Witam serdecznie wszystkich z okazji mojego pierwszego postu.
Mam problem z moim escortem w benzynie.
W czasie zimy mialem male problemy z akumulatorem. Po kilku dniach postoju nie chciał odpalić. Podładowałem od sasiada, przejechalem kilkadziesiat kilometrow i było ok.
Jednak kilka dni temu ruszyłem i po kilkuset metrach samochód zgasł, zapaliły sie kontrolki elektryki i immobiliser zaczal mrugac (tak jak w przypadku przekrecenia stacyjki bez odblokowania). Skreciłem na parking i zablokowała się kierownica. Na szczęscie zdązyłem wyhamować. Odpaliłem i pojechałem dalej bez problemu.
Dzisiaj w czasie jazdy znowu przygasły swiatła na chwilkę, ale samochód dalej jechał (silnik nie zgasł a elektryka wróciła po sekundzie).
Czy problem leży po stronie samego akumulatora, czy jego podłączenia czy może jeszcze coś innego?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Mam problem z moim escortem w benzynie.
W czasie zimy mialem male problemy z akumulatorem. Po kilku dniach postoju nie chciał odpalić. Podładowałem od sasiada, przejechalem kilkadziesiat kilometrow i było ok.
Jednak kilka dni temu ruszyłem i po kilkuset metrach samochód zgasł, zapaliły sie kontrolki elektryki i immobiliser zaczal mrugac (tak jak w przypadku przekrecenia stacyjki bez odblokowania). Skreciłem na parking i zablokowała się kierownica. Na szczęscie zdązyłem wyhamować. Odpaliłem i pojechałem dalej bez problemu.
Dzisiaj w czasie jazdy znowu przygasły swiatła na chwilkę, ale samochód dalej jechał (silnik nie zgasł a elektryka wróciła po sekundzie).
Czy problem leży po stronie samego akumulatora, czy jego podłączenia czy może jeszcze coś innego?
Z góry dziękuję za odpowiedź.