Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Napęd spalinowo-elektryczny do łodzi, katamarana.

13 Lut 2011 13:42 4883 8
  • Poziom 9  
    Witajcie.

    Ostatnio debatuję sam ze sobą na temat napędzania ośmio metrowego katamarana do pływania po rzekach. Szerokość jednego kadłuba 70cm. szerokość między pływakami to 3,3m.

    Napęd spalinowo-elektryczny do łodzi, katamarana. Napęd spalinowo-elektryczny do łodzi, katamarana.

    Założenia napędu to ekonomika, cena, oraz sprawność. W moich rozważaniach widział to w ten sposób. Pływaki mają przewężenia jak widać w środku. To są miejsca na śrubę napędową. Prześwitu jest 40cm. Każdy pływak posiada własną śrubę. Śruby zamontowane w ten sposób dają mi możliwość sterowania katamaranem (lewe naprzód, prawa wstecz, i robimy kółka w miejscu). Dodatkowo dzięki zamontowaniu ich w ten sposób są chronione przed zetknięciem z dnem.

    Napędzanie tego silnikami zaburtowymi jest najprostsze ale też najbardziej kosztowne w zakupie i eksploatacji. Silniki od generatorów wymagają przekładni redukcyjnej-nawrotnej

    Ja mam inną idee. Więc plan jest taki aby napędzać to wszystko dwoma silnikami elektrycznymi. Prąd generować 10KM silnikiem diesla.

    Więc mam silnik diesla 10KM do agregatu. Dwie prądnice od autobusu, połączyć to paskami klinowymi, Dodać dwa akumulatory 100Ah potem myk myk kabelkami w prawo i w lewo przez regulatory od melexa do silników w kadłubach. Silniki elektryczne ISKRA 24v 2,2kW 2500obr/min


    Potem przełożenie 1:4 na wał śruby, czyli mam teoretycznie 625 ob/minute na wale i dość spory moment obrotowy do machania sporą/wystarczającą śrubą.

    Dzięki temu mógłbym regulować obroty każdej śruby indywidualnie a przy okazji mógłbym kręcić się w kółko bo każda śruba może kręcić się w innym kierunku.


    Ma to w ogóle sens? nie jestem dobry z elektryki itd. wiec może gdzieś brakuje jakiś przekaźników, prostowników i innych eletro-ników.

    Generalnie moje pytania sprowadza się do tego.

    Jakie elementy są potrzebne aby silnikiem diesla 10km zasilać dwa silniki 2,2kw.

    Pozdrawiam i przepraszam za ewentualne niespójności.

    Maciej!
  • Relpol przekaźniki
  • Pomocny post
    Poziom 13  
    rozwiązanie dość skomplikowane i przede wszystkim bardzo ciężkie (jakieś300-400kg) wymagające dodatkowych zabezpieczeń mechanicznych.
    silnik diesla musiałby pracować na obrotach max mocy bliskich max dopuszczalnych (niewielki nadmiar mocy silnika nad alternatorem -ok 7KW silnik /5,5KW prądnica) wiele miejsc gdzie wystąpią straty(spadki napięć,tarcie mechaniczne itp) a poza tym strasznie to toporne będzie(przerost mocy nad treścią)
  • Poziom 33  
    Silniki iskry są dedykowane do wciągarek i są przeznaczone do pracy dorywczej 1min pracy 2 min przerwy.
    Sprawność będzie bardzo niska. Przetwarzasz paliwo na en. mechaniczną, potem mechaniczną na elektryczną i znów na mechaniczną no i w miedzy czasie jeszcze straty w akumulatorach.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 9  
    andrzej195211 napisał:
    rozwiązanie dość skomplikowane i przede wszystkim bardzo ciężkie (jakieś300-400kg) wymagające dodatkowych zabezpieczeń mechanicznych.
    silnik diesla musiałby pracować na obrotach max mocy bliskich max dopuszczalnych (niewielki nadmiar mocy silnika nad alternatorem -ok 7KW silnik /5,5KW prądnica) wiele miejsc gdzie wystąpią straty(spadki napięć,tarcie mechaniczne itp) a poza tym strasznie to toporne będzie(przerost mocy nad treścią)


    Generalnie oparłem moje założenia o już dość często stosowane rozwiązania na dużych katamaranach żaglowych. Jeden silnik z generatorem albo pompą hydrauliczną, i dwa silniki elektryczne albo hydrauliczne w każdym kadłubie. I takie funkcjonują więc sądzę że można dopracować ten system z pomocą ludzi bardziej obeznanych w temacie.

    Wiem że straty mocy są spore. Może zastosować standardowy generator np. 6kW i silniki na 230? chciałem 24v bo to jeszcze bezpieczne w miarę.

    Silniki jachtowe np 26 KM kosztują ponad 13tyś zł. więc jest o co kopie kruszyć. Nawet kosztem strat części energii. Silniki elektryczne uwalniają mnie od systemu sterowania konwencjonalnego bo mam dwa silniki i każdym steruje osobno.

    Taki silnik na przykład:
    3kw jednofazowy
    Ale nie można niestety zmienić kierunku obrotów :(

    Kurde nie jest prosto...

    Ma ktoś jakiś pomysł?

    Znowu mocniejsze silniki znalazłem lombardini ale kosztują górę pieniędzy. A stosowanie 2 diesel'i po 10KM pewnie wyszło by i tak taniej niż zwykły układ ale kurde trochę przesada już, dwa silniki, dwa alternatory, swa silniki (które z resztą jak piszę przedpiśca nie są do pracy ciągłej... )

    może przekładnie nawrotno redukcyjne dopasować do tych diesly?

    Gryyyy jestem znowu w punkcie wyjścia :(

    Jak coś wymyśle, dam znać. Jak wpadniecie na jakiś pomysł podzielcie się na forum lub na priva! Zbadam różne możliwości.
  • Moderator
    Proszę bezwzględnie usunąć linki do aukcji. Pkt 10.11 regulaminu forum.
    Proszę inaczej określić tematykę linków (silniki, prądnica).
    Brak reakcji zmusi mnie do usunięcia tematu.
  • Poziom 12  
    Witam
    Jest to mój pierwszy post na tym forum, ale trochę znam się na napędach łodzi i postaram się pomóc.
    Pierwsze co mi się nie podoba (czego nie za bardzo rozumiem patrząc na rysunki pływaków) to, to że wygląda na to iż otwory na śruby są z boku pływaków. W takim układzie nie da się zastosować klasycznej śruby bo katamaran będzie pływał bokiem. Oczywiście że tak też można, ale przypuszczam że nie oto chodzi.
    Jeżeli pan euro.sm jest jeszcze chętny do dyskusji to proszę bardzo o wyjaśnienie gdzie te śruby mają być zamontowane.
    Robiłem podobne napędy (może nie do katamaranów), ale chętnie podpowiem co nie co.
  • Poziom 9  
    he he he nie no nie jestem hymmm "lamerem" tematu :P

    Śruby ustawione klasycznie oczywiście tylko nie na końcu a w środku pływaka. Pływaki w części środkowej się przewężają. Tak a nie inaczej ponieważ chciałbym móc dobijać do brzegu dziobem i rufą z równą sprawnością. A posadowienie śrub poniekąd w obrysie pływaka i powyżej skegu daje mi poczucie bezpieczeństwa że nie przywalę w nic śrubą co jest prawdopodobne na naszych wspaniałych szlakach żeglugowych typu Wisła. Posadowieni śrub tak a nie inaczej daje mi jeszcze sterowanie proporcjonalne w obu kierunkach. Na kolumnie sterowej mam dwie wajchy, jedna na śrubę. Wystarczy że obejdę kolumnę o 180* i jadę w drugą stronę dokładnie tak ja na początku.
  • Poziom 12  
    W takim razie rozumiem że, albo będą zastosowane jakieś przekładnie kątowe (myślę ze najlepiej sprawdzą się spodziny z częściami kolumny od uszkodzonych silników spalinowych), albo będą to silniki np. podobne do tych co były w linkach z pierwszego postu, ale zamknięte w hermetycznych obudowach łącznie z uszczelnionym wyjściem wału.
    Myślę że aby nie wyważać otwartych drzwi warto rozważyć zastosowanie gotowych spodzin, do tego byl by gotowy wsteczny bieg w każdej spodzinie.
    Czy możesz zapodać jakieś lepsze rysunki tych pływaków. Trochę się obawiam że jak śruby będą zamontowane w tych zagłębieniach to może wystąpić kawitacja, tak jak dzieje sie to gdy silnik zaburtowy jest źle zamontowany na pawęży i śruba zdąży wybrać wodę między pawężą a śrubą. Czy masz już jakieś śruby, jeżeli tak to jakie? Jakie obroty będą potrzebne aby normalnie płynąć?
  • Poziom 9  
    Nic jeszcze nie ma, wszystko to są rozmyślania i liczenie kosztów. Spodzina to dobre rozwiązanie ale to kolejny koszt, powoli przestaje się to opłacać biorąc pod uwagę że silniki np. sea king 9.9 są po 6000zł.... Liczyłem ostatnio trochę i zaczynam porzucać tą koncepcje na rzecz prostoty i 2 letniej gwarancji. Inaczej wyglądała by ta kwestia gdybym już miał silnik, wtedy to tylko końcówka mocy. A kupowanie całego zestawu zaczyna się niebezpiecznie zbliżać cenowo do sklepowych rozwiązań.

    Kawitacja nie wystąpi ponieważ pływaki się zwężają do zera przed i za śrubą. Śrubę chciałem coś około 35cm średnicy lub więcej pod 42cm i wolno obrotowe. Silniki max dają 879obr/min, a chciałbym kręcić jakieś 800obr/min. teraz kwestia doboru śruby o odpowiednim skoku.

    Prąd rzeki w miejscu operowania łodzi osiąga prędkość do 4 węzłów. prędkość musiał bym osiągnąć chociaż 2 węzły pod prąd. czyli 6 węzłów. czyli śruba o skoku 9 cali. czyli np. śruba do marinera 9cali skok i 9 cali średnica, chociaż trochę mała ta średnica mi się wydaje...