Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dywagacje na temat rezystancji uziemień

07 Lut 2011 20:48 21166 55
  • #1 07 Lut 2011 20:48
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • Sklep HeluKabel
  • Pomocny post
    #2 07 Lut 2011 20:58
    Miniax
    Poziom 30  

    Bronek22 napisał:

    Sprawa prosta kolego. Ja tez chciałbym wiedzieć, po co ten uziom.
    Nie zapewnia napiecia na obudowach na potencjale ziemi. Wskazuje na to wlasnie ogromna rezystancja uziomu o której piszesz.
    Nikt z elektryków nie wie jaką role ma spełniać uziom w instalacji odbiorczej. W jakiej sytuacji zaczyna działać.
    Jak zdefiniujemy oczekiwania co do roli uziomu, z tego wyjdzie jego rezystancja.
    Jeszcze tego nikt nie zdefiniował.
    Bronek


    Widać autor te oczekiwania zdefiniował skoro wyszło mu 30 Om. Chciałbym tylko aby uszczknął rąbka tajemnicy i podzielił się tym z nami. Może w końcu się dowiem skąd to magiczne 30 Om i do czego jest akurat autorowi taka wartość potrzebna, wtedy dopiero można coś poradzić na tematy wykonania itp.

    0
  • #3 07 Lut 2011 21:32
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #4 08 Lut 2011 10:27
    ^ToM^
    Poziom 33  

    Bronek22 napisał:

    Na uziom do instalacji odbiorczej zaleca się 30Ω, do ochronników 10Ω. Ja też to czytałem.Książki nie piszą dlaczego akurat tyle, i co to daje.


    Bo w elektryce jak i w wielu innych dziedzinach, wiele spraw jest ustalanych na podstawie doświadczeń (wielu dziesiątek, czy setek prób i eksperymentów). Stąd nie na wszystkie pytania znajdziesz wzór, z którego bezpośrednio wywnioskujesz, że taka wartość jest słuszna a inna już nie. Na przykład rezystywność gruntu waha się w szerokich granicach (40-2000 omów) w zależności od jego rodzaju, wilgotności itp. a już sam ten czynnik wpływa na to, że dla uziemień nie ma stałej wartości tylko są widełki.

    Tutaj jest więcej o uziemieniach(dość zgrabnie opisane):
    http://bezel.com.pl/index.php/instalacje-elektryczne/uziemnienia.html

    30 omów - taką wartość te podaje instrukcja Enionu (i innych operatorów) "Wytyczne przyłączania obiektów indywidualnych z pomiarem bezpośrednim do sieci niskiego napięcia":

    "Listwę zaciskową w SP należy uziemić przy czym oporność uziemienia nie może
    być większa niż 30 omów. Dopuszcza się wykonanie połączenia uziomu z listwa
    zaciskowa przy pomocy przewodu giętkiego LY o przekroju nie mniej niż 25 mm2.
    Wykonanie uziemienia należy do Odbiorcy."

    http://www.enion.pl/r/res/standardy_techniczne/standardy_krakow/WYTYCZNE_PRZY_2007_WWW.pdf

    Oczywiście ta wartość może być niższa o ile to możliwe bez ponoszenia jakichś nadmiernych kosztów.

    0
  • Sklep HeluKabel
  • #5 08 Lut 2011 18:10
    Miniax
    Poziom 30  

    ^ToM^ napisał:

    Bo w elektryce jak i w wielu innych dziedzinach, wiele spraw jest ustalanych na podstawie doświadczeń (wielu dziesiątek, czy setek prób i eksperymentów). Stąd nie na wszystkie pytania znajdziesz wzór, z którego bezpośrednio wywnioskujesz, że taka wartość jest słuszna a inna już nie. Na przykład rezystywność gruntu waha się w szerokich granicach (40-2000 omów) w zależności od jego rodzaju, wilgotności itp. a już sam ten czynnik wpływa na to, że dla uziemień nie ma stałej wartości tylko są widełki.

    Tutaj jest więcej o uziemieniach(dość zgrabnie opisane):
    http://bezel.com.pl/index.php/instalacje-elektryczne/uziemnienia.html

    30 omów - taką wartość te podaje instrukcja Enionu (i innych operatorów) "Wytyczne przyłączania obiektów indywidualnych z pomiarem bezpośrednim do sieci niskiego napięcia":

    "Listwę zaciskową w SP należy uziemić przy czym oporność uziemienia nie może
    być większa niż 30 omów. Dopuszcza się wykonanie połączenia uziomu z listwa
    zaciskowa przy pomocy przewodu giętkiego LY o przekroju nie mniej niż 25 mm2.
    Wykonanie uziemienia należy do Odbiorcy."

    http://www.enion.pl/r/res/standardy_techniczne/standardy_krakow/WYTYCZNE_PRZY_2007_WWW.pdf

    Oczywiście ta wartość może być niższa o ile to możliwe bez ponoszenia jakichś nadmiernych kosztów.


    Piszesz to tak jakby instrukcja Enionu była dogmatem. Mówisz coś o latach doświadczeń, ale powiedz mi w czym na przykład uziom 100 Omowy jest gorszy od uziomu 30 Omowego w ochronie przeciwporażeniowej zwykłego domu mieszkalnego? Skąd te doświadczenia? Kto to dobierał? Na jakiej podstawie?

    0
  • #6 08 Lut 2011 18:43
    retrofood
    Moderator

    Wydzieliłem posty, które znowu "rozjeżdżają" się z tematem, gdzie były. Proszę sobie dyskutować tutaj.

    0
  • #7 09 Lut 2011 09:41
    ^ToM^
    Poziom 33  

    Miniax napisał:

    Piszesz to tak jakby instrukcja Enionu była dogmatem. Mówisz coś o latach doświadczeń, ale powiedz mi w czym na przykład uziom 100 Omowy jest gorszy od uziomu 30 Omowego w ochronie przeciwporażeniowej zwykłego domu mieszkalnego? Skąd te doświadczenia? Kto to dobierał? Na jakiej podstawie?


    To był oczywiście pierwszy z brzegu przykład, a nie żadna wykładnia prawidłowości czy dogmat elektryczny. Zapewne będzie tak jak mówisz, w typowych przypadkach 100 omów też będzie skuteczny, ale...No właśnie. Są przypadki że 100 omów to o wiele za dużo. Na pewno zależy to od rodzaju sieci i także od charakteru zabezpieczanego urządzenia / obiektu. Enion i inne opracowania przyjęli sobie 30 omów - chyba jako rozwiązanie kompromisowe, bo osobiście uważam że powinno być co najmniej o rząd wielkości mniej.
    BTW:(W mojej praktyce krótkofalarskiej to na pewno za dużo, im gorszy uziom, tym więcej energii idzie na grzanie ziemi zamiast do anteny. Po prostu, od jakości uziemienia wprost zależy sprawność anteny).

    0
  • #8 09 Lut 2011 12:38
    Miniax
    Poziom 30  

    ^ToM^ napisał:

    To był oczywiście pierwszy z brzegu przykład, a nie żadna wykładnia prawidłowości czy dogmat elektryczny. Zapewne będzie tak jak mówisz, w typowych przypadkach 100 omów też będzie skuteczny, ale...No właśnie. Są przypadki że 100 omów to o wiele za dużo. Na pewno zależy to od rodzaju sieci i także od charakteru zabezpieczanego urządzenia / obiektu. Enion i inne opracowania przyjęli sobie 30 omów - chyba jako rozwiązanie kompromisowe, bo osobiście uważam że powinno być co najmniej o rząd wielkości mniej.


    Tylko co to za kompromis, który w niektórych wypadkach jest niewystarczający i nie spełni postawionych mu wymagań, a w niektórych zaś będzie dużo za dobry (zbędne koszty).
    W takiej dziedzinie nie powinno być miejsca na kompromisy i wartość uziemienia powinna być dobierana indywidualnie do każdego przypadku w zależności od potrzeb, a nie narzucana odgórnie i to w zasadzie bez żadnego konkretnego uzasadnienia.

    0
  • #9 09 Lut 2011 12:51
    ^ToM^
    Poziom 33  

    Miniax napisał:

    W takiej dziedzinie nie powinno być miejsca na kompromisy i wartość uziemienia powinna być dobierana indywidualnie do każdego przypadku w zależności od potrzeb, a nie narzucana odgórnie i to w zasadzie bez żadnego konkretnego uzasadnienia.


    No wynika to pośrednio z obliczeń i empirii. Widocznie wynikło z ich doświadczeń, że dla przyłączy budynków ma być nie więcej niż 30 omów.
    Jest dokładnie tak jak mówisz, jak pogrzebiesz w wytycznych, to spotkasz także inne wartości właśnie w zależności od zastosowania. Dla celów przemysłowych będzie to inna wartość dla zbiorników gazu inna a inna jeszcze dla instalacji odgromowych. W praktyce spotyka się wymagania od Ruz < 3-30 omów.
    Kompromis musi być bo nie w każdych warunkach glebowych da się wykonać równie skuteczny uziom bez ponoszenia nadmiernych kosztów. Widocznie energetyka uznała, że 30 omów jest wartością wystarczającą do statystycznego budynku mieszkalnego i stąd takie wartości podają w swoich warunkach. Przy czym należy uznać, że jest to wartość max. a nie zalecana. Mniej zawsze może być, ale to chyba oczywiste.

    1
  • #10 09 Lut 2011 13:04
    Miniax
    Poziom 30  

    ^ToM^ napisał:


    Kompromis musi być bo nie w każdych warunkach glebowych da się wykonać równie skuteczny uziom bez ponoszenia nadmiernych kosztów. Widocznie energetyka uznała, że 30 omów jest wartością wystarczającą do statystycznego budynku mieszkalnego i stąd takie wartości podają w swoich warunkach. Przy czym należy uznać, że jest to wartość max. a nie zalecana. Mniej zawsze może być, ale to chyba oczywiste.


    I właśnie dlatego nie powinno być żadnych kompromisów. Przed rozpoczęciem budowy wykonuje się projekt instalacji, więc wiadomym jest jakie będą zastosowane rodzaje zabezpieczeń i jaka w tej sytuacji jest wymagana rezystancja uziemienia. Także nie jest chyba czymś trudnym ocenienie przed rozpoczęciem budowy rodzaju gruntu, oraz poziomu wód gruntowych, aby być w stanie określić rezystywność gruntu. Wtedy bez problemu można dobrać wymaganą rezystancję, uwzględniając bezpieczeństwo i koszty.
    Jaki sens ma przyjmowanie jednej ogólnej wartości, która w wielu przypadkach po prostu jest zła i wprowadza zamęt wśród niedoświadczonych użytkowników. Laik czytając taką lekturę traktuje to 30 Om jako obligatoryjne, nie wiedząc nawet z czego to wynika. Czy tak trudnym jest określenie przez projektanta w fazie tworzenia projektu wymagania odnośnie rezystancji uziemienia?
    Przy istniejących budynkach, do których chcemy dorobić uziom sprawa ma się podobnie.

    0
  • #11 09 Lut 2011 14:08
    ^ToM^
    Poziom 33  

    Miniax napisał:
    Czy tak trudnym jest określenie przez projektanta w fazie tworzenia projektu wymagania odnośnie rezystancji uziemienia?
    Przy istniejących budynkach, do których chcemy dorobić uziom sprawa ma się podobnie.


    Raczej nie jest. Na przykład tak: projektant sprawdza kto na danym terenie jest dystrybutorem, zagląda do jego wytycznych i podaje do projektu to co wymaga ZE. Wykonawca to wykonuje, ZE odbiera i po zawodach. Zapewne inne ścieżki też są możliwe. Tego Eniona to podałem przypadkiem, po prostu trzeba wykonać tak jak oni sobie wymyślili a to po to, aby chcieli to później odebrać. No i oni mają wymóg rezystancji nie więcej niż 30 omów i ten warunek zwykle trzeba spełnić.

    0
  • #13 09 Lut 2011 14:24
    retrofood
    Moderator

    Miniax napisał:
    Czy tak trudnym jest określenie przez projektanta w fazie tworzenia projektu wymagania odnośnie rezystancji uziemienia?


    Jasne, że trudno!
    Przepraszam, ale czy Ty, Kolego nie wiesz jak powstają projekty instalacji elektrycznej budynków mieszkalnych? Który projektant widział tą chałupę i działkę na której ona stanie? O ile jeśli branża budowlana przechodzi proces adaptacji projektu, oraz jego usytuowania, to instalacją elektryczną pies z kulawą nogą się nie interesuje. Pokaż mi Starostwo, które zatrudnia branżowca - elektryka z UB!
    O ile jeszcze mają takich ludzi spółdzielnie, czy też większe firmy developerskie, to w administracji samorządowej takich nie znajdziesz.
    Więc jest jak jest.

    0
  • #14 09 Lut 2011 14:45
    Miniax
    Poziom 30  

    retrofood napisał:


    Jasne, że trudno!
    Przepraszam, ale czy Ty, Kolego nie wiesz jak powstają projekty instalacji elektrycznej budynków mieszkalnych? Który projektant widział tą chałupę i działkę na której ona stanie? O ile jeśli branża budowlana przechodzi proces adaptacji projektu, oraz jego usytuowania, to instalacją elektryczną pies z kulawą nogą się nie interesuje. Pokaż mi Starostwo, które zatrudnia branżowca - elektryka z UB!
    O ile jeszcze mają takich ludzi spółdzielnie, czy też większe firmy developerskie, to w administracji samorządowej takich nie znajdziesz.
    Więc jest jak jest.


    Trochę źle mnie zrozumiałeś.
    Mi chodziło o teoretyczny cywilizowany projekt, gdzie projektant zna się nie tylko w teorii, ale też w praktyce i wie co projektuje, gdzie, oraz jak to wygląda.
    Natomiast, że w praktyce jest tak a nie inaczej to inna sprawa. Nie zmienia to jednak faktu, że gdyby trochę świadomości było w ludziach i chęci, wtedy nie byłoby to wielkim problemem.
    W końcu nie można usprawiedliwiać spartaczonego projektu tym, że projektant bał się buty ubrudzić, nie było czasu, albo się nie chciało.
    Wykonywanie projektu przez osobę nie znającą "warunków środowiskowych" jest dla mnie sytuacją zakrawającą na absurd, a to że u nas to codzienność - nic na to nie poradzę.


    kkas12 napisał:
    Witam!

    Gdzie ten uziom jest umieszczony?


    Kolego Krzysztofie. To jest ogólna dywagacja na temat sensowności wymagania uziemienia o wartości 30 om przez ZE.
    Zapoczątkował je ten post:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=9117220#9117220

    A konkretniej moje pytanie: dlaczego autor zakłada, że w jego wypadku uziemienie musi mieć akurat < 30 Om.

    0
  • #15 09 Lut 2011 15:18
    greg16
    Poziom 15  

    Ja moze dodam coś od siebie . Według mnie powinno dążyć się do jak najmniejszej wartosci rezystancji uziemienia , bo niewielkim kosztem mozna naprawde zrobić uziom <5 ohm . Obecnie w moim rejonie wykonuje się WLZ 4 przewodowe . Przykładowo źle zostaje dokręcona śrubka na zacisku N w liczniku- wkońcu się upala co może spowodować uszkodzenie wielu urzadzeń . Stąd powinno się uziemiać rozdział punktu PEN na PE i N . Im mniejszą rezystancje bedzie miał uziom tym lepiej bo urządzenia pozostaną całe.

    0
  • #16 09 Lut 2011 15:38
    kkas12
    Poziom 41  

    Witam!

    Nie wiem co kolegów obchodzi wymóg aby rezystancja uziemienia PEN w złączu miała 30Ω, 5Ω czy 100Ω. To jest część energetyki zawodowej i jej wartość indywidualnego odbiorcę nic a nic nie powinna obchodzić a ponadto nie ma ona dla jego bezpieczeństwa żadnego znaczenia, ale na pewno ma znaczenie dla parametrów sieci zasilającej.
    Więc przenoszenie tej wartości dla rezystancji uziemienia GSW jest całkowicie bezpodstawne.

    Kolego greg16 moje zdanie na ten temat jest inne.
    Jakie przedstawiłem tu:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1895038-0.html

    0
  • #17 09 Lut 2011 16:02
    retrofood
    Moderator

    Miniax napisał:

    Trochę źle mnie zrozumiałeś.
    Mi chodziło o teoretyczny cywilizowany projekt, gdzie projektant zna się nie tylko w teorii, ale też w praktyce i wie co projektuje, gdzie, oraz jak to wygląda.
    Natomiast, że w praktyce jest tak a nie inaczej to inna sprawa. Nie zmienia to jednak faktu, że gdyby trochę świadomości było w ludziach i chęci, wtedy nie byłoby to wielkim problemem.
    W końcu nie można usprawiedliwiać spartaczonego projektu tym, że projektant bał się buty ubrudzić, nie było czasu, albo się nie chciało.
    Wykonywanie projektu przez osobę nie znającą "warunków środowiskowych" jest dla mnie sytuacją zakrawającą na absurd, a to że u nas to codzienność - nic na to nie poradzę.



    Więc widzisz.
    Ciągnę ten temat, bo to są luźne dywagacje, ale to nie znaczy, że mamy tylko teoretyzować. A ponieważ większość z nas zajmuje się instalacjami domowymi, albo głównie domowymi, to nie bujajmy w obłokach i nie opisujmy jak powinno być, bo to raczej większość z nas wie. Mówmy jak jest, bo z tym przychodzi się nam mierzyć na co dzień.
    I jeszcze długo projekt instalacji elektrycznej dla domu jednorodzinnego będzie tylko i wyłącznie sztampową "kalką", którą ktoś kiedyś opracował dla domu na księżycu, a teraz taki projekt jest tylko kopiowany i wklejany d nowych projektów.

    0
  • #18 09 Lut 2011 16:15
    Miniax
    Poziom 30  

    retrofood napisał:

    Więc widzisz.
    Ciągnę ten temat, bo to są luźne dywagacje, ale to nie znaczy, że mamy tylko teoretyzować. A ponieważ większość z nas zajmuje się instalacjami domowymi, albo głównie domowymi, to nie bujajmy w obłokach i nie opisujmy jak powinno być, bo to raczej większość z nas wie. Mówmy jak jest, bo z tym przychodzi się nam mierzyć na co dzień.
    I jeszcze długo projekt instalacji elektrycznej dla domu jednorodzinnego będzie tylko i wyłącznie sztampową "kalką", którą ktoś kiedyś opracował dla domu na księżycu, a teraz taki projekt jest tylko kopiowany i wklejany d nowych projektów.


    Jak najbardziej, aczkolwiek nie można siedzieć i udawać, że wszystko jest w porządku. Jeżeli ktoś podaje jakiś wymóg, czy standard, to ja chce po prostu poznać argumentację, która poprze ten wymóg. Nie jest problemem napisać w książce, że "rezystancja uziemienia nie powinna przekraczać 43 Om w wypadku ochrony przeciwporażeniowej" problemem jest to uzasadnić i tylko o to mi chodzi. Bo co to za uzasadnienie, że komuś się nie chce, albo szkoda mu kasy? Mimo wszystko przez wygodnictwo, lub brak kompetencji niektórych ludzi, mogą oni narazić innych na dodatkowe koszty, lub niebezpieczeństwo.

    kkas12 napisał:
    Witam!

    Nie wiem co kolegów obchodzi wymóg aby rezystancja uziemienia PEN w złączu miała 30Ω, 5Ω czy 100Ω. To jest część energetyki zawodowej i jej wartość indywidualnego odbiorcę nic a nic nie powinna obchodzić a ponadto nie ma ona dla jego bezpieczeństwa żadnego znaczenia, ale na pewno ma znaczenie dla parametrów sieci zasilającej.
    Więc przenoszenie tej wartości dla rezystancji uziemienia GSW jest całkowicie bezpodstawne.


    Nie przenosimy nic. W przytoczonym przeze mnie linku autor chce wykonać uziemienie (na własne potrzeby - nie ZK) o wartości <30 Om. Ja spytałem tylko dlaczego akurat tyle, a nie np 40 Omów. Po prostu chciałem wiedzieć skąd i na jakiej podstawie założył, że akurat w Jego wypadku rezystancja nie może przekraczać 30 Om. Nic więcej.

    0
  • #19 09 Lut 2011 17:50
    greg16
    Poziom 15  

    Kolego kkas12.
    Pisząc o uziemieniu rozdziału PEN miałem na myśli rozdział PEN w budynku a nie w złączu kablowym bo sam uważam , że dla większych odcinków WLZ to jest nie efektywne i kabel też więcej kosztuje . Poza tym jak ktoś u nas ułoży kabel 5 x X i podłączy żyłę PE to podczas zakładania licznika monterzy ją odpinają.

    Edytowano. Pisownia. [kkas12]

    0
  • #20 10 Lut 2011 08:29
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    #21 10 Lut 2011 20:15
    Wirnick
    Poziom 26  

    W latach 90-tych ubiegłego wieku w Polsce przyjęto, że układem stosowanym będzie TN i podukłady. Z definicji wynika, że uziemienie w instalacji odbiorczej nie występuje.
    Błędem jest nazywanie PE (przewód ochronny), przewodem uziemiającym.
    Dywagacje na temat rezystancji uziemień
    Proszę o nawet ostre uwagi merytoryczne.

    0
  • #22 10 Lut 2011 21:32
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #23 10 Lut 2011 21:54
    kkas12
    Poziom 41  

    Witam!

    Tylko od nieco wcześniej bo już od 1968 roku wprowadzono obligatoryjny obowiązek wykonywania połączeń wyrównawczych.
    A co te połączenia muszą obejmować i dlaczego noszą nazwę eyrównawczych to chyba nie trzeba tłumaczyć.
    Zaś to, że z nazwy układu wynika iż części przewodzące dostępne połączone są z punktem neutralnym transformatora za pomocą przewodu PEN to nie jest równoznaczne z tym iż nie należy czy nie wolno go (PEN) uziemiać.
    Wręcz przeciwnie wskazane jest by uziemienia takie wykonywać tak często jak tylko możliwe.
    Również w obrębie instalacji odbiorczych, mimo iż często już się ten przewód inaczej nazywa.
    A z postu kolego Wirnick i rusunku weń zamieszczonego nie tylko nic takiego nie wynika, ale można również wyciągnąć nieprawidłowe wnioski iż takie uziemienie PEN (PE) w obrębie instalacji jest zbędne.
    A nie jest to prawdą.

    0
  • #24 10 Lut 2011 22:43
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #25 11 Lut 2011 08:41
    Wirnick
    Poziom 26  

    Czym różnią się podukłady od układu TN?
    W "czystym" TN nie występuje PEN, N może pełnić podwójną rolę.
    Sporem gdańsko-warszawskim jest, jak połączyć PEN z GSW.
    Rozwiązaniem kompromisowym jest RCD w ZE lub RG.
    Dywagacje na temat rezystancji uziemień

    1
  • #26 11 Lut 2011 11:55
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #27 11 Lut 2011 12:51
    Wirnick
    Poziom 26  

    Bronek22 napisał:

    Kolego, przeczytaj punkt 60364 413.1.3.1 tam jest napisane na odwrót niż ty piszesz. I nie ma ani słowa o przewodzie N.

    Na czym ma polegać ten kompromis z aplikacją RCD ?

    Bronek

    Punkt pisze o "żyle" - jej też niema w układzie TN.
    RCD wykrywa prąd upływu, również do części przewodzących obcych.

    0
  • #28 11 Lut 2011 15:54
    kkas12
    Poziom 41  

    Witam!

    Cytat:
    W "czystym" TN nie występuje PEN, N może pełnić podwójną rolę.
    Więc jaki to jest ten "czysty" układ?
    Litera T znaczy iż punkt neutralny transformatora (sieci) został uziemiony, zaś litera N oznacza, że części dostępne zostały z tym punktem neutralnym połączone.
    W jaki sposób to uczyniono informuje nas następna litera w nazwie układu.
    I tak, jeżeli jest to litera C to wiadomo, że do połączenia części dostępnej z punktem neutralnym służy przewód ochronno-neutralny PEN.
    Natomiast jeżeli jest to litera S to wiemy iż do tego celu służy przewód ochronny PE, który powstał z rozdzielenia funkcji przewodu PEN. A części dostępne i tak są połączone z punktem neutralnym trafo.
    W pierwszym przypadku używając starego nazewnictwa mamy klasyczne "zerowanie" zaś w drugim nowoczesne, ale dalej "zerowanie"
    Więc nieprawdziwe jest stwierdzenie, iż
    Cytat:
    W "czystym" TN nie występuje PEN, N może pełnić podwójną rolę.

    I nie sądzę by istniał spór gdańsko-warszawski, ale na pewno istnieje spór logiki z głupotą. Przykładem takiego "sporu" jest były nakaz uziemiania wszystkiego co metalowe.

    Tylko słowo DYWAGACJE umieszczone w tytule wątku powstrzymuje mnie przed skorzystaniem z uprawnień moderatora, zaś niektóre wypowiedzi tu zamieszczane traktuję jako "głośne myślenie" nie mające nic wspólnego wprowadzaniem nowych zasad.
    Zasad elektryki alternatywnej.

    0
  • #29 11 Lut 2011 20:37
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #30 12 Lut 2011 15:50
    Wirnick
    Poziom 26  

    Elektryk powinien znać zasadę działania uziemienia, mimo że zajmuje się instalacjami zasilanymi siecią TN-C.
    Zastosowanie elementów przepięciowych i warunku krótkich przewodów, wymusza wykonanie wspólnego uziemienia PEN i piorunochronu.
    Wartość oporności uziomu ma być mniejsza od 10Ω.
    10Ω dotyczy sieci. Przy przerwie PEN i zwarciu L wewnątrz obiektu do elementów połączonych z uziomem, popłynie prąd 23A. Prąd 23A jest inicjatorem prądu jonowego(elektrolity), elektronowego (ogień) i łukowego pomiędzy dwoma uziomami sieci.
    Dywagacje na temat rezystancji uziemień

    0