Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Silnik spalinowy w rowerze

zdzichu.dunaj 01 Dec 2016 18:48 1185426 7418
Optex
  • #6001
    radarator
    Level 25  
    Lakier żaroodporny bezbarwny np na alledrogo, w marketach budowlanych itd.
    Dabvvvi, wysil się trochę ;-)
    Jak dobrze pamiętam pracujesz przy dachach, zapytaj kominiarza.
  • Optex
  • #6002
    Davvvi
    Level 27  
    Owszem ,pracuje przy dachachybaale kominiarza w tym czasie nie widziłem;). A trochę już pracuje w zawodzie. Szkoda ,że w zestawie z taśmą tego lakieru nie sprzedają.
  • #6003
    mateuszmajster
    Level 10  
    Witam, zainspirowany tym tematem postanowiłem zbudować rower z silnikiem od kosy (gdyż męczący jest dla mnie dojazd na praktyki :D ) wiec zakupiłem tylko silnik i przekładnię a resztę elementów znalazłem w garażu ,przełożenie dobrane doświadczalnie v-max 35 km/h. W planach mam jeszcze wymianę felgi oraz dołożenie wolnobiegu gdyż po puszczeniu gazu przekładnie stawiają opory i rower szybko spowalnia. :D
    Silnik spalinowy w rowerze
    Silnik spalinowy w rowerze Silnik spalinowy w rowerze Silnik spalinowy w rowerze

    Mam jeszcze problem z hałasem silnika, na wydechu mam założony tłumnik od starej piły co troszkę pomogło to nie mogę poradzić sobie z tłumnikiem szmerów ssania bo je słychać najbardziej , może ktoś wie od czego zastosować lub jak wygłuszyć szmery ssania :?:
  • #6004
    radarator
    Level 25  
    W motocyklach tłumikiem szmerów ssania jest filtr powietrza. W kosie takie tłumienie nie jest potrzebne więc go nie ma ;-)
  • Optex
  • #6006
    maliniak80
    Level 17  
    Tutaj przykład takiej obudowy, którą można "dostroić" do całego układu poprzez dobranie długości tych rurek. Sprawdzałem i bardzo dobrze wygłusza i zmienia charakterystykę momentu. Testowane na silniku i gaźniku 2T z pocketa.
    Silnik spalinowy w rowerze
  • #6007
    Davvvi
    Level 27  
    Panowie Ci którzy planują zakup hydraulicznych hamulców tarczowych i jeżdżących zimą niech wystrzegają się zacisków shimano BR M395/445/446. Czytałem w necie ,że mają słabe uszczelki przez co przy niskich temp. zapowietrzają się. Mnie to dopadło. Z przodu mam wersję BR M447 i nie ma tego efektu. Z tyłu wersja 446 i się zapowietrzył. Zmieniłem sam zacisk z tyłu na 447 i myślę że powinno być dobrze. Założyłem także półmetaliczne klocki. Ciekawe czy warte były swojej ceny gdyż są dwukrotnie droższe niż żywiczne.
  • #6008
    Davvvi
    Level 27  
    Widzę że temat ucichł. Czy oprócz mnie ktoś z was jeździ rowerkiem z silnikiem zimą? Jeśli tak to jak wam się jeździ?
  • #6010
    tomekwojciechowski0
    Level 10  
    Po co jeździć w zimie i męczyć silnik gimak daj se spokój z tym forum jak jeździsz zwykłym nudnym rowerem...
  • #6011
    Davvvi
    Level 27  
    tomekwojciechowski0 wrote:
    Po co jeździć w zimie i męczyć silnik


    O jakim męczeniu silnika piszesz? Zimą męczy się bardziej? Ja u siebie musiałem przestawić iglice na rowek niżej, bo zimne powietrze jest gęstrze i trochę się dusił. Ja jeżdże rowerem zimą , bo taniej niż autem i sprawia mi frajdę. :) .
  • #6012
    Motorbike
    Level 24  
    tomekwojciechowski0 wrote:
    Po co jeździć w zimie i męczyć silnik

    Jakie męczenie silnika ? W zimie, przecież chłodzenie lepsze.
    Obecnie jeżdżę "nudnym rowerem" bo bez silnika dlatego że jeden w rozkładzie a drugi w trakcie remontu.

    @gimak
    Może dołączysz do grona silnikowców?
    Ile dziennie pokonujesz kilometrów ?

    @Davvvi
    Jak sprawuje się jackshift w dłuższej eksploatacji ?
  • #6013
    gimak
    Level 40  
    Motorbike wrote:
    @gimak
    Może dołączysz do grona silnikowców?
    Ile dziennie pokonujesz kilometrów ?

    Dziękuję za zaproszenie i nie powiem, że mnie to nie korci, kibicuję Wam od dawna, ale z czystego wyrachowania tego nie zrobiłem. Nie zrobiłem dlatego, bo jakbym zamontował silnik, to z czystego lenistwa nie chciałoby mi się kręcić pedałami i bardzo szybko obrósłbym w sadełko, a niestety mam do tego skłonności. Ile kilometrów przejeżdżam dziennie - różnie to wychodzi i zależy to od dnia, jak mam dużo do zrobienia, to wtedy tylko z 8 km, a jak mam duży luz to i 40km, a najczęściej jest to 20-25 km. Jak jest sucho lubię jeździć po wertepach wzdłuż Dunajca lub okolicy Nowego Sącza, to są te dłuższe trasy - tam mogę być sam ze sobą. Jak jest błoto, to rundka po Nowym Sączu. A rower to zwykły mieszczuch z 7-biegową piastą z tyłu i zwiększoną zębatką z tyłu, abym nie musiał większych podjazdów brać na piechotę. Jestem na emeryturze, więc muszę zabić jakoś czas, aby on nie zabił mnie. Jeszcze raz dziękuję za zaproszenie. :bye:
  • #6014
    krisjack99
    Level 19  
    Co z moim chopperkiem? Zmieniłem koncepcję mocowania silnika na takie coś (zdjęcia nie moje):
    Silnik spalinowy w rowerze[/urlSilnik spalinowy w rowerze

    1. Ustrojstwo raczej do wykonania na CNC. Prawdopodobnie będzie możliwość zrobienia tego w szkole, jako czyjeś ćwiczenie, podobno płaci się za sam materiał. Jakie byłyby z grubsza koszty materiału?

    2. Jak się w rysunku technicznym opisuje elipsę (zakładając, że rama jest elipsą)?
  • #6015
    tomekwojciechowski0
    Level 10  
    Panowie zostało nam niecały rok jazdy silnikiem dwusuwowym rowerowym może dwa lata jak dobrze pójdzie. W związku z wycofaniem wszystkich dwusuwów od 2018.
  • #6016
    Davvvi
    Level 27  
    Motorbike wrote:
    @Davvvi
    Jak sprawuje się jackshift w dłuższej eksploatacji ?

    Powiem tak. Zbierając większość informacji w jednym miejscu. Jazda z jackschaftem jest kosmiczna. Zapomniałem o czymś takim jak wibracje , bo nie żyłuje silnika na najwyższych obrotach. Możliwość zmiany biegów daje bez problemowe ruszanie z miejsca nawet pod stromą górkę. Nie wiem jak ze spalaniem. Mam wrażenie że jest mniejsze ale to może tylko wrażenie. Ale i są minusy. Utrzymanie tego w należytym porządku jest bardziej kłopotliwe. Trzeba pamiętać o smarowaniu i naciąganiu łańcuchów inaczej coś puka,stuka ,brzęczy i przy takiej ilości elementów trudno wyczuć co. Przerzutki jak i łańcuch nie mogą być najtańsze bo po prostu nie są wstanie tego wytrzymać. Ostatnio musiałem wymienić na tylnym kole całą kasetę zębatek bo po prostu powyginały się zęby na największych trybach. Tym razem kupiłem mocniejszą. Poza tym w ośce jackshafta przewierciłem otwór ,nagwintowałem i wkręciłem śrubkę. Ten zabieg ma na celu zapobieganie wyciągania ośki jackshafta z łożysk mocowań. Co prawda w zestawie niby jest taka blokada ale ona gó.....o daję. Po mojej modyfikacji problem się skończył. Jak pisałem części takie jak tylni automat przerzutek czy manetka też muszą być dobrej jakości aby precyzyjnie sterować zmianą biegów, inaczej są szarpnięcia i to właśnie one powodowały wyciąganie ośki jackshafta. Tak więc podsumowując. Zakup samego jackschafta to nie jedyny wydatek. Na wstępie do wymiany są łańcuchy gdyż oryginalne są kiepskiej jakości i wolnobieg w przednich zębatkach bo też jest kiepski. Jeśli reszta jest dobra to nie ma potrzeby wymiany. Ja ogólnie jestem zadowolony bo jednak silnik ciszej pracuje gdyż ma mniejsze obroty. jest zrywniejszy, rusza z miejsca pod górkę, sprzęgła używa się dużo mniej. Nie ma praktycznie możliwości hamowania silnikiem. Ryzyko zablokowania koła przez silnik jest zerowe ,bo są dwa wolnobiegi. Jest szybszy i zwykłe hamulce z gumowymi klockami mogą być za słabe. To chyba na razie tyle. Jak coś to pytajcie.
  • #6017
    Davvvi
    Level 27  
    tomekwojciechowski0 wrote:
    Panowie zostało nam niecały rok jazdy silnikiem dwusuwowym rowerowym może dwa lata jak dobrze pójdzie. W związku z wycofaniem wszystkich dwusuwów od 2018.

    Kolego wprowadzasz trochę zamęt. Od 2018 r zostaje wprowadzony zakaz sprzedarzy nowych dwusuwów , a nie zakaz ich eksploatacji. Prawo nie działa wstecz i będzie można nimi jeździć aż padną ze starości. Jedyny problem to taki ,że do naszych rowerów cięrzko może bbyć kupić silniczek i może warto pomyśleć o zakupie nowego na zapas.
  • #6018
    tomekwojciechowski0
    Level 10  
    W Chinach też niedawno wszedł zakaz dla dwusuwów, więc za rok lub dwa może już nie być naszych siników dwusuwowych rowerowych, więc warto zbierać kasę na czterosuwowy, a nie brnąć dalej w to samo bagno i kupować kolejnego dwusuwa. Bez sensu.
  • #6019
    Ledowy
    Level 20  
    Witam.
    Pogoda się poprawiła to urobiłem troche mieszanki.
    Silnik odpalił od strzała po paru miesiącach.
    Dodam że powróciłem do oryginalnego gaźnika.
    Przejechałem kilkanaście km - miny kierowców samochodów bezcenne :)
    Dwusuw to fajny silnik. A prostota budowy tego silniczka do roweru to super sprawa.
    Ja tam mam zakupiony silnik dwusuwowy na zapas ;)
    PS. To tylko początek przykręcania śruby. Najnowsze propozycje unijne (i nie tylko) dotyczą całkowitego wyeliminowania silników spalinowych, na rzecz hybryd spalinowo-elektrycznych ,lub tylko elektrycznych. Spalinowego silnika będzie można używać poza miastem ,a elektrycznego w mieście.
  • #6020
    tomekwojciechowski0
    Level 10  
    Witam ponownie, może nie będzie tak źle.
  • #6021
    Davvvi
    Level 27  
    Z pilarek itp. dwusuwów nie wyeliminują tak szybko. Właśnie ta prosta budowa i większa moc dwusówa przemawia za tym aby były dalej stosowane. Mi ten silniczek pasuje więc także zakupie na zapas i niech leży. Mój już ma trochę przebiegu więc na lato się pomyśli o nówce i niech leży. Tylko ja bym chciał bez osprzętu.
  • #6022
    krisjack99
    Level 19  
    Jak dla mnie, to tych silniczków nie wycofają ze sprzedaży. Zakaz sprzedaży ma dotyczyć pojazdów (mogę się mylić, bo ostatnio się nie interesowałem). W Chinach zakaz dwusuwów? Chińska prowincja zostałaby bez motoryzacji; nie przestaliby tego produkować, bo to im się nie opłaca.
  • #6023
    Davvvi
    Level 27  
    Też tak sądzę, że oni nie przestaną tego produkować. Z resztą oni tak mocno nie dbają o środowisko aby mieli takie zakazy. Dwusów jeszcze szybko nie wyjdzie z produkcji, tym bardziej że cena czterosuwa jest trzykrotnie wyższa.
  • #6024
    kazik247
    Level 11  
    Witam wszystkich "zmotoryzowanych" rowerzystów.
    Mówiąc szczerze-inspiracja z tego forum.

    Dodano po 18 [minuty]:

    Ostrzegam przed kupnem zestawu do roweru z Chin.
    Ja sobie zrobiłem napęd na przód.
    Tanio i wygodnie.
    Kazik
  • #6025
    tomekwojciechowski0
    Level 10  
    A ja polecam zestaw z chin i odradzam jakiekolwiek samoróbki i przeróbki, denerwujące jest to że jest pełno ofert w Polsce z rowerami elektrycznymi a tak mało lub prawie wcale z rowerami spalinowymi.
  • #6026
    krisjack99
    Level 19  
    @tomekwojciechowski0
    Dlaczego odradzasz przeróbki? (jeśli chodzi o chinola)
    Przecież na tym polega zabawa, że tu się wydłuży króciec, tu wydech założy inny, to się zapłon porządny dorobi...
  • #6027
    tomekwojciechowski0
    Level 10  
    Witam, jednak wystawiają, w Polsce czterosuwowe silniki do rowerów właśnie się pojawiły.
  • #6028
    kazik247
    Level 11  
    krisjack99 wrote:
    @tomekwojciechowski0
    Dlaczego odradzasz przeróbki? (jeśli chodzi o chinola)
    Przecież na tym polega zabawa, że tu się wydłuży króciec, tu wydech założy inny, to się zapłon porządny dorobi...


    No właśnie. Z chińskimi napędami jest tak, że montaż jest krótki i stosunkowo łatwy.
    Tylko schody zaczynają się później.
    A to zapłon, a to sprzęgło, a to znów problemy z zębatką na szprychach...
    Uważam że na początku lepiej poświęcić trochę czasu i roboty, by później jeździć
    bezproblemowo. Koszty porównywalne.
    (Później wrzucę fotki mojego rozwiązania)
  • #6029
    podwodniak456
    Level 10  
    Witam .Budowa ukończona w maju ,teraz jest trochę czasu ,żeby zaprezentować efekty i rozwiązania .
    Zapłon :
    Po pierwsze -zapłon - przerobiony na bateryjny ,bo nie działała prądnica .Zamontowany akumulator 4 ah ,wykorzystany oryginalny przerywacz ,dodana cewka zapłonowa z samochodu (na złomie za 10 zł ).Ogólnie to prąd z akumulatora idzie przez przerywacz ,zamieniany jest na iskrę w cewce wysokiego napięcia samochodowej .Jak by ktoś miał problemy z podłączeniem (jak ja przez szmat czasu ) to robimy to tak :
    Przewód wysokiego napięcia do świecy ,drugi koniec do cewki .(środkowe wyprowadzenie ).
    MINUS :Jeden kabelek od minusa na akumulatorze do masy(linka od sprzęgła najlepsza) ,później drugi kabelek od wyprowadzenia od przerywacza/prądu (taki bolec wychodzący z komory przerywacza,z bloku silnika ) górnego do minusa na cewce zapłonowej .Ważne jest to ,żeby korzystać z górnego wyprowadzenia .Dolne to światła ,nas interesuje przerywacz .Ustawiamy go żeby między szczękami w pewnym momencie mogła się zmieścić kartka papieru .Przerwa powinna być widoczna ,a stopka przerywacza zabezpieczona przed możliwością poruszenia .Czasami jak się z rozpędu wpada w dziury to źle dokręcona stopka może się poruszyć ,wtedy nie mamy przerwy i zapłon nie działa .Było to pisane już przedtem ,ale warto podkreślić bo kiedyś przez dwa tygodnie szukałem przyczyny ,a wystarczyło zwiększyć przerwę .
    Plus : Kabel od plusa na akumulatorze do plusa na cewce .
    Napęd:
    Cały czas gruby łańcuch od romet chart .Koszt 20 zł ,według mnie rozwiązanie problemu. Żadnej filozofii ,gruby łańcuch od motoru ,działa i wytrzymuje wszystko .
    Zębatka najpierw była od charta(około 50 zębów ) .Moc przekazywana przez śruby i szprychy .
    Wypuszczone z niej śruby opierały się o szprychy ,na końcu była jakaś płytka z nakrętką .
    Rozwiązanie najprostsze i najgorsze .Działało ,ale było ryzyko ,że wyrwie szprychy ,wszystko się rozleci i będzie bolało .W dodatku taka zębatka dawała duży moment obrotowy ,ale za małą prędkość .Jechało 30km/h z góry jak i pod górę .
    Człowiek pragnął prędkości , cały czas myślał żeby rower zamienić w motocykl .O tym później ,ale teraz technika :
    Wywalamy stare koło z roweru trawers .Bierzemy nowe koło od arkusa , z lewej strony ma tarczę hamulcową ,z prawej 7 zębatek rowerowych na wolnobiegu .
    Z internetu zamawiamy zębatkę 33 zęby od komara .Ekscytujemy się myślą do jakiej prędkości rozpędzi się ten potwór na tak małej zębatce .Słyszeliśmy opowiadania na elektrodzie ,drżymy na samą myśl.
    W międzyczasie kupujemy kask od skutera z przyłbicą ,zmieniamy zawieszenie z przodu .
    Liche widełki zastępujemy grubym amortyzowany widelcem od arkusa .Mamy tłumienie nierówności ,ogólnie to prowadzenie powinno się poprawić .Czekamy aż przetestujemy monstrum.
    technicznie :
    Odkręcamy tarczę hamulcową .Trzyma ją 6 śrub i ma ona taki specjalny postument na którym leży .Boshem zmniejszamy średnicę tarczy do niezbędnego minimum .
    Przecinamy ją na pól i montujemy pod postumentem .(teraz będzie jak najbliżej szprych )
    Na postumencie kładziemy naszą ledwo wyjętą z foli zębatkę .Patrzymy a to na nią ,a to na całość .Mamy wizję .
    Teraz zębatkę kładziemy na postumencie .Wypuszczamy z niej śruby .Centrujemy względem osi .
    Śruby po pierwsze opierają się o elementy poprzeczne tarczy(to co łączy część trącą z częścią która mocuje całość do postumentu) ,a po drugie zakładamy szerokie podkładki i dokręcamy równomiernie na krzyż .Śruby ściągają nam tarczę ,wyginają ją tak ,że wręcz omija postument i dotyka zębatki .Moment obrotowy ,moc i ruch są teraz przekazywane bezpośrednio na piastę. Obciążenie rozkłada się na wszystkie szprychy ,w pierwszej kolejności idzie też na mocną piastę .Mamy pewność ,że jak już się rozpędzimy i zaczniemy hamować silnikiem nie wyrwie nam koła .Możemy gnać przed siebie - wolni i szybciej niż rowerem :D
    Powstaje nowy problem .Łańcuch teraz jest za długi ,wielokrotnie mordujemy się ze skracaniem ale więcej już się nie da ,a dalej za luźny .
    Napinacz :
    Składa się z dwóch elementów .
    Wspornik -Kawałek metalu łączący tylny trójkąt ramy .
    Od dolnej części ,biegnie w górę aż do mocowania hamulca .
    Tam jest takie wygodne oczko ,idealne żeby przełożyć śrubę .
    Wspornik daje oparcie dla napinacza ,który najpierw miał być sprężynowy .
    Poprzednia wersja wspornika nie była konstrukcją przestrzenną i obracała się przy większych obciążeniach(ostre hamowanie silnikiem ).
    Napinacz to druga metalowa listwa biegnąca równolegle do ziemi .
    Przecina się ze wspornikiem prawie pod katem prostym .Połączone śrubami .
    Z jednej strony napinacza mamy jego mocowanie -metalowymi opaskami do ramy .
    A z drugiej strony opiera się łańcuch .Znów śruba ,tym razem na niej dla zapewnienia poślizgu łożysko z deskorolki ,z brzegu szeroka nakrętką aby łańcuch nie spadał .
    Kluczowe było ustawienie napinacza w odpowiedniej odległości .Zbyt blisko napinał za bardzo i łańcuch tarł niemiłosiernie .Obciążenia były zbyt duże i całość rwała opaski ,wykrzywiała śruby itp.
    Ustawiony zbyt daleko sprawiał ,że łańcuch był zbyt luźny i spadał .
    Co do wyboru przełożenia to uważam ,że zębatka 33z jest najskuteczniejsza .Moc nadrabiamy pedałami ,powyżej pewnej prędkości wszystko i tak kręci się zbyt szybko aby pedałować .Tak mała zębatka daje nam prędkość ,moc dajemy od siebie z pedałów .Osiągamy ten próg bardzo szybko ,dla mnie żaden problem bo to pedałowanie było praktycznie nieodczuwalne .Trwało może z 5 sekund ,a po tym czasie jechaliśmy ze sporą prędkością .Mała zębatka pozwalała ją podtrzymać ,na dużej zębatce jechało się cały czas na najwyższych obrotach .
    Wrażenia i widok jak w chmurze dymu ,hałasie z gazem na maksa i pedałując startujemy i przyspieszamy pod górę był niesowity .Zwłaszcza miny ludzi wokół .
    Uważam jackshafta za przerost .Komplikujemy napęd ,a naprawdę wystarczy mała zębatka +pomoc przy starcie .Nie chcesz jechać szybko- po prostu mniej gazu .Pod górę też się wjedzie ,wystarczy trochę pomóc .Bez tego też dawał radę ,ale człowiek czuł że tak będzie lepiej dla wynalazku. Szanował go w ten sposób .
    Co do stylistyki to mi się podoba .To chyba wszystko co można zrobić z roweru o zwykłej ramie.
    Ogólnie o Ko :
    Silnik jest prosty jak kałach .Sprężanie ,wybuch i odrzut .Tłok ,ciężka ruska stal .
    Szkoda że mi trafiła się wersja z uszkodzoną prądnicą ,najwięcej problemów było z akumulatorem
    Trzeba było ładować z prostownika i zastanawiać się czy na tą podróż wystarczy energii .
    Pozatym odwieczne dylematy - nie ma iskry czy paliwa ?
    Uwaga :
    Szczególnie ważna jest dysza w gaźniku .Na dole odkręcamy dno studzienki .
    Później śrubokrętem płaskim odkręcamy dyszę - po prostu taka nakrętka z małą dziurką w środku. Śrubokręt trzeba wsadzić od dołu ,skierować ku górze .Uwaga bo dysza wypadnie .Zatkanie tej dziurki to przyczyna większości problemów .
    Ogólnie to ko ma problemy z zapłonem ,ale nie z trwałością materiałów .
    O mocy różnie mówiono ,ale przynajmniej stal jest solidna i nie ma akcji takich jak w chińskiej wersji .Jak ktoś jest nowy i ma dylemat to ja bym szukał takiego ko .

    Projekt trwał szmat czasu .Wyskakiwały kolejne problemy ,czkawką odbijały się te same .
    Zmieniały się koła ,zębatki ,zawieszenie ,kierownica i ludzie .
    Powiem tyle .Każdy z nas wie ,że tutaj nie chodziło tylko o dojeżdżanie .Jeżeli myślisz tylko tak to kup skuter .
    To była pasja ,próba stworzenia swojego motocykla .
    Godziny spędzone nad kolejnymi problemami ,wieczna druciarnia i szukanie iskry .
    Wstawanie z dreszczem emocji czy zapali i krzyk eufori gdy gnałeś na tym przed siebie .
    Często się nie udawało ,nie było iskry albo paliwo uciekło .
    Jako środek transportu rower z silnikiem wypada naprawdę słabo .Udało się kilka razy szczęśliwie obrócić w obie strony ,ale naprawdę odradzam to każdemu kto chce po prostu siąść i pojechać do pracy .Wiem ,że są tutaj ludzie ,którzy dają radę i naprawdę szacunek za doprowadzenie swoich konstrukcji do takiego stanu doskonałości .
    Chciałem dzisiaj omówić kilka zagadnień technicznych ,ale też podziękować za pomoc .
    Wątek zainspirował mnie ,można tu też znaleźć masę pomocy .
    Chciałem omówić kilka kwestii technicznych ,które mogą się komuś przydać ,a teraz prezentuje co mi udało się zbudować .
    Silnik spalinowy w rowerze Silnik spalinowy w rowerze Silnik spalinowy w rowerze Silnik spalinowy w rowerze Silnik spalinowy w rowerze Silnik spalinowy w rowerze Silnik spalinowy w rowerze


    Podsumowując to wynalazek choć zawodny to będący fenomenem w swoim rodzaju .Powiernikiem pewnych nadziei ,chodź zawodny – czy je zawiódł ?
    Powiem tyle – niech sobie każdy przypomni jak jego konstrukcja budzi się do życia i gna tam gdzie on chce .
    Wtedy będzie miał odpowiedź ,a także wspaniałe uczucie -spełnioną wizję i satysfakcję .
  • #6030
    kazik247
    Level 11  
    Witam
    Chcę przedstawić mój napęd do roweru z wykorzystaniem silnika od kosy.
    Silnik spalinowy w rowerze
    W pokrewnym temacie jest dużo opisów, ale prawie wszystkie ukierunkowane są na radzieckie silniczki KO, lub chińskie zestawy z napędem tylnego koła.
    W/g mnie to złe rozwiązanie.
    Poza łatwym montażem, taki zestaw to porażka, o czym przekonałem się po przeczytaniu https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1906706.html.
    Przy zastosowaniu silnika od kosy otrzymujemy:
    -mniejsza masa
    -mniejsze koszty
    -bezobsługowość
    -uruchomienie i start od "zera"
    i najważniejsze- w pełni rozłączalny i oddzielny napęd (normalna jazda na pedałach-napęd jako dodatkowy 4-5kg bagaż)


    Moje pierwsze próby to silnik od kosy "Kawasaki, sztywna rama i tylne 24" koło.
    Silnik spalinowy w rowerze Silnik spalinowy w rowerze

    Po pomyślnych próbach, kupiłem silnik, zmieniłem ramę, oraz koło z 3 biegową piastą.
    Co potrzeba?
    silnik-200zł
    dzwon sprzęgła 7z-40zł
    zębatka 69z-23zł
    łańcuszek 25H-18zł

    zębatka (rowerowa) 13T-5zł
    zębatka (rowerowa) 22T-4zł
    łańcuch (rowerowy) 10zł

    dodatkowo linka, manetka, stelaż-we własnym zakresie.
    Piastę planetarną dostałem za darmo, szprychy sam przeplotłem, opona to 40zł.
    No i najważniejsze to dostęp do tokarza i wykonanie wałka pośredniego, koszt to 50-100zł.
    Tak że ogólny koszt to ~400zł.
    Mój rower w sezonie, oprócz mnie, woził kosę z w/w silnikiem, który musiał wrócić na swoje miejsce :D
    Spisuje się wyśmienicie. 60-70% to jazda w lesie.
    Pierwszego biegu używam sporadycznie, jeżdżę głównie na II biegu, tak że spokojnie może być zwykła piasta z torpedem (ja miałem to założyłem)
    W razie czego, przełożenie można dobrać zębatką za 5zł.
    Silnik spalinowy w rowerze Silnik spalinowy w rowerze Silnik spalinowy w rowerze Silnik spalinowy w rowerze