Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Nissan - niestabilna praca silnika na niskich obrotach

12 Feb 2011 06:38 1621 1
  • Level 36  
    Witam :)

    Mam 20-letniego nissana stanza, silnik 2.4l benzyna (KA24E). Na niskich obrotach (jałowych - jak stoję na światłach), zwłaszcza jak jest obciążony (wrzucony bieg, włączona klima) silnik co kilka sekund "ksztusi" się, powodując słyszalne i wyczuwalne szarpnięcie. Przy ruszaniu pracuje dość niestabilnie, dławi się i ledwo ciągnie, ale jak już się rozpędzi i ma jakieś sensowne obroty to pracuje raczej OK. Silnik w ogólności wydaje się słaby ale czasem dostaje niespodziewanie kopa na chwilę, po czym wraca do "normy". Sprawdziłem sondę lambda i wydaje się OK (napięcie oscyluje w granicach 0.3-0.6V). Nie znam się na silnikach więc nie mam pojęcia co to może być, a do warsztatu nie chcę iść bo się po prostu nie opłaca z takim złomem. Ma ktoś jakiś pomysł co może być przyczyną takich problemów? Rzeczą, która jeszcze przyszła mi do głowy to zapchany filtr paliwa - daje takie efekty? Samochód kupiłem niedawno i nie mam żadnych informacji o jego serwisowaniu w przeszłości.

    Dodatkowe pytanie to już bardziej z ciekawości. Z przodu podwozia znalazłem jakiś dziwny kawał żelaza zamocowany na gumowych uchwytach. Zdaje się że to jakiś odważnik/balast. Cóż to za stwór i do czego służy? Poniżej Zdjęcie.

    Nissan - niestabilna praca silnika na niskich obrotach
    [30.03.2021, darmowy webinar] Nowoczesna diagnostyka maszyn, monitorowanie i przewidywanie awarii. Zarejestruj się
  • Level 36  
    Problem silnika rozwiązany, jeden z kabli świec chyba gdzieś przebijał. Po wymianie kabli wszystko śmiga i nawet jakby mocy trochę przybyło. Nie wiem dokładnie jak taka usterka działa, ale po testach z odłączaniem kabli mogę stwierdzić że nie było sytuacji że jeden cylinder w ogóle nie chodzi. Mimo to definitywnie coś z kablami było nie tak.

    Teraz pozostaje kwestia zagadkowego odważnika :)