Witam
Mam pewien problem, z którym borykam się już dość długo, jednak teraz dopiero postanowiłem coś z tym zrobić. Temat był wałkowany, ale w związku ze specyficzną sytuacją postanowiłem napisać.
Posiadam dysk Segate Momentus 320gb 7200obotów w moim Compalu JHL91, na którym mam trochę bad sectorów(prawdopodobnie z mojej winy). Dysk działa bardzo dobrze, przez ostatnie pół roku pojawił się jeden bad sector, który został w magiczny sposób usunięty przez hdd regenerator. Ale nie w tym rzecz. Za każdym razem po starcie biosu wywala mi komunikat "smart faliure predicted...) no i oczywiście wciśnij F1. I teraz pytanie - jak to wyłączyć. W biosie się nie da, mam phoenixa 1.04, w którym nie ma dosłownie nic. Próbowałem Victorią, pisze Discabled smart, lecz komunikat nie znika. MHDD nie widzi dysku. Czy są jakieś inne sposoby na wyłączenie tego komunikatu? Załączam jak już mam screen z smart testu w victorii.
P.S. Proszę o nie dawanie rad typu "wymień dysk"
Mam pewien problem, z którym borykam się już dość długo, jednak teraz dopiero postanowiłem coś z tym zrobić. Temat był wałkowany, ale w związku ze specyficzną sytuacją postanowiłem napisać.
Posiadam dysk Segate Momentus 320gb 7200obotów w moim Compalu JHL91, na którym mam trochę bad sectorów(prawdopodobnie z mojej winy). Dysk działa bardzo dobrze, przez ostatnie pół roku pojawił się jeden bad sector, który został w magiczny sposób usunięty przez hdd regenerator. Ale nie w tym rzecz. Za każdym razem po starcie biosu wywala mi komunikat "smart faliure predicted...) no i oczywiście wciśnij F1. I teraz pytanie - jak to wyłączyć. W biosie się nie da, mam phoenixa 1.04, w którym nie ma dosłownie nic. Próbowałem Victorią, pisze Discabled smart, lecz komunikat nie znika. MHDD nie widzi dysku. Czy są jakieś inne sposoby na wyłączenie tego komunikatu? Załączam jak już mam screen z smart testu w victorii.
P.S. Proszę o nie dawanie rad typu "wymień dysk"