Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Silnik spalinowy w rowerze

zdzichu.dunaj 16 Mar 2011 14:43 1182759 7418
Optex
  • #181
    telemah
    Level 27  
    Jak się ma ramę stalową a nie alu i zainwestuje w porządne siodło lub amortyzowana sztycę do siodełka to wiadomo że to nie to samo co skuter/motorower ale jest w miarę wygodnie , rower z takim silniczkiem jak mówiłem przybiera na wadze raptem 4-5kg więc jeździ się tak samo jak rowerem tyle że do 50km/h i nie trzeba pedałować.Spalanie podałem zawyżone jak się nie szalało z wielokrotnym ruszaniem z miejsca i nie jeździło się po jakichś bezdrożach to wtedy można zejść ze spalaniem nawet do niemal litra. Niestety skutera czy motorowera jak mówiłem się nie schowa na balkon nie wwiezie windą nie zatacha po schodach parę pięter itd.. poza tym sracje-rejestracje i tego typu atrakcje. Taki rower jest tylko troszke ale naprawdę niewiele droższy w eksploatacji niż rower elektryczny , nad nim też ma przewagę bo każdy wie ile waży silnik elektryczny odp. mocy i akumulator i jak się lipnie jeździ gdy prąd się skończy, a tutaj jak się skończy paliwo to wozimy na rowerze balast 4-5kg a nie 15 czy 20 a to już spora różnica.Rower z niewielkim silniczkiem spalinowym to naprawdę fajny środek transportu dostępny dla każdego za niewielką kasę bez potrzeby jakichkolwiek przepychanek urzędowych uprawnien opłat itp..

    Taki silnik z motokosy jest o wiele mocniejszy i wytrzymalszy niż te rowerowe silniczki dostępne na aukcjach za ok 400zł !! DO tego ceny części i akcesorii do tych rowerowych silniczków kładą na łopatki np. cylinder + Tłok + pierścienie kosztuje ok 100zł , zębatka zdawcza 30zł , sprzęgło ok 40zł itd.. poza tym jakość tych silniczków jest naprawdę mierna !! A wschodniej produkcji silnik od kosy to cały ok 200-230zł a jest naprawdę lepiej wykonany na 1-szy rzut oka widać lepszą jakość nawet po samych odlewach !!

    Dalej Teoretyzujesz bo nie jeździłeś czymś takim !!! Wcale nie jest niewygodnie
    a najfajniejsze to że ten silnik jest BEZOBSŁUGOWY nie trzeba nic ustawiać jedynie można sobie wyregulować niższe obroty jałowe gaźnik jest bezpływakowy nic nie cieknie nie zatopi /zawiesi się pływak działa w każdej pozycji zbiornik paliwa może być gdziekolwiek np. niżej niż silnik.Zapłon jest 100% elektroniczny bezstykowy i zupełnie bezobsługowy , ale zasilany kołem magnesowym które jednocześnie wytwarza prąd dla zapłonu zaś przerwy między magnesami są wykorzystywane przez czujnik do wyzwalania impulsów do cewki zapłonowej która jest zintegrowana z modułem i jako częśc wymienne kosztuje z 15-20zł.
    Można by dalej wymieniać - to są fajne silniczki NIGDY nie miałem z nimi większych problemów nic nie trzeba ustawiać jedynie czasem świecę trzeba wyczyścić/wymienić jak nie chce zapalić to na 99% dlatego że paliwa w baku nie ma

    :D


    PS. WAŻNE !!! DO silnika z motokosy pasuje 99% dzwonków sprzęgłą od pocket-bike !!! Czasem rozstaw śrub różni się o 3-4mm wystarczy lekko rozpiłować otwory sama średnica dzwonka i korpusy pasuje do tych silników
    jakie dodałem na fotkach ! Tak więc mocujemy silnik z motokosy do roweru i kupujemy łańcuch od pocket-bike dzwonek sprzęgła i tylną zębatkę 68 zębów.
    Dzwonek sprzęgła ma już zębatkę 7 zębów którą oczywiście można wymieniać .
    Trzeba tylko przykręcić dzwonek sprzęgła z pocket-bike do korpusu silnika motokosy na tylne koło roweru przykręcić zębatkę założyć łańcuch i WIO !!! Nic więcej nie trzeba robić !!!

    http://www.bimoto.pl/index.php?s=1

    http://www.telektus.brda.net/4suw/index.html

    http://allegro.pl/silnik-rowerowy-40-2cm3-tle43-do-roweru-od-ss-i1515240446.html

    To ostatnie to silnik właśnie taki do motokosy za 230zł z doczepionym kawałkiem ceownika z uchwytem dociskowym i rolką , jak widzimy producent życzy sobie "jedynie" 350zł za parę śrub pół metra ceownika i rolkę napędową.

    Wiele firm produkuje takie napędy w oparciu o silniki z narzędzi ogrodniczych czy różnych agregatów.
  • Optex
  • #182
    Magic44
    Level 11  
    Wzrosty cen paliw i mnie zmuszają do drastycznych cięć wydatków. Początkowo myślałem, żeby przesiąść się z samochodu na skuterek, potem jednak zacząłem zastanawiać się nad napędem spalinowym do roweru (dedykowane, które widziałem tego sporo w Holandii). Na alledrogo niestety chińszczyzna, która zresztą wcale nie jest taka tania. Potem rozmyślania nad przeróbkami, a tu proszę, temat na elektrodzie istnieje i ma się dobrze. Widzę, że nie tylko ja kombinuję.
    Po przeczytaniu wątku stwierdzam, że należy pójść drogą kolegi telemah. Przeróbka moim zdaniem nie będzie trudna. Mam dobrze wyposażony warsztacik. Zastanawiam się jedynie nad jednąstką napędzającą to ustroistwo. Bardzo dobre zdanie mam na temat sprzętu stihl, jednak ceny podkaszarek używanych wahają się w granicach 400-500 zł. Myślę tu o mocy 1,5 KM ale czy to wystarczy aby nie "wspomagać" siłą mięśni przy większych podjazdach? Nad wyborem silnika kieruję się wytrzymałością i przede wszystkim dostępnością części zamiennych/naprawczych. Dlatego rozważam również tańszą alternatywę - Partner. Co sądzicie o tej firmie? Telemah, jakich Ty silników stosowałeś i jakich mocy?
    Pozdrawiam.
  • #183
    marekkgb
    Level 10  
    Hej


    Mam Pare pytań jak zwykle.

    1>TELEMACH W silniku przedstawionym przez Ciebie, Takie można kupić
    na allegro
    za ok 200 zł. Ale brak tam jest obudowy sprzę gła
    odśrodkowego "dzwonka" gdzie taki dostać?

    2> Tak się składa że przypomniałem sobie, że mam uszkodzony silnik od
    KOSA SPALINOWA MAKITA DBC 300 .TRoche mało mocy ma
    seryjnie.Ale chyba na początek ujdzie. w związku z tym mam pare
    pytań ?

    a> Silnik spalinowy w rowerze

    Dodano po 15 [minuty]:

    1> jako że się nie znam na kosach ten przedstawiony elelment to obudowa sprzęgła , i czy w nim są te płytki odśrodkowe sprzęgła ? aha i ma minimalny luz osiowy- czy taki luz jest normalny?

    2> pyatani odnośnie zapłonu. wyłącznik zapłonu jest chyba sterowany
    minusem po przez wyłącznik w manece. jesli przewód idący od cewki zapłonowej do manetki dam bezpośrednio na mase świecy to jest iskra, notmiast gdy świece przyłoże do bloku silnika a przewód minusowy też gdzieś do bloku w innym miejscu to nie ma iskry? coś jest nie tak czy ja coś żle zrobię
  • #184
    telemah
    Level 27  
    Już odpowiadam .

    Co do tej MAKITY to:

    Masz kpl. sprzęgło z dzwonem wystarczy że na to co wystaje z silnika umocujesz zębatkę czy koło na pasek. Ten przewód od cewki to nic innego jak jedno z wyprowadzeń cewki zapłonowej zwierając go do masy gasisz silnik.UWAGA !

    Piszesz, że ta makita ma 1,7KM biorąc poprawkę na to że jest używana to niech ma te 1,5kM czyli tyle co "komarek" , z takiej mocy nie osiągniesz prędkości większej niż ok 45km/h i niestety musisz zapewnić obroty na kole 450-500 obrotów na minutę inaczej nie wykorzystasz pełnej mocy silnika.
    Jeśli silnik ma 10.000 obrotów co w przypadku tej makity jest b.możliwe , to czeka cię konstrukcja przekładni 1:20 .Z tego właśnie powodu nie nadaje się za bardzo wiele silników z pił spalinowych.Musisz mieć silnik osiągający max 7.000-7.500 rpm inaczej sprawa przeniesienia napędu nie będzie już tak prosta, te silniki polecane przeze mnie mają max 7400 obrotów i wymiary sprzęgła pasujące do dzwonków i przekładni z pocketa wystarczy skręcić do kupy i założyć na rower.

    Nie warto pchać się w silniki znanych marek np. "Stihl" itp , bo ich trwałość przy użytkowaniu jako napęd pojazdu nie będzie wcale dużo większa niż takiego silnika za dwie stówy , poza tym części są drogie.Na silniku takim jak na obrazkach
    (za ok 230zł) kolega przejechał ponad 5.000km ,silnik jest już niemal całkowita "dętka" ma na oko może z połowę początkowej mocy i b. ciężko już zapala.Tak więc przebieg na poziomie motorowerów polskich jak na silnik za tak kasę jest moim zdaniem całkiem ok.Nic się nigdy powazniejszego nie popsuło mu w tym silniku raz wymienił tylko szczęki sprzęgła odśrodkowego i sprężynę , teraz musi kupić sobie zestaw naprawczy ,zestaw naprawczy = prawie cały silnik tylko bez osprzętu . Taki Zestaw naprawczy to koszt 90zł warto dodać ze do silniczka rowerowego z aukcji takiego za 440zł sam komplet tłok+cylinder kosztuje ponad 100zł - my za tą kasę mamy cały nowy silnik bez osprzętu (bez gaźnika zbiornika paliwa zapłonu koła zamachowego i tłumika)


    Zalety silnika motokosy nad rowerowym silnikiem takim za 440zł

    -Nie zajmujemy jednej manetki hamulca na sprzęgło w rowerowym silniczku
    jest zwykłe sprzęgło 1 tarczowe z wkładkami z jakiegoś gównianego tworzywa
    które raz dwa się wyciera

    -Nie mamy dodatkowych oporów jazdy sprzęgło odśrodkowe przy zgaszonym silniku przecież nie trze o nic! , zaś sprzęgło z silniczka rowerowego to najprostsze sprzęgło cierne i nawet wciśnięte przy jeździe na pedałach stawia pewien opór !!!

    -Większa moc silnika i większa jego trwałość lepsza jakość odlewów co widać
    na 1-szy rzut oka ! Łatwe uruchamianie szarpakiem możliwy start z miejsca!

    -Tanie i dostępne części zamienne zestaw naprawczy obejmujący niemal 2/3 silnika kosztuje ok 90zł !

    -Lepszy gaźnik bezpływakowy ciśnieniowy nic nie cieknie nie zawiesi się pływak
    po wypaleniu resztek paliwa z cylindra i zastosowaniu kranika paliwa w ogóle ni czuć paliwem , a z pływakowej komory gaźnika zawsze coś paruje !!! Gaźnik się sam nie rozreguluje , łatwiej zapalać silnik.

    -Silnik lżejszy od rowerowego , taki z motokosy z metalowym dzwonkiem sprzęgła bez paliwa waży ok 4kg.

    -Niższa cena o ok 140zł !

    Wady w porównaniu z rowerowym

    -Konieczność wykonania uchwytów silnika i kilku niewielkich przeróbek
    -Jest minimalnie głośniejszy - ale łatwo go wyciszyć w razie czego


    Do takich silników co pokazałem na zdjęciach pasuje dzwonek sprzęgła od pocket-bike !! Zwykle wystarczy po prostu go przykręcić do obudowy silnika śrubkami M6, Czasem trzeba rozpiłować otwory obudowy dzwonka o ok 2mm bo czasem się zdarza że obudowa dzwonka ma otwory w mniejszej odległości o ok 4mm więc wystarczy rozpiłować każdy na zewnątrz o ok 2mm i już.Średnica dzwona pasuje Przy oryg. sprężynie sprzęgło włącza się przy ok 2.500 obrotów więc niemal na styk , bo oryg. dzwonek sprzęgła od takiej motokosy ma o ok 0,8mm więcej luzu :-) i sprzęgło włącza się przy obrotach ok 2800-3000, polecam więc minimalne zmniejszenie obrotów jałowych silnika śrubką w gaźniku oznaczoną duża literą L - nieco wiecej jak pół obrotu w prawo obroty jałowe wtedy spadną do 1600-1700 można jeszcze trochę ale lubi wtedy zgasnać gdy jest zimny .

    Zresztą jak dobrze poszukacie w necie to zobaczycie po wymiarach sprzęgła kosy i dzwonka z pocketa że pasuje to do siebie !!

    Do dzwonka sprzęgła pocketa można sobie przykręcić zamiast zębatki koło pasowe wystarczy że koło pasowe zespawamy z kawałkiem pręta gwintowanego lub śruby M13 z lewym gwintem i wkręcimy w dzwonek od pocketa i już. ! Nie polecam przełożenia mniejszego niż 1:10 przy dzwonku mamy zębatkę 7 lub 6 zębów zębów na tył wrzucamy ogólnie dostępną 68 zębów też od pocket-bike i mamy przełożenie niemal 1:10 a przy 6:68 1:11 z groszami daje nam to ok 740 (lub ok 670) obrotów na kole .idealniee byłoby 1:13 ale wtedy trzeba przekładnię dać - taka od minibike też pasuje bez przeróbek zawiera już dzwonek sprzęgła i przekładnie łańcuchową 1:3,5 w szczelnej aluminiowej obudowie

    Mamy więc 7400/3,5 = ok 2110 obrotów
    Na wyjściu przekładni mamy zębatkę 17zębów co przy zębatce napędowej 68 zębów daje nam przełożenie ok 14 więc 7400/14 daje nam 528 obrotów na kole więc ok 50km/h ze sporym zapasem mocy i znacznym momentem przydatnym przy ruszaniu z miejsca !!

    Teraz zestawienie kosztów

    Silnik nowy- 230zł
    Dzwonek sprzęgła pocket - 25-30zł lub do wyboru Przekładnia pocket- 45-50zł
    Zębatka tylna 68 zębów - 18-25zł
    łańcuch 18-20zł
    Jakaś manetka gazu + linka - ok 20-25zł

    Więc od 310-345zł i mamy już WSZYSTKO czego nam potrzeba i zeszliśmy
    160-110zł poniżej najtańszego rowerowego silniczka - z odlewami z jakiegoś szarego szajs-metalu itd. są do niego drogie i g_wnianej jakości części , Nie słyszałem by ktoś zrobił więcej niż 2.000-2.500km takim rowerowym silnikiem nasz silnik wytrzyma przynajmniej 4.000km a jak się skończy to za 9 dych mamy zestaw naprawczy , a za tyle to do rowerowego silniczka kupimy sam cylinder !

    BARDZO WAŻNE !!! - Te silniki co podałem są sprawdzone , żywotne ,tanie inne silniki nie są tak kompaktowo zbudowane - i są szerokie przez co można je zamontować jedynie na bagażniku bo zamontoane w ramie będą nam przeszkadzać w ew. pedałowaniu.

    Ps.Silniki z makity są zaawansowane technicznie najczęściej mają 100% sterowanie membranowe , bdb gaźniki .....ale są zwykle bardzo wysokoobrotowe I stosunkowo DELIKATNE !! Części zamienne drogie jak cyl + tłok do makity kosztuje tyle co cały silnik podany przeze mnie na obrazkach !!! Przerabiałem tylko takie jak na zdjęciach i wiem co do nich pasuje inne silniki to już loteria i dopasowywanie wszystkiego !

    Ciekawostka w sprawie MOCY ! -Znajomy przerabiał identyczny silnik jak w moich fotkach na silnik modelarski i biorąc pod uwagę siłę ciągu na konkretnym śmigle i porównaniu z ciągiem silnika który był kiedyś obmierzony na profesjonalnej hamowni określił moc takiego jak na moich fotkach silnika z motokosy na ok 2,5KM co przy poj 42cm niezły wynik.Na obudowie jest niby wpisane 3,5kM ale to
    nie jest prawda !!

    Jak ktoś chce "Pełen wypas" to są silniki ,np. hondy 4 suwowe .Do roweru z powodzeniem bez żadnych przeróbek ramy można wpakować silniki takie jak GX25 ,GX50,GXH50,GX100.Jednak koszt to ok 1.200-1.700zł w zależności od konkr. modelu.Są również tanie klony hondy i np. 4 suw marki "KIPOR" o pojemności 50-100ccm i mocy 2,5-3,5KM można kupić za 500-700zł w zależności od poj. Takie małe czterosuwy są b. oszczędne a najważniejsze,że hałas jest o wiele mniejszy , mają większy moment obrotowy i niskie obroty na poziomie max 5.000 Silniki te mają wał z klinem jak się trochę poszpera to znajdzie się kilka sprzęgieł od skuterów/motocykli /quadów w cenie 50-100zł które bez przeróbek da się założyć (jeden z rowków wielowypustu wykorzystuje się pod klin wału silnika trzeba tylko znaleźć sprzęgło z otworem osadzeniowym takim jak średnica wału silnika albo mniejszym i rozwiercić pod wymiar .

    Pozdrawiam konstruktorów :D W razie dalszych pytań odpowiem , ja już nawet z jednym znajomym wrzuciliśmy silnik czterosuwowy 200ccm na rower !!

    :D
  • #185
    marekkgb
    Level 10  
    hej

    p. TELEMAH

    Oto dane tego silnika

    Silnik spalinowy w rowerze


    Wiem że ma mało mocy i zbyt wysokie obroty, ale jest stosunkowo mały, lekki i na sam początek majsterkowania jako prototyp do spr swoich umiejętności jako majsterkowicza motorowerów powinien być ok. Jako że jesteś specjalistą w tej dziedzinie jakie zaproponowałbyś przełożenie? jakie zębatki? Przy czym silnik ten nie ma być jakimś demonem prędkości i mocy. Prędkośc max jaką chciałbym uzyskać to ok 25÷30 km/h na prostej,równej asfaltowej nawierzchni. Ale jak pisałem wcześniej ma on być tylko wspomaganiem do pracy mięśni .Gdyż do pracy jak już pisałem w jedną stronę mam ok 15 km drogi i większość pod górkę. Ale za to spowrotem z pracy jest z górki :-) ZAstanawiałem się nad tymi zębatkami z pocket bików . Mój kolega miał pocetbika, ale ten łańcóch nie wyglądał na godny zaufania ( taki malutki i chiński) . MoZe zastosować łańcuch rowerowy? Ale nie wiem jak z dostępnością kół zębatych (najpierw muszę znać ich wymiary) Chce też zastosować ślizg dla łańcucha gdyż taki posiadam z łańcucha rozrządu silnika.Ze względu zamontować silnik , lepiej w ramie pod kątem do osi koła czy pionowo na tylnim bagażniku? Aha i mój roer to GIANT CYPRESS na kołach 700*40C R28 czyli na 28 calach. Zgóry dzięki .

    Ps. Doszłem do tego z tym zapłonem. W Fiatach które serwisuje nie ma aż tak skomplikowanej elektroniki :-) :D

    Pozdrawiam
  • Optex
  • #186
    telemah
    Level 27  
    Już odpowiadam !

    Więc łańcuch z pocket-bike jak kupisz dobrej jakości to wytrzyma ludzie robili elektryczne pojazdy o mocy ok 1KW (niemal 1,4KM) i sobie radził silnik pocketa ma od 2-3km.Właśnie silnik pocketa- od razu piszę że on się nie nadaje do roweru bo jest tragicznej jakości czasem się zdarza że nowy silnik w ogóle nie daje się uruchomić , gaźnik jaki tam montują woła o pomstę do nieba i przez niego wiele tych motorków ma problem z równą pracą i zapalaniem silnika!! Poza tym silnik pocketa ma ok 10.000 obrotów na wale korbowym, poza tym jest ten silnik dziwnie skonstruowany i dość długi i szeroki przez co ciężko jest go rozsądnie umiejscowić w rowerze.

    Jak ktoś zakupi przekładnię do pocket-bike -to można sobie wybrac taką co ma łańcuch szeroki o module takim jak motorowerowe/,motocyklowe łańcuchy oczywiście tylną zębatkę też wtedy trzeba dać na taki łańcuch , i tutaj przy przekładni nie jest problemem to że nie ma zębatek na taki łańcuch większych jak 60zębów , ale w przypadku zwykłego dzwonka sprzęgła bez przekładni stosując zębatkę 68zębów zmuszeni jesteśmy do zastosowania łańcucha węższego bo stosując dzwonek bez przekładni nie uzyskamy inaczej odp. dużego przełożenia.

    Teraz Twój silnik od makity

    a więc

    Nie jest źle ! Na samym sprzęgle masz obroty 7.500 więc tylko 100 obrotów więcej niż w tych tanich silnikach co ja polecam , 11.000 obrotów masz już za przekładnią na elemencie tnącym.Moc silnika jak byk 1.15KW czyli tylko 1.56KM przy takiej mocy prędkość maksymalna będzie na poziomie 40-45 km/h.Musisz mieć na kole obroty rzędu 550 czyli przekładnia ok 14 no na upartego 13.Tak więc musiałbyś zastosować przekładnię taką jak w pocket-bike i na kole zębatka 68 zębów.Jednak zdejmij dzwonek sprzęgła i zmierz średnicę szczęk sprzęgła bo nie wiadomo czy taka przekładnia od pocketa podejdzie (do tych silników z fotek pasuje bez problemu) jak nie - to czeka Cię samodzielne konstruowanie przekładni Wtedy idziesz do sklepu motocyklowego kupujesz sobie zębatki jakie chcesz na jaki łańcuch chcesz do tego musisz skombinować jakieś wałki można zrobić je nawet ze zwykłych prętów na metry o odp średnicy .Jakieś łożyska do tego .
    Widzisz właśnie dlatego jest takie ważne jaki silnik zastosujemy bo kupić dzwonek sprzęgła czy gotową przekładnię i ew. rozpiłować otworki mocujące i skręcić jedno z drugim to jest prościzna a zrobić całą przekładnie samemu dobierać dzwonek sprzęgła itd... to już trochę więcej roboty i myślenia.

    Mocniejszy silnik mimo takich samych obrotów wymaga mniejszego przełożenia
    bo wtedy przy mocy 2,5KM ograniczanie obrotów na kole do 500 ogranicza prędkośc do max 45-50km/h a z silnikiem 2,5KM spokojnie i bez wysiłku będzie rower pruł 60-65km/h przy obrotach koła ok 650-700 o ile 1:10-11 można uzyskać za pomocą 1-stopniowej przekładni o tyle 1:14 już wymaga 2 stopni bo nie ma zębatek większych jak 68 zębów.Choć widziałem kiedyś na aukcji zębatki 72 albo 75 zębów do jakiegoś mini-quada jednak to był raczej wyjątek!!


    Na początek rozkręć sprzęgło i pomierz no i ściągnij obudowę to zobaczysz czy w ogóle jest do czego inny dzwonek przykręcić.Chyba że odetniesz ten wystający wałek na napęd elementu tnącego i do istniejącego dzwonka sprzęgła przyspawasz CENTRYCZNIE na stałe zębatkę do pocketa z obciętym gwintem -są takie z 6 lub 7 zębami dostępne za ok 9-10zł na aukcjach dokup zębatkę 68zębów i łańcuch ten wąski ale lepszej jakości za 25-30zł kupisz już w miarę normalny. Jednak przy takim przełożeniu nie wykorzystasz mocy silnika i prędkość będzie ok 30-35km/h a przy ruszaniu będziesz musiał się lekko odpychać jeśli taka prędkośc Ci styka i pomaganie silnikowi przy ruszaniu z miejsca to kup to co Ci zaleciłem i do roboty.Sam silnik zamontuj jak Ci wygodnie ja np. montowałem zawsze w trójkącie ramy ale niektóre silniki są za szerokie i przeszkadzają przy ew. jeździe na pedałach .Jak silnik jest wąski to wtedy można go umiescić nisko w ramie wtedy łańcuch napędowy jest pod niewielkim kątem i w przypadku wykonania uchwytów w sposób umożliwiający niewielkie naprężenie łańcucha odpada Ci prowadnica/napinacz. Przy pionowym prowadzeniu łańcucha niemal zawsze konieczne są prowadnice .

    Używając zębatek rowerowych czeka cię 2-stopniowa przekładnia bo najmniejsza zębatka rowerowa powszechnie dostępna to 14 zębów a największa to 52 zęby - tyle mają największe zębatki suportu tzw. blaty :D więc najwięcej da się wycisnąć za pomocą zębatek rowerowych przełożenie ok 1:13,5 i to przy 2 stopniowej przekładni !! Już na zębatkach motorowerowych masz większe pole do popisu bo na typowy szeroki łańcuch taki jak w simsonie/komarze/WSK itp. masz najmniejszą zębatkę zdawczą tzw. uniwersalną z otworem do samodzielnego rozwiercenia ma 8 zębów a największa zębatka napędowa na koło ma 56 zębów
    więc na jednym stopniu możesz wykręcić przełożenie 1:7 a na dwóch stopniach aż 1:49 !
  • #187
    marekkgb
    Level 10  
    No właśnie sprzęgło jest zbudowane nie z okładzin ściernych, a z 3 płytek
    odśrodkowych i czy takie są dobre w sensie konstrukcyjnym.


    Silnik spalinowy w rowerze



    No i chciałbym zostawić ten dzwonek, po co kombinować. Dobiorę tylko zębatkę i przyspawam, dzwonek daje taką możliwość.
  • #188
    telemah
    Level 27  
    To takie uproszczone sprzęgło, może być swoją rolę pełni tyle że przy takim ze sprężyną można poprzez jej zmianę zmieniać charakterystykę pojazdu i ustawić niemal dowolną prędkość obrotową przy której silnik zaczyna ciagnąć. Przyspawaj zębatkę 6 zebów od pocketa mniejszej już nie ma a na tylne koło daj zębatkę 68 zębów łańcuch ten pocketowy wytrzyma spokojnie Twój silnik ma 1,5 konia więc niecałe 2/3 mocy przeciętnego silnika od pocketa. Myślę że prędkość osiągniesz rzędu ok 40km/h.
  • #190
    telemah
    Level 27  
    Zębatka jest ok do sprzęgła umocuj tą małą 6 zębów i do tego łańcuch od pocket bike zwróć uwagę na długość łańcucha bo jeden może nie starczyć na długość.

    Ps.W tym dziale nie da się wcisnąć przycisku "Pomógł" ale mi na tym specjalnie nie zależy, jak coś wiem to się chętnie dzielę wiedzą z innymi.

    Czekam więc na wrażenia z 1-szej jazdy , jak mówiłem wróżę Ci prędkość 40km/h.
  • #191
    Dawid90u
    Level 23  
    Telemah, dało by załatwić jakieś zdjęcia z twojej konstrukcji roweru? Z chęcią bym zobaczył jak Ty to zrobiłeś. Pozdrawiam :)
  • #192
    telemah
    Level 27  
    Pisałem już że ew. zdjęcie po wielkanocy bo nie ma mnie w domu do świąt. Swoją drogą nie ma co fotografować silnik z motokosy dzwonek sprzęgła z mini-bike zębatka na tylnym kole przykręcona do szprych przez gumę i kawałek łańcucha.
    Nic tam więcej nie trzeba jak ktoś kupi przekładnię od pocketa to już ma tzw. pełen luksus . Jeszcze raz powtarzam kupujesz silnik od kosy dokręcasz dzwonek od pocketa albo najlepiej przekładnię silnik mocujesz na rowerze do tylnego koła przykręcasz zębatkę napędową zakładasz łańcuch i jakąś manetkę gazu na kierownicę ja mam od komara. Odpalasz silnik siadasz na rower lekko się odpychasz nogą i dodajesz gazu no i jedziesz jak się zatrzumujesz puszczasz gaz i naciskasz hamulec, sprzęgło jest automatyczne-odśrodkowe więc nic nie musisz więcej robić.

    Tyle na ten temat wszystko już wczesniej zostało omówione w najdrobniejszych szczegółach.
  • #193
    marekkgb
    Level 10  
    Już wysłałem zamówienia.

    Jeszcze raz dzięki Telemah,

    jak co to jestem mechanikiem w serwisie fiata.

    Pozdro
  • #194
    KdF
    Level 16  
    Mam kolegę, również zapaleńca takich wynalazków który zmontował podobną konstrukcję lecz z silnikiem elektrycznym. Bardzo spodobał mi się jego pomysł z rozwiązaniem napędu. Napędzane było koło przednie poprzez przekładnię pasową. Jako przednie koło zastosował koło tylne (konieczne było lekkie rozgięcie widełek) dzięki czemu podczas jazdy bez napędu silnik nie stawiał żadnych oporów. Do zębatki zamocował koło pasowe od pralki automatycznej, a na silniku zostało przyczepione koło dorobione u tokarza.
    Nie słuchaj tych wszystkich pesymistów widzących same kłody pod nogami i skup się na wynalazku. Jak już wyjedziesz to będzie to przyjemniejsze od jazdy sprzętem za tysiące złotych. POWODZENIA
  • #195
    telemah
    Level 27  
    Kolego KDF śmieszne rzeczy piszesz ! Ciekawe jak się w widełki przednie zmieściła tylna piasta w dodatku z przykręconym kołem napędowym z pralki !!!!

    Co ma do rzeczy zamontowanie napędu na przednim kole do braku oporów podczas jazdy ?? Jak nie masz w napędzie żadnego sprzegła albo chociaż sprzęgła 1-kierunkowego pod postacią wolnobiegu to i tak przy pedałowaniu będziesz tracił siłę napędzając silnik elektryczny ! No chyba że Twój znajomy ma jakiś cudowny rower w którym się przednie koło kręci niezależnie od tylnego :D:D Ludzie nie piszcie takich głupot bo biegunki ze śmiechu można dostać !!

    Ps.Przedni napęd ma sens jedynie w przypadku silnika bezszczotkowego wplecionego bezpośrednio w koło roweru !!
  • #196
    KdF
    Level 16  
    Może jest dla Ciebie tajemnicą ale tylne koło jest "wyposażone" w sprzęgło jednokierunkowe, a co za tym idzie silnik może napędzać koło, ale koło już nie będzie napędzać silnika.Jeśli kiedykolwiek miałeś okazję jechać rowerem to z pewnością zauważyłeś że jadąc z górki koło nie napędzało pedałów.
    Co do szerokości widełek to z pewnością nie przeczytałeś zbyt dokładnie mojej odpowiedzi, gdzie w nawiasie widnieje:"konieczne było lekkie rozgięcie widełek".
    Co do samego rowera to faktycznie wg. Twoich kryteriów jest cudowny, bo koło przednie kręci się niezależnie od tylnego. Wyjątek stanowi moment gdy oba są podparte na podłożu. A tak na poważnie to jest to stara "damka" i jeśli ma ktoś ochotę obejrzeć to zapraszam do Jarocina. Na pewno nie będzie również problemu z jazdą próbną.
    Wracając do konstrukcji, zastosowanie napędzanego koła przedniego pozwoli na rozdzielenie napędu nożnego od spalinowego. Jeśli podłączysz silnik do łańcucha rowera to pedały będą się kręcić napędzane silnikiem. Przy 50km/h będzie to niezły młynek.
  • #197
    telemah
    Level 27  
    Chciałbym zobaczyć jakim cudem zmieści się w widełkach przednich piasta tylna Z kołem napędowym od pralki !!!

    Ps.Niezbyt udana koncepcja utrudnia kierowanie rowerem zaś napęd na przód z silnikiem nad kołem = latający na boki przód + duża wywrotność roweru.Miałem silnik "SOLEX" mocowany na przednie koło więc wiem jak wygląda jazda czymś takim.
    A w ogóle to ważna jest też estetyka to że się samemu coś zrobiło to nie znaczy że może to wyglądać jak zlepek części znalezionych po sprzątaniu stodoły.Koło od pralki raczej nie wygląda najspecjalniej.
  • #198
    KdF
    Level 16  
    Myślę że godzina mi wystarczy na zrobienie zdjęć i zamieszczenie na forum. Bądź gotów na mocne wrażenia. Są rzeczy na tym świecie które nie śniły się nawet filozofom.
  • #199
    telemah
    Level 27  
    KdF wrote:
    Myślę że godzina mi wystarczy na zrobienie zdjęć i zamieszczenie na forum. Bądź gotów na mocne wrażenia. Są rzeczy na tym świecie które nie śniły się nawet filozofom.


    No wiesz podniecać się rozwiązaniem typu "Koło od pralki" dokręcone do przedniego koła to raczej nie zamierzam , ciut "dalej" jestem jeśli chodzi o rozwiązania napędu, tak się owszem da - ale to jest gówniane rozwiązanie.Napęd na przód ma sens jedynie w przypadku silnika bezszczotkowego w piaście roweru. Jeździłem rowerem z napędem na przód i trochę lipa to była ! rzucało tym przodem przy zakrętach ciągnęło kierownicę w tą stronę gdzie była przekładnia i wychrzanić się było łatwo na tym bo środek ciężkości wysoko i na samym przodzie. W przypadku silnika z przekładnią pasową/zębatą sensowny jest tylko w napęd na tył.
  • #200
    WITEK1952
    Level 28  
    Witam serdecznie. Kilka lat jeździłem rowerem Ukraina z silnikiem z linku 3. Nie rozumiem docinków. Sprzęt palił 1 l benzyny na 100km. Nie musiałem jeździć w kasku i mogłem na pedałach po lesie. Napinacz dałem na ten orginalny łańcuch rowerowy ponieważ był używany tylko do rozpędzenia się. Przełozenie dobierałem sam. Zbiornik i tłumik był od Komara. Według dołączonego licznika osiągał ok. 50 km/h. Jedynym mankamentem było to, że codziennie musiałem go znosić do ciasnej piwnicy i dlatego go sprzedałem na czym całkiem dobrze zarobiłem. Pozdrawiam.
  • #201
    telemah
    Level 27  
    WITEK1952 wrote:
    Witam serdecznie. Kilka lat jeździłem rowerem Ukraina z silnikiem z linku 3. Nie rozumiem docinków. Sprzęt palił 1 l benzyny na 100km. Nie musiałem jeździć w kasku i mogłem na pedałach po lesie. Napinacz dałem na ten orginalny łańcuch rowerowy ponieważ był używany tylko do rozpędzenia się. Przełozenie dobierałem sam. Zbiornik i tłumik był od Komara.


    No bo silnik radziecki KO jest bardzo dobry i w porównaniu ze swą chińską kopią sprzedawaną teraz za ok 450zł dość żywotny.Sam bym kupił silniczek KO !!! Ich jedyną wadą były awaryjny zapłon (chodzi tu głównie o zewnętrzną cewkę zapł.) jednak bez problemu dało się zastąpić elementy motorowerowymi czy motocyklowymi odpowiednikami.

    Jeśli ktoś ma okazję kupić taki radziecki silnik w cenie do powiedzmy 400zł to jak
    najbardziej POLECAM !!!

    Ps.Nazwa jest super - "KO" = "Krasnyj Oktiabr" czyli Czerwony Październik :D
  • #202
    WITEK1952
    Level 28  
    Zanim go zamontowałem był zalany olejem silnikowym i dlatego pomimo usunięcia go zalewało mi świece. Może to był efekt bogatej ( na dotarciu) w olej mieszanki. Zgodnie z instukcją używałem 1:16 przez tysiąc km. Potem już nic się nie działo.
  • #204
    telemah
    Level 27  
    Ujdzie w tłoku.Ale czemu napęd jest na przód ?? Przecież wolnobieg można założyć bezp. na oś silnika a zębatkę napędową czy też duże koło pasowe przykręcić wprost do szprych przez gumową przekładkę i tyle.

    To rozwiązanie ze zdjęcia jest proste do wykonania , ale niezbyt wygodnie się jeździ z napędem na przód.Jedyny plus za to że nie jest to napęd poprzez rolkę .
  • #205
    KdF
    Level 16  
    Tak jak wspomniałeś - prostota. Z drugiej strony jeśli wolnobieg zamontujesz na osi silnika to i tak trzeba napędzać pasek. Niby nic ale przy napędzie nożnym każdy najmniejszy opór się liczy. Przy przekładni łańcuchowej nie jest tak źle, ale pasowa już pewien opór stawia.
  • #206
    telemah
    Level 27  
    Ja napisałem najprostszą wersję coby nie iść w koszta można sobie znaleźć taką piastę gdzie dodatkowy wolnobieg tyle że odwrócony by działał w drugą stronę zamocujemy po drugiej stronie koła i wtedy przy braku zasilania silnika nic się kompletnie nie porusza !!! W profesjonalnych konstrukcjach stosuje się jeden wolnobieg na zębatce/kole napędowym silnika i dwa niezależne wolnobiegi w zmodyfikowanej osi suportu wtedy wykorzystujemy 1 łańcuch do napędu zarówno nożnego jak i elektrycznego/spalinowego dodatkowo napęd korzysta z przerzutek naszego roweru ! Tyle że aby to wykonać trzeba mieć znajomości u kogoś kto ma dobry zakład ślusarski z maszynami typu tokarka/frezarka.
  • #207
    KdF
    Level 16  
    Tyle że znalezienie takiej piasty nie jest najprostszą sprawą. (w przeciwieństwie do kółka od pralki)
  • #208
    telemah
    Level 27  
    KdF wrote:
    Tyle że znalezienie takiej piasty nie jest najprostszą sprawą. (w przeciwieństwie do kółka od pralki)


    W dzisiejszych czasach znalezienie takiej piasty to jest pikuś bylebyś tylko miał parę złotych na nią , biorąc pod uwagę że nie posiadając koła od pralki musiałbyś je nabyć w sklepie z częściami AGD to ja wolałbym jednak kupić odp. piastę.Dziś można zrobić nawet 2 stopniową przekładnię bez zadnego spawania gwintowania itp. zabiegów są dostępne gotowe pręty z wieloklinami i gwintami wśród zebatek i kół na pasek zębaty też można przebierać i nie kosztuje to wszystko nawet fortuny.Stosowanie rozwiązań typu "koło od pralki" jest zasadne jedynie wtedy gdy już to koło właściwie 2 koła i pasek posiadamy i nie musimy za to płacić.
  • #209
    KdF
    Level 16  
    Jednak jak wszyscy wiemy sensem tego projektu jest zrobienie go bez wielkich nakładów.
  • #210
    telemah
    Level 27  
    Tak więc mówię że jeśli ktoś ma full części AGD na chacie to owszem ! Jednak gdy ktoś miałby kupować taką przekładnie do pralki to wtedy sensu w tym znacznie mniej .