Witam !
To kolejny temat dotyczący ładowania dodatkowego akumulatora żelowego
w samochodzie, ale we wcześniejszych tematach nie znalazłem odpowiedzi
na nurtujące mnie pytania.
Akumulator żelowy 1,3Ah ma pełnić w samochodzie rolę awaryjnego zasilania
dla centralki alarmowej oraz modułu powiadamiania GSM,
tak więc prąd pobierany przez w/w urządzenia będzie niewielki,
a czas podtrzymania zasilania dosyć krótki,
ma umożliwić tylko wykonanie alarmującego połączenia przez moduł GSM.
Początkowo planowałem zastosowanie układu ładowania którego schemat
znalazłem w tym temacie:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic498973.html#2581593
gdzie jako R1 zgodnie z opisem znalezionym w jednym z tematów dla tak małego akumulatora zastosowałbym żarówkę 12V/5W.
W konstrukcji dodatkowo znalazłby się układ chroniący akumulator przed
nadmiernym spadkiem napięcia.
Po dalszej analizie forum znalazłem bardzo ciekawy temat dotyczący eksploatacji
akumulatorów żelowych:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1553930.html
po przeczytaniu którego zaczynam mieć wątpliwości
czy zaprezentowany powyżej układ ładowania będzie bezpieczny.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że proste układy nie gwarantują akumulatorowi
optymalnych warunków ładowania, ale i ja nie oczekuje maksymalnej żywotności
akumulatora. Cena małych aku żelowych jest tak niska, że jego profilaktyczna
wymiana raz w roku nie będzie stanowiła żadnego problemu.
Pomyślałem o zasilaniu układu ładowania wyłącznie przy włączonym silniku,
oczywiście po lekkim obniżeniu napięcia do bezpiecznego dla ładowania,
ale tutaj również może się zdarzyć sytuacja, że w trasie akumulator
będzie ładowany non-stop przez 4 - 5h.
Bardzo proszę o opinię na temat przedstawionego układu ładowania,
oraz jego zastosowaniu w sposób przeze mnie opisany.
Zastanawia mnie również co stanie się w sytuacji, gdy dodatkowy akumulator
zostanie rozładowany do momentu odłączenia przez układ zabezpieczający,
a następnie zanim akumulator zostanie wyciągnięty z auta i naładowany w domu ładowarką dedykowaną do akumulatorów żelowych,
otrzyma napięcie z instalacji samochodu, czy zaprezentowany układ w dalszym ciągu skutecznie ograniczy prąd ładowania, tak aby wyładowanego akumulatora nie zabić ?
Domyślam się, że w przypadku braku ograniczenia prądowego wyładowany akumulator byłby ładowany bardzo dużym prądem.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, i proszę o wyrozumiałość dla początkującego.
To kolejny temat dotyczący ładowania dodatkowego akumulatora żelowego
w samochodzie, ale we wcześniejszych tematach nie znalazłem odpowiedzi
na nurtujące mnie pytania.
Akumulator żelowy 1,3Ah ma pełnić w samochodzie rolę awaryjnego zasilania
dla centralki alarmowej oraz modułu powiadamiania GSM,
tak więc prąd pobierany przez w/w urządzenia będzie niewielki,
a czas podtrzymania zasilania dosyć krótki,
ma umożliwić tylko wykonanie alarmującego połączenia przez moduł GSM.
Początkowo planowałem zastosowanie układu ładowania którego schemat
znalazłem w tym temacie:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic498973.html#2581593
gdzie jako R1 zgodnie z opisem znalezionym w jednym z tematów dla tak małego akumulatora zastosowałbym żarówkę 12V/5W.
W konstrukcji dodatkowo znalazłby się układ chroniący akumulator przed
nadmiernym spadkiem napięcia.
Po dalszej analizie forum znalazłem bardzo ciekawy temat dotyczący eksploatacji
akumulatorów żelowych:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1553930.html
po przeczytaniu którego zaczynam mieć wątpliwości
czy zaprezentowany powyżej układ ładowania będzie bezpieczny.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że proste układy nie gwarantują akumulatorowi
optymalnych warunków ładowania, ale i ja nie oczekuje maksymalnej żywotności
akumulatora. Cena małych aku żelowych jest tak niska, że jego profilaktyczna
wymiana raz w roku nie będzie stanowiła żadnego problemu.
Pomyślałem o zasilaniu układu ładowania wyłącznie przy włączonym silniku,
oczywiście po lekkim obniżeniu napięcia do bezpiecznego dla ładowania,
ale tutaj również może się zdarzyć sytuacja, że w trasie akumulator
będzie ładowany non-stop przez 4 - 5h.
Bardzo proszę o opinię na temat przedstawionego układu ładowania,
oraz jego zastosowaniu w sposób przeze mnie opisany.
Zastanawia mnie również co stanie się w sytuacji, gdy dodatkowy akumulator
zostanie rozładowany do momentu odłączenia przez układ zabezpieczający,
a następnie zanim akumulator zostanie wyciągnięty z auta i naładowany w domu ładowarką dedykowaną do akumulatorów żelowych,
otrzyma napięcie z instalacji samochodu, czy zaprezentowany układ w dalszym ciągu skutecznie ograniczy prąd ładowania, tak aby wyładowanego akumulatora nie zabić ?
Domyślam się, że w przypadku braku ograniczenia prądowego wyładowany akumulator byłby ładowany bardzo dużym prądem.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, i proszę o wyrozumiałość dla początkującego.