rozpędzać przy piaście tylnej typu "Torpedo" i dodatkowym hamulcu przednim przy użyciu obydwu na raz spokojnie zatrzymujemy pojazd z prędkości ok 60km/h więcej rowerem nie jeździłem więc nie wiem jak się hamuje przy większych prędkościach. Jedynie zamocowanie do ramy wymaga kilku "patentów" poza tym prościzna .

    Ps.Współczuje tym co kupują za 400zł te badziewia chińskie przeznaczone do roweru , te tanie silniki z agregatów są w podobnej cenie po odchudzeniu ze
    zbędnego osprzętu niewiele większe o wiele wytrzymalsze cichsze i o wiele mocniejsze a moment obrotowy pozwala na płynne ruszanie z miejsca itd... itd...
  • #163
    telemah
    Level 27  
    maciek16s51 wrote:
    Najlepsze silniki to niemiecki IFA od simsona s51 i od czeskiej jawki 50

    Dodano po 18 [minuty]:

    ale jeszcze bym ci proponował kupić zatarty silnik od simsona lub jawki następnie kupić zestaw naprawczy i samemu złożyć go od podstaw w ten sposób będziesz wiedział co w nim siedzi sam go będziesz mógł naprawiać zestaw naprawczy kosztuje ok.250-300zł. Jak chcesz to pisz chętnie udzielę porad.


    No tak wszystko zajebiaszczo , ale trzeba by mieć rower który miałby łańcuch z lewej strony !!!! bo silniki z simsona czy jawki mają łańcuch wyprowadzony na PRAWĄ stronę !! Z silników motorowerowych nadają się od biedy nasze polskie 2-biegowe (s38 albo 023) takie jak w komarze motorynce itp... one mają łańcuch z wyprowadzony z lewej strony !! To ważne bo jak ktoś chce zachować możliwość jazdy na pedałach musi mieć silnik z łańcuchem napędowym prowadzonym po LEWEJ stronie , niestety większości piast rowerowych nie da się odwrócić na drugą stronę !!!
  • #164
    piotrdx626
    Level 28  
    Takie silniki w rowerze są za mocne przecież. Tylne koło by nie wytrzymało.
  • #165
    maciek16s51
    Level 9  
    A właśnie tu się z tobą nie zgodze bo przecież rowery mają zębatki i łańcuch z prawej strony a simson i jawa mają tak samo więc w czym problem

    Dodano po 3 [minuty]:

    oczywiście mówie tu o niezachowaniu pedałów tylko jazdy na samym silniku
  • #166
    marekkgb
    Level 10  
    Hej mam pytanie .

    czy kosa spalinowa ma

    1} sprzęgło np. odśrodkowe

    2) sterowanie prędkością obrotową


    3} i w zwiąku z tym czy przy wyłączonym silniku kosy i pracującym łańcuchu
    napędu kosy ( na wskutek jazy rowerem) nastąpi praca silnika kosy
  • #167
    pk999
    Level 10  
    piotrdx626 wrote:
    Takie silniki w rowerze są za mocne przecież. Tylne koło by nie wytrzymało.


    maciek16s51A wrote:
    właśnie tu się z tobą nie zgodze bo przecież rowery mają zębatki i łańcuch z prawej strony a simson i jawa mają tak samo więc w czym problem


    Jest jakiś powód stosowania w motorowerach bardziej wytrzymałych napędów. Simsony mają już po kilka nm. Koło rowerowe przy próbie szybkiego ruszenia zawinęło by szprychy na piaście.

    marekkgb wrote:
    1.(...)
    2.(...)
    3.(...)


    1. tak
    2. tak chodź dość prymitywne
    3. nie ma takiej możliwości
  • #168
    andrzej55
    Level 36  
    Ludzie -czy wy na prawdę macie takie instynkty samobójcze? Na rowerze z silnikiem spalinowym??
  • #169
    telemah
    Level 27  
    Matko ale Wy straszycie tych biednych ludzi jak nie przegną z mocą silnika to nic się nie stanie.Przypomnijcie sobie pierwsze komary ze sztywną ramą , ramę taką można było niemal giąć w rękach !! Piasty z łożyskami rozbieralnymi jak w rowerze felgi z byle miękkiego g_wna itd... a mimo to się to kupy trzymało.Dziś mamy porządne ramy w rowerach szczególnie te z cro-mo są nie do zdarcia , są dostępne za rozsądne ceny obręcze 2-3komorowe . Itd..... Dzisiejszy rower górski średniej jakości (nie mówię o takim za 200zł z marketu) wytrzyma skok z jakiegoś niewysokiego murka czy zjazd po schodach ze sporą prędkością.Spróbujcie tak zrobić motorowerem z "rometu" to zobaczycie jakie one "solidne" były. Skoro te wszystkie motorynki komary ogary itp... nie rozpadały się przy silniku mocy do ok 2KM to tym bardziej solidny rower z dobrą ramą i solidnymi obręczami i piastami wytrzyma .

    Ja miałem rower z 4-suwowym silnikiem od agregatu pojemności 200cm3 i mocy ok 7KM Rama zespawana z 2-ch ram jednej MTB i szosowej jedyne wzmocnienie to dodatkowa poprzeczka pod górną rurą ramy bo między tymi rurami zamontowałem płaski bak - taki w stylu starych wyścigowych maszyn.Obręcze aluminiowe stożkowe 3 komorowe.Tylna piasta własnej roboty przednia normalna rowerowa .Na wale zamocowane było sprzęgło motocyklowe przerobione tak by działało bez oleju później ze sprzęgła łańcuchem motocyklowym na zębatkę napędową przekładnia 1:4,6 Silnik miał 3400 obrotów. Jeździło to sprawnie nic się nie psuło siłę miało taką że orać w polu by tym można :D prędkośc maksymalna
    myślę że z 80km/h ale szybciej niż ok 60-55 nie jeździłem bo od 60-ciu cięzko było tym wyhamować , ale do 50km/h hamulce dawały radę .Warto by było mieć tarczowe hamulce albo bębnowe bo przy jednym typu "torpedo" i dodatkowym ciernym z przodu bezpiecznie mozna było jeździć do wspomnianych 50km/h.

    Silnik od motokosy lub piły spalinowej ma:

    Sprzęgło odśrodkowe
    gaźnik z możliwością płynnej regulacji , ale przy zastosowaniu manetki gazu trzeba trochę go zmodyfikować , usunąć jedną dźwignie i dodać sprężynę , ale to jest pikuś. Niestety trzeba zrobić przełożenie przynajmniej 1:7 czyli na 2 stopniach choc widziałem w sklepie zębatkę napędową 70 zębów od jakiegoś mini crossa !!

    Jak ktoś chce kupić silnik to kupujcie takie do kosy spalinowej ! One zawsze dają się ogołocić ze zbędnych duperel i mają przeważnie do 7-7,5 tyś obrotów żyłka jest zasilana przez przekładnię kątową PRZYSPIESZAJĄCĄ ! Nie polecam silników z pilarek spalinowych bo :

    1- Mają często na samym wale napędowym obroty max rzędu 10 tyś i więcej (nawet do 15.000 ! ) podczas gdy silniki motokos ze względu na przekładnię nie muszą być tak wysoko kręcone więc osiągają max obroty sporo mniejsze (zwykle max do 8 tys).Poza tym silniki pilarek są często zespolone ze zbiornikiem oleju dla łańcucha obudową filtra powietrza itd ! Po prostu w karterze silnika są odp. komory których nie da się często odkręcić !! CZasem pilarki mają odkręcany osprzęt i sam silnik można wydobyć jednak różnie z tym bywa !!! Poza tym motokosy mają znacznie mniejszy szarpak przez co silnik jest mniejszy i węższy a to ważne ! Bo można go zmieścić tak że pedały nie będą nam o silnik haczyć nawet jak silnik zamontujemy b-nisko co jest pożądane ze względu na niski środek ciężkości pojazdu.

    W przypadku silnika ze sprzęgłem odśrodkowym o mocy nie przekraczającej ok 3KM można śmiało montować zębatkę tylną przez przekładki z twardej gumy bezp. na szprychy tylnego koła tak jak w silnikach rowerowych dostępnych w handlu , gdyż takie sprzęgło zapewnia niwelowanie wszelakich szarpnięć !


    W czasie jazdy nie nastąpi uruchomienie silnika bo żeby sprzęgło odśrodkowe zaczęło "ciągnąć" potrzebujesz ok 3000 obrotów a żeby takie osiągnąc musiałbyś biorąc pod uwagę przekładnię koło-łańcuch-sprzęgło ,na samych pedałach zasuwać ok 50km/h a raczej rzadko kto tak zapiernicza . Zawsze możesz zastosować dodatkowy wolnobieg w przekładni silnik -koło wtedy podczas jazdy na pedałach łańcuch napędowy silnika w ogóle się nie pędzie poruszał.
  • #170
    Rob-son
    Level 19  
    A czy nie lepiej jednak kupić stary motorek, albo skuter? Na rowerze przy prędkości 50km/h prędzej się zabije, a czynnik bezpieczeństwa jazdy, nie uzależnia się jedynie od sztywności ramy. Takie jest moje zdanie.
  • #171
    lowbird
    Level 23  
    50 to można jechać na góralu po prostej! pedałując, co bardzo utrudnia utrzymanie równowagi. Z dobrej góry jechałem prawie 60km/h i jedynym utrudnieniem przy hamowaniu jest piasek na asfalcie.
  • #172
    telemah
    Level 27  
    Rob-son wrote:
    A czy nie lepiej jednak kupić stary motorek, albo skuter? Na rowerze przy prędkości 50km/h prędzej się zabije, a czynnik bezpieczeństwa jazdy, nie uzależnia się jedynie od sztywności ramy. Takie jest moje zdanie.


    Jak zastosuje chociaż jeden hamulec tarczowy + drugi jakikolwiek zwykły cierny to bez problemów zahamuje - mowa oczywiście o prędkościach rzędu 50km/h.

    Silnik od motokosy ma moc nawet do 2KM przy pojemności ok 40cm3 pali niewiele
    budowa jego jest prosta jak konstrukcja cepa.Można nowiutki kupić za ok 200zł a używany nawet taniej z częściami nie ma problemu wiele elementów jest zamiennych z innymi silnikami o tej samej pojemności.Dodatkowo ma to elektroniczny zapłon zasilany kołem magnesowym nie trzeba nic regulować ani ustawiać. jedynie trochę gimnastyki będzie przy zamocowaniu tego do roweru i dopasowaniu odp. przekładni ale używając głowy da się to zrobić z użyciem prostych narzędzi typu wiertarka i piłka do metalu. Chińskie silniczki rowerowe są wykonane gorzej niż silniki, również dalekowschodnie ale używane w narzędziach ogrodniczych !!! Wiem co mówię bo już montowałem takie i do rowerów i do skuterków hulajnóg itp. pojazdów.

    Nie dramatyzujcie jeśli nie użyje roweru typu "wigry3" którego ramę można prostować rękoma ponadto nie wstawi za mocnego silnika - a mowa o takim z motokosy o mocy ok 2 do góra 3KM to się nie zabije , ja zwykłym rowerem typu "ukraina" po asfalcie z górki śmigałem nie raz ponad 40km/h i żyję i mam się dobrze.Można spaść z dywanu na podłogę i się zabić :D

    Motorower używany albo skuter to:

    Większe spalanie , większe koszta zakupu
    konieczność rejestracji wykupywania OC
    a dziś po zmianie przepisów trzeba robić motorowerom przegląd przy każdym
    przerejestrowaniu do tego trzeba mieć gdzie trzymać motorower albo skuter
    te plastikowe chińskie kibelki ważą nawet po 90kg jak ktoś nie ma garażu ani czegoś takiego to cienko widzę tachanie po schodach do piwnicy czegoś co waży od 60kg wzwyż.

    Ps.Silnik od motokosy waży po ogołoceniu ze zbędnych "dupereli" ok 4kg !!!
    co powoduje że z wyłączonym silnikiem nie odczuwa się ciężaru , dodajmy 1-1,5kg na przekładnie i mamy max 6kg , silniki rowerowe dziwnym trafem mimo nie posiadania skrzyni biegów ważą niemal tyle co silnik z komara czyli ok 10kG.


    Piszę to wszystko bo ja to już przecwiczylem i wiem ze działa i chodzi fajnie i zdecydowanie polecam każdemu kto ma smykałkę i nie straszne mu niewielkie
    robótki ślusarskie naprawdę niewiele potrzeba by takie coś zamontować.

    Tak więc przestańcie już smęcić z tym bezpieczeństwem bo jak użyje solidnej
    ramy piast i obręczy to prędzej się zabije na dzisiejszych plastikowych chińskich skuterkach (już nie raz widziałem jak się łamią jak zapałki) niż na rowerze z silniczkiem o śmiesznej mocy !!!
  • #173
    marekkgb
    Level 10  
    Dzięki Bardzo Telemach.

    Mam jeszcze jedno pytanko . silnik ma tu być tylko wspomaganiem jazdy np. pod górkę. Jako że w sezonie jeżdę owerem do pracy a mam ok 15 km i już kondycja nie ta. .
    Głównie to trasa po parkach i ścieżkach rowerowych.
    W związku z tym chodzi chałas takich cudeniek?
    Czy może on być w jakiś rozsądnych granicach? a może jakiś inny cichszy silnik da się zaadoptować?

    Bo skuter czy motorower to niewypada do jazdy po parkach, ścieżkach.
  • #174
    andrzej55
    Level 36  
    Bardzo fajnie,że koledze Telmach chce się tak kombinować.Osobiście zapitalałem w tamtym roku na rowerku 50km dziennie. Dalej będę namiawał, co50km/h trochę to niebezpieczne!(Niestety w stresowych sytuacjach nie da się wyhamować i pierdzielenie o hamulcach tarczowych nic do tematu według mnie nie wnosi).
  • #175
    telemah
    Level 27  
    Po kolei:

    Pierdzielenie to można usłyszeć od niektórych userów !

    50km/h z silnikiem tego typu czy bez to dla hamulców wszystko jedno , jak wspomniałem silnik ten razem z zast. przekładnią będzie ważył 5-6kg, normalne silniki rowerowe rozpędzają rower do 40km/h wiec te dodatkowe 10km/h to nie problem.Poza tym co niektórzy by chcieli zatrzymywać się w miejscu - to niemożliwe.Trzeba myśleć podczas jazdy zaś dwa dobrej jakości hamulce w zupełności wystarczą !!

    Kolego MarekkGb

    Hałas jest zupełnie znośny ale w przypadku silnika z motokosy bo te z pilarek mają mniej skuteczny tłumik, można zastosować wydech z jakiegokolwiek silnika motorowerowego lub rowerowego o podobnej pojemności , tu nawet można zyskać na mocy gdyż oryginalny tłumik z motokosy to prosta puszka z materiałem tłumiącym , nie jest liczony pod max osiągi tego silnika jak ma to miejsce w przypadku silników motocyklowych.Pięknie działał mi silnik z motokosy o pojemności 43ccm z tłumikiem od simsona .


    Ponadto

    motorowerem skuterem motocyklem NIE WOLNO poruszać się ścieżkami rowerowymi .

    Rowerem z silnikiem doczepnym o pojemności do 50cm3 WOLNO poruszać się wszędzie tam gdzie normalnym rowerem czyli WOLNO jeździć po ścieżkach.

    Rower z doczepionym silnikiem o ile ten silnik nie ma więcej jak 50cm3 pojemności
    i użytkownik nie usunął z roweru napędu pedałowego i rower ,może bez problemu poruszać się jak zwykły rower po zgaszeniu silnika , to taki pojazd POZOSTAJE ROWEREM !!! W świetle prawa to taki sam rower jak rower bez wspomagania silnikiem i wszelkie przepisy są identyczne jak przy poruszaniu się rowerem bez dodatkowego napędu.

    Kombinacje ??? zadne kombinacje !!

    Trzeba ogołocić silnik od motokosy ze zbędnych dodatków - czyli osłony oryginalny wielki filtr powietrza i zbiornik paliwa jeśli ktoś chce mieć jakiś własny fikuśny :-) i zamocować ten silnik gdziekolwiek w rowerze byle by mocno się trzymał.

    Na aukcjach i w sklepach motoryzacyjnych i z art. metalowymi są zębatki UNIWERSALNE czyli takie na łańcuch z modułem motorowerowym/rowerowym i otworem 5-8mm który można rozwiercić wedle uznania są także już z gotowym nagwintowanym otworem 10-13mm i do wyboru lewym lub prawym gwintem !!

    najmniejsza zębatka ma 7 zębów , jako zębatkę napędową możemy zastosować jakąkolwiek z modułem motorowerowym lub rowerowym , bez problemu dostaniemy zębatkę 55-60 zębów a jak poszperamy dobrze to dostaniemy bez wiekszych problemów zebatkę 68 lub 72 zęby używaną w tzw. "pocket-bike " należy zwracac jeydnie uwagę na moduł bo te mini-ścigacze mają czasem niestandardowe łańcuchy napędowe.

    W zależności od przełożenia z prostej 1-stopniowej przekładni otrzymujemy dla najmniejszej zębatki zdawczej 7 zębowej :

    7:55 = 7,86
    7:60 = 8,57
    7:68 = 9,7
    7:72 = 10,28

    Więc suma sumarum montujemy pozbawiony zbędnych pierdół silnik do roweru
    do tzw. dzwonka sprzęgła odśrodkowego mocujemy w jakikolwiek sposób byle mocno zębatkę zdawczą 7 zębów. Na tylne koło mocujemy zębatkę napędową, na aukcjach dostępne są zestawy ( w cenie ok 30-40zł) dla silników rowerowych zawierające zębatkę 4 półksiężyce stalowe z otworami + przekładki z twardej gumy pozwalające zamontować zębatkę poprzez tłumienie gumowe na szprychach tylnego koła.Sprawdza się to dobrze , jedynie zamiast oryg. zębatki 46 zębów montujemy do tego uchwytu naszą o 55-72 zębach.Przełożenie 9,7 jest proste do osiągnięcia bo zębatki 7 i 68 zębów są powszechnie dostępne za tą 72 zebową trzeba trochę pochodzić.Przy 7 i 68 z mamy przełożenie 9,7
    co przy max obrotach popularnych silników z kos spalinowych daje

    8.000 / 9,7 = 824obroty
    Przy wyjątkowo wysokoobrotowym silniku (raczej już w pilarkach niż kosach)

    mamy ok 10.000 obrotów

    Więc

    10.000 / 9,7 = 1030 obrotów

    w zależności od ogumienia koło rowerowe 26calowe NIE UWZGLĘDNIAJĄC TARCIA i różnych OBCIĄŻEŃ ZALEŻNYCH musi wykonać niemal 400 obrotów dla prędkości 30km/h dla 60km/h będzie to ok 800 obrotów .Biorąc poprawki na wszystkie występujące opory i kierowcę o wadze do 100kG przy przełożeniu ok 1:10 nie osiągniemy więcej jak ok 50km/h. Nie należy stosować przełożeń mniejszych niż 8,5 bo silnik szybko się zamęczy. Nie słuchajcie teoretyków co pierdzielą wam o podwójnych przekładniach , owszem jak ktoś nie myśli i chce to zrobić na zębatkach typowo rowerowych to tak będzie ale bez problemu za parę złotych są dostępne koła zębate pozwalające osiągnąć przełożenie nawet do 1:10 w jednostopniowej przekładni.


    Jak już mamy przykręconą zębatkę do tylnego koła i drugą do dzwonka sprzęgła
    to zakładamy łańcuch , jeśli silnik zamocujemy możliwie nisko i kąt lini łańcucha w stosunku do osi kół jezdnych nie przekrzacza 25-30stopni a mamy ramę z hakami pozwalającymi na lekkie przesuwanie koła to napinacz jest zbędny.Jeśli mamy ramę z hakami bez możliwości przesuwania koła i/lub linia łańcucha jest bardziej pod kątem lub w przypadku silnika na bagażniku wręcz pionowo ,to wtedy napinacz jest konieczny.

    Jeśli ktoś ma problem z przykręceniem do roweru silnika , 2 zębatek nałożeniem
    i wstępnym napieciem łańcucha, to bez obrazy ale jest tzw. "Kaleką techniczym" i taki człowiek zawsze będzie mówił że taki silnik w rowerze to "kombinacje".Tak to jest jak ktoś ma 2 lewe ręce to za wiele rzeczy musi słono płacić bo sam nie potrafi tego zrobić.Nie sądze by przykręcenie 2 kół zębatych i nałożenie łańcuch było specjalnym wyczynem .


    Życzę miłego dłubania i nieprzejmowania się gderaniem stetryczałych teoretyków.Ja Wam mówię że silnik z motokosy + rower = ekonomiczna przyjemna jazda bez konieczności rejestracji opłacania oc itd... itd...
    zaś sam napęd waży do 5kg co nie przeszkadza w użytkowaniu roweru bez silnika.
  • #176
    andrzej55
    Level 36  
    Kolego Telemach -nie chciałem na ulubionym forum gderać! Jeśli udało ci się taki patencik wykonać -daj zdjęcia! Tylko troszkę dziwne(może ekonomiczne) przerabiać rower na motorower.
    A tak dla fantazji może przeróbka rowera na wachadłowiec?
  • #177
    telemah
    Level 27  
    Drogi Kolego.Zdjęcia mogę Ci wysłać albo zamieścić na forum ale dopiero na wielkanoc bo póki co jestem poza domem.Żadnej filozofii w tym nie ma kawałek łańcucha i dwa koła zębate i dwa proste uchwyty z kawałka blaszki i parę śrub.

    Taka przeróbka ma sens !!! Otrzymujesz pojazd ważący tyle co rower jeżdżący z prędkością do ok 50km/h .W dodatku b. ekonomiczny bo spalający maksymalnie 2l paliwa na 100km.Nie ma problemu z uruchamianiem a żywotność silnika jest całkiem zadowalająca w przeciwieństwie do silników rowerowych można bez problemu ruszyć z miejsca lekko odpychając się jedną nogą przy ruszaniu . Silnik jest na tyle lekki mały i wąski że nie przeszkadza przy klasycznym użytkowaniu roweru.

    Takim pojazd ma wiele zalet w porównaniu z klasycznym motorowerem:

    1-Można jeździć po ścieżkach rowerowych
    2-Nie potrzebujesz tego rejestrować
    3-Nie potrzebujesz wykupywać OC
    4-Nie musisz NIGDY robić żadnych przeglądów
    5-Nie musisz jeździć w kasku (jednak ja polecam jednak go używać)
    6-Motorower waży minimum 50KG a nasz pojazd waży tyle co rower + dod. 5kg
    więc do garażowania starczy piwnica a nawet balkon , można to wsadzić do windy i takie tam .Spróbujcie to zrobić z klasycznym motorowerem czy skuterem.

    Ps.Miałeś kiedyś coś takiego ?? Użytkowałeś ? Jak nie to się nie wypowiadaj bo teoretyków i marudów w Polsce nie brakuje i bez Ciebie ! Ja użytkowałem coś takiego i bardzo fajnie i wygodnie się jeździ koszta eksploatacyjne są właściwie żadne .
  • #178
    marekkgb
    Level 10  
    Dzięki Bardzo

    Zabieram się do dokumentacji.


    I moż coś się urodzi.

    Pozdro
  • #179
    telemah
    Level 27  
    Jak kupisz silnik to na 100% coś się urodzi !! Jak będziesz kupował to kup silnik który ma kompletne sprzęgło z przekładnią taki silnik ma plastikowy nadbudowany przód z wyprowadzeniem na rurę napędową kosy.Wtedy odkręcasz obudowę i masz coś takiego jak widnieje na fotografii gdzie widać silnik ogołocony ze wszystkiego prócz tego nadbudowanego przodu .Odkręcasz to szare z wyprowadzeniem na rurkę napędu motokosy i masz metalową czaszę sprzęgła do niej przymontowujesz zębatkę zdawczą wspomnianą 7 zębową zębatkę uniwersalną dostępną na aukcjach i w sklepach. Na tylne koło montujesz zębatke napędową jak mówiłem są fajne od mini-ścigaczy mają 68 zębów.DO tego łańcuch od komara skrócony na odp wymiar .Właściwie trochę zabiegów wymaga tylko zamocowanie silnika do ramy roweru reszta to pikuś jak masz wiertarkę i piłkę do metalu to sobie to zrobisz bez problemu a jak masz flexa to już sama przyjemnośc.

    Można też kupić taki silnik bez tego przodu z uchwytem na rurę napędową - jest ok ale nie ma czaszy sprzęgła odśrodkowego tzw. dzwonka i trzeba go dokupić w sklepie z częściami do kosiarek koszt ok 10-15zł ale po co dokupować jak można kupić już z tym .

    Ps.Jakiej znowu "dokumentacji " ?? Kupuj silnik od kosy odkręć obudowę wywal fabryczny wielki filtr powietrza i zbiornik paliwa - możesz go wykorzystać jak nie zalezy ci na specjalnej estetyce. Następnie przykręcasz małą zębatkę do sprzęgła silnika dużą do koła roweru skracasz łańcuch pod wymiar zakładasz silnik na ramę zakładasz łańcuch i wio ! Już cała przeróbka z głowy.

    Pozdrawiam i życzę miłego majsterkowania :D
    Silnik spalinowy w rowerze
    Silnik spalinowy w rowerzeSilnik spalinowy w rowerze
  • #180
    andrzej55
    Level 36  
    Zalety kolego Telemach wyłuszczyłes i jestem pod wrażeniem! Troszkę to spalanie jest jakoś duże. 2l/100km to z b. dawnych czasów łykał simsonek skuter -a komfort -w porównania do rowerka nie ma się nijako -czyli drogo.