Witam.
Posiadam Primere 1.6 16v z 1995r z gazem.
Otóż problem jest następujący. Rozrusznik tak jak by nie miał dosłownie sił zakręcić by odpalić lecz gdy próbuję odpalić na tzw. "popych" pali normalnie.
Akumulator naładowany, w pełni mocy, w jeździe samochód śmiga normalnie, ale gdy go zgaszę to muszę znowu pchać...
Czy wina może leżeć w jakimś przepalonym bezpieczniku?
Dodam, iż parę razy zakręcił jakoś ledwo ale później już nie chciał...
Proszę o jakąś wskazówkę.
Dzięki z góry!
Posiadam Primere 1.6 16v z 1995r z gazem.
Otóż problem jest następujący. Rozrusznik tak jak by nie miał dosłownie sił zakręcić by odpalić lecz gdy próbuję odpalić na tzw. "popych" pali normalnie.
Akumulator naładowany, w pełni mocy, w jeździe samochód śmiga normalnie, ale gdy go zgaszę to muszę znowu pchać...
Czy wina może leżeć w jakimś przepalonym bezpieczniku?
Dodam, iż parę razy zakręcił jakoś ledwo ale później już nie chciał...
Proszę o jakąś wskazówkę.
Dzięki z góry!