Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Testo
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

wymuszone chłodzenie wzmacniacza - wentylator

21 Paź 2004 01:29 4342 12
  • Poziom 22  
    Witam
    Zmontowalem sobie wzmacniacz na kostkach 2x tda 7294. Oczywiscie wszystko jak narazie smiga z tym ze radiator ciutke nie wyrabia a wiekszego w obudowe wsadzic nie moge. Chciałem wstawic wentylator ale interesuje mnie tylko jedna opcja załaczania go. Nie chce aby właczał się o okreslonej temperaturze tylko tak jak jest to zastosowane we wzmacniaczach technicsa (im wieksza wychodzaca moc tym wentylator się szybciej kreci - w rytm basu). Chodzi mi o to ze nie wiem jak zmontowac takie urządzonko, samnego wentylatora nie podepbe pod wyjscie wzmacniacza bo nie bedzie działał jak trzeba, musi byc jakis układzic i tu prosba do was
    jak takie cus wykonac?

    Spogladalem w schemat serwisowy modelu su-v620 i znalazłem to urządzonko ale nie wiem gdzie to pozniej podłaczyc
  • Testo
  • Poziom 26  
    przekop edw rocznik 2003 (moge Ci podać dla ułatwienia ze to bedzie numer 7/2003) jest tam dokładnie taki układ sterowania silnikiem wentylatora chłodzącego TDA zaleznym od poziomu wyjsciowego idącego na obciązenie.
  • Poziom 22  
    hm spogladalem tylko na spis tresci ale nic takiego nie zauwazylem, jezeli jestes w posiadaniu tego artykułu to bede wdzieczny za jego podesłanie

    Pozdrawiam
  • Poziom 26  
    to ja niewiem jak Ty to przegladałeś - znajdz projekt "uniwersalny moduł TDA7294" i tam jest ten układ - niestety nie mam chwilowo skanera i nie moge tego wrzucić, moze ktoś z forum Ci podeśle.
  • Testo
  • Poziom 27  
    Akurat pomysł, by wentylator włączał się po przekroczeniu progu mocy wyjściowej, jest w amplitunerach Technicsa zupełnie do d....
    Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłem po kupnie SA DX940 było dorobienie układu z termistorem, włączającym oryginalny wentylator nie tylko przy głośnym graniu (startował dopiero przy mocy, której nie można wytrzymać w domowych warunkach), ale po osiągnięciu czterdziestukilku stopni na radiatorze.
    Teraz można nawet zakryć otwory wentylacyjne i nic złego się nie dzieje.
    "Fabrycznie" było tak, że bez sygnału temperatura radiatora po kilku minutach od włączenia osiągała 60 stopni i dalej rosła (termometr mi się kończył) aż parzyła pokrywa (przy odsłoniętych perforacjach).
    Przy głośnej muzyce (pracującym wiatraku) temperatura radiatora i obudowy obniżała się.
    Próg włączania chyba (nie chce mi się teraz studiowć schematów) nie zależy od obciążenia a tylko od napięcia sygnału na wyjściu.
    W tym i podobnych modelach końcowe wzmacniacze mają na tyle duży prąd spoczynkowy, że radiator bez wiatraka jest za mały, by utrzymać temperaturę w rozsądnych granicach.
    Chyba specjalnie tak wynalezione, by amplituner , zaraz po upływie gwarancji psuł się (zdarzały się nawet pożary) i klient kupował nowy, bo ceny końcówek zabójcze - nieopłacalna naprawa.

    Jeśli twoja konstrukcja grzeje się dopiero przy wysterowaniu, a "po cichu" jest chłodna, to wypróbuj pomysł właczania wentylatora "z wysterowaniem" - mnie ten patent bardzo się nie podoba, bo nie uwzględnia warunków otoczenia (gorąco w pomieszczeniu, przypadkowe zasłonięcie radiatora) a każda elektronika "żyje" tym krócej, im cieplej.
    Pozdrawiam,
    Wmak
  • Poziom 18  
    Oba rozwiązania moim zdaniem mają zalety i wady:
    - załączanie poziomem sygnału powoduje, że wentylator jest zagłuszany przez muzykę
    - załączanie temperaturą jest pewniejsze i bezpieczniejsze

    Myślę, że można zastosować oba rozwiązania na raz:
    dać na sumator sygnał akustyczny z sterowaniem z termistora.
    Działanie można dobrać tak, aby generalnie wentylator załączać poziomem muzyki, natomiast dodatkowo jeśli jest wyjątkowo ciepło podkręcać obroty po przekroczeniu pewnej temperatury.

    Wydaje mi się jednak, że przy zastosowaniu indywidualnym wystarczy sterowanie jedynie poziomem sygnału, gdyż wszelkie inne czynniki możemy uwzględnić przy kalibracji układu.
  • Poziom 28  
    Można zrobić na podobnej zasadzie jak analogowe wskaźniki wysterowania. Z wyjścia poprzez rezystor sygnał podajesz na diodę prostowniczą, filtrujesz to conieco poprzez niewielki kondziorek i podajesz na dzielnik napięcia (potencjometr). Tym napięciem sterujesz tranzystor, który odpowiednio zatykając sie i przewodząc steruje obrotami wentylatora. Pomimo tego zastosowałbym jeszcze nadrzędny układ, który po przekroczeniu jakiegoś progu temp. włącza wentylek na stałe aż się schłodzi :)
  • Poziom 27  
    Przerabiając swojego Technicsa nie miałem jeszcze schematu.
    Ponieważ rozszyfrowanie układu "z natury" byłoby zbyt pracochłonne, do oryginalnego (nieznanego mi wtedy)
    układu włączania wentylatora wysterowaniem końcówki, doczepiłem równolegle, na wszelki wypadek przez diodę,
    dodatkowy układ: termistor, darlington (w obudowie, jak BD128)) i kilka oporników.
    Po przekroczeniu progu wentylator rusza i układ się stabilizuje - temperatura "trzyma" ok 45 stopni
    a na wentylatorze jest 6-7 V - nie słychać szumu.
    Gdy zaczynam grać, oryginalny układ, zależnie od wysterowania, daje chyba w trzech "schodkach"do ok 14 V na wiatrak.
    Mimo tego temp. radiatora wzrasta i po przyciszeniu pozostałaby wysoka.
    "Mój" układ z termistorem podtrzymuje napięcie na wiatraku i schładza do 45 st.

    Piszesz : gdyż wszelkie inne czynniki możemy uwzględnić przy kalibracji układu.
    Nie bardzo - jak uwzględnisz temperaturę otoczenia, utrudnienia w wentylacji itp.
    Po co wentylator ma się kręcić (np.) gdy w zimę robisz nagłośnienie imprezy "na świeżym powietrzu"?
    Elektronice szkodzą temperatury ekstremalne - zbyt wysokie i zbyt niskie, skoki temperatury też.

    Osobiście uważam, że uzależnianie pracy wentylatorów od wysterowania wzmacniacza to marny pomysł.
    "Termostat", płynny lub skokowy, znacznie lepiej reaguje na nieprzewidziane warunki i lepiej zabezpiecza urządzenie.
    Różnym firmom, dużym i małym zdarza się "dać plamy" w swoich pomysłach.
    Pamiętam, przed ok 10 laty, swoje zmagania ze wzmacniaczem o nazwie SUMO, drogiej Hi-ENDowej amerykańskiej firmy.
    Nazwa mówiła sama za siebie - waga, moc "over 1 Horse Power".
    Do domu nie nadawało się, bo stale pracujące wiatraki przeszkadzały w słuchaniu muzyki.
    Na estradę lub do racka w "bezobsługowym" pomieszczeniu też nie, bo wymyślili czujniki przesterowania
    (bardzo sprytne układowo), które najpierw mrugały diodkami, a później włączały całkowity muting -
    kasowany tylko wyłączeniem na conajmniej minutę z sieci.
    Przerwa w koncercie po każdym "forte" gitary lub wokalisty.
    Pozdrawiam,
    Wmak
  • Poziom 22  
    Wzmacniacz złozyłem z mysla głownie o imprezach ale chciałbym go uzywac rowniez w domu do kina domowego jako zasilanie tylych kolumn dlatego rozwiazanie takie jak w techniscie mi najbardziej odpowiada, czy ono sie sprawdzi w praktyce to sie okaze.

    Jak narazie to wzmacniacz testowalem tylko na duzej glosnosci i radiator był bardzo goracy "w normalnych warunkach domowych" sprawdze go jutro i zobacze czy temp bedzie rowniez wysoka

    Mógłbym prosic kolegow o narysowanie schemtau takiego urzadzenia? Poniewaz sam sie na tym specjalnie nie znam i nie chce pozniej niepotrzebnie tracic nerwow i kasy na to ze zle jest zmontowany (zaprojektowany)

    Lub jezeli ktos posiada ten skan z edw 7/03



    edit:
    Aha i jeszcze jedno - jezeli ten układ bedzie podłaczony powiedzmy pod jeden kanał wzmacniacza to bedzie oczuwalna roznica spadku mocy na tym kanale? \ew jakis zakłucen

    Bede wdzieczny
  • Poziom 18  
    wmak napisał:
    Przerabiając swojego Technicsa nie miałem jeszcze schematu.
    Ponieważ rozszyfrowanie układu "z natury" byłoby zbyt pracochłonne, do oryginalnego (nieznanego mi wtedy)
    układu włączania wentylatora wysterowaniem końcówki, doczepiłem równolegle, na wszelki wypadek przez diodę,
    dodatkowy układ: termistor, darlington (w obudowie, jak BD128)) i kilka oporników.
    Po przekroczeniu progu wentylator rusza i układ się stabilizuje - temperatura "trzyma" ok 45 stopni
    a na wentylatorze jest 6-7 V - nie słychać szumu.
    Gdy zaczynam grać, oryginalny układ, zależnie od wysterowania, daje chyba w trzech "schodkach"do ok 14 V na wiatrak.
    Mimo tego temp. radiatora wzrasta i po przyciszeniu pozostałaby wysoka.
    "Mój" układ z termistorem podtrzymuje napięcie na wiatraku i schładza do 45 st.
    Wmak


    I o takim działaniu pisałem apropo sumowania sygnałów z termistora i dźwiekowego. Oczywiście modyfikacje w celu dopasowania do upodobań użytkownika mile widziane :).

    wmak napisał:

    Piszesz : gdyż wszelkie inne czynniki możemy uwzględnić przy kalibracji układu.
    Nie bardzo - jak uwzględnisz temperaturę otoczenia, utrudnienia w wentylacji itp.
    Po co wentylator ma się kręcić (np.) gdy w zimę robisz nagłośnienie imprezy "na świeżym powietrzu"?
    Wmak


    Przede wszystkim pisałem o wzmacniacu pracującym w stałych warunkach - np. postawionym raz a dobrze w domu - chodziło o "zastosowanie indywidualne".
    A w takim przypadku nie ma potrzeby uwzględniania zmienności warunków otoczenia.
    Jeśli wzmacniacz ma być przenośny układ reagujący na temperaturę byłby mile widziany.

    wmak napisał:
    Osobiście uważam, że uzależnianie pracy wentylatorów od wysterowania wzmacniacza to marny pomysł.
    "Termostat", płynny lub skokowy, znacznie lepiej reaguje na nieprzewidziane warunki i lepiej zabezpiecza urządzenie.


    Jeśli chodzi o zabezpieczenie to niewątpliwie masz rację.
    Natomiast, gdy słuchasz muzyki w domu rakcja tylko na poziom wysterowania może się sprawdzić lepiej od reakcji tylko na temperaturę ze względu na brak pracy w momentach ciszy.
    Wyobraź sobie sytuację - słuchasz koncertu muzyki poważnej, po dość długim fragmencie forte, masz fragment piano. Przy wentylatorze reagującym tylko na temperaturę radiatora możesz mieć do czynienia z denerwujących hałasem. A ostatecznie to odczucia słuchacza są w tym momencie najważniejsze.
  • Poziom 27  
    Rozumiem pomysł uzależnienia obrotów wentylatora od poziomu głośności.
    Uprzedzałem tylko, by nie dać takiej plamy, jak dał Technics, przesadnie oszczędzając na rozmiarze radiatora i otworach wentylacyjnych.
    Wyraźnie nie zależało im na długoterminowej niezawodności sprzętu.
    Dla siebie będziesz robić tak, by szybko nie padło z przegrzania.
    Proponuję tak zrobić, by wentylator nigdy nie zatrzymywał się, ale przy obniżonym napięciu cichutko dmuchał.
    Wmak
  • Poziom 22  
    Widzisz chce dlatego to urzadzonko co jest w technicsie poniewaz moim zdaniem jest to bardzo dobre rozwiazanie. Mam ten wzmacniacz ok od 5 lat i jeszcze ani razu nie był naprawiany a zdarza sie ze lubie posłuchac muzy naprawde głosno, (ciagnie 4 kolumny 150W kazda ). Podczas normalnego uzytkowania fakt radiator zimny nie jest ale nie jest tez do przesady goracy, podczas fullowania wentylator na luzie go schładza.

    Co do mojej kontrukcji na scalakach tda po testach okazało sie ze podczas normalnego słuchania radiator jest letni wiec nie ma potrzeby stosowania wentylatora ciagle pracującego.

    Bedzie ktos z kolegow na forum łaskaw narysowac mi schematci tego urzadzenia o ktore głownie sie rozchodzi?


    Pozdrawiam

  • Poziom 31  
    mam dokładnie układ jaki potrzebujesz to przerobiony sterownik grzałki w akwarium

    niestety nie zdążyłem jeszcze zbudować go i przetestować wiec jakg go zbudujesz i bedzie działał to roszę o opinie na ten temat bo narazie to sobie płytkę narysowałem ale nie mam czasu żeby ja wytrawić i to skaczyc.

    Instrukcja:

    zamiast BC107 wstaw BC238
    zamiast BC175 wstaw BC557
    aha trafko coś koło 9V

    reszta według instrukcji w pliku

    pozdrawiam
    Załączniki: