Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

modernizacja instalacji grzewczej w starym budynku

Studnia 18 Lut 2011 21:00 4607 10
  • #1 18 Lut 2011 21:00
    Studnia
    Poziom 2  

    Mam pytanie do forumowiczów.
    Potrzebuję porady odnośnie modernizacji instalacji grzewczej.
    W tej chwili funkcjonuje bardzo stary system (i bardzo nieekonomiczny).

    Zacznę jednak od początku opisując stan obecny:
    Budynek wolnostojący 3 rodzinny (parter + 2 piętra). W całości podpiwniczony do tego strych.
    Zbudowany z białej cegły docieplony 12cm styropianem. Piwnica i strych nieogrzewany.Okna w budynku są wymienione (plastikowe z pakietem dwuszybowym). Ja zajmuję mieszkanie na parterze które ogrzewam. Powierchnia jednej kondygnacji to ok 90m2.
    Początkowo cały dom był ogrzewany jednym piecem znajdującym sie w piwnicy. Sąsiedzi zdecydowali się rozdzielenie ogrzewania. Każdy z nich przerobił instalację grzewczą na nowe grzejniki i cienkie rurki z wodą plus dwufunkcyjny piec w łazience. Ja z racji tego że mam blisko do kotłowni zostałem na starej instalacji: grube rury + żeliwne grzejniki, do tej instalacji podłączone są w kotłowni dwa piece: węglowy oraz gazowy (które kiedyś ogrzewały cały budynek). Calość pracuje w obiegu otwartym. W tej chwili głównie korzystam z pieca węglowego ze względu na bardzo nieekonomiczny piec gazowy. W tej chwili koszt ogrzewania węglem (tak na 20 stopni w mieszkaniu) to okolo 700zł/miesiąc przy temperaturach na zewnątrz -5 do -10. W przypadku pieca gazowego trudno mi powiedzieć. Przed dociepleniem koszt ogrzewania wynosił koło 1200zł/miesiąc. Palenie węglem w starym piecu jest dość uciążliwe ze względu na fakt że trzeba do niego schodzić co godzinę lub dwie. W przeciwnym wypadku albo w nim wygaśnie albo woda w zładzie się zagotuje (obieg wody w instalacji jest niewymuszony - grawitacyjny).
    Ciepłą wodę w łazience ogrzewaną mam poprzez jednofunkcyjny piecyk gazowy (służący tylko do tego celu).

    Chciałbym jakoś rozwiązać problem ogrzewania u siebie w mieszkaniu jednak w związku z tym, że mam blisko do kotłowni rozważam też inne rozwiązania niż dwufunkcyjny piec w łazience (tak jak mają sąsiedzi).
    Czy wymiana samego pieca na nowy który może pracować w instalacji otwartej ma sens? Nie ukrywam że najchętniej pozostałbym przy obecnej instalacji w mieszkaniu (wymiana rur i grzejników jakoś nie nastraja mnie optymistycznie;p).

    Ktoś ma jakieś pomysły co mógłbym zrobić?
    Bardzo proszę o sugestie i przemyślenia.

    0 10
  • #2 19 Lut 2011 16:00
    gregor50+
    Poziom 19  

    Ja miałem podobną sytuację .
    Zostawiłem na początku grzejniki i oczywiście rury .
    Przeszedłem na piec gazowy . Z 2-funkcyjnego zrobiłem 1-funkcyjny z zaworem 3-drogowym i termostatem na ogrzewanie ciepłej wody w dodatkowym zbiorniku na ciepłą wodę . Obieg należy zamknąć i zamontować zbiornik przeponowy i odpowiednie zawory bezpieczeństwa .Następnie stare grzejniki sukcesywnie zamieniałem na nowe . Teraz mam część grzejników aluminiowych a część blaszanych(w stylu PURMO-22) .Ty jak masz stare żeliwne to proponowałbym abyś je też w przyszłości wymienił na blaszane gdyż one są o wyższej sprawności(bardzo ważne dla zużycia gazu)
    Nie zmieniaj instalacji rurowej na cienkie rury(typu miedź) gdyż to jest największy błąd .Duża pojemność cieplna rur i wody polepszy Ci jakość pracy pieca gazowego (mniej pracy start-stop).

    0
  • #3 19 Lut 2011 17:13
    berga
    Poziom 18  

    Witam.

    Studnia napisał:

    ...bardzo nieekonomiczny piec gazowy. W tej chwili koszt ogrzewania węglem (tak na 20 stopni w mieszkaniu) to okolo 700zł/miesiąc przy temperaturach na zewnątrz -5 do -10...

    1.Nie wiemy po ile kupujesz węgiel. Istotne jest, ile spalasz go w ciągu roku?
    2.Co to znaczy nieekonomiczny piec gazowy?
    3.Zapytaj sąsiadów, jednego i drugiego, jakie mają zużycie gazu na rok?
    Pozdrawiam.

    0
  • #4 19 Lut 2011 17:15
    W.Wojtek
    Specjalista od telefonów

    Na pierwszy ogień to wywal stary piec :cry: i wstaw mały o mocy odpowiedniej do orzewanej powierzchni. :D Masz w tej chwili 70 % grzania w komin -za duży piec. Ociepl od spodu stropy piwnic pod mieszkaniem I tak masz dobrze, sąsiedzi z góry dogrzewaja..:idea:

    0
  • #5 20 Lut 2011 11:16
    zbigmaz1
    Poziom 17  

    gregor50+ napisał:

    .....
    Ty jak masz stare żeliwne to proponowałbym abyś je też w przyszłości wymienił na blaszane gdyż one są o wyższej sprawności(bardzo ważne dla zużycia gazu)
    Nie zmieniaj instalacji rurowej na cienkie rury(typu miedź) gdyż to jest największy błąd .Duża pojemność cieplna rur i wody polepszy Ci jakość pracy pieca gazowego (mniej pracy start-stop).

    Stare żeliwne mają dużą pojemność akumulacyjną, to prawda że długo się rozgrzewają ale też długo oddają zakumulowane ciepło. Pojemność wodna starych żeliwnych jest też większa i to też ma swoje plusy. A co do rur to ja jestem innego zdania. Jeżeli to jest bardzo stare CO to znaczy że zostało zrobione po staremu czyli rury w ścianach bez żadnej izolacji. Czyli grzanie pierwsze - ściany a potem dopiero grzejnik. Duże straty na przesyle. Duża pojemność rur (grube przekroje na pozostałe piętra) w ścianach to dodatkowe ogrzewanie wody która ogrzewa tylko ściany. To samo grzanie można wykorzystać na CWU. Ja bym wymienił rury a pozostawił grzejniki. Rury nie musisz chować w ścianę a zamontować na wierzchu a tu masz pole do popisu bo mieszkasz nad piwnicą i całe rozprowadzenie można wykonać w piwnicy dobrze ocieplając. Tam gdzie nie dojdziesz z piwnicy to można puścić nad podłogą, bez izolacji. Będą słabo widoczne jak je pomalujesz na kolor ścian. To też jest dodatkowe ogrzewanie.
    Tak zrobiłem w mieszkaniu w którym poprzednio mieszkałem. Nowe rury i stare żeliwne grzejniki. Sprawowało się dobrze. Tylko przed założeniem starych grzejników nie zapomnij o porządnym ich wypłukaniu. Będzie tam kupę czarnego szlamu.

    0
  • #6 21 Lut 2011 16:00
    Zbigniew Rusek
    Poziom 33  

    Jeżeli pierwotnie ogrzewanie było grawitacyjne, to musiały być rury o dużych średnicach. Ogrzewanie pompowe nie wymaga takich średnic. Mogą być mniejsze a i tak będzie sprawniejsszy obieg - właśnie dzięki pompom. Rzeczywiście pionów nie trzeba zamurowywać w ścianie. Mogą iść wierzchem, przy ścianie, tyle, że wtedy także będą ogrzewać pomieszczenia, w których się znajdują (czyli gdy zakręcimy zawór przed grzejnikiem, to pomieszczenie i tak nie będzie nieogrzewane - jest to uciązliwe w blokach, gdy jest zbyt długi sezon grzewczy - gorąco wiosną). Co do starych grzejników, to wiele zależy, jakie one są. Jeśli są to grzejniki niezbyt wysokie, np. typu T-1 lub inne o podobnej wysokości (albo nawet niższe) - najlepiej zostawić (są dobre), ale dobrze wypłukać (by nowa instalacja się nie zamuliła). Natomiast wysokie grzejniki (o rozstawie gałązek 90 cm.) najlepiej zlikwidować. Są beznadziejne. Będą ogrzewać głowę a w nogi będzie i tak zimno (każdy grzejnik jest cieplejszy górą niż dołem a im jest wyższy, tym większa różnica).

    0
  • #7 21 Lut 2011 17:16
    zbigmaz1
    Poziom 17  

    Zbigniew Rusek napisał:
    ......
    Mogą iść wierzchem, przy ścianie, tyle, że wtedy także będą ogrzewać pomieszczenia, w których się znajdują (czyli gdy zakręcimy zawór przed grzejnikiem, to pomieszczenie i tak nie będzie nieogrzewane - jest to uciązliwe w blokach, gdy jest zbyt długi sezon grzewczy - gorąco wiosną).\

    Z tym że będą grzać to się nie zgadzam. Przecież jak zakręci grzejnik to i doprowadzenie będzie zimne, bo nie będzie obiegu. A co do ogrzewania piwnicy to napisałem aby rury dobrze docieplić. Można też docieplić strop nad piwnicą, to nie będzie ci ciągnęło po nogach od spodu. Okleić jakimś styropianem. Nie wiem jaka jest wysoka ta piwnica ale jak na to pozwala to dałbym 5cm. Co do starych grzejników to jak "Zbigniew Rusek" napisał - za wysokie to złe, grzeją głowę a w nogi zimno (parter).

    0
  • #8 21 Lut 2011 17:55
    Zbigniew Rusek
    Poziom 33  

    Po zakręceniu zaworu przy grzejniku przestaje grzać tylko rurka doprowadzająca wodę (gałązka) do samego grzejnika, ale pion i tak pozostaje gorący. Taka jest niestety prawda i jest to wiosną bardzo przykre (zwłaszcza, gdy przejstają grzać dopiero ok. 31 maja a u mnie ostatnio zreguły tak jest).

    0
  • #9 21 Lut 2011 18:29
    zbigmaz1
    Poziom 17  

    Zbigniew Rusek napisał:
    Po zakręceniu zaworu przy grzejniku przestaje grzać tylko rurka doprowadzająca wodę (gałązka) do samego grzejnika, ale pion i tak pozostaje gorący. Taka jest niestety prawda i jest to wiosną bardzo przykre (zwłaszcza, gdy przejstają grzać dopiero ok. 31 maja a u mnie ostatnio zreguły tak jest).
    Ale on mieszka na parterze i będzie ogrzewał tylko swoje mieszkanie, tak że nie masz pionów.

    0
  • #10 22 Lut 2011 10:06
    wnoto
    Poziom 32  

    To że rura idzie w ścianie to nie tak źle. Sciana jest docieplona i działa jak ogrzewanie ścienne. Nie powinne wynikać z tego duże straty - rekomendujące wymianę istalacji.

    O jakiej mocy jest piec gazowy i węglowy ?
    Po ile kupuejesz węgiel i ... jaki to więgiel ?

    Prawdopodobnie wymiana kotła na mniejszy będzie najlepszym rozwiązaniem (najmniej kosztownym).
    Jak rozumiem masz kocioł bez podajnika. Takie kotły są tanie. Kupując nowy sposodujesz że będzie on dużo sprawniej działał.

    I to wszystko.

    Proszę poprawić błędy pisowni
    mod - mirrzo

    0
  • #11 25 Maj 2011 14:26
    Studnia
    Poziom 2  

    Dziękuję wszystkim za porady i komentarze. Problem zdecydowałem się rozwiązać jednak kompleksowo. Wymieniam całą instalację ogrzewania (na instalację zamkniętą) i grzejniki. Rezygnuję z piecyka w łazience do ogrzewania ciepłej wody a zamiast niego instaluję w piwnicy piec dwufunkcyjny kondensacyjny który przejmie CO i ciepłą wodę. Instalacja będzie prowadzona w piwnicy (dzięki temu w mieszkaniu mam tylko przewiercenia przez strop i nie mam rur od ogrzewania) w ogrzewanych jej pomieszczeniach (o tym dalej). Wnęki grzejnikowe zostały zamurowane (i dodatkowo zaizolowane) co powinno zmniejszyć też straty ciepła. Zostawiam sobie możliwość instalacji pieca na paliwa stałe poprzez wcięcie się w instalację i zamontowanie płaszcza wodnego. Jeżeli zdecyduję się go założyć to będzie dogrzewał instalację podobnie jak kominek. Przyszłą zimę planuję przetrwać na ogrzewaniu gazem i zobaczę ile będę płacił.
    Część piwnicy adaptuję na dodatkowe pokoje które też będą ogrzewane więc z jednej strony będę musiał więcej grzać ale z drugiej mam dodatkowe pokoje "rozrywkowe" no i energia wyemitowana w piwnicy będzie podgrzewała mi podłogę w mieszkaniu.
    Zobaczymy jak na tym wyjdę i jakie będę miał koszty. Mam zamiar też kontrolować zużycie gazu w zimie przez sąsiadkę nade mną.
    Dziękuję jeszcze raz wszystkim za porady. Nie przypuszczałem, że uda mi się wyrobić finansowo z kompleksową wymianą stąd ten wątek. Udało się jednak i myślę, że taka wymiana będzie znacznie lepsza od kombinowania (a i zyskam parę pokoi):)

    0