Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ibiza 1.9 TDI ASZ 2003r. zrzuca węże od turbiny

10 Lut 2011 20:49 6974 24
  • Poziom 11  
    Witam!
    Problemik jak w temacie. Silnik 1.9 TDI ASZ. Wyskakują węże od turbo. Najpierw na górze. Pomyślałem że zatrzaski nie trzymają. kupiony nowy w ASO. To teraz zaczął wyskakiwać dolny za kulerem. Też kupiony nowy. Ale i tak wywala jak się gazu dołoży.
    Generalnie dziwna sprawa bo nie wpada w tryb awaryjny, tylko wywala te węże.
    Po podłączeniu do kompa 0 błędów.
    W parametrach ciśnienie doładowania wartość wymaganą i rzeczywistą pokazuje ok.
    Fakt próby robione na postoju bo nie mam innej możliwości ale i na postoju węże wywala.
    Jak się powoli wciśnie gaz do dechy to ciśnienie rośnie stopniowo i jak się silnik wkręci na maks obroty to ciśnienie pokazuje 1,4 1,5 bara. A jak się tak ostro gazu dowali to od razu wąż zrzuca. W czasie jazdy nie ma znaczenia ja się gazu dodaje jak silnik wejdzie na obroty turbina ładuje i bummmmmmm.
    Kierownica na turbinie chodzi sprawdzone organoleptycznie. I w czasie testu doładowania też wszystko śmiga. Ale nawet jak by kierownica się zacinała, to powinien w tryb awaryjny wpadać a nie węże zwalać.
    Jakieś pomysły ???
    Może czujnik ciśnienia oszukuje? Choć parametry niby dobre pokazuje. Chciałem nawet zmierzyć ciśnienie doładowania manomertem ale nie bardzo wiem gdzie się wpiąć.

    Ps. Wrzucam temat jeszcze raz bo ktoś go do kosza przeniósł. Wszystko ok ale może chociaż jakieś info dlaczego???
  • Poziom 29  
    Jak masz możliwość to sprawdź czujnikiem zegarowym ile bije ta turbina
  • Poziom 11  
    Mam możliwość, tylko nie bardzo wiem gdzie wpiąć się z tym czujnikiem?
  • Poziom 39  
    kajaba autoserwis chyba raczej manometrem, bo czujnikiem zegarowym tak jak ty radzisz to ciśnienia nie da się zmierzyć.
  • Poziom 11  
    niech będzie i manometr tylko gdzie się z nim wpiąć :)
  • Poziom 38  
    Wytarte kły na wężach albo źle (odwrotnie) założone zapinki. Jak jest wszystko dobrze założone to 2 bary wytrzymuje. Te 1,5 bara to liczone od atmosferycznego , czy od 0, bo na postoju to trochę dużo jednak.
  • Poziom 20  
    anjko napisał:


    Ps. Wrzucam temat jeszcze raz bo ktoś go do kosza przeniósł. Wszystko ok ale może chociaż jakieś info dlaczego???
    Dlatego ze czasy dobrego obyczaju na tym Forum minely. Tak jak napisalem "w koszu" jest uszkodzony zawor sterujacy sprezarka.Nominalne cisnienie wezy nie zrzuci.Pozdrawiam.Stefan.
  • Poziom 11  
    kwok napisał:
    Gdziekolwiek za turbiną

    No to jest oczywiste. Chodzi mi jak się wpiąć w układ trzeba by coś wiercić. W starych TDI na kolektorze ssącym był zaślepiony króciec na który można było się zapiąć.

    Dodano po 4 [minuty]:

    ladamaniac napisał:
    Wytarte kły na wężach albo źle (odwrotnie) założone zapinki. Jak jest wszystko dobrze założone to 2 bary wytrzymuje. Te 1,5 bara to liczone od atmosferycznego , czy od 0, bo na postoju to trochę dużo jednak.

    Węże jak pisałem wyżej są nowe zapinki też.
    Co do ciśnienia to na wolnych pokazuje 980 hPa a jak się powoli dodaje gazu to pokazuje 1480 hPa , czyli bez szału. Ale jak się gwałtownie depnie po gazie to potrafi skoczyć nawet do 2300hPa. Nie wiem jak to jest w czasie jazdy bo nie mam jak sprawdzić.
  • Poziom 39  
    Czy wiesz ile to jest 1 MPa.
  • Poziom 11  
    stefanscorpio napisał:
    anjko napisał:


    Ps. Wrzucam temat jeszcze raz bo ktoś go do kosza przeniósł. Wszystko ok ale może chociaż jakieś info dlaczego???
    Dlatego ze czasy dobrego obyczaju na tym Forum minely. Tak jak napisalem "w koszu" jest uszkodzony zawor sterujacy sprezarka.Nominalne cisnienie wezy nie zrzuci.Pozdrawiam.Stefan.


    Wszystko się zgadza tylko sterownik jest tak zaprogramowany że jak ciśnienie doładowania wzrasta za bardzo wtedy system wpada w tryb awaryjny właśnie po to żeby układu nie rozerwać. A tutaj się tak nie dzieje i komp pokazuje 0 błędów.
    Tak jak by czujnik ciśnienia nie widział że jest za duże. Ale z kolei w parametrach niby pokazuje ok.

    Dodano po 11 [minuty]:

    trans-serwis napisał:
    Czy wiesz ile to jest 1 MPa.

    A no racja późno już hPa :)
  • Poziom 20  
    Witam! Mamy pewne zatem ze cisnienie rosnie ponad norme i to grubo.Moze to w skrajnym przypadku doprowadzic do zniszczenia silnika.Wszystko wskazuje na to ze trzeba wymienic czujnik(sensor) cisnienia.Sadze ze zawor sterujacy tez do wymiany.Napewno bedzie znacznie tansze od remontu.Pozdrawiam.Stefan.
  • Poziom 11  
    No też w sumie stawiam na czujnik ciśnienia. Co do zaworu to jest on napewno dobry. Jak daje na kompie test ciśnienia doładowania, to kierownica na turbinie ładnie się zamyka i otwiera. Poza tym to jest zespół zaworów takie czarne pudełko z którego wychodzi z 10 wężyków :) jeden z nich idzie na turbinę.
  • Poziom 20  
    Witam!
    anjko napisał:
    Co do zaworu to jest on napewno dobry. Jak daje na kompie test ciśnienia doładowania, to kierownica na turbinie ładnie się zamyka i otwiera. Poza tym to jest zespół zaworów takie czarne pudełko z którego wychodzi z 10 wężyków :) jeden z nich idzie na turbinę.
    -jesli objawy ustapia (wariant optymistyczny) po wymianie sensora to bardzo dobrze.W tych "czarnych pudelkach" jednak czesto "czary" :) sie dzieja.Pozdrawiam.Stefan.
  • Poziom 33  
    anjko:
    I jak kolego toczy się historia tej granatowej, zarysowanej Ibizy? ;)
    Udało się zmierzyć 'analogowo' (manometrem) ciśnienie?
    Ciśnienie doładowania książkowe? Może coś było 'chipowane', hmmmm.....
  • Poziom 29  
    trans-serwis tak manometrem!!! złe nazwanie przyrządu!
  • Poziom 11  
    ogur3k napisał:
    anjko:
    I jak kolego toczy się historia tej granatowej, zarysowanej Ibizy? ;)
    Udało się zmierzyć 'analogowo' (manometrem) ciśnienie?
    Ciśnienie doładowania książkowe? Może coś było 'chipowane', hmmmm.....


    Na razie temat stoi nie miałem czasu w piątek się tym zająć.
    Generalnie mam zamiar podłączyć zegar i zmierzyć faktyczne ciśnienie, plus podłączyć kompa i porównać oba wskazania. Mierząc równocześnie oczywiście.
    Do tego wszystkiego padł mi laptopa, a trzeba to mierzyć w czasie jazdy bo na postoju to ciężko z tych wskazań coś wywnioskować.
    W sumie to też skłaniam się w kierunku jakiegoś wirusa. Bo dziwnie się to wszystko zachowuje. No szkoda że nie znamy przeszłości tego auta.
    W poniedziałek wracam do tematu i dam znać co z tego wyszło.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 11  
    Wracając do tematu. Sprawa się jako tako wyjaśniła. Co prawda nie zmierzyłem ciśnienia zegarem. Ale wystarczyło się przejechać z kompem i poobserwować co się dzieje w czasie drogi.
    Wygląda to tak że ciśnienie wymagane i ciśnienie zmierzone ładnie się pokrywa. Problem jest taki że ciśnienie wymagane w czasie rozpędzania dochodzi do 2500 hPa. I turbina faktycznie też tyle ładuje. Tak więc za dużo. Komp nie wpada w tryb awaryjny bo ma podniesiony ten próg prawdopodobnie za sprawą chipa.
    Układ po prostu nie wytrzymuje tego ciśnienia.
    Pozostaje albo dorobić solidniejszy dolot, albo przywrócić sterownik do stanu fabrycznego.
  • Poziom 38  
    1,5 bara to nie jest ciśnienie które rozszczelnia układ dolotowy. Przejedź się nowszym autem grupy VW z zablokowaną geometrią turbiny, to zobaczysz przynajmniej porównywalne wyniki.
  • Poziom 33  
    Obstawiam że czujnik ciśnienia leci w kulki. Samochód ma fabryczne osiągi, a przy takim dmuchaniu raczej powinien palić jak smok. A jakby nie palił to EGT upiekłoby silnik. Zmierz 'analogowo' ciśnienie doładowania.
    Ewentualnie zatrzaski na dolocie wyrobione, a tak to wszystko jest dobrze :)
    Samochód w końcu od berlińskiego turasa a auto było nawet w Libanie :lol:
  • Poziom 11  
    Dzisiaj wymieniłem ostatni wąż elastyczny za kulerem . Do tego wszystkie uszkodzone "zawleczki". Jedna była dorobiona ze zwykłego drutu :)
    Puki co przejechałem ze 20 km bez oszczędzania i wszystko hula aż miło.

    ogur3k fakt auto w średnim stanie widać jego kolorową przeszłość i radosną twórczość poprzednich właścicieli :)
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Cytat:
    ladamaniac napisał:
    Wytarte kły na wężach albo źle (odwrotnie) założone zapinki. Jak jest wszystko dobrze założone to 2 bary wytrzymuje. Te 1,5 bara to liczone od atmosferycznego , czy od 0, bo na postoju to trochę dużo jednak.

    Węże jak pisałem wyżej są nowe zapinki też.





    Cytat:
    Dzisiaj wymieniłem ostatni wąż elastyczny za kulerem . Do tego wszystkie uszkodzone "zawleczki". Jedna była dorobiona ze zwykłego drutu

    I jak tu pomagać?
  • Poziom 11  
    ladamaniac napisał:
    Cytat:
    ladamaniac napisał:
    Wytarte kły na wężach albo źle (odwrotnie) założone zapinki. Jak jest wszystko dobrze założone to 2 bary wytrzymuje. Te 1,5 bara to liczone od atmosferycznego , czy od 0, bo na postoju to trochę dużo jednak.

    Węże jak pisałem wyżej są nowe zapinki też.





    Cytat:
    Dzisiaj wymieniłem ostatni wąż elastyczny za kulerem . Do tego wszystkie uszkodzone "zawleczki". Jedna była dorobiona ze zwykłego drutu

    I jak tu pomagać?


    ladamianiac ale pomogłeś :) wszystkie sugestie się liczą. Po prostu sprawdzałem wszystko po kolei.
    Jako że nie jest to moje auto, trudno tak bez diagnozy podejmować decyzje o wymianie czegokolwiek. Tym bardziej że głupi kawałek węża kosztuje ponad 400 zł.
  • Poziom 20  
    Witam! Jasne.Tyle tylko ze najpierw piszesz ze wszystko nowe a pozniej ze nie tak calkiem....Pozdrawiam.Stefan.
  • Poziom 11  
    Kurde ludzie wy się nudzicie teraz będziecie się czepiać każdego słowa.
    Jeszcze raz mówię to nie było moje auto i z relacji właściciela wynikało to co napisałem. Ja osobiście wymieniałem tylko dolny wąż i zawleczki. Po czym okazało się że wyskakuję dalej na łączeniu z kulerem. Okazało się że gniazdo kulera było już wyrobione tak więc trzeba było to naprawić.
    Tyle szczegółów. Dziękuję wszystkim za pomoc. Pozdrawiam.