Witam,
We wstępie trochę danych:
Silnik 180L, S2 30min, Pn=36kW, Un=3x415V, In=71A, n=1455rpm, f=50hz
Przetwornica Danfoss VLT FC 300 30K
Krótka charakterystyka układu:
Falownik steruje silnikiem, ten sprzężony przez przekładnię z kabestanem, który odpowiedzialny jest za naciąg liny. Silnik jest dobrany do wymaganego uciągu (tutaj 10t), aby go trzymać. Przy kabestanie znajduje się konsola sterująca z przełącznikiem rodzaju prędkości (wolno, szybko) i potencjometrem, regulując prędkość obrotów na poszczególnych zakresach.
Posiadam dwa identyczne układy (lewa i prawa burta).
Problem 1:
Jedna z przetwornic nie jest w stanie wygenerować odpowiedniego momentu, który przełoży się na naciąg liny. Falowniki ustawione zostały na parametry znamionowe silnika, zakresy, rampy, ograniczenia etc. Jeden falownik generuje odpowiedni moment, który da na kabestanie uciąg liny do 10t (pomiar dynamometrem). Drugi z kolei więcej niż 4 tony nie uciągnie. Falowniki zostały zamienione miejscami, w celu wyeliminowania jakiegokolwiek błędu po stronie mechanicznej, a następnie sprawdzono naciąg liny. Uzyskane pomiary definitywnie wskazują na ''niewydolność'' jednej z przetwornic.
Uzyskane dane pomiarowe na jałowym biegu (wolno, potencjometr max):
Kabestan1: 1230rpm; 29,4A; 41,1Hz; 337V; 15,8Nm
Kabestan2: 1230rpm; 21,2A; 41Hz; 305V; 14,7Nm
Uzyskane dane pomiarowe przy obciążeniu (wolno):
Kabestan1: -rpm; 91A; 5Hz; -V; ~320Nm
Kabestan2: -rpm; 91A; 6Hz; -V; ~220Nm
Jestem ciekawy dlaczego jedna z przetwornic dostarczona przez producenta
całego układu jest mniej wydajna od drugiej.
Nie jestem specjalistą, jeżeli chodzi o falowniki, może w ustawieniach jest jakiś
parametr, którego nie ruszyłem i on jest źródłem problemów. Może falownik jest uszkodzony, ale przy braku jakiegokolwiek alarmu wydaje się to mało prawdopodobne.
Problem 2:
Większość falowników posiada funkcję ochrony napędów 3f przed zanikiem fazy, bądź sporą asymetrią napięć. FC300 posiada (przynajmniej teoretycznie) taką funkcję. Moim mankamentem jest to, iż falownik nie widzi (alarmuje) braku fazy (przy fizycznym odłączeniu jednej fazy zasilania układu).
Parametr 14-1 ''Awaria zasilania etc'' jest za to odpowiedzialny. Uważam, że ustawiłem to prawidłowo eg. 14-10 Awaria zasilania [alarm]; 14-11 Napięcie zasilania przy błędzie zasilania [373V]; 14-12 Funkcja przy niezrównoważeniu napięć [trip].
Jednak falownik jest obojętny na moje próby wymuszenia alarmu.
Każde spostrzeżenie wnoszące coś do tematu będzie cenne
Pozdrawiam
Wiktor
We wstępie trochę danych:
Silnik 180L, S2 30min, Pn=36kW, Un=3x415V, In=71A, n=1455rpm, f=50hz
Przetwornica Danfoss VLT FC 300 30K
Krótka charakterystyka układu:
Falownik steruje silnikiem, ten sprzężony przez przekładnię z kabestanem, który odpowiedzialny jest za naciąg liny. Silnik jest dobrany do wymaganego uciągu (tutaj 10t), aby go trzymać. Przy kabestanie znajduje się konsola sterująca z przełącznikiem rodzaju prędkości (wolno, szybko) i potencjometrem, regulując prędkość obrotów na poszczególnych zakresach.
Posiadam dwa identyczne układy (lewa i prawa burta).
Problem 1:
Jedna z przetwornic nie jest w stanie wygenerować odpowiedniego momentu, który przełoży się na naciąg liny. Falowniki ustawione zostały na parametry znamionowe silnika, zakresy, rampy, ograniczenia etc. Jeden falownik generuje odpowiedni moment, który da na kabestanie uciąg liny do 10t (pomiar dynamometrem). Drugi z kolei więcej niż 4 tony nie uciągnie. Falowniki zostały zamienione miejscami, w celu wyeliminowania jakiegokolwiek błędu po stronie mechanicznej, a następnie sprawdzono naciąg liny. Uzyskane pomiary definitywnie wskazują na ''niewydolność'' jednej z przetwornic.
Uzyskane dane pomiarowe na jałowym biegu (wolno, potencjometr max):
Kabestan1: 1230rpm; 29,4A; 41,1Hz; 337V; 15,8Nm
Kabestan2: 1230rpm; 21,2A; 41Hz; 305V; 14,7Nm
Uzyskane dane pomiarowe przy obciążeniu (wolno):
Kabestan1: -rpm; 91A; 5Hz; -V; ~320Nm
Kabestan2: -rpm; 91A; 6Hz; -V; ~220Nm
Jestem ciekawy dlaczego jedna z przetwornic dostarczona przez producenta
całego układu jest mniej wydajna od drugiej.
Nie jestem specjalistą, jeżeli chodzi o falowniki, może w ustawieniach jest jakiś
parametr, którego nie ruszyłem i on jest źródłem problemów. Może falownik jest uszkodzony, ale przy braku jakiegokolwiek alarmu wydaje się to mało prawdopodobne.
Problem 2:
Większość falowników posiada funkcję ochrony napędów 3f przed zanikiem fazy, bądź sporą asymetrią napięć. FC300 posiada (przynajmniej teoretycznie) taką funkcję. Moim mankamentem jest to, iż falownik nie widzi (alarmuje) braku fazy (przy fizycznym odłączeniu jednej fazy zasilania układu).
Parametr 14-1 ''Awaria zasilania etc'' jest za to odpowiedzialny. Uważam, że ustawiłem to prawidłowo eg. 14-10 Awaria zasilania [alarm]; 14-11 Napięcie zasilania przy błędzie zasilania [373V]; 14-12 Funkcja przy niezrównoważeniu napięć [trip].
Jednak falownik jest obojętny na moje próby wymuszenia alarmu.
Każde spostrzeżenie wnoszące coś do tematu będzie cenne
Pozdrawiam
Wiktor
