Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Co kupić(nowe) Ducato,Crafter,Master

wlacha 13 Lut 2011 21:49 13049 12
  • #1 13 Lut 2011 21:49
    wlacha
    Poziom 9  

    Witam

    Mam zamiar kupić nowe auto dostawcze furgon ładownośc do 3,5 tony:
    Fiat Ducato 3.0 Multijet Power 157KM
    VW Crafter 2.5 TDI 164KM
    Renault Master 2.3 dCi150KM

    Zastanaiwam się nad tymi modelami. Obecnie mam Fiata Ducato 2003 rok 2.8 JTD 127KM.
    Auto będzie kupione w salonie Niemieckim.

    Jestem za Fiatem Ducato ale biorę jeszcze pod uwagę inne modele. Proszę o pomoc.

    1 12
  • #2 17 Lut 2011 17:07
    DarkGrymek
    Poziom 9  

    Tak fiat daje chyba najlepszą ofertę

    0
  • #3 19 Lut 2011 20:41
    Starkes
    Poziom 19  

    Do czego to auto?
    Jakie będzie robić przebiegi?
    Co będzie wozić (ciężkie / lekkie)?

    0
  • #4 20 Lut 2011 10:53
    wlacha
    Poziom 9  

    Starkes napisał:
    Do czego to auto?
    Jakie będzie robić przebiegi?
    Co będzie wozić (ciężkie / lekkie)?


    Firma zajmująca się remontem wnętrz.
    Przebiegi 20 tyś rocznie( większośc jazdy po autostradzie).
    Narzędzia, materiał (częsciowo transport mebli z Niemiec do Polski)

    0
  • #5 22 Lut 2011 21:16
    madmax9871
    Poziom 10  

    Ja osobiście kolego polecam Ducato. Jeździłem takim jak piszesz że jeździsz i nie narzekałem. Od 3 lat jeżdżę właśnie ducato z silnikiem 3.0 157 koni i powiem szczerze ze rewelacja. Komfort idealny, cichy, dobre wyposażenie za rozsądną cenę ( webasto, klima, elektryka, czujniki cofania, halogeny) a nawet mam założone z tyłu poduszki pneumatyczne sterowane z kabiny. Wożę ładunki za zachód i często trzeba podnieść pakę aby BAG się w Niemczech nie czepiało. Śmiało ładuję 2- 2,5 tony ( bus blaszak max, najwyższy) i nawet tego zbytnio nie odczuwa. Co awaryjności to powiem tak: jak będzie jeździł jeden kierowca będzie ok, jak kilku będzie różnie. Ja od nowości nim jeżdżę zrobione 380tkm, awarii uległy: przepływomierz, przepustnica ( ale to standart ), przerdzewiała misa olejowa, urwał się kosz od koła no i nagminnie palące się żarówki od świateł przednich, łożyska w kołach przednich, rozrusznik ( bendiks), i szczotki w alternatorze. A tak ogólnie leje ropkę, i latam, oleje mieniam co 13 tys.km, filtry i resztę jak fabryka karze. Spalanie w mieście koło 12-13l jak chce poświrować i pościgać się ze świateł z małymi osobówkami to i 15l. W trasie za to na autostradzie np. Niemcy lub Francja prędkość tak 95-100km/h to spalanie około 9.3 - 9.7. ciekawostką jest że załadowany pod korek przy tej samej prędkości potrafi zejść do 8.9. Pozdrawiam...

    2
  • #6 23 Lut 2011 15:42
    Starkes
    Poziom 19  

    wlacha napisał:
    Firma zajmująca się remontem wnętrz.
    Przebiegi 20 tyś rocznie( większośc jazdy po autostradzie).
    Narzędzia, materiał (częsciowo transport mebli z Niemiec do Polski)


    Tobie by ESPACE wystarczył (to oczywiście żart - chodzi o eksploatację nie o wielkość załadunku ;-).
    Dla 20 tys rocznie będziesz kupował Busa z salonu (takiego nowego z przebiegiem 0 km)?
    Kolega wyżej napisał, że w 3 lata zrobił przebieg 380 tys km - i to jest powód dla kupowania busa z salonu ;-)

    2
  • #7 24 Lut 2011 08:51
    wlacha
    Poziom 9  

    Starkes napisał:
    wlacha napisał:
    Firma zajmująca się remontem wnętrz.
    Przebiegi 20 tyś rocznie( większośc jazdy po autostradzie).
    Narzędzia, materiał (częsciowo transport mebli z Niemiec do Polski)


    Tobie by ESPACE wystarczył (to oczywiście żart - chodzi o eksploatację nie o wielkość załadunku ;-).
    Dla 20 tys rocznie będziesz kupował Busa z salonu (takiego nowego z przebiegiem 0 km)?
    Kolega wyżej napisał, że w 3 lata zrobił przebieg 380 tys km - i to jest powód dla kupowania busa z salonu ;-)



    muszę się zastanowić :D

    1
  • #8 24 Lut 2011 09:19
    megane222
    Poziom 10  

    Witam. Osobiście polecam Mastera. Chociaż nie miałem okazji dużo nim jeździć ponieważ jest to stosunkowo nowy model ale sporo kilometrów zrobiłem starszą wersją. Powiem jedno w nowym masterze nie czuć że się jedzie busem. Chociażby samo zamykanie drzwi jak w osobówce jak również dostępne wyposażenie. Co więcej master ma możliwość wyboru napędu albo przedni albo tylni zależy wszystko od długości i oczywiście potrzeb.

    0
  • #9 29 Gru 2011 15:51
    wlacha
    Poziom 9  

    to znowu ja :) trochę czasu minęło od pierwszego posta w styczniu- lutym będziemy kupować auto jeszcze ktoś nam polecał Forda Transita 140 koni oczywiście wszystko interesuje nas w wersjach maxi tzn już jesteśmy nastawieni na Ducato tylko czym różni się silnik 2,3 jtd 150 koni o 3,0 157 koni rocznik jaki chcemy kupić 2009-2010

    1
  • #10 27 Sty 2012 05:13
    sfinks311
    Poziom 9  

    No wiadomo ze mocą ale te 3.0 są bardziej awaryjne.Tobie spokojnie wystarczy 2.3 ale ja wolałbym jednak Mastera bo Ducato są bardziej awaryjne.Moze i serwis drozszy w razie awarii ale jednak jakość wykonania lepsza .Przy tym do czego ma ci słuzyć auto oczywiscie ciezko zakładać jakąś awaryjność bo przebieg 20.000 na rok dla tego rodzaju auta to nic :D :D :D

    0
  • #11 31 Sty 2012 08:03
    viper555
    spec od auto-elektro

    A nie zastanawiałeś się nad Crafterem , wg rankingów zajmuje pierwsze miejsce jeżeli chodzi o bezawaryjność.P

    0
  • #12 31 Sty 2012 20:03
    wlacha
    Poziom 9  

    Tacie jakoś nie leży Crafter i jest droższy. Jesteśmy za nowym Ducato z nowymi silnikami tylko tam są 3.0 177 i 2,3 150 nie wiadomo jak będą się sprawować. Będziemy również ciągnąc przyczepę taką do 3,5 tony. Chodzi o przewóz mebli i tacie do pracy potrzebny.

    0
  • #13 03 Lip 2013 22:33
    netymark
    Poziom 9  

    wlacha napisał:
    ... nie wiadomo jak będą się sprawować...


    Może odgrzeję kotleta ale już wiadomo.

    Model 2007-2010 przejeżdża bez problemu 600-700 tys. km na jednym rozrządzie, turbo i skrzyni biegów, jeśli się dba oczywiście. Przy 400 tys. km zaczynają się problemy z wtryskami ELEKTROMAGNETYCZNYMI gdyż zaczynają kopcić. Z doświadczenia wynika, że po tym przebiegu są już w środku tak wytarte, że nie nadają się już nawet do regeneracji tylko do wymiany. Gdy ktoś zaczyna zabierać się za wtryski urywa wszystkie 4 śruby od łapek ponieważ nie można ich ruszyć, tak są zapieczone. Trzeba się z tym liczyć przy kalkulowaniu kosztów naprawy. Do wyjmowania wtrysków bez profesjonalnego sprzętu raczej nie podchodzimy ponieważ czasami prasa 12 ton nie daje rady a takie zabawy grożą uszkodzeniem pokrywy wałków rozrządu, czyli w dalszej kolejności zdejmowaniem górnego łańcuszka rozrządu i kolejnymi kosztami. Jeśli działamy profesjonalnym sprzętem wtryski przeważnie wychodzą w całości nie trzeba ich rozwiercać i wszystko da radę zrobić na samochodzie bez wyjmowania silnika.

    Ducato 2011-2013 producent poprawił uszczelkę pod pokrywą wałków / zaworów oraz zmienił wtryski na PIEZOLEKETRYCZNE aby spełnić normę emisji spalin euro 5. Po przebiegu już 50-60 tys. km pojawiają się wycieki spod ww pokrywy. Aby wymienić uszczelkę trzeba zdjąć pokrywę ale najpierw należy wyrwać, czytaj uszkodzić, wszystkie 4 wtryskiwacze. Śruby na szczęście dają się jeszcze odkręcić. Obecnie w serwisach przeprowadzane są akcje naprawcze / serwisowe o wartości ok. 10.000 zł każda polegająca na eliminacji ww. usterki. Za chwilę, gdy skończy się 2 letnia gwarancja masa ludzi zostanie z problemem takiej naprawy za którą będzie musiała już zapłacić z własnej kieszeni. Wtryski nowego typu na razie na aledrogo po 750 zł sztuka, pewnie stopniowo będą tanieć ale raczej nie w zawrotnym tempie ponieważ jest ich bardzo mało.
    Bardzo często zdarza się także, że nawet jeśli nie ma wycieku to jakiś wtrysk ulega uszkodzeniu elektrycznemu po 50 tys. km. Wtryski te siedzą mocniej niż w starszym modelu więc jest sporo pracy, żeby go usunąć z głowicy.
    Kolejnym ulepszeniem jest poprawiona instalacja elektryczna, która wykonana jest z cieńszych kabli niż normalnie i kilkukrotne łatanie nie daje gwarancji naprawy w związku z czym serwis wymienia na gwarancji całe instalacje spod maski.

    Wszystko powyższe dotyczy oczywiście także Boxera oraz Jumpera. W Iveco z tym silnikiem problem zapieczonych wtrysków ponoć nie występuje ponieważ woda nie leci tak na silnik. Nikt o wyjmowanie wtrysków z iveco nie dzwoni więc potwierdzałoby to regułę.

    Jeśli kupujesz nowe Ducato przynajmniej 2 razy w roku należałoby odkręcić śruby mocujące wtryski, przegwintować śrubę i gniazdo oraz wkręcić śruby na pastę ceramiczną.

    Polecam przejrzeć naszą stronę, są fotki z wyciągania wtrysków, żeby było wiadomo o czym piszę.

    O innych usterkach nie piszę, ponieważ nie użytkuję takiego auta i nie wiem czy coś jeszcze się psuje. Z autopsji znam jedynie przebiegi jakie auta robią i które przytoczyłem powyżej.

    1