Witam. Posiadam wzmacniacz taki jak w temacie. Niestety przyszedł do mnie już uszkodzony i najgorsze jest to że poprzedni właściciel twierdzi że był sprawny (lecz teraz nic mu nie udowodnię). Problem polega na tym, że po podłączeniu wzmacniacza zapala się czerwona dioda "protect". Z góry uprzedzam, że wszystko podłączyłem jak należy (aż takim laikiem to nie jestem ;p ). Po zdjęciu obudowy na pierwszy rzut oka nie widać żadnych uszkodzeń (uszkodzonych kondensatorów, spalonych tranzystorów itp) poza jedyną upaloną nóżką jednego elementu - podejrzewam, że jest to termistor (ewentualnie warystor) - element ten jest przy tranzystorach przetwornicy (IRFZ44N). Wygląda na to że nóżka termistora zwarła się chyba z jakimś innym elementem bo i widać nadpalony "pancerz" nałożony na drugą nóżkę tego termistora. I moje pytanie czy właśnie ten element może być przyczyną załączania się "protect"? I czy po wymianie termistora wszystko powinno być ok czy raczej mogło się coś więcej uszkodzić (np układ scalony itp)?
Niżej zamieszczam zdjęcia wzmacniacza na których widać ten właśnie termistor.

Niżej zamieszczam zdjęcia wzmacniacza na których widać ten właśnie termistor.