Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik spalinowy w rowerze

zdzichu.dunaj 18 Kwi 2013 23:14 1041507 7042
  • #871
    Davvvi
    Poziom 27  
    Mnie zastanawia czy podpinając miernik pod magneto i ustawiając go na sprawdzenie ciagłości przewodu nie powinien brzęczeć. Wkońcu to nic innego jak nawinięty jeden drut na rdzeń. Tylko pewnie przy sporej ilości uzwojeń opór może być tak duży że miernik nie poradzi sobie. Może jutro to sprawdze.
  • Relpol przekaźniki
  • #872
    Fsoliebhaber
    Poziom 17  
    JimmyNinetyOne z tego co napisałaś wynika, że nie do końca poprawnie zdiagnozowałaś magneto. Pomiarów oporności uzwojenia nie dokonuje się podczas pracy (obrotów rdzenia). Można w ten sposób uszkodzić multimetr (miernik). Miejmy nadzieję, że to nie nastąpiło.
    Pozwolę sobie napisać instrukcję pomiarów tej części silnika. Zmierz co zaś a potem się z nami podziel wynikami.
    Silnik spalinowy w rowerze
    Zatem miernik w dłoń i ustaw pokrętło na zakres 2000Ω (symbol diody) i zmierz końcówkami oporność wg poniższego opisu:

    1. Czarny przewód miernika do czarnego przewodu magneto.
    Czerwony przewód miernika do niebieskiego przewodu magneto.

    WYNIK:__________Ω

    2. Czarny przewód miernika do czarnego przewodu magneto.
    Czerwony przewód miernika do białego przewodu magneto.

    WYNIK:__________Ω

    Następnie zamontuj magneto w silniku, przełącz miernik na zakres 200 V~ podłącz sondy miernika wg poniższego opisu. Kręcąc pedałami (lepiej poprosić kogoś o pomoc) ręką albo lepiej - energicznie "kopiąc" w pedał zmierz jakie napięcia się pojawiają na poszczególnych wyprowadzeniach:

    3. Czarny przewód miernika do czarnego przewodu magneto.
    Czerwony przewód miernika do niebieskiego przewodu magneto.

    WYNIK:__________V(wartość mniej więcej średnia)

    4. Czarny przewód miernika do czarnego przewodu magneto.
    Czerwony przewód miernika do białego przewodu magneto.

    WYNIK:__________V (wartość mniej więcej średnia)


    Możesz jeszcze sprawdzić uzwojenia wtórne w obu modułach zapłnowych CDI wg opisu. Przełącz miernik tym razem na zakres 20kΩ.

    5. Czarny przewód miernika do czarnego przewodu modułu CDI.
    Czerwony przewód miernika do zacisku fajki

    WYNIK:__________kΩ

    Opisz nam co wyszło.

    Montowanie magneto od skutera czy innego pojazdu mija się z celem. One posiadają więcej uzwojeń, które nam są nie potrzebne. Nie ma konieczności zasilania w rowerze 50W halogenu. Ponadto jego geometryczne ułożenie względem osi cylindra decyduje o tym kiedy zapłon CDI wyzwoli iskrę w cylindrze. Innymi słowy regulacja zapłonu może być trudna. W naszych rowerkach Chińczycy zrobili t dość prosto i działa.
    Nie poddawaj się koleżanko. Usterka jest pewnie błaha.
    Zawsze można odlutować przewód który jest przylutowany do rdzenia magneto. Później przylutować do niego kawałeczek przewodu z końcówką oczkową i przykręcić pod dowolną śrubą. Efekt będzie ten sam tylko połączenie dużo pewniejsze.
  • #873
    pijeba
    Poziom 8  
    Dziękuję za odzew lecz jako Księżniczka, niestety bez Służby :D nie zajmuję się mechaniką, więc szukam kogoś ze Śląska (okolic Jastrzębia, Wodzisławia, Żor, mogę trochę dojechać) kto mnie wyręczy i zamontuje silnik w rowerze, tzn. po uprzednim zmontowaniu jego z mniejszego silnika np od kosy spalinowej z dobraną do niego odpowiednią przekładnią. Ciągle oczekuję na konkretną odpowiedź.
  • #874
    wlosek1
    Poziom 11  
    Ostro ! poszłaś po bandzie z tym montażem !

    a może zrobić samochód z tego roweru , będzie prościej , dodać koła ,silnik , pospawać ,dobrać przekładnie , pomalować i mamy autorower , togo jeszcze nikt nie wymyslił.

    p.s. Kup sobie dziewczę , silnik na portalu aukcyjnym wydaj 450 zł , daj komuś 150 zł za montaż i będziesz jeździć .Czy to nie prostsze niż z kosiarki robić rower ?
  • #875
    kulitom
    Poziom 13  
    Wystarczy pójść do jakiegoś mechanika, pokazać mu ten wątek na elektrodzie i chłopina sobie poradzi, choć zapewne znajdzie się niejeden, który odmówi.
  • #876
    Martin_81
    Poziom 10  
    No ja też bym radził kupić cały zestaw na allegro,będzie szybciej i prościej :). Ciężko będzie znalezć kogoś kto Ci silnik z kosy zaadoptuje do rowera. A wracając do mojego pomysłu z wolnobiegiem,to po koszmarnej walce z pobliskimi tokarzami znalazłem takiego co miał czas i chęci i nagwintował mi piastę i wyfrezował otwór w zębatce ( standardowy jest za mały ). Wczoraj ją odebrałem i zaniosłem do rowerowego żeby mi zapletli koło,następnie wolnobieg muszę zaspawać bo pracujący silnik będzie go odkręcał.Tak czy siak jestem na ostatniej prostej w przyszłym tygodniu będę montował wszystko do kupy,najwyższa pora bo pogoda się w końcu zrobiła. Jest jeszcze kilka niewiadomych ale jestem dobrej myśli. Kosztorys i fotki zamieszczę niebawem. Pozdrawiam
  • #877
    jasfasola80
    Poziom 11  
    Witam Szanownych Kolegów.
    Pozwalam sobie na taką kurtuazję, gdyż jest to mój pierwszy post na tym forum, ale do rzeczy: jestem posiadaczem dwóch rowerów z silnikiem - jeden to chiński F80 (80 cm³), zaś drugi to sowiecki KO (D8E). Chiński jest wstawiony w ramę roweru Orkan na kołach 28" i sprawuje się naprawdę przyzwoicie. Charakter jazdy jest typowo rekreacyjny - trasy w granicach 5-10 km przy prędkości nie przekraczającej 40 km/h. Użytkuję go niecały rok i mam najechane ok. 250 km. Nie ma większych kłopotów z uruchomieniem, chociaż w chłodne dni trzeba było go rozgrzewać na zamkniętym ssaniu.
    Silnik D8E niedawno wstawiłem w ramę roweru Ural, i obecnie go docieram zgodnie z zaleceniami zawartymi w instrukcji, czyli mieszanka 1:15 (spora zasłona dymna) i jazda w okolicach 25 km/h. Silnik ten uruchamia się stosunkowo łatwo, chociaż w porównaniu do chińczyka nie reaguje tak żwawo na zwiększanie gazu, i podczas jazdy jest odczuwalna różnica w przyśpieszeniu. Zapłon ustawiony wedle instrukcji: tłok 3,5 mm przed GMP i styki przerywacza na 0,3 mm.
    Nurtuje mnie ta różnica w pracy pomiędzy tymi silnikami. Z początku byłem sceptycznie nastawiony do tego chińskiego wynalazku, gdy naczytałem się opinii na przeróżnych forach, że to silnik na jeden sezon, że szybko pada sprzęgło, itp. Teraz widzę, że ten sowiecki mimo iż jest wykonany z lepszych materiałów, w stosunku do chińskiego wypada słabiej pod względem mocy i przyspieszenia. Czy rzeczywiście różnica 30 cm³ pomiędzy ich pojemnościami ma takie znaczenie? Czy to tylko początkowy okres docierania ma wpływ na to, że silnik KO jest w tej chwili taki "mułowaty"? Chciałbym poznać wasze opinie i doświadczenia w tym temacie.
    I jeszcze jedna sprawa: czy jest możliwość zastosowania modułu CDI, który występuje w "chińczykach", do silnika KO? Nie jestem biegły w dziedzinie elektrotechniki, ale znalazłem kilka wątków na rosyjskich forach i jeden film:
    http://www.youtube.com/watch?v=p6O6w0XnzZ8
    http://lochvica.narod.ru/zag/zag.html
    http://www.mopedist.ru/forum/thread1878-1.html
    Proszę o rady, gdyż wiem, że przerywacz w rosyjskim silniku po jakimś czasie zużyje się, a jest problem z częściami do tych silników.
  • #878
    kulitom
    Poziom 13  
    Nie wiem, czy ten chiński moduł CDI pasuje do KO, ale jeśli chodzi o moc, to ten chiński silnik jest mocniejszy przy pojemności 80 od KO właśnie przez wielkość tłoka, przy tej samej pojemności moc powinna być już delikatnie na korzyść KO, bo przez lepsze wykonanie zapewne ma lepszą kompresję. Nie sądzę jednak, że po dotarciu dorówna chińskiej 80-tce.
  • #880
    wlosek1
    Poziom 11  
    Mistrzu z youtuba zrobił układ CDI zasilany z cewki z magneta tak jak jest to w naszym " chińczyku" wg chyba tego schematu

    Silnik spalinowy w rowerze Silnik spalinowy w rowerze

    tylko na filmie nie widać przewodu wysokiego napięcia , chyba nie dolutowany do kondensatorów.
    Moim zdaniem koncepcja jest słuszna , układ CDI może zastąpić cewkę i przerywacz mechaniczny.

    Pozdrowienia ze Szczecina , jest nas już dwóch w regionie :)
  • Relpol przekaźniki
  • #881
    jasfasola80
    Poziom 11  
    wlosek1: Rad też jestem wielce, że nie jestem sam z takimi zainteresowaniami w naszym cudnym mieście. Oby było nas coraz więcej.
    Co do kwestii zapłonu stykowego w radzieckich silnikach serii D - jest to rozwiązanie dość archaiczne, wymaga sporo gimnastyki przy ustawianiu momentu zapłonu, i dobrze że jest możliwość jego zastąpienia modułem elektronicznym. Chcę poznać doświadczenia bądź sugestie w tej sprawie, bo w perspektywie czeka mnie montaż takiego modułu w moim silniku.
    I jeszcze jeden wątek: jak macie rozwiązaną kwestię uszczelnienia połączenia kolanka wydechu z króćcem cylindra w silniku D8E? U mnie jest to miedziana uszczelka między kołnierzem kolana a krawędzią króćca. Przykręcenie nakrętki nawet z dużą siłą nie eliminuje wycieku oleju. Powierzchnie kołnierza wydechu i cylindra przylegają ściśle do siebie ale i tak olej się wydostaje. W chińczyku jest do rozwiązane o wiele lepiej, bo z cylindra wystają dwie szpilki i kolanko z uszczelką przykręcone za pomocą dwóch nakrętek M6.
  • #882
    kulitom
    Poziom 13  
    Sugerujesz, żeby nie kupować KO, tylko zostać przy chińczyku? Co do tego że jesteś ze Szczecina, piszesz się na mały zjazd? Będę ja i prawdopodobnie włosek1, szczegóły na priv.
  • #883
    jasfasola80
    Poziom 11  
    Nie przekreślam tego silnika zupełnie, bo zbyt krótko go użytkuję, ale zaczynam weryfikować wszystkie opinie, w których jego użytkownicy piali z zachwytu nad jego niezawodnością i wyższością nad chińskimi odpowiednikami. Co prawda u mnie jest to kwestia mocy bo rusek ma 1,1 KM a chińczyk 2 KM, ale czy rzeczywiście jest to tak duża różnica w mocy? Przy tych samych wielkościach kół rowerowych i przełożeniach na zębatkach jest wyczuwalna różnica - zwłaszcza przy podjazdach na wzniesienia. Przy chińczyku nie ma kłopotu z jazdą nawet pod sporą górkę, a ruskowi trzeba pomagać pedałami. Dziwi mnie też że chińczyk radzi sobie tak dobrze na kołach 28" bo z założenia są to silniki pomyślane do montażu na koła max. 26"
    Co do kwestii zlotu - propozycja godna uwagi, ale nie na tym etapie. Tematyka roweru z silnikiem dopiero nabiera rozmachu, ludzie powoli zaczynają odkrywać zalety tego rozwiązania. Ja sam ledwie niecały rok delektuję się takim sposobem jazdy. Prędkość osiągana przez nasze pojazdy wg mnie nie pozwala na pokonywanie większych odległości w krótkim czasie, i ciężko mi wyobrazić siebie pokonującego odległość kilkuset kilometrów w jeden dzień, więc sprawa organizacji zlotów może być brana pod uwagę na poziomie lokalnym. Czytałem że gdzieś w Polsce przy okazji zlotu motocyklistów ma być zjazd użytkowników mopedów.
  • #884
    pijeba
    Poziom 8  
    Dziękuję za podpowiedzi ale mój wybór takiego rozwiązania jest związany z tym, że silniki gotowe są cięższe (ok. 10 kg) a mi zależy żeby był choć trochę lżejszy. Czytając forum dowiedziałam się, że silnik z kosy (z resztą zestawu ) wtedy ważyłby około 6 kg a na tym mi właśnie zależy. Jeśli ktoś wie o kompletnym silniku w granicach tej wagi i w rozsądnej cenie to byłabym wdzięczna za informację.
  • #885
    kulitom
    Poziom 13  
    jasfasola80 spotkanie ma być w Szczecinie, więc twój silnik wytrzyma, zrobimy z 60km i to tyle.
  • #886
    wlosek1
    Poziom 11  
    :pijeba masz rację 4kg to spora waga , domyślam się że masz rower z ramą z aluminium cienkościennego, opony 350-cio gramowe,aluminiowe widły i felgi 3 komorowe. W przypadku jak masz taki rower to po co zagładzasz na to forum , tutaj ludziska nie mają rowerów za 35,000zł . dlatego wolą wydać 450 zł za silnik 10 kilogramowy i bawić się w jego zabudowę i cieszyć się podmuchem wiatru przy 40 na godzinę. Tu jest cały FUN !
  • #887
    Martin_81
    Poziom 10  
    Nie jest tak zle z tą wagą, ja do pracy dojeżdżam 14 km a na silniku przejeżdżam tylko około 6 km tego dystansu.Jak dla mnie bardziej przeszkadza łańcuch,przy zjazdach potrafi niezle hałasować.No i jeszcze dodatkowe opory,a te 10 kg to chyba przesada jak na sam silnik.
  • #888
    Davvvi
    Poziom 27  
    :pijeba nie ten dział. Na forum jest jeszcze dział pod nazwą bazar i to tam daj ogłoszenie.
    Bo o ile montaż chińskiego silnika jest w miarę łatwe który jest przygotowany do montażu do roweru o tyle silnik od motokosy wymaga sporych przeróbek i nie oszukujmy się ale za darmo nikt Ci tego nie zrobi. To jest temat o chińskim silniku więc raczej tu nie znajdziesz nikogo kto by Ci to zrobił. Szukaj w temacie o silnikach z motokosy przy rowerze ,a jest na forum bo już go kiedyś przeglądałem.
  • #889
    Martin_81
    Poziom 10  
    Davvi jeszcze pytanie do Ciebie.Masz zamontowane dwa światła z żarówkami 6 volt z przodu i z tyłu czy jakieś diody ? Pytam bo kupiłem zwykłą lampę z żarówką 6 volt i nie wiem czy mi tego silnik nie spali.Pisałeś że byłeś zmuszony zamontować też z tyłu żeby silnik nie przepalał.Z drugiej strony boję się o to magneto,dzwoniłem do faceta od którego kupiłem i on mi odradza podłączanie czegokolwiek :).Trochę smieszne kabelek wystawiony ale nie można pod niego nic podłączać
  • #890
    Davvvi
    Poziom 27  
    Ja pytałem się gościa od którego kupiłem silnik do czego jest biały to nawet nie wiedział. Więc dlatego każą nic nie podłączać bo nie wiedzą po co jest. NA forum był o tym temat też i że można podłączyć max do 3 wattów. Ja mam z przodu halogen 2,4watta i z tyłu 0.6 watt czyli się mieszczę. Oryginalnie w lampie miałem halogen philipsa który był bardziej odporny i pracował sam bez tylnej lampy,Te takie bez firmowe bez tylnej lampy to przegazówka i po żarówce.Philips spalił mi się dopiero jak połączyłem równolegle magneto i prądnice rowerową. Za duża moc. Z tyłu miałem diody tzn, 10 diód połączonych równolegle po dwie diody i to świeciło. Spaliły się w tym samym momencie jak halogen. Więc jestem teraz tylko na żarówkach i daję rade bez problemu. No teraz jeżdżę już bez świateł ale od momentu jak dowiedziałem się że ten biały kabel jest od świateł to mam podłączone. Miałem przednią lampę też na diodach ale także wyzionęły ducha. Wróciłem do żarówek.
  • #891
    Fsoliebhaber
    Poziom 17  
    Czołem!
    Robię kolejne kilometry na swoim bąku spalinowym. Ogólnie potwierdzam opinię jednego z kolegów, że wraz z kolejnymi kilometrami "mocy i kultury pracy silnika" przybywa.
    Wczoraj wybrałem się pierwszy raz na dłuższą, działkową wyprawę. Silnik spisał się rewelacyjnie. Nie każdy wie jak wygląda topografia trójmiasta. Teren jest dość górzysty (jak na nadmorskie miejscowości) i czasem na krótkim dystansie można zrobić 100m różnicy wysokości terenu. I tak też stało się wczoraj. Podjechałem pod górę 132 m npm (start 20m npm) na dystansie 9km (ostatnia prosta wzniesienie 800m i 100% - nie przesadzam! Ścieżka przez las) i delikatnie wspomagając pedałami wjechałem na nią z prędkością 23-25km/h. Totalny odlot. Ni sądziłem, że tą trasę można pokonać w tak krótkim czasie.

    Tyle dobrego. Wyszły trzy mankamenty kolejne:
    1. Uruchamianie silnika zimnego. U mnie uporczywe wachlowanie manetką ssania. Aby móc w miarę szybko zastartować silnik.
    Po krótkiej dedukcji - wersje (pojemności) silnika są różne a gaźnik ten sam. Skoro ssanie w 50tce działa to dlaczego w 80ce nie chce? Otóż prosta sprawa. Otwór w blaszce ssania jest dla 80tki za mały! Oryginalnie ma Φ4mm. Zwiększyłem otwór do Φ5,5mm (czyli o 1,5mm średnicy) co dało powiększenie przekroju o 89%.
    Silnik pięknie zapala i pracuje zimny :D

    2. Korek paliwa. Na nierównościach wychlapuje się na zbiornik paliwa kilka kropel. Powodzi nie ma, ale się leje. Trzeba dać jakąś grubszą uszczelkę. Tylko z czego?

    3. Filtr powietrza to tragedia.Co z tego, że jest w środku jakaś gąbka jak powietrze wdostaje się najkrótszą drogą. Pomiędzy obudową a tą brązową kratką. Jest szczelina na obwodzie na 2mm. Uszczelniłem to niewielką ilością czarnego silikonu. Teraz silnik gaśnie jak się zatka ręką te 4 rurki u dołu obudowy filtra.
    Cel osiągnięty.
  • #892
    JimmyNinetyOne
    Poziom 10  
    Witam po przerwie,
    właśnie wróciłam z weekendu i zabrałam się za tę cewkę jeszcze raz. Między białym i czarnym przewodem mam opór ok. 3 omy, czyli tak, jak wcześniej, za to miedzy niebieskim a czarnym nic się już nie dzieje (to samo niebieski - biały). Tak jakby raz łączyło, a raz nie. Możliwe też, że ja sama coś uszkodziłam. Ale nieważne, teraz już całkiem nie mam nic do stracenia :)

    Tak więc mimo kolegów, którzy nagminnie mnie zniechęcali, używając głupiego argumentu typu "Kupiłabyś sobie skuter, a to wywal na złom", zaczęłam odwijać cewkę, skrzętnie licząc zwój po zwoju. Po każdej "dziesiątce" zaznaczam ilość.
    Silnik spalinowy w rowerze
    Już po ok. 30 zwojach natknęłam się na przerwę, tak więc chyba mam przyczynę. Poza tym, przy odwijaniu od razu można zauważyć niechlujne wykonanie. Z wierzchu wygląda nawet prosto, ale gdy przyjrzeć się z bliska - zwoje pokrzywione, w czego efekcie utworzyły się takie jakby pętelki przyciśnięte przez inne zwoje.
    Wiem, wiem, czeka mnie duuużo pracy, ale mam chęć, upór i precyzyjne palce.

    Ciekawe czy można zastosować trochę grubszy drucik. Przykładowo, dwa razy większa średnica drucika = dwa razy mniej zwojów?

    Fsoliebhaber, mnie ten korek już do szału doprowadza. Wydaje mi się, że paliwo mi cały czas wyparowuje z baku. Widać, że ta chińszczyzna ma jeszcze mnóstwo takich wad. Np. manetka gazu zrobiona z jakiegoś badziewia w środku. Moja jest już chyba na skraju wyczerpania, strasznie wytarta w środku.
  • #893
    Fsoliebhaber
    Poziom 17  
    JimmyNinetyOne skoro znalazłaś przerwę to zrób teraz tak. Weź nożyk do tapet albo podobne narzędzie. Zeskrob trochę emalii z tego druciku. Tak by dostać się do czystej miedzi. I zmierz jeszcze raz przejście uzwojenia. Jeśli się pojawi to sprawa rozwiązana. Przylutować do tego końca kabelek, zakleić taśmą izolacyjną i w drogę. Te 40 odwiniętych zwojów nie będzie robiło problemu. Jeśli masz dużo samo zaparcia to można przylutować ten odwinięty odcinek drutu i nawinąć znów na cewkę.

    Owszem cewka jest nawinięta niechlujnie. To się nazywa nawijanie masowe. Często spotykane i wcale nie takie złe. Tak czy siak cewkę powinno nawinąć takim samym drutem o tej samej średnicy. Ale chyba nie będzie potrzeby.

    COŚ DLA FANÓW TUNINGU :D

    Link

    oraz to:

    Link
    Ktoś wie o co chodzi? To jakaś objętość rezonansowa?
  • #894
    Davvvi
    Poziom 27  
    Fsoliebhaber czyli po tym rozwierceniu jak odpalasz silnik? Na załączonym pełnym ssaniu? Bo mój faktycznie też zimny nie chce pracować na ssaniu. Zastanawiam się czy jak rozwiercę na Φ6mm bo akurat mam takie wiertło to czy nie będzie za dużo. A czy po tym uszczelnieniu nie stracił na mocy? może warto zainwestować w stożek.
  • #895
    okokpopo1
    Poziom 35  
    Fsoliebhaber napisał:
    JimmyNinetyOne
    COŚ DLA FANÓW TUNINGU :D

    Link

    oraz to:

    Link
    Ktoś wie o co chodzi? To jakaś objętość rezonansowa?

    Zwykły gazbox.
  • #896
    Fsoliebhaber
    Poziom 17  
    Davvvi napisał:
    Fsoliebhaber czyli po tym rozwierceniu jak odpalasz silnik? Na załączonym pełnym ssaniu? Bo mój faktycznie też zimny nie chce pracować na ssaniu. Zastanawiam się czy jak rozwiercę na Φ6mm bo akurat mam takie wiertło to czy nie będzie za dużo. A czy po tym uszczelnieniu nie stracił na mocy? może warto zainwestować w stożek.


    Odpalam w końcu normalnie. Dźwigienka do góry, ssanie włączone na maksa i jazda.
    Silnik odpala od razu i nie gaśnie.
    Dziś zrobiłem kolejny test. Po 24h postoju odpaliłem go bez jazdy. Ssanie na maksa, dwa kopnięcia w pedał. Zapalił elegancko. Wolne obroty podwyższone ale stabilne. Kopcenie duuużo mocniejsze. Po 60 s wyłączyłem ssanie. Obroty bardzo powoli spadały, bieg już mniej równomierny ale nie gasł. Pracował już normalnie.
    Wszystko to bez ruszania manetką. Specjalnie tak robiłem by zobaczyć jak to ssanie działa. Okazuje się, że tak jak trzeba. Tylko chińczyki zapomnieli, że ze wzrostem pojemności skokowej rośnie też zapotrzebowanie na emulsję paliwowo-powietrzną.
    Davvvi lepiej nie rozwiercaj do Φ6mm. Wg mnie Φ5,5 to maks. Spróbuj najpierw wiertłem Φ5mm i podziel się spostrzeżeniami.
    W razie niepowodzeń to blaszka ssania jest stalowa ocynkowana i łatwo ją zalutować cyną i ponownie wykalibrować.

    Co do uszczelnienia to nie stwierdziłem w zasadzie nic. Może zmienił się odgłos ssania. Teraz powietrze wlatuje przez te cztery pionowe rurki i że tak powiem... bardziej "burczy" :D
    Ale to już w kategorii żartu.

    O GasBoxie już sobie poczytałem. Mieszanina szarlatanerii z gusłami. W postaci niezmiennej objętości można traktować jako komorę rezonansową. W przypadku mieszka ze sprężyną to już nie wiem jako co. Skuterowcy wszyscy chwalą, że jądą 90km/h zamiast 60km/h. To także w kategorii żartu...
  • #899
    Fsoliebhaber
    Poziom 17  
    Jestem pełen podziwu dla tych konstrukcji. Ale chińczyk by tego nie przeżył :D

    Podziwiam pasję tych ludzi. Naprawdę pozytywnie zakręcone :D
  • #900
    Davvvi
    Poziom 27  
    Fsoliebhaber a powiedz mi coś jak jest z kulturą pracy silniczka po rozwierceniu? Tzn co z wolnymi obrotami? Czy są stabilne? Czy zmieniła się kultura pracy podczas jazdy? Bo powiem Ci szczerze że u mnie na wolnych obrotach silniczek pracuje bardzo równiutko. Nie spodziewałem się tego że to chińskie arcydzieło z gaźnikiem z epoki kamienia łupanego :) Może tak równiutko pracować i boje się ruszać gaźnika żeby tego nie zepsuć.