Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Co zrobić by móc legalnie prowadzić imprezę jako DJ?

15 Lut 2011 23:02 14587 8
  • Poziom 9  
    Witam,

    jak w temacie. Szperam i szperam na google, ale prawda jest taka, że wszystkie informacje jakie do mnie docierają to jakiś absurd.

    Z tego co mi wiadomo potrzebuję licencję ZPAV by móc grać na imprezach (domówki, imprezy w szkołach, wesela, etc). Lecz ta licencja mówi o tym, że będę mógł kopiować utwory z oryginalnych nośników. Co lepsze, gdy zmusiłem się do przeczytania całej umowy, wyszło na to, że nie będę mógł "miksować, remiksować, ani w dowolny sposób edytować nagrań".

    W związku z tym, co ja tak właściwie powinienem zrobić? Wcześniej miałem informacje, że ta licencja, można powiedzieć, zalegalizuje mi mp3 które posiadam (czyli zamiast kupować muzykę, ściągnę ją z internetu i wykupię tą ich licencję).

    Gdy jednak ją przeczytałem, okazuje się, że muszę posiadać oryginalne nośniki, a co lepsze na bieżąco raportować co kopiuję.

    Efekt tego jest taki, że mam zamiar zakupić trochę muzyki (CD + sklepy internetowe z legalnymi mp3). Lecz, z tego co widzę, to nie wystarcza, bo podobno jednak potrzebuję tej licencji ZPAV, która znów mnie udupia bo zakazuje mi miksowania. I koło się zamyka.

    W takim wypadku co powinienem zrobić? Bo powiem szczerze, że patrząc się na kretynizm tej całej procedury, aż prosi się by mieć gdzieś wszelkie opłaty, łącznie z legalną muzyką, ściągać, grać i czekać aż mnie wsadzą (bo wychodzi na to, że niezależnie od tego czy będę miał legalną muzykę, czy licencję ZPAV, czy jedno i drugie - itak łamię prawo).

    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi - co tak właściwie zrobić w tej sytuacji?
    bednar
  • Pomocny post
    Specjalista - systemy grzewcze
    Prawda jest taka, że po swoje wyciąga łapy wiele stowarzyszeń oraz instytucji i tak:
    ZAIKS - stowarzyszenie autorów
    STOART - stowarzyszenie artystów wykonawców
    ZPAV - związek producentów audio-video

    Ponadto kupując oryginalne nagrania dostajesz licencję tylko i wyłącznie do prywatnego odtwarzania. O legalizowaniu mp3 ściąganych z sieci nie słyszałem.
    Aby móc legalnie odtwarzać muzykę publicznie, musisz mieć nośniki z licencją do odtwarzania publicznego ZPAV i nie bedę ukrywał, ze są one odpowiednio droższe.
    Tak jak napisałeś nie wolno Ci takich nagrań remiksować z prostego powodu, bo w ten sposób trudno jest określić jakiego producenta nagrania wykorzystujesz.

    Co zrobić ?
    Sam już odpowiedziałeś sobie na to pytanie. Z której strony byś nie chciał tego ugryźć to i tak łamiesz prawo.
    Na koniec jeszcze pamietaj, że musisz też odprowadzić haracz do urzędu skarbowego w postaci podatku dochodowego.
    Jeżeli są to sporadyczne występy to załatwisz to na umowę o dzieło, ale kiedy zaczniesz wykonywać takie usługi zbyt często, wtedy musisz zgłosić działalność gospodarczą. Przy czym zbyt często nie jest określone i urząd skarbowy może Ci przywalić karę za prowadzenie działalności bez jej zgłoszenia na zasadzie własnego widzimisię.
    Jak zgłosisz działalność gospodarczą to kolejną instytucją, która wyciągnie łapę po Twoje pieniądze będzie ZUS. Jeżeli masz już gdzieś zatrudnienie na umowę o pracę to będziesz zobowiązany odprowadzać do ZUS-u składkę ubezpieczenia zdrowotnego w wysokości ok. 240zł obecnie co miesiąc. Jeżeli nie masz innego zatrudnienia o pracę i ta działalność jest Twoim jedynym dochodem, wtedy będziesz musiał odprowadzić wszelkie ubezpieczenia zdrowotne, rentowe, emerytalne itp., których wysokość obecnie to ok. 900zł
  • Poziom 9  
    Czyli tak właściwie to jedynym wyjściem jest dorwać muzykę z prawami do odtwarzania publicznego, a na imprezie postawić jeden CD player i niech sobie odtwarza kawałek po kawałku.

    To jest jakiś absurd, zaraz podzwonie sobie po tych wszystkich stowarzyszeniach i zdam relacje.


    //edit1

    ZAIKS - pewna miła Pani powiedziała mi, że DJ nie podpisuje z nimi jakichkolwiek umów, nie interesuje ich sposób odtwarzania (czyli czy utwory są miksowane czy nie). Jeżeli chodzi o publiczne odtwarzanie - umowa, którą podpisuje organizator imprezy jest właśnie uprawnieniem do odtwarzania muzyki z wszystkich tych nośników na których jest napisane, że nie wolno ich odtwarzać publicznie.

    //edit2
    ZPAV - dalej już nie dzwonię, tutaj na szczęście trafiła się równie miła Pani i wszystko wyjaśniła:
    DJ nie potrzebuje żadnych licencji jeżeli chodzi o prowadzenie imprez, jedyną ewentualną licencją jest ta na kopiowanie utworów z oryginalnych nośników w celu ich późniejszego publicznego odtwarzania. Pani potwierdziła słowa ZAIKSU - umowy podpisywane z organizatorami (którzy mają do podpisania jak się okazuje umowy z aż 4 stowarzyszeniami) są po to, by móc odtwarzać muzykę z wszystkich tych nośników oznaczonych "nie wolno odtwarzać publicznie". Na imprezach można wykorzystywać każdą oryginalną płytę + mp3 ze sklepów internetowych, lecz tylko tych, które mają napisane w regulaminie, że można ich utwory odtwarzać publicznie. Miksowanie na żywo jest dozwolone, DJ nie ma tylko prawa miksować i nagrywać takich utworów (w wersji zedytowanej przez niego).
  • Pomocny post
    Specjalista - systemy grzewcze
    Jeżeli chodzi o ZAIKS to wygląda to tak:

    Jeżeli jest to impreza domowa lub w zamkniętym, prywatnym gronie to nie potrzeba żadnych licencji i wtedy można odtwrzać nośniki posiadające licencję do otwarzania niepublicznego.
    Podobnie jest też ze STOART-em i ZPAV-em.
    Po prostu impreza prywatna to użytek prywatny, do którego mamy prawo kupując legalne płyty CD.

    Jeżeli chodzi o imprezy publiczne tj. imprezy, na które ma prawo wejść każda osoba to ZAIKS określa to w ten sposób, że zawsze płaci organizator tej imprezy.
    Organizotorami są np. szkoła, państwo młodzi (w przypadku wesela), właściciel sali (w przypadku sylwestra) itd.
    ZAIKS nie interesuje się tym z jakiego nośnika jest odtwarzana muzyka, ponieważ oni pobierają opłaty za prawa autorskie, czyli za napisanie muzyki i tekstu.

    (ZPAV). ZPAV natomiast pobiera opłaty za wykorzystywanie nośników i tu fakt, że został opłacony ZAIKS nie jest jednoznaczny z użyskaniem licencji do publicznego wykorzystania nośników z licencją (nie do użytku publicznego).
    Tu trzeba rozgraniczyć te licencje, bo są one czymś innym.
    Czym innym jest uzyskanie licencji na publiczne odtwarzanie związane z prawami autorskimi (ZAIKS), a czym innym jest licencja do wykorzystywania nośników fonograficznych. Do ołat ZPAV zobowiązany jest DJ.

    Niestety dochodzi do absurdów, ponieważ te same imprezy licencjonuje się wielokrotnie, ponieważ ZAIKS każe sobie płacić za każdą imprezę, podobnie też STOART i ZPAV jeżeli muzyka jest odtwarzana z nagrań fonograficznych.
    O dziwo w każdej wydanej płycie CD opłacone są prawa autorskie jak i wykonawcy, a mimowszystko każde z tych stowarzyszeń łapę wyciąga do każdej imprezy.
    Wyjątkiem są zespoły muzyczne, które same odtwarzają utwory. One tylko są zobowiązane do opłaty licencyjnej ZAIKS.
  • Poziom 9  
    ok, dzięki za info ;)

    właśnie zedytowałem swój poprzedni post, gdyż dodzwoniłem się jeszcze do ZPAV i uzyskałem wszystkie potrzebne informacje.
  • Poziom 19  
    To brzmi w miarę logicznie.
    Ale to chyba dotyczy tylko płyt na których "widnieje ZAIKS"

    Lepiej poproś o wzór umowy - bo przez telefon wiele różnych rzeczy słyszałem począwszy od infolinii operatorów telekomunikacyjnych na bankach skończywszy.
  • Poziom 9  
    Zarówno jedna jak i druga Pani powiedziała, że dotyczy to wszystkich płyt bez uprawnień do odtwarzania publicznego. Myślę, że dwie, w dodatku z dwóch różnych stowarzyszeń, nie ściemniałyby tak samo :p
  • Poziom 9  
    Dokładnie o tę informację chodziło.
    Więc, w takim wypadku, nie pozostaje mi nic innego tylko podziękować za wszystkie odpowiedzi i zabierać się do pracy :)