Witam. Mam straszny problem z zakłóceniami na wzmacniaczu. Czy może to być spowodowane wadliwym wzmacniaczem? Pytam ponieważ kupiłem go używanego i nie jestem pewien jego stanu technicznego. Pociągnąłem kable sygnałowe prawa strona golfa mk3, a kable zasilające lewa strona, porządnie przykręciłem masę w bagażniku, do śrubki (moj kumpel ma tak samo i nie ma problemów). Sygnałówki mam naprawdę dobre, ekranowane Dietza, bawiłem się pokrętłami przy wzmaku, ale jak zmniejszyłem czułość na tyle ze zakłócenia były mniejsze to zrobiło się bardzo cicho(tzn. sprzęt grał słabo), co więcej mogę wam powiedzieć... aha, zapomniałem dodać jeszcze ze próbowałem robić eksperyment z tzw. filtrem przeciwzakłóceniowym, ale nie pomogło kompletnie nic;/ Wcześniej miałem ten wzmak pociągnięty jedynie pod tubę to słyszałem piszczenie jedynie z tuby, teraz jest pod niego podpięte tuba+2 głośniki i 2 twetery(na zwrotce) to piszczy wszędzie, a najwięcej z tweeterow. Standardowo, jak dodaje gazu to się nasila... czyli zakłócenia od alternatora, ale jak się tego pozbyć? Proszę pomóżcie... Wiem że tematów o zakłóceniach jest dużo jednak nie spotkałem się z pytaniem czy to wzmacniacz może je przepuszczać lub powodować jeżeli jest felerny.