Witam, mam problem ze swoja Corsina... ostatnie mrozy wykończyły akumulator. Wiem bo objawia się to że gdy chcę odpalić to gasną kontrolki i włącza się alarm ale gdy tylko wyłączę zapłon wszystko wraca do normy. Problem za to jest przy próbie wyjęcia akumulatora. Gdy ściągnę klemę obojętnie "+" lub "-" alarm zaczyna wyć na całego i nawet nie reaguje na pilota. W takim razie jak mam wyjąć akumulator do ładowania jak alarm mi nie daje żyć a wyje tak głośno że bębenki pękają. Jest to ogromny problem bo mieszkam w bloku i takie wycie trochę denerwuje sąsiadów. PROSZĘ O POMOC!!!