Cytat: W takim zestawieniu układ może służyć jako płynny sterownik ilości energii dostarczanej do odbiornika na wyjściu wystarczy wykorzystać wyjście PWM mikrokontrolera i podawać na anodę diody optotriaka impulsy o zmiennym współczynniku wypełnienia...
Spoli, poruszyłeś całkiem ciekawy temat ;D. Jeśli chcemy użyć tego układu jako regulatora mocy to sprawa nieco się komplikuje.
Warto zauważyć, że raz włączony triak pozostanie włączony do końca półokresu sieci (w szczególności nie wyłączy go zmiana stanu na nóżce procesora !). Dlatego chcąc sterować mocą w obrębie półokresu musimy zsynchonizować PWM z początkiem sinusoidy sieci. A do tego przydałby się.... jakiś detektor przejscia przez zero...
To jest o tyle istone że mamy mikrokontroler, który jest separowany galwanicznie od obwodu mocy. Jak w prosty i niezawodny sposób dostarczyć mu informację o początku sinusoidy? Bez transoptora się nie obejdzie.....a więc układ się komplikuje.
Natomiast mając optotriak z detekcją przejścia przez zero (na schemacie) sytuacja ma się nieco inaczej. W tym przypadku w ogóle nie zakładamy sterowania mocą poprzez "wycinanie" kawałka półokresu. Jedyne co możemy zrobić to wybieranie półokresów w których odbiornik jest włączony bądź nie. Dodatkowy detektor przejscia przez zero nie jest wymagany - wystarczy cyklicznie podawać impulsy o czasie trwania 10ms (półokres sieci) - w tym czasie na pewno natkniemy się na dokładnie jeden początek sinusoidy i układ "zaskoczy" na następny półokres. Często to wystarczy - np. elementy grzejne lub inne o dużej inercji. Co do regulacji mocy żarówki (na schemacie) metoda ta jest raczej za wolna, jak nie kombinować - widoczne jest migotanie żarnika. Mamy więc prosty ale wolny układ.
Niestety nie można bezkarnie włączać i
wyłączać takiego układu tak szybko jak procesor na to pozwoli....
Oczywiście to nie jest koniec możliwości:
- wymyślono przecież tyrstory wyłączalne... no i tranzystory mocy (MOSFET,IGBT.... ).