Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Eltrox Hurton
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Silnik spalinowy w rowerze

zdzichu.dunaj 04 Sep 2018 16:15 1148859 7324
  • #6841
    DiZMar
    Level 43  
    66cm3 wrote:
    Wg tego co wiele osób pisze, nie jest rowerem > 50cm3 lub ze zdemontowanymi pedałami, czy motorowerową ramą która ma numery, itp.

    Ale UE ma to zweryfikować, będzie jak z motorowerami (elektryki też, jakby ktoś zaplanował się przesiąść...)

    Pzdr

    Nie chodzi o pojemność tylko Kodeks Drogowy w definicji roweru n ie przewiduje wspomagania silnikiem spalinowym a jedynie elektrycznym. Rower ze wspomaganiem elektrycznym jest dalej rowerem z pewnymi ograniczeniami dotyczącymi tego wspomagania. Oto aktualna definicja roweru:
    Quote:
    Art. 2.47 rower – pojazd o szerokości nieprzekraczającej 0,9 m poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem; rower może być wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48 V o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25 km/h;
  • Eltrox Hurton
  • #6842
    wiktorhac
    Level 10  
    Przestańcie piepszyć z tymi przepisami bo jeszcze gorzej zrobicie niż może być i odczepcie się od sprzedawców tylko dziekujcie im że są i sprowadzaja te siniki i PAMIETAJCIE zawsze kupuje sie dwa silniki a nie jeden i gbury to wy jestesćie.

    Moderated By gulson:

    3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.

  • #6843
    pawelr98
    Level 39  
    Najczęściej stosuje się w takich sytuacjach wyrok SN.

    Quote:
    Obowiązująca ustawa karna, jak i ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2003 r., Nr 58, poz. 515) nie definiują określenia „pojazd mechaniczny”, jakkolwiek ta druga w art. 2 jednoznacznie odróżnia pojęcie: „pojazdu silnikowego” od „roweru”, stanowiąc, iż tym pierwszym jest „pojazd wyposażony w silnik, z wyjątkiem motoroweru i pojazdu szynowego”, zaś tym drugim „pojazd jednośladowy lub wielośladowy poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem”. Za pojazdy mechaniczne należy uznać pojazdy zaopatrzone w poruszający je silnik (pojazdy samochodowe, maszyny rolnicze, motocykle, lokomotywy kolejowe, samoloty, helikoptery, statki wodne i inne), jak również pojazdy szynowe zasilane z trakcji elektrycznej (tramwaje, trolejbusy). Jeżeli chodzi o inne – niemechaniczne – pojazdy, to będą nimi w szczególności zaprzęgi konne, rowery, a także statki żaglowe, szybowce. Ponadto nie są pojazdami mechanicznymi rowery zaopatrzone w silnik pomocniczy, o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 cm3, które zachowują wszystkie normalne cechy charakterystyczne budowy, umożliwiające ich zwykłą eksploatację jako rowerów.

    Problem w tym, że dotyczy to stanu sprzed zmiany definicji.

    Do tego trzeba też zauważyć jedno.
    Prawo, które określa definicję roweru jest dziurawe jeśli chodzi o napęd elektryczny.

    Skopiowane żywcem z bodajże Holandii, bez przeniesienia reszty pokrewnych przepisów.
    Choćby motor-fahrrad, który unormowałby rowery ze stałymi silnikami.

    Quote:
    Rower – pojazd (…) poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem; rower może być wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny, zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48 V, o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25 km/h.


    Definicja mówi o nacisku na pedały. Nie ma wymogu aby trzeba było pedałować.

    Stąd mój elektryk działa dokładnie w ten sposób. Załączanie silnika naciskiem na pedały a nie pedałowaniem. Na dokładkę nie ma w ustawie definicji pedałów. Też można by tu kombinować.

    Moc wyjściowa spada do zera dzięki odpowiedniemu przełożeniu. Powyżej 25km/h wał silnika kręci się szybciej, niż wynika to z przyłożonego napięcia(silnik szczotkowy DC).

    Moc znamionowa to też poletko do popisu.
    Silniki elektryczne można przeciążać i produkują one wtedy wyższą moc. Niektóre silniki mają znamionowo 250W a spokojnie wytrzymują 500W i więcej przy pracy ciągłej.
  • #6844
    wiktorhac
    Level 10  
    Nie pisz o elektryku bo rowery elektryczne nie istnieją a przepisy nie przewidują roweru wspomaganego silnikiem elektrycznym tylko spalinowym.
  • Eltrox Hurton
  • #6845
    DiZMar
    Level 43  
    wiktorhac wrote:
    Nie pisz o elektryku bo rowery elektryczne nie istnieją a przepisy nie przewidują roweru wspomaganego silnikiem elektrycznym tylko spalinowym.

    Akurat odwrotnie. Rower wspomagany silnikiem elektrycznym (z pewnymi ograniczeniami oczywiście) dalej jest rowerem. Rower wspomagany silnikiem spalinowym wg Kodeksu Drogowego nie jest rowerem.
  • #6846
    wiktorhac
    Level 10  
    Dla mnie rowery elektryczne nie istnieją koniec kropka i nie wspominaj o nich na forum rowerów spalinowych. Kto wymyślił rower elektryczny chyba jakiś stary 40 latek...
  • #6847
    pawelr98
    Level 39  
    Chodziło mi o pokazanie obecnego stanu prawnego.

    Przepisy, o których kolega mówi zostały zmienione.
    Obecnie obowiązująca definicja roweru jest w moim cytacie.
    Wycięta jest tylko początkowa formułka o dopuszczalnej szerokości 0.9m i tym co było we wcześniejszej definicji.

    Rowery z silnikiem spalinowym to taki "śliski temat".
    Niby jest ten wyrok SN ale był on wydany jeszcze kiedy obowiązywała poprzednia definicja.

    Może jest w tym wątku ktoś kto miał do czynienia z policją i może się wypowiedzieć na temat ich reakcji ?

    Ja m.in z tego powodu mam elektryka.
    Mam wypisane wymagania i je spełniam.
    Wykorzystuję dziurawe prawo na swoją korzyść.

    Podstawową zasadą jest bowiem "Co nie jest zabronione to jest dozwolone".
  • #6848
    DiZMar
    Level 43  
    wiktorhac wrote:
    Dla mnie rowery elektryczne nie istnieją koniec kropka...

    To dla Ciebie ale one istnieją i są sprzedawane a także usankcjonowane przez przepisy. Rowery z silnikiem spalinowym nie istnieją a jeżeli już to nie są one rowerami wg obowiązujących przepisów.
  • #6849
    wiktorhac
    Level 10  
    Rower z silnikiem takim czy owakim to nie jest terrorysta żeby sie tego tak czepiać a jak ktoś się czepia to ma coś z głową.
  • #6850
    DiZMar
    Level 43  
    wiktorhac wrote:
    Rower z silnikiem takim czy owakim to nie jest terrorysta żeby sie tego tak czepiać a jak ktoś się czepia to ma coś z głową.

    Terrorystą nie jest ale zagraża bezpieczeństwu swojemu i innych.
    Ktoś tutaj napisał:
    wiktorhac wrote:
    Nie pisz o elektryku bo rowery elektryczne nie istnieją a przepisy nie przewidują roweru wspomaganego silnikiem elektrycznym tylko spalinowym.

    a następnie
    wiktorhac wrote:
    Dla mnie rowery elektryczne nie istnieją koniec kropka...

    Kto się czepia i to wbrew jasnym przepisom :?: Pytanie retoryczne.
  • #6851
    wiktorhac
    Level 10  
    Nic nie zagraza, zmien temat bo juz nudzisz nudzicie.
  • #6852
    DiZMar
    Level 43  
    wiktorhac wrote:
    Nic nie zagraza, zmien temat bo juz nudzisz nudzicie.

    Obyś nie wspominał naszych opinii gdyby zdarzyła Ci się kolizja drogowa a Ty jechałbyś cudem rowerowym zaopatrzonym w silnik spalinowy nieistotne z czyjej winy byłaby ta kolizja. Byłby wtedy płacz i zgrzytanie zębów. W tym temacie nie będę już nudził takich chojraków jak Ty.
  • #6853
    wiktorhac
    Level 10  
    Za to ty mozesz dostac po mordzie od milosnika spalinowej motoryzacji bo nie zniesie widoku elektrycznego i juz nie bedziesz zgrzytal zebami bo ci wybije bylem swiadkiem takiego zdarzenia dobra spiepszam z tego forum bo jakies typy dziwne weszly bez odbioru...


    Moderated By T5:

    3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.

  • #6854
    Ronin045
    Level 6  
    Witam. Posiadam rower trójkołowy Kamrad i chcę założyć do niego silnik. Najlepiej spalinowy 50 cm3. Jaki silnik byście doradzili aby pasował do roweru? W koszu wożę zakupy.

    Dane techniczne:
    – koła 24 calowe
    – aluminiowe obręcze
    – hamulec przedni alu V-break (ręczny)
    – hamulec tylny bębenkowy (ręczny)
    – przekładnia 6-cio biegowa Shimano
    – szerokość 78 cm mieści się w drzwiach
    – oświetlenie na przód oraz tył
    – aluminiowe pedały
    – waga 27 kg
    – dwa duże i pojemne kosze
    – dostępne kolory: czerwony, szary, niebieski, czarny – proponujemy mieszanie kolorów (zobacz na galerii)
    – udźwig 120 kg
    – wysokość ramy 45 cm od podłoża
  • #6855
    pawelr98
    Level 39  
    A jest mechanizm różnicowy na tylnej osi ?

    Jak nie ma to lepiej nie kombinować z napędami.
    Ukręci się koledze oś i będzie nieciekawie.

    Nie ma tu znaczenia czy napęd na przód czy tył.

    Trzeba by rozdzielić oba koła.
    O ile przy normalnym użytkowaniu brak napędu różnicowego nie robi problemów (niskie prędkości), to przy większych prędkościach siły będą całkiem spore.
  • #6857
    pawelr98
    Level 39  
    A przy zakrętach to co się dzieje ?

    Jedno koło tylne porusza się szybciej niż drugie.
    Im większa prędkość tym siły działające na oś będą większe.

    W samochodach nie bez powodu istnieje taki mechanizm.

    Widziałem przykład gdzie po przejechaniu kilku tysięcy kilometrów oś pękła podczas jazdy i odleciało koło. Napęd na przednie koło i prędkości rzędu ~50km/h.
    Jeszcze przy niższych przebiegach były problemy z gięciem się osi. Objaw sił działających na oś.

    Wyobrazi sobie teraz kolega, że jedzie po drodze z obciążeniem i nagle odlatuje tylne koło.
    Jak mamy szczęście to pójdzie prawe koło i wylądujemy w rowie.
    A jak lewe to wpadniemy na przeciwległy pas.
  • #6858
    kkknc
    Level 43  
    W samochodzie masz dwa koła napędzane. Te które nie są napędzane nie mają mechanizmu różnicowe
    a w rowerze jedno koło napedzasz. Więc po co mechanizmem różnicowy?
    Pomyśl, nie dywaguje.
  • #6859
    pawelr98
    Level 39  
    W rowerze trójkołowym masz dwa koła tylne spięte osią.
    Wynika to z faktu iż są one napędzane.

    Nawet jeśli damy silnik na przednie koło to koła tylne nadal będą spięte osią.
    Ich liczba obrotów podczas zakrętów będzie różna.

    Niektóre rowery trójkołowe są wyposażone w mechanizm różnicowy na tylnej osi a inne nie.

    Prosty eksperyment (na stronie producenta nie znalazłem informacji o mechanizmie różnicowym).
    Jedno koło tylne na ziemi, drugie w górze i próbujemy obracać. Jak idzie bez problemu, mamy mechanizm. Jak ciężko chodzi, mechanizmu nie ma.

    No chyba, że rower posiada tylko jedno tylne koło napędzane.
    Wtedy nie ma osi, na którą mogłyby działać siły.
  • #6861
    gimak
    Level 39  
    kkknc wrote:
    Napędzane w takich rowerach jest tylne koło jedno tylne koło. Dokładniej prawe tylne koło.

    Widziałem trójkołowiec z dzieloną tylną osią. Na każdej z półosi była osadzona zębatka z łańcuchem, więc w takim rowerze należy spodziewać się układu różnicowego oraz napędu na obydwa tylne koła.
  • #6863
    Ronin045
    Level 6  
    Robią te rowery z silnikami elektrycznymi. Cena 2 500 zł. Szybkość 25 kmh. Można też dyferencjał. Komplet składający się z dyferencjału, dwóch półosi, dwóch sprzęgieł i dwóch hamulców pierścieniowych. Cena 999 zł. Z tym by mógł być silnik spalinowy? U mnie w okolicy nikt nie przerabia a w sklepach są już z rower elektryczne tylko dwukołowe a ja mam kłopoty z błędnikem.
  • #6864
    Ledowy
    Level 20  
    Montaż zestawu elektrycznego w rowerze jest znacznie łatwiejszy od zestawu spalinowego. W typowym elektryku masz silnik wpleciony w koło (super sprawa). W zestawie spalinowym czeka Cię ,że tak powiem rzeźba (np. jakoś trzeba ten napęd przenieść na oś) - mam na myśli tu Twój rower - trójkołowiec.
    Problemem z elektrykami są akumulatory. Te najlepsze LiFePO4 są bardzo drogie, a te najtańsze kwasowe/żelowe są duże i ciężkie.
    Zaletą twojego roweru trójkołowego jest to że te duże akumulatory żelowe dałoby się upchać gdzieś z tyłu (np. pod koszem , w koszu).
    A co do napędu to w takich rowerach napędzane jest tylne prawe koło (tak jak kolega zauważył) ,lub koło przednie.
  • #6865
    Ronin045
    Level 6  
    Tak ale cena silnika elek. jest za duża dla mnie - 2 500 zł z akumulatorem na 40 kilometrów, szybkość max 25 kmh. Wadą też jest to że w trasie nie załaduję akumulatora. A do spalinowego paliwa się dokupi.To mój pierwszy rower i pod górkę o dużym nacheleniu nie daję rady ( 61 lat, brak kondycji ). Szukam kogoś w pobliżu Bytomia co ma o tym pojęcie. Znajomy ma sklep z rowerami ale nie zakłada silników tylko sprzedaje gotowe rowery elek.
  • #6866
    pawelr98
    Level 39  
    Da się dużo taniej.
    Cena jest taka ze względu na "wygodę".
    Gotowe zestawy to silnik BLDC zapleciony w koło, ogniwa Li-ion i pewnie jeszcze system wspomagania.

    Wymień to na silnik szczotkowy DC (kilka razy tańszy), sterownik PWM + akumulatory ołowiowe.
    Cena spadnie grubo poniżej 1000zł.
    Silnik 500W 36V-180zł
    Regulator PWM od chińczyka-kilkadziesiąt zł
    Mechanika(łańcuch, zębatki)-100zł
    I zostają jedynie akumulatory.
    3x12V 50AH- tutaj zależy od producenta, najtańsze łącznie 350zł, "normalniejsze" ok.600zł.
    Przy takiej pojemności powinno wystarczyć na mniej więcej trzy godziny jazdy.
    Problemem staje się natomiast waga.
    Dodatkowo 35KG.

    Na spalinowym waga będzie niższa i mamy większą moc.
    Silnik elektryczny jest bardziej niezawodny ale trzeba będzie co jakiś czas wymieniać akumulatory(samochodowe nie bardzo lubią taki tryb pracy, trakcyjne są natomiast znacznie droższe od samochodowych).
    W przypadku ogniw Li-ion cena idzie w górę(mniej więcej dwukrotnie) ale mamy za to znacznie lepszą żywotność akumulatora.

    Ja właśnie szykuję się na przeróbkę swojego elektryka na Li-ion.
    Zmniejszam o połowę pojemność(10AH zamiast 20AH) ale zyskuję znacznie niższą wagę i lepszą żywotność.
  • #6867
    gimak
    Level 39  
    Ronin045 wrote:
    To mój pierwszy rower i pod górkę o dużym nacheleniu nie daję rady ( 61 lat, brak kondycji ).

    Jak tylko będzie trochę woli to i kondycja się znajdzie. Ja obecnie mam 73 lata, mieszkam obecnie w Nowym Sączu, więc górek nie brakuje. Okrągły rok jeżdżę na rowerze i miesięcznie nawijam 200 do 350 km - w zimie więcej, bo nie ma roboty na działce. Rower to mieszczuch, ale z 7 biegami i hamulcem w piaście (praktycznie bezobsługowe). Ze względu na górki i to że nie lubię roweru pchać zmieniłem z tyłu zębatkę 18 zębów, na 24 zęby i nie ma w okolicy drogi pod górkę, abym musiał zsiadać z roweru i go pchać. Przy jeździe po bezdrożach czasem niestety rower muszę popchać. Mogłem oczywiście kupić rower ze wspomaganiem elektrycznym (miałbym problem z ładowaniem akumulatorów - brak prądu w garażu), czy do tego, dołożyć silnik spalinowy (dlatego obserwuję ten temat), ale wtedy z lenistwa korzystałbym z tego dobrodziejstwa i brzucho by mi rosło, więc ta opcja będzie brana pod uwagę jak bardziej zdziadzieję.
    Ronin045 wrote:
    Wadą też jest to że w trasie nie załaduję akumulatora. A do spalinowego paliwa się dokupi.

    Chętnie wybrałbym się gdzieś dalej, ale na razie, sytuacja rodzinna mi na to nie pozwala, więc podróżuję wirtualnie, czytając różne relacje z wypraw na rowerach po całym świecie. Niedawno czytałem relację emeryta, który wybrał się do Hiszpanii i z powrotem, na rowerze ze wspomaganiem elektrycznym. Przed wyjazdem też miał obiekcje, jak to na trasie będzie z ładowaniem akumulatorów i okazało się, że nie było z tym żadnych kłopotów.
  • #6868
    krzysiek.k7
    Level 11  
    Witam,

    Mam problem z silnikiem. Otóż cięzko się odpala jak już odpali to silnik się dusi i szybko gaśnie. Jak już coś tam uda się ruszyć to przy pewnej prędkości się zaczyna dusić. CO to może być ? Gażnik do regulacji ?
  • #6869
    pawelr98
    Level 39  
    gimak wrote:

    Chętnie wybrałbym się gdzieś dalej, ale na razie, sytuacja rodzinna mi na to nie pozwala, więc podróżuję wirtualnie, czytając różne relacje z wypraw na rowerach po całym świecie. Niedawno czytałem relację emeryta, który wybrał się do Hiszpanii i z powrotem, na rowerze ze wspomaganiem elektrycznym. Przed wyjazdem też miał obiekcje, jak to na trasie będzie z ładowaniem akumulatorów i okazało się, że nie było z tym żadnych kłopotów.


    Na rosyjskim kanale Kreosan zrobili wyprawę z Ługańska(tego co jest na terenie separatystycznych republik) do Jałty na rowerach elektrycznych(z manetką czyli mogli jeździć bez wspomagania).
    ok.1000km w jedną stronę o ile dobrze zrozumiałem(z rosyjskiego znam tylko alfabet) bo jechali przez Rosję.

    Jako ładowarki do ogniw używali zmodyfikowanej spawarki inwertorowej.

    Z problemów to głównie mieli przebite opony.
  • #6870
    66cm3
    Level 10  
    krzysiek.k7 wrote:
    Witam,

    Mam problem z silnikiem. Otóż cięzko się odpala jak już odpali to silnik się dusi i szybko gaśnie. Jak już coś tam uda się ruszyć to przy pewnej prędkości się zaczyna dusić. CO to może być ? Gażnik do regulacji ?


    Prawdopodobnie, ale...

    Poszukaj w Wawie kogoś z silnikiem takim... Ogłoszenie itp...

    Najszybciej zdiagnozujesz gdy znajdziesz kogoś kto ma taki sam silnik i na wstępie podmienisz:

    - gaźnik (iglica może zostać - porównaj tylko jej stan i w jakim miejscu jest zapinka),

    - świece (wydmuchać cylinder po wykręceniu i wypalić zapalniczką elektrody po zalaniu świecy przed ponownym wkręceniem),

    - CDI,

    - tłumik (jeżeli przebieg powyżej np. 2 tyś km i mineralny olej był


    Ja tak zrobiłem i w ciągu 30 min. bezstresowo ze 100% pewnością wykluczyłem te elementy... Koszt 2 piwa i obiecanie pomocy wzajemnej w przyszłości... Opcja lepsza niż niepotrzebne grzebanie... Taka znajomość przyda się w przyszłości nie raz! Nie jest to strata czasu tym bardziej, ze ten drugi na pewno coś podpowie od siebie! Wymienicie się doświadczeniem... Tutaj na ponad połowę pytań nikt nie odpowie. A można wiele sprawdzić na drugim działającym silniku co i jak ma zmontowane.

    Jak to OK... Sprawdź magneto - opisy na postach...

    Potem sprawdź kompresje u mechanika jakiegokolwiek. Powinna być >6 bar (w czasie jazdy na pedałach i całkowicie otwartej przepustnicy)
    Jak to wykluczysz... Wtedy ktoś tutaj pomoże dalej...

    Podzwoń po serwisach od skuterów może jakiś się zlituje i się tego dotknie... Mi po miesiącu czekania ktoś pomógł, choć to droga przez mękę jest... Mechanicy nie mają do tego czegoś cierpliwości i bardzo szybko się zniechęcają - diagnozują na odpieprz...

    Pzdr