Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

HEB - przenośna minielektrownia wodna

And41x1 01 Mar 2011 02:57 4690 21
  • Prosta konstrukcyjnie i niedroga w budowie, minielektrownia,.. właściwie generator prądu. Można tu zastosować silniki jakie montowane są zamiast piasty w kołach rowerów elektrycznych.
    http://www.hydro-electric-barrel.com/index.html
    Oświetlenie niewielkich mostów, zasilanie na kempingach i ładowanie akumulatorów, to kilka prostych i pożytecznych pomysłów, na wykorzystanie takiego ekologicznego źródła energii.
    HEB - przenośna minielektrownia wodna

    Fajne! Ranking DIY
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
    O autorze
    And41x1
    Poziom 26  
    Offline 
    Montaż urządzeń elektrycznych i elektronicznych. Lutowanie THT i SMD. Okablowanie urządzeń AP. Nowe technologie w elektronice. Natura i rower. Odnawialne źródła energii. Pojazdy elektryczne.
    Specjalizuje się w: Montaż elektryczny i elektroniczny, Lutowanie THT i SMD
    And41x1 napisał 689 postów o ocenie 124, pomógł 78 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2007 roku.
  • #2
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    To chyba trzeba pod Wodogrzmoty Mickiewicza podstawic :D. Nie sadze, by przy oporach, jakie daje wielobiegunowy silnik stosowany w skuterach elektrycznych, tak male lopatki kola wodnego (tak mozna to potraktowac) sensownie to by zdolaly obrocic. A jeszcze ten model z linku, montowany na jednym maszcie. Byl bym sceptyczny co do tej machiny. Wiele lat temu, w Mlodym Techniku byl opisany system elektrowni wodnej, przenosnej, oparty o uklad liny przeciagnetej w poprzek rzeki, zamocowanej obrotowo po jednej stronie, a po drugiej byl generator z przekladnia redukcyjna. Na linie zamocowane byly rotory o dosc duzych lopatkach w ilosci dostosowanej do szerokosci rzeki lub strumienia, i moim zdaniem byla to bardziej rozsadna konstrukcja.
  • #3
    kult5
    Poziom 21  
    Woda jak prąd, płynie tam gdzie ma łatwiej.

    Takie projekty są świetne, wymyślamy coś, poświęcamy trochę czasu na promocje. Szukamy bogatego sponsora co ekologia mu w głowie a na technice się nie zna. I na koniec zwijamy się z kasą na wyspy co nie maja podpisanych umów o ekstradycję :D

    Tak na poważnie to jakieś liche podświetlenie może da rade zrobić, ale nurt też musi być silny
  • #4
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #6
    kult5
    Poziom 21  
    mmm777 napisał:
    Te słupki, do których jest umocowana - to też są przenośne?


    Kotwice zarzucasz i działa ;)
  • #7
    And41x1
    Poziom 26  
    Pomysł pływającego koła wodnego, jest godny uwagi, bo zapewnia dość dużą tolerancję na wahania poziomu wody.
    Zamocowanie do konstrukcji mostków, jest pewne, a w nurcie rzeki też można znaleźć trwałe elementy i tylko tam stosować taki generator.
    Moc rzeczywiście, może tu być niewielka, ale liczy się propagowanie energii odnawialnej.
    Są przecież zastosowania, które nie wymagają dużych mocy.
    Powszechne jest zasilanie fotoradarów ogniwami fotowoltaicznymi, a jeśli w oddalonych od cywilizacji miejscach, potrzebne będzie okresowe zasilanie, np. sprzętu pomiarowego, badawczego, to taka ekologiczna energia, jest dobrym pomysłem.
  • #8
    Koolo
    Poziom 17  
    Dokładnie zgadzam się z And41x1. Rzeczywista wydajność może być słaba ale liczy się idea. Ale i tak tyle naszego co sobie poczytamy ;-)
    Obecnie zasypywanie jesteśmy bezsensownymi zbędnymi "gadgetami" wręcz śmieciami a tego typu wynalazków dostępnych praktycznie niema a jak są to absurdalnie drogie.
  • #10
    piMezon
    Poziom 13  
    Też uważam wykorzystywanie ekologicznych źródeł energii za dobry pomysł..

    ale tak jak źródło opisuje i przede wszystkim "oblicza" opisany problem to raczej przyczynia się do hamowania takiego rozwoju :/

    Obliczenie mocy na podstawie prostego pomnożenia pola powierzchni na jaką działa woda z prędkością z jaką ta woda płynie???
    Bez uwzględniania jakichkolwiek realnych zachowań się takiego systemu!

    olosie ma racje, ale moim zdaniem to jakiś student szkoły designerskiej "nabazgrał",
    bo z fizyką i tym samym rzeczywistością to absolutnie nic wspólnego nie ma.
  • #12
    mmm777
    Poziom 29  
    Pomysł pływającego młyna jest bardzo stary, były one także popularne.
    Jak takie coś wygląda? Proszę: Link

    Jest tylko problem - tamte konstrukcje zarabiały na siebie.
    A teraz:
    Cytat:
    Moc rzeczywiście, może tu być niewielka, ale liczy się propagowanie energii odnawialnej.


    Nie liczy się zysk, a propagowanie - czyli trzeba do tego dopłacić.
    No i tu jest pies pogrzebany...
  • #13
    Nerwus
    Poziom 18  
    olosie napisał:
    Znowu jakiś student zrobił wizualizacje w solidworksie i od razu trzeba się rozpisywać na ten temat?


    Tym razem dwóch emerytów

    We are:-
    Mike Lowery (65)
    Retired entrepreneur and inventor.
    Lives in Blackpool, Lancashire, North West England.
    Initial concept, design, networking and research.

    Paul Price (52) works for a visual communications company in Lancashire.
    Also lives in Blackpool.
    Responsible for imagery and engineering design used on the project.
  • #14
    mrowaa
    Poziom 15  
    I po co tak szpecić piękne rzeki? Ingerować w życie żyjących tam stworzeń?
    Moc tego zapewne jest niewielka. Poręczność urządzenia żadna. Nie prościej wziąć zmagazynowaną energie ze sobą?
  • #15
    And41x1
    Poziom 26  
    mrowaa napisał:
    I po co tak szpecić piękne rzeki? Ingerować w życie żyjących tam stworzeń?
    Moc tego zapewne jest niewielka. Poręczność urządzenia żadna. Nie prościej wziąć zmagazynowaną energie ze sobą?

    Takie koła wodne, lekkie o miękkich gładkich kształtach, mogą być nawet ozdobą niewielkich kładek i mostków. Są bezpieczne dla mieszkańców wody, a jednocześnie nie wkręcą się tu rośliny wodne. Zaletą jest możliwość pracy w każdej, nawet bardzo błotnistej wodzie, po której pływają zwyczajne w rzekach śmieci i patyki.
    Czemu zabierać ze sobą zmagazynowaną energię, jeśli na miejscu jest ,pod dostatkiem.
    Jeśli przez np. dwa tygodnie, potrzebujemy zasilać urządzenie o mocy 10W, to zabrana z miasta, zmagazynowana energia, nie byłaby poręczna.
  • #16
    mrowaa
    Poziom 15  
    And41x1 napisał:
    mrowaa napisał:
    I po co tak szpecić piękne rzeki? Ingerować w życie żyjących tam stworzeń?
    Moc tego zapewne jest niewielka. Poręczność urządzenia żadna. Nie prościej wziąć zmagazynowaną energie ze sobą?

    Takie koła wodne, lekkie o miękkich gładkich kształtach, mogą być nawet ozdobą niewielkich kładek i mostków. Są bezpieczne dla mieszkańców wody, a jednocześnie nie wkręcą się tu rośliny wodne. Zaletą jest możliwość pracy w każdej, nawet bardzo błotnistej wodzie, po której pływają zwyczajne w rzekach śmieci i patyki.
    Czemu zabierać ze sobą zmagazynowaną energię, jeśli na miejscu jest ,pod dostatkiem.
    Jeśli przez np. dwa tygodnie, potrzebujemy zasilać urządzenie o mocy 10W, to zabrana z miasta, zmagazynowana energia, nie byłaby poręczna.


    A takie koło będzie poręczne? Zabierając takie coś jedziemy pewnie samochodem a co za problem czerpać z niego energię? Montowanie takiego czegoś to też pewnie niezbyt przyjemna praca a na dodatek czasochłonna:)
  • #17
    kult5
    Poziom 21  
    Jak ryba dostanie tym po grzbiecie to się zestresuje i już nie będzie taka smaczna,
    a po drugi jak to będzie za ładne to od razu ktoś ukradnie i pod rynnę sobie podłączy. To by trzeba albo monitoring albo strażnika do pilnowania
    Znajomość słabych punktów inwestycji to podstawa biznes planu ;)
  • #18
    Maticool
    Poziom 20  
    Nie zgodzę się z Kolegami, twierdzącymi, że trzeba propagować ekologię za wszelką cenę. Propagować trzeba zdrowy rozsądek a to rozwiązanie wygląda na mrzonkę. Zamiast spieszyć się z publikowaniem takich "wspaniałych" wynalazków, ich twórcy powinni zainwestować w zrobienie małego prototypu lub porządnej symulacji komputerowej (lepszej niż pomnożenie prędkości wody i powierzchni). Zostałby wówczas może 1% wszystkich eko-pomysłów, ale byłyby to naprawdę pomysły godne uwagi.
  • #19
    kult5
    Poziom 21  
    Sama publikacja nie jest zła, poszerza horyzonty i zawsze jest szansa usprawnienia, czy dyskusji. Co do propagowania to zgadzam się w pełni
  • #20
    a.bakus
    Poziom 15  
    To jest przenośna ekoładowarka do komórki?
  • #21
    And41x1
    Poziom 26  
    Maticool napisał:
    Nie zgodzę się z Kolegami, twierdzącymi, że trzeba propagować ekologię za wszelką cenę.

    Maticool dodał tu tendencyjnie słowa "za wszelką cenę" . . . Inkwizycja :?:
    Jak to się ma, do
    Cytat:
    Propagować trzeba zdrowy rozsądek
    . . . :|
    Propagowanie odnawialnych źródeł energii, polega na upowszechnianiu pomysłów, które mogą znaleźć zastosowanie. To rozwiązanie, w bystrym nurcie, może dawać kilka, może kilkanaście Watów, a przy niewielkiej kaskadzie, będzie już dość wydajne.
    Zalety i możliwości zastosowania wymieniłem już wcześniej.
    Nawet niewielka ilość energii, dostarczana stale, z urządzenia nie wymagającego obsługi, może znaleźć zastosowania.
  • #22
    basior1
    Poziom 12  
    Jest to bardzo ciekawy pomysł.
    Woda płynie prawie zawsze i jednostajnie -a wiatr robi co chce.
    Dlatego zastosowanie pływającej elektrowni wodnej jest uzasadnione.
    Przy jednym zakotwiczeniu możemy podłączyć więcej modułów na jednym cieku wodnym ,i wcale nie musi to być wielka rzeka . :idea:i lampka sie świeci na mostku przez który przechodzą dzieci do szkoły,