Witam wszystkich!. Mam radioodtwarzacz cd pioneer deh-p40mp, podłączyłem do niego subwoofer przez wzmacniacz magnat classic180 .Wszystko było gites przez około 1rok, aż do momentu gdy coś się straciło. głośnik subwoofera zaczął pukać
myślałem że to przez masę lub kable chinche. Podpiąłem wszystko na osobnych przewodach i dalej to samo. Rozebrałem wzmacniacz i okazało się że spalił się tranzystor i opornik od sterowania, wymieniłem i dalej to samo.Wziąłem wzmacniacz do kumpla i wzmacniacz i głośnik gra jak należy.Dodam że tylne głośniki też jakby gorzej zaczęły grać. Więc napewno jest coś z wyjściem chinche od radia .Tylko co:?:
. Co mogło się popsuć? Proszę pomóżcie


