Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Co oznacza, że dany element jest na potencjale ziemi ?

03 Mar 2011 08:57 7056 43
  • #31 03 Mar 2011 08:57
    Wirnick
    Poziom 26  

    Bronek22 napisał:

    retrofood napisał:
    I dlatego nie można mówić, że wartość napięcia jest tu wyrażona za pomocą prądu. Bo słowo "prąd" nie w tym kontekście jest tu użyte. Tu chodzi o wartość skuteczną kogo? czego? - prądu. A więc to słowo jest użyte jako nazwa a nie wielkość.

    Nazwa czego, jeżeli obwód jest otwarty, prąd wynosi zero.
    Czy zerową wartość prądu jest sens nazywać ?
    A zagrożenie stanowi przemienne napięcie dotykowe. Pomimo, że prąd jest zero. Identycznie jak na zaciskach gniazda 230V AC.
    Bronek

    AC, jest określeniem (przebłyskiem wiedzy) napięcia U = Um*sinωt/√2, gdzie ω=2πf. Można powiedzieć, napięcie zmienne w czasie, a funkcja sinus określa przemienność.
    Zagrożeniem jest prąd płynący przez człowieka I=U/R. Możliwość wystąpienia napięcia dotykowego, jest ostrzeżeniem.
    230V, jest bardzo skróconą charakterystyką (tabliczką znamionową) źródła zasilania, potrzebną do dopasowania odbiornika energii elektrycznej (w którym dominuje prąd elektryczny).

  • #32 03 Mar 2011 10:15
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #33 03 Mar 2011 10:24
    Wirnick
    Poziom 26  

    Jak Ty sobie wyobrażasz, że przy źródle zasilania 230V utworzy się napięcie 100V, bez przepływu prądu?. Ten prąd ma być wykryty i odbiornik wyłączony.

  • #34 03 Mar 2011 11:00
    retrofood
    Moderator

    Bronek22 napisał:

    Napięcie na obudowie ma być wyłączone zanim nastąpi porażenie, zanim popłynie jakikolwiek prąd. Dlatego zagrożeniem jest napięcie i pisanie o prądzie którego nie ma jest bez sensu.


    Napięcie bez prądu nie jest żadnym zagrożeniem. I pisanie o prądzie którego jeszcze nie ma ma absolutnie zrozumiały sens, bo to właśnie przed tym prądem (którego jeszcze nie ma) staramy się ochronić i do jego powstania nie dopuścić.

  • #35 03 Mar 2011 14:03
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #36 03 Mar 2011 14:10
    retrofood
    Moderator

    Bronek22 napisał:

    Jak wykryć prąd, jeżeli nie jest podana jego wartość.


    Wartości prądu zna medycyna. I podała je nawet producentom różnicówek, więc tajemnicą pewnie nie są.

  • #37 03 Mar 2011 14:13
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #38 03 Mar 2011 14:48
    retrofood
    Moderator

    Bronek22 napisał:
    retrofood napisał:

    Napięcie bez prądu nie jest żadnym zagrożeniem. I pisanie o prądzie którego jeszcze nie ma ma absolutnie zrozumiały sens, bo to właśnie przed tym prądem (którego jeszcze nie ma) staramy się ochronić i do jego powstania nie dopuścić.
    Niech kolega poda wartóśc tego prądu.
    Na dodatek, niech kolega poda , którędy on płynie !!!!!

    retrofood napisał:

    Napięcie bez prądu nie jest żadnym zagrożeniem.

    To po co dekle puszek i osłony na ganizdach 230V.
    Przecież samo napięice bez prądu nie jest żadnym zagrożeniem.
    Święte słowa kolegi.
    To tok rozumowania kolegi.
    Polemika zeszła na poziom grubo poniżej zera. Jeżeli ktoś nie wie co to jest zagrożenie.
    Skokojnie można udowodnić, co to jest zagrożenie. I że napięcie stanowi zagrożenie. Na takim poziome nie zamierzam polemizować.
    Nie zamierzam grzebać po literaturze,żeby wyłuszczać pewnym kolegom takie bardzo podstawowe pojęcia.
    Co to jest zagożenie - to czysta kpina !!!!!!

    Wyłączam się z polemiki.
    Bronek

    Bronek


    Jasne, tak też można.
    Kolego Bronku, napięcie to se może istnieć gdzie chce. I nic mi nie zrobi, dopóki przeze mnie pod jego wpływem nie popłynie prąd. Brak przepływu prądu --> zero szkód.
    Jak widzisz, też potrafię logicznie uzasadnić mój tok rozumowania.
    Od dłuższego czasu próbuję Ci pokazać, że nasz spór przypomina średniowieczną dyskusję o tym ile diabłów mieści się na czubku szpilki. Ty przyjąłeś jedną linię semantyczną i nie chcesz od niej odejść, a ja Ci pokazuję, że sposób rozumowania może być też inny. W dodatku jest to spór językowy, a Ty ciągle udajesz, że są tutaj między nami różnice merytoryczne. A ja nie sądzę, że są.
    Skoro jesteś inżynierem, to skup się raczej na kwestiach inżynierskich, a nie lingwistycznych. Magisterium z filologii nie mamy, więc może przyjść leśniczy i pogoni nas obydwu.

  • #39 03 Mar 2011 16:09
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #40 03 Mar 2011 17:32
    retrofood
    Moderator

    Bronek22 napisał:

    To twoje słowa:
    retrofood napisał:

    Kolego Bronku, napięcie to se może istnieć gdzie chce. I nic mi nie zrobi, dopóki przeze mnie pod jego wpływem nie popłynie prąd.

    Wniosek taki, że ochrona przed dotykiem pośrednim jest zupełnie nie potrzebna.
    Zastanów się i to bardzo dobrze , nad swoimi tekstami.
    Bronek


    Poddaję się.
    Nie mam siły wyjaśniać, że to jest tylko Twój wniosek. Ja z tego wyciągam inny.

  • #41 03 Mar 2011 21:23
    feni1
    Poziom 12  

    Świetny temat, dwie strony żenady.
    Przecież prawie wszyscy piszecie o tym samym, tylko używacie innych sformułowań, więc tak naprawdę nie wiem o co ten spór.
    Panowie trochę powagi, czytają to forum młodzi elektrycy dopiero poznający nasz fach, a wy takimi rozważaniami robicie im pranie mózgu.

    Oczywiście że sam potencjał, vel napięcie (chociaż napięcie to już jest różnica potencjałów) nie jest nie bezpieczne. Niebezpieczny dla organizmów żywych (i nie tylko) jest przepływ prądu.
    Kolega Bronek to chyba niedługo nam rozłoży elektron na części.
    Czy kolega słyszał o systemie pracy który nazywa się pracą na potencjale?

  • #42 03 Mar 2011 21:42
    Miniax
    Poziom 30  

    feni1 napisał:


    Oczywiście że sam potencjał, vel napięcie (chociaż napięcie to już jest różnica potencjałów) nie jest nie bezpieczne. Niebezpieczny dla organizmów żywych (i nie tylko) jest przepływ prądu.
    Kolega Bronek to chyba niedługo nam rozłoży elektron na części.
    Czy kolega słyszał o systemie pracy który nazywa się pracą na potencjale?


    W takim razie w normie i edukacji jest błąd. Mówi się przecież o napięciu bezpiecznym, a nie o prądzie bezpiecznym. Napięcie (nie mylić z potencjałem, bo potencjał sam w sobie faktycznie nie jest niebezpieczny) jest niebezpieczne, bo ono bezpośrednio ma wpływ na to jaki prąd rażeniowy popłynie przez człowieka - prąd tutaj jest niejako skutkiem zaistnienia obwodu zamkniętego o pewnym napięciu i rezystancji.
    Jednakże także uważam, że polemika tutaj jest absurdalna i jest to szukanie dziury w całym.
    Napięcie jest niebezpieczne, bo to jest niezbędny warunek do przepływu prądu.
    Prąd jest niebezpieczny, bo to on bezpośrednio zabija. Jednakże jak już wcześniej pisałem wartość tego prądu zależy właśnie między innymi od napięcia, bo rezystancja ciała człowieka (pomijając naskórek) jest mniej więcej ustalona, natomiast napięcia mogą być różne.

  • #43 03 Mar 2011 22:08
    feni1
    Poziom 12  

    O! I to jest jedna z najbardziej rozsądnych wypowiedzi w tym temacie.
    W edukacji niema błędu mówi się o napięciu bezpiecznym bo nie ma prądu gdy nie ma napięcia. Tak samo jak niem dymu bez ognia.
    Nie da się rozpatrywać napięcia i prądu osobno. Jedno i drugie jest ze sobą powiązane i od siebie zależne, że rozpatrywanie osobno prowadzi do kuriozalnych wniosków.
    Pozdrawiam Waldek

  • #44 03 Mar 2011 22:11
    1044571
    Użytkownik usunął konto