Podłączylem sprzęt w samochodzie. Dwa wzmacniacze, jeden pod zestaw przedni a drugi pod suba a do tego kondensator. Na początku wszytko grało chociaż nie bylem do końca zadowolony. Drzwi są wygłuszone, głośniki 80w rms, wzmak to magnat rapbul czyli nie za mocny nawet w mostku a juz przy połowie gain głośniki graly głóśno. Podobnie z subem. Miałem go w poprzednim aucie i tam wymiatal naprawde niezle( hertz es300 po cp 1502) a tutaj jakby cos bylo nie tak.
Jak brałem na prawde głośno to swiatła mocno przygasały. Wpadłem więc na pomysł ze cos nie tak musi byc z kondensatore. Jak sie okazało przez własną głupote (nie przeczytałem instrucji) nie naladowałem kondensatora.Postanowiłem naprawic swój błąd. Zrobiłem wszysto jak w instrukcji( + do kondensatora - przez diode do masy i czekałem aż zgasnie).Odpaliłem sprzęt.Nejpierw wszystko było ok ale po chwili w głośnikach cos zaczęło trzeszczeć a po kilku sekundach wszystko ucichło. Jak wezme głośność na max to cos tam bardzo cicho slychac(tak samo sub jak i głośniki).Diody na wzmakach swiecą sie na zielono jakby wszystko było ok.
Dodam tylko,że na wyświetlaczu kondensatora nic sie nie wyświetlało(ani przed ani po naładowaniu)
Pomoże ktoś? Co mogło sie stac?
Jak brałem na prawde głośno to swiatła mocno przygasały. Wpadłem więc na pomysł ze cos nie tak musi byc z kondensatore. Jak sie okazało przez własną głupote (nie przeczytałem instrucji) nie naladowałem kondensatora.Postanowiłem naprawic swój błąd. Zrobiłem wszysto jak w instrukcji( + do kondensatora - przez diode do masy i czekałem aż zgasnie).Odpaliłem sprzęt.Nejpierw wszystko było ok ale po chwili w głośnikach cos zaczęło trzeszczeć a po kilku sekundach wszystko ucichło. Jak wezme głośność na max to cos tam bardzo cicho slychac(tak samo sub jak i głośniki).Diody na wzmakach swiecą sie na zielono jakby wszystko było ok.
Dodam tylko,że na wyświetlaczu kondensatora nic sie nie wyświetlało(ani przed ani po naładowaniu)
Pomoże ktoś? Co mogło sie stac?