Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dziwne zachowanie alternatora Mazda 323 BJ

01 Mar 2011 09:42 6566 12
  • Poziom 9  
    Wiem - było już o tym, ale nigdy sprawa nie została rozwiązana, dalej mam wątpliwości.
    Samochód - mazda 323 BJ.
    Alternator regenerowany (oryginalnie mitsubishi), ma ponad rok.
    1.Wymieniono paski i wielokrotnie sprawdzano ich naciąg, smarowano, itp.
    2.Wymieniono łożyska alternatora.
    3.Wymieniono stojan (mógł mieć przebicie).
    4.Ładowanie w normie - zawsze pow. 14 V.
    Po powyższych naprawach nie zmieniło się nic.
    Na wolnych obrotach alternator gwiżdże, a po włączeniu odbiorników prądu (wystarczą światła mijania) gwiżdże bardzo głośno, a często wręcz wyje - ludzie się oglądają. Dźwięki wyraźnie zależne od obciążenia alternatora.
    Co mógłbym zrobić ??
    Czy to normalne zjawisko ??
    Czy mam wymieniać mostek prostowniczy ??
    Jeden mechanik i jeden elektryk powiedzieli, że to normalne, ale akurat moja mazda nie chciała wtedy wyć w swój najbardziej drażniący sposób.
    Ręce mi już opadają.
  • Poziom 30  
    Może któreś z kół jest podrobione,przy dużym poborze prądu alternator stawia opór,a może coś innego gwiżdże.
  • Poziom 30  
    Spryskiwacz z wodą i sprawdzić co piszczy, czy paski czy alternator sam w sobie...
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Ludzie, przecież napisałem, że smarowałem paski - pryskałem przeróżnymi specyfikami. Takie zabiegi mają wpływ na zupełnie inne dźwięki. Potem wymieniłem je na nowe, naciągałem ze sto razy i popuszczałem - żadnego wpływu na gwizd.

    Poza tym alternator był rozbierany trzy razy. Najpierw przy wymianie łożysk, potem przy wymianie stojana i w między czasie jeszcze raz. Męczę się z nim od lata. Elektromechanik po rozbiórce przy wymianie stojana nie stwierdził żadnej innej usterki. Naciął mnie bo to nie był stojan.
    Nie mówcie alternator do roboty, tylko co w nim jest do roboty.
    Jedyne co mi przychodzi na myśl to diody - mostek prostowniczy.
    I dlaczego niektórzy mówią, że taki gwizd jest normalny ??
    Tylko, że u mnie jest wyjątkowo głośny.

    A ten "duży pobór prądu", to same światła mijania. Czy to jest duży pobór ? Bo już wtedy jest bardzo głośno. Wyłączę światła i gwizd przestaje być uciążliwy. Jak włączy się wiatrak przy chłodnicy to gwizdy zamieniają się prawie w wycie...
    I jeszcze raz mówię - gwizd, a nie pisk.

    Mechanik jeden sprawdzał koła - stwierdził, że są dobre.
    Gwizd wyraźnie zależy od poboru prądu, no i występuje tylko w zakresie 700 - 850 obr./min. Do niby normalnego gwizdu , wyjątkowo u mnie głośnego, często dołącza się dziwny super pulsujący gwizd, przypominający momentami wycie, słyszalny dobrze w kabinie. Wystarczy zgasić światła i ustają te dziwne dźwięki. I co ciekawe, te najdziwniejsze gwizdy pojawiają się jak samochód jest rozgrzany, a więc wolne obroty zbliżają się do minimum.
  • spec od auto-elektro
    Jeżeli wycie pojawia się pod obciążeniem i temperaturą to są słabe diody ,zwarcie na stojanie objawiało by się ciągłym wyciem i niskim napięciem ładowania. I pytanie czy ten alternator kiedyś chodził cicho.P
  • Poziom 9  
    Tak, kiedyś chodził cicho. Na 100 % nie było tych najgłośniejszych gwizdów, ale nie pamiętam także tego cichego gwizdania... Kurczę, jeszcze jest na gwarancji, tylko że kupował go poprzedni właściciel, brak paragonu, poza tym był rozbierany... U mnie nikt nie chce za bardzo znowu go rozbierać...
  • Poziom 9  
    Przepraszam za podbijanie, ale pomysły mi się kończą... Już chciałem kupować mostek prostowniczy, ale sprzedawca oraz elektromechanik powiedzieli mi, że mostek nie może być przyczyną takiego gwizdania. Mówią, że prędzej pompa wody, ale przecież dźwięki są wyraźnie zależne od obciążenia alternatora. Sprzedawca powiedział, że znowu wywalę pieniądze w błoto.... Powiedzcie mi proszę, bo mam bardzo sprzeczne informacje, czy mostek prostowniczy /diody mogą być przyczyną gwizdu "wiuu, wiuu" ? Przypomnę, że ładowanie w normie i już 5 tysięcy km mi tak gwizda... Jest to bardzo uciązliwe.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    Cytat:
    czy mostek prostowniczy /diody mogą być przyczyną gwizdu "wiuu, wiuu" ?
    zapewne wiele osób się z tym nie zgodzi, ale tak może być, w kilku pojazdach spotkałem się z czymś takim- auto bez turbosprężarki gwizdało tak jakby ją miało(co do gwizdania turbo to osobny temat), powód diody.Dziwne ale prawdziwe.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Kurczę, przed wymianą stojana poprosiłem specjalistę (tak przynajmniej się określa) o sprawdzenie wszystkiego przy rozbiórce altka i wyraźnie zaznaczyłem, żeby sprawdzić mostek i diody. Podobno wszystko zostało sprawdzone i tylko jakieś przebicie na stojanie wykryto (ale oczywiście to nie miało wpływu). Powiedzcie mi proszę, czy diody można jakoś prosto sprawdzić, chodzi mi o to, czy wierzyć elektromechanikowi jak mówi że je sprawdził i jest ok. Może tylko sprawdził ładowanie, a to chyba za mało... Czy zwarcie na diodzie łatwo by wykrył ? A ładowanie byłoby dobre przy zwarciu ?
    A czy nieco większa pojemność akumulatora niż przewiduje instrukcja mojego samochodu może mieć tutaj znaczenie ? Kontrolka nigdy mi się nie świeci...
    Spróbuję też z tym stetoskopem...
  • Użytkownik usunął konto