Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

ZRK ZK 246/246-2 Tętniące bzyczenie

10 Lut 2011 18:51 1538 8
  • Poziom 13  
    Witam, znalazłem ostatnio szpulowca, który ani nie jest ZK246 ani ZK246-2, choć oznaczenie ma ZK246 (nie wiem jak ten drugi był oznaczany). Cały psikus polega na tym, że generator prądu podkładu, końcówka mocy i część preampów jest jak w ZK246-2 (napięcia, zmienione elementy lub obecność ponadprogramowych), ale przedwzmacniacz jest nieco inny (część odpowiedzialna za korekcję barwy dźwięku jest jak ZK246).

    Problem polega na tym, że po włączeniu magnetofonu (bez włączania play, przewijania itp) słychać z głośników głośne bzyczenie/buczenie, które w dodatku czasem tętni (nawet zazwyczaj tętni). Nie jest to 50Hz przygłosu sieciowego. Dziwny to dźwięk. Bzyczy od momentu włączenia i kilka sekund po wyłączeniu (dłużej niż kręci się silnik). Oczywiście bzyczy z obu kanałów. Czasem mocniej, czasem słabiej.
    Co ustaliłem:
    - odłączywszy sygnał od końcówki mocy jest cisza - jest to przed stopniem końcowym
    - odłączyłem sygnał doprowadzany do przedwzmacniacza i dalej bzyczy - to jest w przedwzmacniaczu (ponadto zwierałem sygnał doprowadzany do przedwzmacniacza do masy i też nie pomogło)
    - po włączeniu nagrywania bzyk cichnie (ale zupełnie nie milknie) - to nie jest w torze odczytu?
    - potencjometry sprawne, rozbierane, czyszczone
    - napięcie podawane na przedwzmacniacz nie jest idealnie odfiltrowane, ale dalej na filtrach przedwzmacniacza jest filtrowane już dobrze (poza tym podmieniałem kondensatory filtrujące).
    Ponadto:
    - żaden elektrolit nie jest wystrzelony
    - przesuwki nie mają zwarć
    - żaden opornik nie wygląda na spalony
    - elektrolity w przedwzmacniaczu wymienione
    - kondensatory wejściowe i wyjściowe sprawne
    Podpowiedzcie koledzy, co to może być, bo ja już nie mam pojęcia.
  • Poziom 34  
    Elektrolity nie musiały wystrzeliwać ale na pewno straciły pojemność. Nie są to drogie elementy warto więc jak najwięcej z nich wymienić. Jeżeli magnetofon długo nie był włączany mogły bardzo wzrosnąć prądy upływu elektrolitów. Czym bliżej wejścia sygnału tym powinna być lepsza filtracja zasilania to chyba oczywiste. I jeszcze jedna uwaga jeżeli elektrolit był leżący czyli jedna elektroda była jednocześnie ekranem, to warto zastosować taki sam kondensator.
  • Poziom 13  
    Dziękuję za zainteresowanie, ale tak jak pisałem elektrolity w przedwzmacniaczu są wymienione. O tym, że im bliżej wejścia, tym dokładniejsza powinna być filtracja wiedziałem, dlatego zdecydowałem się na wymianę tych elektrolitów. Oprócz pozostają elektrolity w generatorze prądu podkładu i modułem odpowiedzialnym za sterowanie wskaźników (tam są 2 i oba sprawdziłem multimetrem na pomiarze pojemności, którą trzymały) oraz w końcówce mocy (na która była odpinana i sprawdzana na innym źródle sygnału i okazała się sprawna, więc nie wymieniałem ich tam). Elektrolity leżące wprawdzie podmieniałem na normalne, ale nie było absolutnie żadnej różnicy więc chyba to nie była wina tego, że zastosowałem nie do końca właściwy elektrolit (bo chyba utrata pojemności i inny typ kondensatora nie dałyby takich samych objawów?). Jedno mnie zastanawia, a mianowicie, że bzyczenie z obu kanałów jest takie samo, więc albo jest wspólna przyczyna, albo oba monobloki preampa są uszkodzone w jednakowy sposób, co chyba jest mało prawdopodobne (jedyne logicznie wytłumaczalna taka sama usterka to właśnie suche elektrolity).
    Chyba jednak czeka mnie żmudne odlutowywanie po kolei każdego elementu i sprawdzanie go z osobna...
  • Poziom 13  
    Przełącznik ścieżek sprawdzałem (nawet dzisiaj jeszcze raz) przewodzi tam gdzie powinien, nikt go nie złożył w niewłaściwy sposób, nic nie zwiera, przesuwki wszystkie były rozbierane i czyszczone.
    Przy głowicy jest wszystko ok, poza tym sygnał z głowicy był zwierany do masy, więc jakby to było coś z nią, to przy zwarciu by ustąpiło.
    P.S. Zamieszczam nagrany ten dźwięk. http://w911.wrzuta.pl/plik/3atSgCp2O1W/plik_audio_02
  • Pomocny post
    Spec od sprzętu Unitra
    Sprawdź, popraw połączenia mas.
  • Poziom 13  
    Sprawa wygląda tak: zacząłem wszystko przelutowywać (wszystkie połączenia) i co odkryłem, że po przelutowaniu było dobrze, ale do czasu kiedy go nie wyłączyłem. Po wyłączeniu pojawiło się bzu bzu bzu, które trwało kilka sekund (do czasu rozładowania elektrolitów). Po ponownym włączeniu problem powrócił. Ponowne przelutowanie i znów dobrze do czasu wyłączenia.
    Próbowałem odłączyć cewkę od autostopu itp, ale skutek był taki, że wtedy nic nie pomagało na bzyczenie, próbowałem odłączyć to zwarcie do masy we włączniku, ale też nie pomogło (ciągle bzyczało).
  • Pomocny post
    Spec od sprzętu Unitra
    Zwróć uwagę co lutowałeś, może jakiś kondensator w zasilaniu, i po podgrzaniu go, było chwilowo ok.
  • Poziom 13  
    Zwróciłem uwagę, ale to nie było to.
    W sumie zacząłem sprawdzać oporniki, które idą na masę i wiedząc, że w miejsce C23 jest wlutowany jakiś opornik (na obu kanałach) chciałem sprawdzić czy właściwy. Znalazłem, że na schemacie tam powinien być kondensator. Wymieniłem opornik i wlutowałem odpowiedni kondensator i jest malinowo.
    Tak czy siak dziękuję wszystkim za wskazówki, dzięki którym w końcu natrafiłem na właściwą przyczynę.
    P.S. jedno mnie niezwykle gnębi: co takiego robiło przelutowanie, że do chwili wyłączenia było dobrze?! Oczywiście nie spodziewam się odpowiedzi, bo to może być koleje ze zjawisk, które "fizjologom się nie śniło".