Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Połączenie skrzyni biegów z fiata 126p z przekładnią kątową.

15 Lut 2011 23:36 12893 10
  • Poziom 9  
    Witam,

    Chciałbym zasięgnąć informacji od osób które spotkały się z problemem przeniesienia napędu z silnika malucha ( fiata 126p ) poprzez skrzynię biegów na przekładnię kątową.

    Moim końcowym celem jest wykonanie kosiarki zawieszanej na podnośnik ciągnika sam który nie posiada wałka WOM.

    Dlatego wymyśliłem żeby do zasilania kosiarki (3 noży o szerokości koszenia 55 cm każdy) zastosować ogólnodostępny silnik z malucha.

    Mój projekt jest następujący. Silnik z malucha sprzężony z skrzynia biegów także z malucha połączoną poprzez specjalną redukcję z przekładnią kątową 1:1 dostępną jako zastosowanie w rozsiewaczach nawozów. Redukcja ta będzie wykonana z tuleji wchodzącą na wałek sprzęgłowy oraz na wyjście przekładni na WOM.

    Po drodze myślę że trzeba będzie zastosować dodatkowe łozysko podtrzymujące wałek sprzęgłowy w linii z wałem silnika (rys. poniżej) przy założeniu że skracam skrzynię biegów w połowie długości wałka sprzęgłowego.

    Połączenie skrzyni biegów z fiata 126p z przekładnią kątową.

    Drugie rozwiązanie jest następujące: nie skracam skrzyni, blokuje mechanizm różnicowy i do jednego z drążków mocuję przekładnię kątową. To niestety niesie za sobą problem z długością całego zespołu napędowego (i tak mnie nie ominie dorabianie redukcji napędowej z półośki na przekładnie kątową.

    I jeszcze jedno pytanko. Silnik fiata 126p 650cm pojemności osiąga maksymalną moc 24km przy obrotach 5000/minute. Oferowana przekładnia kątowa w danych charakterystycznych posiada maksymalną moc na wejściu 15km. Czy taka przekładnia nie rozleci sie po kilku godzinach koszenia?? Jeśli zastosują przekładnie bezpośrednia połączoną z wałkiem sprzęgłowym to musi przenieść całkowitą moc silnika tzn. w moim przypadku te 24km. Czy macie inne zdanie w tym temacie?? może ktoś potwierdzi, że taka przekładnia wytrzyma z własnego doświadczenia??

    pozdrawiam i dzięki za zainteresowaniem tematem.
  • Poziom 13  
    A kolega nie zastanawiał się nad silnikiem hydraulicznym do napędzania kosiarki? Silnik malucha ma dosyć duże spalania jak na swoją moc koszenie będzie dosyć drogie
  • Poziom 9  
    Też już to przerabiałem. Jednak moim zdaniem zasilanie hydrauliczne jest "dość drogie" w wykonaniu (pompa hydrauliczna, przynajmniej jeden silnik który napędza poprzez koła pasowe i paski klinowe 3 piasty na których napędzane są noże, dodatkowo rozdzielacz, zbiornik oraz węże).

    Biorąc pod uwagę spalanie silnika z malucha, który będzie pracował cały czas na jednakowych obrotach (w cale nie maksymalnych tylko ok. 3000/min, to niecała połowa maksymalnych obrotów) spodziewam się spalania ok. 3-5 l/godzine.

    Porównując to z spalaniem zwykłej kosiarki z silnikiem 6 km. i szerokości prawie 3-krotnie mniejszej wychodzi to samo.

    Jeśli chodzi o możliwość zasilanie z pompy hydraulicznej ciągnika to sprawa wygląda tak:
    W moim ciągniku jest zainstalowany silnik Andoria o mocy 12 km. do niego za pomocą pasków klinowych ( 2x 17mm) jest podłaczona pompa hydrauliczna zębata PZ-25 która na dzień dzisiejszy jest ustawiona na ciśnienie pracy 8.0 Mpa czyli 80 bar ( w przybliżeniu ). Jak do tego podłączę silnik hydrauliczny to nigdy w życiu nie osiągnę momentu obrotowe takiego jak przy zastosowaniu silnika z malucha ( prędkość noży można osiągnąc przy zastosowaniu odpowiednich przełożeń kół pasowych).

    Podsumowując zostaję jak narazie przy swoim że lepsze rozwiązanie będzie przy zastosowaniu silnika z malucha i przekładni kątowej.
  • Poziom 18  
    To ile mocy przeniesie zależy od obciążenia, pozatym jak natrafi na pieńka / cegłe w trawie to wtedy może się coś urwać.
  • Poziom 22  
    Czy nie prościej zastosować np: sam silnik i reduktor 1:5 przeniesienie napędu bezpośredni z koła zamachowego na reduktor przez przekładnie pasowa 1:1 ,lub z silnika na wałek WOM z przekładnią pasową 1:5 co jest najprostszym i najtańszym rozwiązaniem.
  • Poziom 9  
    Odnośnie połączenia bezpośrednio pod koło zamachowe do bez przekładni kątowej. Silnik ma wał poziomy a noże trzeba napędzać wałem który obraca się pionowo. Same koła pasowe z reduktorem nie przeniosą obrotów wału z poziomego na pionowy.
    A co do reduktorów który moja takowe przełożenia (działają jak przekładnia kątowa) to co proponujesz?? z czego można by było coś takiego skombinować?? no i co z ceną takiego reduktora??

    Opisywana przeze mnie przekładnia kątowa kosztuje ok. 220zł z przesyłką do domu.

    Druga sprawa wygląda tak. Nie chce zwalniać obrotów silnika, chce aby zastosowana przekładnia miała obroty 1:1 wtedy 3 tyś obrotów na silniku daje mi 3 tyś obrotów noży (takie obroty są w kosiarkach) jeśli zwolnie obroty 1:5 to silnik musiałby kręcić się 15 tyś na minute. To chyba bym musiał założyć silnik z motocykla np. ścigacza bo one tak wysoko się kręcą.

    Silnik z malucha przy 3 tyś obrotów jest dość oszczędny przy mocy ok. 17-18 KM. Jak będę go żyłował do 7 tyś to o oszczędnościach nie mam co myśleć.


    Jeśli chodzi o pozostawieni części obudowy skrzyni biegów to po to, aby mieć oryginalne sprzęgło z malucha. Wtedy można zapalać silnik bez obciążenia go od razu nożami, na pewno ułatwi to rozruch silnika.
  • Poziom 22  
    Chyba nie zrozumiałem do końca Pańskiej idei , wydawało mi sie że chce pan zrobić napęd WOM z silnika fiacika (do napędzania kosiarki tak jak np. rotacyjna),a teraz mi sie wydaje ze to mam być tylko napęd kosiarki tylko patrząc na rysunek poglądowy zastanawiam sie jeśli silnik będzie na traktoru a kosiarka za nim to bez wału przegubowo teleskopowego jak sie ą będzie podnosić?(sztywna konstrukcja na rysunku). Zredukowanie obrotów proponowałem dlatego aby osiągnąć obroty zbliżone do WOM-u co pozwoliło by napędzać również inne maszyny ok 550 obr/min. Wcześniej pisząc o reduktorze miałem namyśli zwykły reduktor a nie kątowy, jeśli chodzi o kątowy reduktor to najłatwiej przerobić z tylnego dyfra od osobówki.
    Przepraszam za błąd w poprzednim poście napisałem o multiplikacji 1:5 a powinno być 5:1 jak to w reduktorze.
  • Poziom 9  
    Nie ma Pan za co przepraszać po to jest forum żeby podyskutować na różne tematy oraz dostosować optymalnie swoją konstrukcję którą się chce wykonać.

    Ja też dokładnie nie opisałem jak ta "kosiarka" ma być podczepiona pod ciagnik,a od tego powinienem zacząć.

    Przed zimą do mojego ciągnika dorobiłem z przodu podnośnik i pług do śniego. I taka konfiguracja będzie w okresie zimowym. Natomiast w okresie letnim zamiast pługa do śniegu chce podczepić kosiarkę, właśnie o konstrukcji jak opisywałem w pierwszym poście.

    Wiem że można dorobić wom z przodu do ciągnika który by napędzał kosiarkę. Jednak nie mam za bardzo miejsca żeby go gdzieś wcisnąć. Łatwiejsze będzie zastosowanie dodatkowego silnika z fiata 126p (przecież koszt takiego silnika wraz z kompletną skrzynia to 150 zł), a także noże będą miały odpowiedni moment obrotowy i obroty bez zbędnych kombinacji z przełożeniami.

    Pozdrawiam
  • Poziom 1  
    Witam.
    Nie wiem czy pomogę w tym temacie ale jeżeli chodzi o jakiekolwiek przekładnie w tym kątowe o rożnym przełożeniu i mocy to polecam firmę , która zajmuje się dystrybucją włoskich przekładni tu podaję link : http://www.bondiolipavesi.pl/
    Sam kiedyś konstruowałem napęd na motorówce i potrzebowałem takiej przekładni , wcześniej zastosowałem jakaś z Agromy produkcji chyba jeszcze DDR albo naszej ale była to porażka , po uruchomieniu całości odgłos był taki jak bym do betoniarki nasypał złomu , natomiast włoska pracowała cichutko .

    Dodano po 8 [minuty]:

    Aha jeszcze dodam ,że zrobienie przekładni kątowej z jakiegokolwiek dyfra czyli mechanizmu różnicowego jest niemożliwe . Układ taki zbudowany jest po to ażeby chwilowo równoważyć zmianę prędkości pomiędzy dwoma półosiami napędowymi kół a w przypadku gdy zablokujemy jedną z półosi i cały napęd przeniesiemy na drugą dodając do tego jakaś tam moc to w niedługim czasie mechanizm różnicowy się zatrze a w szczególności najmniejsza z zębatek kątowych , która nie jest łożyskowana .Sprawdziłem to praktycznie.
    Pozdrawiam
  • Poziom 18  
    Zawsze idzie zaspawać satelitki w układzie różnicowym i można śmiało taką przekładnie wykorzystać.
  • Poziom 1  
    witam robię eksperyment obracam silnik malucha wałem pionowo przerobiłem smoka,podstawę gażnika,kilka innych zmian dodam pompę wspomagania do smarowania cylindrów od spodu jak zagra podam szczegóły narazie czekam aż pompa przyjdzie pozdrawiam