Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik spalinowy w rowerze

doman150 11 Mar 2011 17:45 971532 6484
  • #31 11 Mar 2011 17:45
    telemah
    Poziom 27  

    maciek16s51 napisał:
    Najlepsze silniki to niemiecki IFA od simsona s51 i od czeskiej jawki 50

    Dodano po 18 [minuty]:

    ale jeszcze bym ci proponował kupić zatarty silnik od simsona lub jawki następnie kupić zestaw naprawczy i samemu złożyć go od podstaw w ten sposób będziesz wiedział co w nim siedzi sam go będziesz mógł naprawiać zestaw naprawczy kosztuje ok.250-300zł. Jak chcesz to pisz chętnie udzielę porad.


    No tak wszystko zajebiaszczo , ale trzeba by mieć rower który miałby łańcuch z lewej strony !!!! bo silniki z simsona czy jawki mają łańcuch wyprowadzony na PRAWĄ stronę !! Z silników motorowerowych nadają się od biedy nasze polskie 2-biegowe (s38 albo 023) takie jak w komarze motorynce itp... one mają łańcuch z wyprowadzony z lewej strony !! To ważne bo jak ktoś chce zachować możliwość jazdy na pedałach musi mieć silnik z łańcuchem napędowym prowadzonym po LEWEJ stronie , niestety większości piast rowerowych nie da się odwrócić na drugą stronę !!!

  • #32 11 Mar 2011 19:18
    piotrdx626
    Poziom 28  

    Takie silniki w rowerze są za mocne przecież. Tylne koło by nie wytrzymało.

  • #33 11 Mar 2011 20:45
    maciek16s51
    Poziom 9  

    A właśnie tu się z tobą nie zgodze bo przecież rowery mają zębatki i łańcuch z prawej strony a simson i jawa mają tak samo więc w czym problem

    Dodano po 3 [minuty]:

    oczywiście mówie tu o niezachowaniu pedałów tylko jazdy na samym silniku

  • #34 13 Mar 2011 22:57
    marekkgb
    Poziom 9  

    Hej mam pytanie .

    czy kosa spalinowa ma

    1} sprzęgło np. odśrodkowe

    2) sterowanie prędkością obrotową


    3} i w zwiąku z tym czy przy wyłączonym silniku kosy i pracującym łańcuchu
    napędu kosy ( na wskutek jazy rowerem) nastąpi praca silnika kosy

  • #35 14 Mar 2011 00:38
    pk999
    Poziom 10  

    piotrdx626 napisał:
    Takie silniki w rowerze są za mocne przecież. Tylne koło by nie wytrzymało.


    maciek16s51A napisał:
    właśnie tu się z tobą nie zgodze bo przecież rowery mają zębatki i łańcuch z prawej strony a simson i jawa mają tak samo więc w czym problem


    Jest jakiś powód stosowania w motorowerach bardziej wytrzymałych napędów. Simsony mają już po kilka nm. Koło rowerowe przy próbie szybkiego ruszenia zawinęło by szprychy na piaście.

    marekkgb napisał:
    1.(...)
    2.(...)
    3.(...)


    1. tak
    2. tak chodź dość prymitywne
    3. nie ma takiej możliwości

  • #36 14 Mar 2011 12:11
    andrzej55
    Poziom 34  

    Ludzie -czy wy na prawdę macie takie instynkty samobójcze? Na rowerze z silnikiem spalinowym??

  • #37 14 Mar 2011 16:02
    telemah
    Poziom 27  

    Matko ale Wy straszycie tych biednych ludzi jak nie przegną z mocą silnika to nic się nie stanie.Przypomnijcie sobie pierwsze komary ze sztywną ramą , ramę taką można było niemal giąć w rękach !! Piasty z łożyskami rozbieralnymi jak w rowerze felgi z byle miękkiego g_wna itd... a mimo to się to kupy trzymało.Dziś mamy porządne ramy w rowerach szczególnie te z cro-mo są nie do zdarcia , są dostępne za rozsądne ceny obręcze 2-3komorowe . Itd..... Dzisiejszy rower górski średniej jakości (nie mówię o takim za 200zł z marketu) wytrzyma skok z jakiegoś niewysokiego murka czy zjazd po schodach ze sporą prędkością.Spróbujcie tak zrobić motorowerem z "rometu" to zobaczycie jakie one "solidne" były. Skoro te wszystkie motorynki komary ogary itp... nie rozpadały się przy silniku mocy do ok 2KM to tym bardziej solidny rower z dobrą ramą i solidnymi obręczami i piastami wytrzyma .

    Ja miałem rower z 4-suwowym silnikiem od agregatu pojemności 200cm3 i mocy ok 7KM Rama zespawana z 2-ch ram jednej MTB i szosowej jedyne wzmocnienie to dodatkowa poprzeczka pod górną rurą ramy bo między tymi rurami zamontowałem płaski bak - taki w stylu starych wyścigowych maszyn.Obręcze aluminiowe stożkowe 3 komorowe.Tylna piasta własnej roboty przednia normalna rowerowa .Na wale zamocowane było sprzęgło motocyklowe przerobione tak by działało bez oleju później ze sprzęgła łańcuchem motocyklowym na zębatkę napędową przekładnia 1:4,6 Silnik miał 3400 obrotów. Jeździło to sprawnie nic się nie psuło siłę miało taką że orać w polu by tym można :D prędkośc maksymalna
    myślę że z 80km/h ale szybciej niż ok 60-55 nie jeździłem bo od 60-ciu cięzko było tym wyhamować , ale do 50km/h hamulce dawały radę .Warto by było mieć tarczowe hamulce albo bębnowe bo przy jednym typu "torpedo" i dodatkowym ciernym z przodu bezpiecznie mozna było jeździć do wspomnianych 50km/h.

    Silnik od motokosy lub piły spalinowej ma:

    Sprzęgło odśrodkowe
    gaźnik z możliwością płynnej regulacji , ale przy zastosowaniu manetki gazu trzeba trochę go zmodyfikować , usunąć jedną dźwignie i dodać sprężynę , ale to jest pikuś. Niestety trzeba zrobić przełożenie przynajmniej 1:7 czyli na 2 stopniach choc widziałem w sklepie zębatkę napędową 70 zębów od jakiegoś mini crossa !!

    Jak ktoś chce kupić silnik to kupujcie takie do kosy spalinowej ! One zawsze dają się ogołocić ze zbędnych duperel i mają przeważnie do 7-7,5 tyś obrotów żyłka jest zasilana przez przekładnię kątową PRZYSPIESZAJĄCĄ ! Nie polecam silników z pilarek spalinowych bo :

    1- Mają często na samym wale napędowym obroty max rzędu 10 tyś i więcej (nawet do 15.000 ! ) podczas gdy silniki motokos ze względu na przekładnię nie muszą być tak wysoko kręcone więc osiągają max obroty sporo mniejsze (zwykle max do 8 tys).Poza tym silniki pilarek są często zespolone ze zbiornikiem oleju dla łańcucha obudową filtra powietrza itd ! Po prostu w karterze silnika są odp. komory których nie da się często odkręcić !! CZasem pilarki mają odkręcany osprzęt i sam silnik można wydobyć jednak różnie z tym bywa !!! Poza tym motokosy mają znacznie mniejszy szarpak przez co silnik jest mniejszy i węższy a to ważne ! Bo można go zmieścić tak że pedały nie będą nam o silnik haczyć nawet jak silnik zamontujemy b-nisko co jest pożądane ze względu na niski środek ciężkości pojazdu.

    W przypadku silnika ze sprzęgłem odśrodkowym o mocy nie przekraczającej ok 3KM można śmiało montować zębatkę tylną przez przekładki z twardej gumy bezp. na szprychy tylnego koła tak jak w silnikach rowerowych dostępnych w handlu , gdyż takie sprzęgło zapewnia niwelowanie wszelakich szarpnięć !


    W czasie jazdy nie nastąpi uruchomienie silnika bo żeby sprzęgło odśrodkowe zaczęło "ciągnąć" potrzebujesz ok 3000 obrotów a żeby takie osiągnąc musiałbyś biorąc pod uwagę przekładnię koło-łańcuch-sprzęgło ,na samych pedałach zasuwać ok 50km/h a raczej rzadko kto tak zapiernicza . Zawsze możesz zastosować dodatkowy wolnobieg w przekładni silnik -koło wtedy podczas jazdy na pedałach łańcuch napędowy silnika w ogóle się nie pędzie poruszał.

  • #38 14 Mar 2011 17:08
    Rob-son
    Poziom 19  

    A czy nie lepiej jednak kupić stary motorek, albo skuter? Na rowerze przy prędkości 50km/h prędzej się zabije, a czynnik bezpieczeństwa jazdy, nie uzależnia się jedynie od sztywności ramy. Takie jest moje zdanie.

  • #39 14 Mar 2011 17:45
    lowbird
    Poziom 23  

    50 to można jechać na góralu po prostej! pedałując, co bardzo utrudnia utrzymanie równowagi. Z dobrej góry jechałem prawie 60km/h i jedynym utrudnieniem przy hamowaniu jest piasek na asfalcie.

  • #40 14 Mar 2011 17:57
    telemah
    Poziom 27  

    Rob-son napisał:
    A czy nie lepiej jednak kupić stary motorek, albo skuter? Na rowerze przy prędkości 50km/h prędzej się zabije, a czynnik bezpieczeństwa jazdy, nie uzależnia się jedynie od sztywności ramy. Takie jest moje zdanie.


    Jak zastosuje chociaż jeden hamulec tarczowy + drugi jakikolwiek zwykły cierny to bez problemów zahamuje - mowa oczywiście o prędkościach rzędu 50km/h.

    Silnik od motokosy ma moc nawet do 2KM przy pojemności ok 40cm3 pali niewiele
    budowa jego jest prosta jak konstrukcja cepa.Można nowiutki kupić za ok 200zł a używany nawet taniej z częściami nie ma problemu wiele elementów jest zamiennych z innymi silnikami o tej samej pojemności.Dodatkowo ma to elektroniczny zapłon zasilany kołem magnesowym nie trzeba nic regulować ani ustawiać. jedynie trochę gimnastyki będzie przy zamocowaniu tego do roweru i dopasowaniu odp. przekładni ale używając głowy da się to zrobić z użyciem prostych narzędzi typu wiertarka i piłka do metalu. Chińskie silniczki rowerowe są wykonane gorzej niż silniki, również dalekowschodnie ale używane w narzędziach ogrodniczych !!! Wiem co mówię bo już montowałem takie i do rowerów i do skuterków hulajnóg itp. pojazdów.

    Nie dramatyzujcie jeśli nie użyje roweru typu "wigry3" którego ramę można prostować rękoma ponadto nie wstawi za mocnego silnika - a mowa o takim z motokosy o mocy ok 2 do góra 3KM to się nie zabije , ja zwykłym rowerem typu "ukraina" po asfalcie z górki śmigałem nie raz ponad 40km/h i żyję i mam się dobrze.Można spaść z dywanu na podłogę i się zabić :D

    Motorower używany albo skuter to:

    Większe spalanie , większe koszta zakupu
    konieczność rejestracji wykupywania OC
    a dziś po zmianie przepisów trzeba robić motorowerom przegląd przy każdym
    przerejestrowaniu do tego trzeba mieć gdzie trzymać motorower albo skuter
    te plastikowe chińskie kibelki ważą nawet po 90kg jak ktoś nie ma garażu ani czegoś takiego to cienko widzę tachanie po schodach do piwnicy czegoś co waży od 60kg wzwyż.

    Ps.Silnik od motokosy waży po ogołoceniu ze zbędnych "dupereli" ok 4kg !!!
    co powoduje że z wyłączonym silnikiem nie odczuwa się ciężaru , dodajmy 1-1,5kg na przekładnie i mamy max 6kg , silniki rowerowe dziwnym trafem mimo nie posiadania skrzyni biegów ważą niemal tyle co silnik z komara czyli ok 10kG.


    Piszę to wszystko bo ja to już przecwiczylem i wiem ze działa i chodzi fajnie i zdecydowanie polecam każdemu kto ma smykałkę i nie straszne mu niewielkie
    robótki ślusarskie naprawdę niewiele potrzeba by takie coś zamontować.

    Tak więc przestańcie już smęcić z tym bezpieczeństwem bo jak użyje solidnej
    ramy piast i obręczy to prędzej się zabije na dzisiejszych plastikowych chińskich skuterkach (już nie raz widziałem jak się łamią jak zapałki) niż na rowerze z silniczkiem o śmiesznej mocy !!!

  • #41 14 Mar 2011 23:28
    marekkgb
    Poziom 9  

    Dzięki Bardzo Telemach.

    Mam jeszcze jedno pytanko . silnik ma tu być tylko wspomaganiem jazdy np. pod górkę. Jako że w sezonie jeżdę owerem do pracy a mam ok 15 km i już kondycja nie ta. .
    Głównie to trasa po parkach i ścieżkach rowerowych.
    W związku z tym chodzi chałas takich cudeniek?
    Czy może on być w jakiś rozsądnych granicach? a może jakiś inny cichszy silnik da się zaadoptować?

    Bo skuter czy motorower to niewypada do jazdy po parkach, ścieżkach.

  • #42 15 Mar 2011 09:17
    andrzej55
    Poziom 34  

    Bardzo fajnie,że koledze Telmach chce się tak kombinować.Osobiście zapitalałem w tamtym roku na rowerku 50km dziennie. Dalej będę namiawał, co50km/h trochę to niebezpieczne!(Niestety w stresowych sytuacjach nie da się wyhamować i pierdzielenie o hamulcach tarczowych nic do tematu według mnie nie wnosi).

  • #43 15 Mar 2011 13:04
    telemah
    Poziom 27  

    Po kolei:

    Pierdzielenie to można usłyszeć od niektórych userów !

    50km/h z silnikiem tego typu czy bez to dla hamulców wszystko jedno , jak wspomniałem silnik ten razem z zast. przekładnią będzie ważył 5-6kg, normalne silniki rowerowe rozpędzają rower do 40km/h wiec te dodatkowe 10km/h to nie problem.Poza tym co niektórzy by chcieli zatrzymywać się w miejscu - to niemożliwe.Trzeba myśleć podczas jazdy zaś dwa dobrej jakości hamulce w zupełności wystarczą !!

    Kolego MarekkGb

    Hałas jest zupełnie znośny ale w przypadku silnika z motokosy bo te z pilarek mają mniej skuteczny tłumik, można zastosować wydech z jakiegokolwiek silnika motorowerowego lub rowerowego o podobnej pojemności , tu nawet można zyskać na mocy gdyż oryginalny tłumik z motokosy to prosta puszka z materiałem tłumiącym , nie jest liczony pod max osiągi tego silnika jak ma to miejsce w przypadku silników motocyklowych.Pięknie działał mi silnik z motokosy o pojemności 43ccm z tłumikiem od simsona .


    Ponadto

    motorowerem skuterem motocyklem NIE WOLNO poruszać się ścieżkami rowerowymi .

    Rowerem z silnikiem doczepnym o pojemności do 50cm3 WOLNO poruszać się wszędzie tam gdzie normalnym rowerem czyli WOLNO jeździć po ścieżkach.

    Rower z doczepionym silnikiem o ile ten silnik nie ma więcej jak 50cm3 pojemności
    i użytkownik nie usunął z roweru napędu pedałowego i rower ,może bez problemu poruszać się jak zwykły rower po zgaszeniu silnika , to taki pojazd POZOSTAJE ROWEREM !!! W świetle prawa to taki sam rower jak rower bez wspomagania silnikiem i wszelkie przepisy są identyczne jak przy poruszaniu się rowerem bez dodatkowego napędu.

    Kombinacje ??? zadne kombinacje !!

    Trzeba ogołocić silnik od motokosy ze zbędnych dodatków - czyli osłony oryginalny wielki filtr powietrza i zbiornik paliwa jeśli ktoś chce mieć jakiś własny fikuśny :-) i zamocować ten silnik gdziekolwiek w rowerze byle by mocno się trzymał.

    Na aukcjach i w sklepach motoryzacyjnych i z art. metalowymi są zębatki UNIWERSALNE czyli takie na łańcuch z modułem motorowerowym/rowerowym i otworem 5-8mm który można rozwiercić wedle uznania są także już z gotowym nagwintowanym otworem 10-13mm i do wyboru lewym lub prawym gwintem !!

    najmniejsza zębatka ma 7 zębów , jako zębatkę napędową możemy zastosować jakąkolwiek z modułem motorowerowym lub rowerowym , bez problemu dostaniemy zębatkę 55-60 zębów a jak poszperamy dobrze to dostaniemy bez wiekszych problemów zebatkę 68 lub 72 zęby używaną w tzw. "pocket-bike " należy zwracac jeydnie uwagę na moduł bo te mini-ścigacze mają czasem niestandardowe łańcuchy napędowe.

    W zależności od przełożenia z prostej 1-stopniowej przekładni otrzymujemy dla najmniejszej zębatki zdawczej 7 zębowej :

    7:55 = 7,86
    7:60 = 8,57
    7:68 = 9,7
    7:72 = 10,28





    Więc suma sumarum montujemy pozbawiony zbędnych pierdół silnik do roweru
    do tzw. dzwonka sprzęgła odśrodkowego mocujemy w jakikolwiek sposób byle mocno zębatkę zdawczą 7 zębów. Na tylne koło mocujemy zębatkę napędową, na aukcjach dostępne są zestawy ( w cenie ok 30-40zł) dla silników rowerowych zawierające zębatkę 4 półksiężyce stalowe z otworami + przekładki z twardej gumy pozwalające zamontować zębatkę poprzez tłumienie gumowe na szprychach tylnego koła.Sprawdza się to dobrze , jedynie zamiast oryg. zębatki 46 zębów montujemy do tego uchwytu naszą o 55-72 zębach.Przełożenie 9,7 jest proste do osiągnięcia bo zębatki 7 i 68 zębów są powszechnie dostępne za tą 72 zebową trzeba trochę pochodzić.Przy 7 i 68 z mamy przełożenie 9,7
    co przy max obrotach popularnych silników z kos spalinowych daje

    8.000 / 9,7 = 824obroty
    Przy wyjątkowo wysokoobrotowym silniku (raczej już w pilarkach niż kosach)

    mamy ok 10.000 obrotów

    Więc

    10.000 / 9,7 = 1030 obrotów

    w zależności od ogumienia koło rowerowe 26calowe NIE UWZGLĘDNIAJĄC TARCIA i różnych OBCIĄŻEŃ ZALEŻNYCH musi wykonać niemal 400 obrotów dla prędkości 30km/h dla 60km/h będzie to ok 800 obrotów .Biorąc poprawki na wszystkie występujące opory i kierowcę o wadze do 100kG przy przełożeniu ok 1:10 nie osiągniemy więcej jak ok 50km/h. Nie należy stosować przełożeń mniejszych niż 8,5 bo silnik szybko się zamęczy. Nie słuchajcie teoretyków co pierdzielą wam o podwójnych przekładniach , owszem jak ktoś nie myśli i chce to zrobić na zębatkach typowo rowerowych to tak będzie ale bez problemu za parę złotych są dostępne koła zębate pozwalające osiągnąć przełożenie nawet do 1:10 w jednostopniowej przekładni.


    Jak już mamy przykręconą zębatkę do tylnego koła i drugą do dzwonka sprzęgła
    to zakładamy łańcuch , jeśli silnik zamocujemy możliwie nisko i kąt lini łańcucha w stosunku do osi kół jezdnych nie przekrzacza 25-30stopni a mamy ramę z hakami pozwalającymi na lekkie przesuwanie koła to napinacz jest zbędny.Jeśli mamy ramę z hakami bez możliwości przesuwania koła i/lub linia łańcucha jest bardziej pod kątem lub w przypadku silnika na bagażniku wręcz pionowo ,to wtedy napinacz jest konieczny.

    Jeśli ktoś ma problem z przykręceniem do roweru silnika , 2 zębatek nałożeniem
    i wstępnym napieciem łańcucha, to bez obrazy ale jest tzw. "Kaleką techniczym" i taki człowiek zawsze będzie mówił że taki silnik w rowerze to "kombinacje".Tak to jest jak ktoś ma 2 lewe ręce to za wiele rzeczy musi słono płacić bo sam nie potrafi tego zrobić.Nie sądze by przykręcenie 2 kół zębatych i nałożenie łańcuch było specjalnym wyczynem .


    Życzę miłego dłubania i nieprzejmowania się gderaniem stetryczałych teoretyków.Ja Wam mówię że silnik z motokosy + rower = ekonomiczna przyjemna jazda bez konieczności rejestracji opłacania oc itd... itd...
    zaś sam napęd waży do 5kg co nie przeszkadza w użytkowaniu roweru bez silnika.

  • #44 15 Mar 2011 14:52
    andrzej55
    Poziom 34  

    Kolego Telemach -nie chciałem na ulubionym forum gderać! Jeśli udało ci się taki patencik wykonać -daj zdjęcia! Tylko troszkę dziwne(może ekonomiczne) przerabiać rower na motorower.
    A tak dla fantazji może przeróbka rowera na wachadłowiec?

  • #45 15 Mar 2011 15:39
    telemah
    Poziom 27  

    Drogi Kolego.Zdjęcia mogę Ci wysłać albo zamieścić na forum ale dopiero na wielkanoc bo póki co jestem poza domem.Żadnej filozofii w tym nie ma kawałek łańcucha i dwa koła zębate i dwa proste uchwyty z kawałka blaszki i parę śrub.

    Taka przeróbka ma sens !!! Otrzymujesz pojazd ważący tyle co rower jeżdżący z prędkością do ok 50km/h .W dodatku b. ekonomiczny bo spalający maksymalnie 2l paliwa na 100km.Nie ma problemu z uruchamianiem a żywotność silnika jest całkiem zadowalająca w przeciwieństwie do silników rowerowych można bez problemu ruszyć z miejsca lekko odpychając się jedną nogą przy ruszaniu . Silnik jest na tyle lekki mały i wąski że nie przeszkadza przy klasycznym użytkowaniu roweru.

    Takim pojazd ma wiele zalet w porównaniu z klasycznym motorowerem:

    1-Można jeździć po ścieżkach rowerowych
    2-Nie potrzebujesz tego rejestrować
    3-Nie potrzebujesz wykupywać OC
    4-Nie musisz NIGDY robić żadnych przeglądów
    5-Nie musisz jeździć w kasku (jednak ja polecam jednak go używać)
    6-Motorower waży minimum 50KG a nasz pojazd waży tyle co rower + dod. 5kg
    więc do garażowania starczy piwnica a nawet balkon , można to wsadzić do windy i takie tam .Spróbujcie to zrobić z klasycznym motorowerem czy skuterem.

    Ps.Miałeś kiedyś coś takiego ?? Użytkowałeś ? Jak nie to się nie wypowiadaj bo teoretyków i marudów w Polsce nie brakuje i bez Ciebie ! Ja użytkowałem coś takiego i bardzo fajnie i wygodnie się jeździ koszta eksploatacyjne są właściwie żadne .

  • #46 15 Mar 2011 20:05
    marekkgb
    Poziom 9  

    Dzięki Bardzo

    Zabieram się do dokumentacji.


    I moż coś się urodzi.

    Pozdro

  • #47 15 Mar 2011 21:14
    telemah
    Poziom 27  

    Jak kupisz silnik to na 100% coś się urodzi !! Jak będziesz kupował to kup silnik który ma kompletne sprzęgło z przekładnią taki silnik ma plastikowy nadbudowany przód z wyprowadzeniem na rurę napędową kosy.Wtedy odkręcasz obudowę i masz coś takiego jak widnieje na fotografii gdzie widać silnik ogołocony ze wszystkiego prócz tego nadbudowanego przodu .Odkręcasz to szare z wyprowadzeniem na rurkę napędu motokosy i masz metalową czaszę sprzęgła do niej przymontowujesz zębatkę zdawczą wspomnianą 7 zębową zębatkę uniwersalną dostępną na aukcjach i w sklepach. Na tylne koło montujesz zębatke napędową jak mówiłem są fajne od mini-ścigaczy mają 68 zębów.DO tego łańcuch od komara skrócony na odp wymiar .Właściwie trochę zabiegów wymaga tylko zamocowanie silnika do ramy roweru reszta to pikuś jak masz wiertarkę i piłkę do metalu to sobie to zrobisz bez problemu a jak masz flexa to już sama przyjemnośc.

    Można też kupić taki silnik bez tego przodu z uchwytem na rurę napędową - jest ok ale nie ma czaszy sprzęgła odśrodkowego tzw. dzwonka i trzeba go dokupić w sklepie z częściami do kosiarek koszt ok 10-15zł ale po co dokupować jak można kupić już z tym .

    Ps.Jakiej znowu "dokumentacji " ?? Kupuj silnik od kosy odkręć obudowę wywal fabryczny wielki filtr powietrza i zbiornik paliwa - możesz go wykorzystać jak nie zalezy ci na specjalnej estetyce. Następnie przykręcasz małą zębatkę do sprzęgła silnika dużą do koła roweru skracasz łańcuch pod wymiar zakładasz silnik na ramę zakładasz łańcuch i wio ! Już cała przeróbka z głowy.

    Pozdrawiam i życzę miłego majsterkowania :D
    Silnik spalinowy w rowerze
    Silnik spalinowy w rowerzeSilnik spalinowy w rowerze

  • #48 16 Mar 2011 10:26
    andrzej55
    Poziom 34  

    Zalety kolego Telemach wyłuszczyłes i jestem pod wrażeniem! Troszkę to spalanie jest jakoś duże. 2l/100km to z b. dawnych czasów łykał simsonek skuter -a komfort -w porównania do rowerka nie ma się nijako -czyli drogo.

  • #49 16 Mar 2011 14:43
    telemah
    Poziom 27  

    Jak się ma ramę stalową a nie alu i zainwestuje w porządne siodło lub amortyzowana sztycę do siodełka to wiadomo że to nie to samo co skuter/motorower ale jest w miarę wygodnie , rower z takim silniczkiem jak mówiłem przybiera na wadze raptem 4-5kg więc jeździ się tak samo jak rowerem tyle że do 50km/h i nie trzeba pedałować.Spalanie podałem zawyżone jak się nie szalało z wielokrotnym ruszaniem z miejsca i nie jeździło się po jakichś bezdrożach to wtedy można zejść ze spalaniem nawet do niemal litra. Niestety skutera czy motorowera jak mówiłem się nie schowa na balkon nie wwiezie windą nie zatacha po schodach parę pięter itd.. poza tym sracje-rejestracje i tego typu atrakcje. Taki rower jest tylko troszke ale naprawdę niewiele droższy w eksploatacji niż rower elektryczny , nad nim też ma przewagę bo każdy wie ile waży silnik elektryczny odp. mocy i akumulator i jak się lipnie jeździ gdy prąd się skończy, a tutaj jak się skończy paliwo to wozimy na rowerze balast 4-5kg a nie 15 czy 20 a to już spora różnica.Rower z niewielkim silniczkiem spalinowym to naprawdę fajny środek transportu dostępny dla każdego za niewielką kasę bez potrzeby jakichkolwiek przepychanek urzędowych uprawnien opłat itp..

    Taki silnik z motokosy jest o wiele mocniejszy i wytrzymalszy niż te rowerowe silniczki dostępne na aukcjach za ok 400zł !! DO tego ceny części i akcesorii do tych rowerowych silniczków kładą na łopatki np. cylinder + Tłok + pierścienie kosztuje ok 100zł , zębatka zdawcza 30zł , sprzęgło ok 40zł itd.. poza tym jakość tych silniczków jest naprawdę mierna !! A wschodniej produkcji silnik od kosy to cały ok 200-230zł a jest naprawdę lepiej wykonany na 1-szy rzut oka widać lepszą jakość nawet po samych odlewach !!

    Dalej Teoretyzujesz bo nie jeździłeś czymś takim !!! Wcale nie jest niewygodnie
    a najfajniejsze to że ten silnik jest BEZOBSŁUGOWY nie trzeba nic ustawiać jedynie można sobie wyregulować niższe obroty jałowe gaźnik jest bezpływakowy nic nie cieknie nie zatopi /zawiesi się pływak działa w każdej pozycji zbiornik paliwa może być gdziekolwiek np. niżej niż silnik.Zapłon jest 100% elektroniczny bezstykowy i zupełnie bezobsługowy , ale zasilany kołem magnesowym które jednocześnie wytwarza prąd dla zapłonu zaś przerwy między magnesami są wykorzystywane przez czujnik do wyzwalania impulsów do cewki zapłonowej która jest zintegrowana z modułem i jako częśc wymienne kosztuje z 15-20zł.
    Można by dalej wymieniać - to są fajne silniczki NIGDY nie miałem z nimi większych problemów nic nie trzeba ustawiać jedynie czasem świecę trzeba wyczyścić/wymienić jak nie chce zapalić to na 99% dlatego że paliwa w baku nie ma

    :D


    PS. WAŻNE !!! DO silnika z motokosy pasuje 99% dzwonków sprzęgłą od pocket-bike !!! Czasem rozstaw śrub różni się o 3-4mm wystarczy lekko rozpiłować otwory sama średnica dzwonka i korpusy pasuje do tych silników
    jakie dodałem na fotkach ! Tak więc mocujemy silnik z motokosy do roweru i kupujemy łańcuch od pocket-bike dzwonek sprzęgła i tylną zębatkę 68 zębów.
    Dzwonek sprzęgła ma już zębatkę 7 zębów którą oczywiście można wymieniać .
    Trzeba tylko przykręcić dzwonek sprzęgła z pocket-bike do korpusu silnika motokosy na tylne koło roweru przykręcić zębatkę założyć łańcuch i WIO !!! Nic więcej nie trzeba robić !!!

    http://www.bimoto.pl/index.php?s=1

    http://www.telektus.brda.net/4suw/index.html

    http://allegro.pl/silnik-rowerowy-40-2cm3-tle43-do-roweru-od-ss-i1515240446.html

    To ostatnie to silnik właśnie taki do motokosy za 230zł z doczepionym kawałkiem ceownika z uchwytem dociskowym i rolką , jak widzimy producent życzy sobie "jedynie" 350zł za parę śrub pół metra ceownika i rolkę napędową.

    Wiele firm produkuje takie napędy w oparciu o silniki z narzędzi ogrodniczych czy różnych agregatów.

  • #50 17 Mar 2011 19:15
    Magic44
    Poziom 11  

    Wzrosty cen paliw i mnie zmuszają do drastycznych cięć wydatków. Początkowo myślałem, żeby przesiąść się z samochodu na skuterek, potem jednak zacząłem zastanawiać się nad napędem spalinowym do roweru (dedykowane, które widziałem tego sporo w Holandii). Na alledrogo niestety chińszczyzna, która zresztą wcale nie jest taka tania. Potem rozmyślania nad przeróbkami, a tu proszę, temat na elektrodzie istnieje i ma się dobrze. Widzę, że nie tylko ja kombinuję.
    Po przeczytaniu wątku stwierdzam, że należy pójść drogą kolegi telemah. Przeróbka moim zdaniem nie będzie trudna. Mam dobrze wyposażony warsztacik. Zastanawiam się jedynie nad jednąstką napędzającą to ustroistwo. Bardzo dobre zdanie mam na temat sprzętu stihl, jednak ceny podkaszarek używanych wahają się w granicach 400-500 zł. Myślę tu o mocy 1,5 KM ale czy to wystarczy aby nie "wspomagać" siłą mięśni przy większych podjazdach? Nad wyborem silnika kieruję się wytrzymałością i przede wszystkim dostępnością części zamiennych/naprawczych. Dlatego rozważam również tańszą alternatywę - Partner. Co sądzicie o tej firmie? Telemah, jakich Ty silników stosowałeś i jakich mocy?
    Pozdrawiam.

  • #51 17 Mar 2011 21:47
    marekkgb
    Poziom 9  

    Hej


    Mam Pare pytań jak zwykle.

    1>TELEMACH W silniku przedstawionym przez Ciebie, Takie można kupić
    na allegro
    za ok 200 zł. Ale brak tam jest obudowy sprzę gła
    odśrodkowego "dzwonka" gdzie taki dostać?

    2> Tak się składa że przypomniałem sobie, że mam uszkodzony silnik od
    KOSA SPALINOWA MAKITA DBC 300 .TRoche mało mocy ma
    seryjnie.Ale chyba na początek ujdzie. w związku z tym mam pare
    pytań ?

    a> Silnik spalinowy w rowerze

    Dodano po 15 [minuty]:

    1> jako że się nie znam na kosach ten przedstawiony elelment to obudowa sprzęgła , i czy w nim są te płytki odśrodkowe sprzęgła ? aha i ma minimalny luz osiowy- czy taki luz jest normalny?

    2> pyatani odnośnie zapłonu. wyłącznik zapłonu jest chyba sterowany
    minusem po przez wyłącznik w manece. jesli przewód idący od cewki zapłonowej do manetki dam bezpośrednio na mase świecy to jest iskra, notmiast gdy świece przyłoże do bloku silnika a przewód minusowy też gdzieś do bloku w innym miejscu to nie ma iskry? coś jest nie tak czy ja coś żle zrobię

  • #52 18 Mar 2011 12:25
    telemah
    Poziom 27  

    Już odpowiadam .

    Co do tej MAKITY to:

    Masz kpl. sprzęgło z dzwonem wystarczy że na to co wystaje z silnika umocujesz zębatkę czy koło na pasek. Ten przewód od cewki to nic innego jak jedno z wyprowadzeń cewki zapłonowej zwierając go do masy gasisz silnik.UWAGA !

    Piszesz, że ta makita ma 1,7KM biorąc poprawkę na to że jest używana to niech ma te 1,5kM czyli tyle co "komarek" , z takiej mocy nie osiągniesz prędkości większej niż ok 45km/h i niestety musisz zapewnić obroty na kole 450-500 obrotów na minutę inaczej nie wykorzystasz pełnej mocy silnika.
    Jeśli silnik ma 10.000 obrotów co w przypadku tej makity jest b.możliwe , to czeka cię konstrukcja przekładni 1:20 .Z tego właśnie powodu nie nadaje się za bardzo wiele silników z pił spalinowych.Musisz mieć silnik osiągający max 7.000-7.500 rpm inaczej sprawa przeniesienia napędu nie będzie już tak prosta, te silniki polecane przeze mnie mają max 7400 obrotów i wymiary sprzęgła pasujące do dzwonków i przekładni z pocketa wystarczy skręcić do kupy i założyć na rower.

    Nie warto pchać się w silniki znanych marek np. "Stihl" itp , bo ich trwałość przy użytkowaniu jako napęd pojazdu nie będzie wcale dużo większa niż takiego silnika za dwie stówy , poza tym części są drogie.Na silniku takim jak na obrazkach
    (za ok 230zł) kolega przejechał ponad 5.000km ,silnik jest już niemal całkowita "dętka" ma na oko może z połowę początkowej mocy i b. ciężko już zapala.Tak więc przebieg na poziomie motorowerów polskich jak na silnik za tak kasę jest moim zdaniem całkiem ok.Nic się nigdy powazniejszego nie popsuło mu w tym silniku raz wymienił tylko szczęki sprzęgła odśrodkowego i sprężynę , teraz musi kupić sobie zestaw naprawczy ,zestaw naprawczy = prawie cały silnik tylko bez osprzętu . Taki Zestaw naprawczy to koszt 90zł warto dodać ze do silniczka rowerowego z aukcji takiego za 440zł sam komplet tłok+cylinder kosztuje ponad 100zł - my za tą kasę mamy cały nowy silnik bez osprzętu (bez gaźnika zbiornika paliwa zapłonu koła zamachowego i tłumika)


    Zalety silnika motokosy nad rowerowym silnikiem takim za 440zł

    -Nie zajmujemy jednej manetki hamulca na sprzęgło w rowerowym silniczku
    jest zwykłe sprzęgło 1 tarczowe z wkładkami z jakiegoś gównianego tworzywa
    które raz dwa się wyciera

    -Nie mamy dodatkowych oporów jazdy sprzęgło odśrodkowe przy zgaszonym silniku przecież nie trze o nic! , zaś sprzęgło z silniczka rowerowego to najprostsze sprzęgło cierne i nawet wciśnięte przy jeździe na pedałach stawia pewien opór !!!

    -Większa moc silnika i większa jego trwałość lepsza jakość odlewów co widać
    na 1-szy rzut oka ! Łatwe uruchamianie szarpakiem możliwy start z miejsca!

    -Tanie i dostępne części zamienne zestaw naprawczy obejmujący niemal 2/3 silnika kosztuje ok 90zł !

    -Lepszy gaźnik bezpływakowy ciśnieniowy nic nie cieknie nie zawiesi się pływak
    po wypaleniu resztek paliwa z cylindra i zastosowaniu kranika paliwa w ogóle ni czuć paliwem , a z pływakowej komory gaźnika zawsze coś paruje !!! Gaźnik się sam nie rozreguluje , łatwiej zapalać silnik.

    -Silnik lżejszy od rowerowego , taki z motokosy z metalowym dzwonkiem sprzęgła bez paliwa waży ok 4kg.

    -Niższa cena o ok 140zł !

    Wady w porównaniu z rowerowym

    -Konieczność wykonania uchwytów silnika i kilku niewielkich przeróbek
    -Jest minimalnie głośniejszy - ale łatwo go wyciszyć w razie czego


    Do takich silników co pokazałem na zdjęciach pasuje dzwonek sprzęgła od pocket-bike !! Zwykle wystarczy po prostu go przykręcić do obudowy silnika śrubkami M6, Czasem trzeba rozpiłować otwory obudowy dzwonka o ok 2mm bo czasem się zdarza że obudowa dzwonka ma otwory w mniejszej odległości o ok 4mm więc wystarczy rozpiłować każdy na zewnątrz o ok 2mm i już.Średnica dzwona pasuje Przy oryg. sprężynie sprzęgło włącza się przy ok 2.500 obrotów więc niemal na styk , bo oryg. dzwonek sprzęgła od takiej motokosy ma o ok 0,8mm więcej luzu :-) i sprzęgło włącza się przy obrotach ok 2800-3000, polecam więc minimalne zmniejszenie obrotów jałowych silnika śrubką w gaźniku oznaczoną duża literą L - nieco wiecej jak pół obrotu w prawo obroty jałowe wtedy spadną do 1600-1700 można jeszcze trochę ale lubi wtedy zgasnać gdy jest zimny .

    Zresztą jak dobrze poszukacie w necie to zobaczycie po wymiarach sprzęgła kosy i dzwonka z pocketa że pasuje to do siebie !!

    Do dzwonka sprzęgła pocketa można sobie przykręcić zamiast zębatki koło pasowe wystarczy że koło pasowe zespawamy z kawałkiem pręta gwintowanego lub śruby M13 z lewym gwintem i wkręcimy w dzwonek od pocketa i już. ! Nie polecam przełożenia mniejszego niż 1:10 przy dzwonku mamy zębatkę 7 lub 6 zębów zębów na tył wrzucamy ogólnie dostępną 68 zębów też od pocket-bike i mamy przełożenie niemal 1:10 a przy 6:68 1:11 z groszami daje nam to ok 740 (lub ok 670) obrotów na kole .idealniee byłoby 1:13 ale wtedy trzeba przekładnię dać - taka od minibike też pasuje bez przeróbek zawiera już dzwonek sprzęgła i przekładnie łańcuchową 1:3,5 w szczelnej aluminiowej obudowie

    Mamy więc 7400/3,5 = ok 2110 obrotów
    Na wyjściu przekładni mamy zębatkę 17zębów co przy zębatce napędowej 68 zębów daje nam przełożenie ok 14 więc 7400/14 daje nam 528 obrotów na kole więc ok 50km/h ze sporym zapasem mocy i znacznym momentem przydatnym przy ruszaniu z miejsca !!

    Teraz zestawienie kosztów

    Silnik nowy- 230zł
    Dzwonek sprzęgła pocket - 25-30zł lub do wyboru Przekładnia pocket- 45-50zł
    Zębatka tylna 68 zębów - 18-25zł
    łańcuch 18-20zł
    Jakaś manetka gazu + linka - ok 20-25zł

    Więc od 310-345zł i mamy już WSZYSTKO czego nam potrzeba i zeszliśmy
    160-110zł poniżej najtańszego rowerowego silniczka - z odlewami z jakiegoś szarego szajs-metalu itd. są do niego drogie i g_wnianej jakości części , Nie słyszałem by ktoś zrobił więcej niż 2.000-2.500km takim rowerowym silnikiem nasz silnik wytrzyma przynajmniej 4.000km a jak się skończy to za 9 dych mamy zestaw naprawczy , a za tyle to do rowerowego silniczka kupimy sam cylinder !

    BARDZO WAŻNE !!! - Te silniki co podałem są sprawdzone , żywotne ,tanie inne silniki nie są tak kompaktowo zbudowane - i są szerokie przez co można je zamontować jedynie na bagażniku bo zamontoane w ramie będą nam przeszkadzać w ew. pedałowaniu.

    Ps.Silniki z makity są zaawansowane technicznie najczęściej mają 100% sterowanie membranowe , bdb gaźniki .....ale są zwykle bardzo wysokoobrotowe I stosunkowo DELIKATNE !! Części zamienne drogie jak cyl + tłok do makity kosztuje tyle co cały silnik podany przeze mnie na obrazkach !!! Przerabiałem tylko takie jak na zdjęciach i wiem co do nich pasuje inne silniki to już loteria i dopasowywanie wszystkiego !

    Ciekawostka w sprawie MOCY ! -Znajomy przerabiał identyczny silnik jak w moich fotkach na silnik modelarski i biorąc pod uwagę siłę ciągu na konkretnym śmigle i porównaniu z ciągiem silnika który był kiedyś obmierzony na profesjonalnej hamowni określił moc takiego jak na moich fotkach silnika z motokosy na ok 2,5KM co przy poj 42cm niezły wynik.Na obudowie jest niby wpisane 3,5kM ale to
    nie jest prawda !!

    Jak ktoś chce "Pełen wypas" to są silniki ,np. hondy 4 suwowe .Do roweru z powodzeniem bez żadnych przeróbek ramy można wpakować silniki takie jak GX25 ,GX50,GXH50,GX100.Jednak koszt to ok 1.200-1.700zł w zależności od konkr. modelu.Są również tanie klony hondy i np. 4 suw marki "KIPOR" o pojemności 50-100ccm i mocy 2,5-3,5KM można kupić za 500-700zł w zależności od poj. Takie małe czterosuwy są b. oszczędne a najważniejsze,że hałas jest o wiele mniejszy , mają większy moment obrotowy i niskie obroty na poziomie max 5.000 Silniki te mają wał z klinem jak się trochę poszpera to znajdzie się kilka sprzęgieł od skuterów/motocykli /quadów w cenie 50-100zł które bez przeróbek da się założyć (jeden z rowków wielowypustu wykorzystuje się pod klin wału silnika trzeba tylko znaleźć sprzęgło z otworem osadzeniowym takim jak średnica wału silnika albo mniejszym i rozwiercić pod wymiar .

    Pozdrawiam konstruktorów :D W razie dalszych pytań odpowiem , ja już nawet z jednym znajomym wrzuciliśmy silnik czterosuwowy 200ccm na rower !!

    :D

  • #53 18 Mar 2011 21:02
    marekkgb
    Poziom 9  

    hej

    p. TELEMAH

    Oto dane tego silnika

    Silnik spalinowy w rowerze


    Wiem że ma mało mocy i zbyt wysokie obroty, ale jest stosunkowo mały, lekki i na sam początek majsterkowania jako prototyp do spr swoich umiejętności jako majsterkowicza motorowerów powinien być ok. Jako że jesteś specjalistą w tej dziedzinie jakie zaproponowałbyś przełożenie? jakie zębatki? Przy czym silnik ten nie ma być jakimś demonem prędkości i mocy. Prędkośc max jaką chciałbym uzyskać to ok 25÷30 km/h na prostej,równej asfaltowej nawierzchni. Ale jak pisałem wcześniej ma on być tylko wspomaganiem do pracy mięśni .Gdyż do pracy jak już pisałem w jedną stronę mam ok 15 km drogi i większość pod górkę. Ale za to spowrotem z pracy jest z górki :-) ZAstanawiałem się nad tymi zębatkami z pocket bików . Mój kolega miał pocetbika, ale ten łańcóch nie wyglądał na godny zaufania ( taki malutki i chiński) . MoZe zastosować łańcuch rowerowy? Ale nie wiem jak z dostępnością kół zębatych (najpierw muszę znać ich wymiary) Chce też zastosować ślizg dla łańcucha gdyż taki posiadam z łańcucha rozrządu silnika.Ze względu zamontować silnik , lepiej w ramie pod kątem do osi koła czy pionowo na tylnim bagażniku? Aha i mój roer to GIANT CYPRESS na kołach 700*40C R28 czyli na 28 calach. Zgóry dzięki .

    Ps. Doszłem do tego z tym zapłonem. W Fiatach które serwisuje nie ma aż tak skomplikowanej elektroniki :-) :D

    Pozdrawiam

  • #54 18 Mar 2011 21:32
    telemah
    Poziom 27  

    Już odpowiadam !

    Więc łańcuch z pocket-bike jak kupisz dobrej jakości to wytrzyma ludzie robili elektryczne pojazdy o mocy ok 1KW (niemal 1,4KM) i sobie radził silnik pocketa ma od 2-3km.Właśnie silnik pocketa- od razu piszę że on się nie nadaje do roweru bo jest tragicznej jakości czasem się zdarza że nowy silnik w ogóle nie daje się uruchomić , gaźnik jaki tam montują woła o pomstę do nieba i przez niego wiele tych motorków ma problem z równą pracą i zapalaniem silnika!! Poza tym silnik pocketa ma ok 10.000 obrotów na wale korbowym, poza tym jest ten silnik dziwnie skonstruowany i dość długi i szeroki przez co ciężko jest go rozsądnie umiejscowić w rowerze.

    Jak ktoś zakupi przekładnię do pocket-bike -to można sobie wybrac taką co ma łańcuch szeroki o module takim jak motorowerowe/,motocyklowe łańcuchy oczywiście tylną zębatkę też wtedy trzeba dać na taki łańcuch , i tutaj przy przekładni nie jest problemem to że nie ma zębatek na taki łańcuch większych jak 60zębów , ale w przypadku zwykłego dzwonka sprzęgła bez przekładni stosując zębatkę 68zębów zmuszeni jesteśmy do zastosowania łańcucha węższego bo stosując dzwonek bez przekładni nie uzyskamy inaczej odp. dużego przełożenia.

    Teraz Twój silnik od makity

    a więc

    Nie jest źle ! Na samym sprzęgle masz obroty 7.500 więc tylko 100 obrotów więcej niż w tych tanich silnikach co ja polecam , 11.000 obrotów masz już za przekładnią na elemencie tnącym.Moc silnika jak byk 1.15KW czyli tylko 1.56KM przy takiej mocy prędkość maksymalna będzie na poziomie 40-45 km/h.Musisz mieć na kole obroty rzędu 550 czyli przekładnia ok 14 no na upartego 13.Tak więc musiałbyś zastosować przekładnię taką jak w pocket-bike i na kole zębatka 68 zębów.Jednak zdejmij dzwonek sprzęgła i zmierz średnicę szczęk sprzęgła bo nie wiadomo czy taka przekładnia od pocketa podejdzie (do tych silników z fotek pasuje bez problemu) jak nie - to czeka Cię samodzielne konstruowanie przekładni Wtedy idziesz do sklepu motocyklowego kupujesz sobie zębatki jakie chcesz na jaki łańcuch chcesz do tego musisz skombinować jakieś wałki można zrobić je nawet ze zwykłych prętów na metry o odp średnicy .Jakieś łożyska do tego .
    Widzisz właśnie dlatego jest takie ważne jaki silnik zastosujemy bo kupić dzwonek sprzęgła czy gotową przekładnię i ew. rozpiłować otworki mocujące i skręcić jedno z drugim to jest prościzna a zrobić całą przekładnie samemu dobierać dzwonek sprzęgła itd... to już trochę więcej roboty i myślenia.

    Mocniejszy silnik mimo takich samych obrotów wymaga mniejszego przełożenia
    bo wtedy przy mocy 2,5KM ograniczanie obrotów na kole do 500 ogranicza prędkośc do max 45-50km/h a z silnikiem 2,5KM spokojnie i bez wysiłku będzie rower pruł 60-65km/h przy obrotach koła ok 650-700 o ile 1:10-11 można uzyskać za pomocą 1-stopniowej przekładni o tyle 1:14 już wymaga 2 stopni bo nie ma zębatek większych jak 68 zębów.Choć widziałem kiedyś na aukcji zębatki 72 albo 75 zębów do jakiegoś mini-quada jednak to był raczej wyjątek!!


    Na początek rozkręć sprzęgło i pomierz no i ściągnij obudowę to zobaczysz czy w ogóle jest do czego inny dzwonek przykręcić.Chyba że odetniesz ten wystający wałek na napęd elementu tnącego i do istniejącego dzwonka sprzęgła przyspawasz CENTRYCZNIE na stałe zębatkę do pocketa z obciętym gwintem -są takie z 6 lub 7 zębami dostępne za ok 9-10zł na aukcjach dokup zębatkę 68zębów i łańcuch ten wąski ale lepszej jakości za 25-30zł kupisz już w miarę normalny. Jednak przy takim przełożeniu nie wykorzystasz mocy silnika i prędkość będzie ok 30-35km/h a przy ruszaniu będziesz musiał się lekko odpychać jeśli taka prędkośc Ci styka i pomaganie silnikowi przy ruszaniu z miejsca to kup to co Ci zaleciłem i do roboty.Sam silnik zamontuj jak Ci wygodnie ja np. montowałem zawsze w trójkącie ramy ale niektóre silniki są za szerokie i przeszkadzają przy ew. jeździe na pedałach .Jak silnik jest wąski to wtedy można go umiescić nisko w ramie wtedy łańcuch napędowy jest pod niewielkim kątem i w przypadku wykonania uchwytów w sposób umożliwiający niewielkie naprężenie łańcucha odpada Ci prowadnica/napinacz. Przy pionowym prowadzeniu łańcucha niemal zawsze konieczne są prowadnice .

    Używając zębatek rowerowych czeka cię 2-stopniowa przekładnia bo najmniejsza zębatka rowerowa powszechnie dostępna to 14 zębów a największa to 52 zęby - tyle mają największe zębatki suportu tzw. blaty :D więc najwięcej da się wycisnąć za pomocą zębatek rowerowych przełożenie ok 1:13,5 i to przy 2 stopniowej przekładni !! Już na zębatkach motorowerowych masz większe pole do popisu bo na typowy szeroki łańcuch taki jak w simsonie/komarze/WSK itp. masz najmniejszą zębatkę zdawczą tzw. uniwersalną z otworem do samodzielnego rozwiercenia ma 8 zębów a największa zębatka napędowa na koło ma 56 zębów
    więc na jednym stopniu możesz wykręcić przełożenie 1:7 a na dwóch stopniach aż 1:49 !

  • #55 18 Mar 2011 22:04
    marekkgb
    Poziom 9  

    No właśnie sprzęgło jest zbudowane nie z okładzin ściernych, a z 3 płytek
    odśrodkowych i czy takie są dobre w sensie konstrukcyjnym.


    Silnik spalinowy w rowerze



    No i chciałbym zostawić ten dzwonek, po co kombinować. Dobiorę tylko zębatkę i przyspawam, dzwonek daje taką możliwość.

  • #56 18 Mar 2011 22:27
    telemah
    Poziom 27  

    To takie uproszczone sprzęgło, może być swoją rolę pełni tyle że przy takim ze sprężyną można poprzez jej zmianę zmieniać charakterystykę pojazdu i ustawić niemal dowolną prędkość obrotową przy której silnik zaczyna ciagnąć. Przyspawaj zębatkę 6 zebów od pocketa mniejszej już nie ma a na tylne koło daj zębatkę 68 zębów łańcuch ten pocketowy wytrzyma spokojnie Twój silnik ma 1,5 konia więc niecałe 2/3 mocy przeciętnego silnika od pocketa. Myślę że prędkość osiągniesz rzędu ok 40km/h.

  • #58 19 Mar 2011 09:35
    telemah
    Poziom 27  

    Zębatka jest ok do sprzęgła umocuj tą małą 6 zębów i do tego łańcuch od pocket bike zwróć uwagę na długość łańcucha bo jeden może nie starczyć na długość.

    Ps.W tym dziale nie da się wcisnąć przycisku "Pomógł" ale mi na tym specjalnie nie zależy, jak coś wiem to się chętnie dzielę wiedzą z innymi.

    Czekam więc na wrażenia z 1-szej jazdy , jak mówiłem wróżę Ci prędkość 40km/h.

  • #59 19 Mar 2011 11:42
    Dawid90u
    Poziom 23  

    Telemah, dało by załatwić jakieś zdjęcia z twojej konstrukcji roweru? Z chęcią bym zobaczył jak Ty to zrobiłeś. Pozdrawiam :)

  • #60 19 Mar 2011 12:26
    telemah
    Poziom 27  

    Pisałem już że ew. zdjęcie po wielkanocy bo nie ma mnie w domu do świąt. Swoją drogą nie ma co fotografować silnik z motokosy dzwonek sprzęgła z mini-bike zębatka na tylnym kole przykręcona do szprych przez gumę i kawałek łańcucha.
    Nic tam więcej nie trzeba jak ktoś kupi przekładnię od pocketa to już ma tzw. pełen luksus . Jeszcze raz powtarzam kupujesz silnik od kosy dokręcasz dzwonek od pocketa albo najlepiej przekładnię silnik mocujesz na rowerze do tylnego koła przykręcasz zębatkę napędową zakładasz łańcuch i jakąś manetkę gazu na kierownicę ja mam od komara. Odpalasz silnik siadasz na rower lekko się odpychasz nogą i dodajesz gazu no i jedziesz jak się zatrzumujesz puszczasz gaz i naciskasz hamulec, sprzęgło jest automatyczne-odśrodkowe więc nic nie musisz więcej robić.

    Tyle na ten temat wszystko już wczesniej zostało omówione w najdrobniejszych szczegółach.