Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
flexghzflexghz
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Transmiter mp3 trochę inaczej - z RDS i po kablu

01 Mar 2011 14:59 7623 13
  • Poziom 10  
    Trafiłem kiedyś w katalogu conrad electronik na termometr do samochodu, który podłącza się do radia w aucie. Wyświetla on za pomocą kanałów RDS temp na wyświetlaczu radia. Dało mi to do myślenia - skoro możemy dość łatwo umieszczać informacje na kanałach rds i mamy też transmitery mp3 które jakością nie grzeszą to może jest coś (bądź prosty sposób na wykonanie) comba obu tych urządzeń. I nie chodzi mi bynajmniej o transmiter z termometrem. Ale po kolei:

    Utopijna wizja jest taka: Zamiast transmiter emitować w eter nasze utwory z mp3, tak jak w przypadku termomertu ze sklepu conrada, poprzez adapter antenowy podłączamy bezpośrednio do radia. Winno to wyeliminować szumy czyli podstawową wadę większości transmiterów. Jako, że jak widać na przykładzie termometru, możemy nadawać również informacje rds, nasz transmiter mógłby wyświetlać informacje o odtwarzanych utworach. Pozostaje oczywiście brak możliwości sterowania utworami z poziomu radia/kierownicy, ale to można by zastąpić dowolnym pilotem do transmitera - i tak większość je posiada. Całość podłączona do radia (również zasilanie można by "od tyłu" pociągnąć co wyklucza kabelki i zajmowanie gniazda zapalniczki), z czytnikiem kart i portem usb oraz np line in w schowku.

    Czy ktoś spotkał się z podobnym patentem, czy ewentualnie jest to relatywnie łatwe do wykonania? Albo czy znajdzie się ktoś kto za nie niszczące kieszeni pieniądze będzie w stanie wykonać takowe?

    Ustrojstwo oczywiście jako rozwiązanie braku mp3 i usb w fabrycznych odtwarzaczach (kasetowych czy cd bądź samych tunerach) zintegrowanych z deską gdzie podmiana na inne radio jest designersko nie uzasadniona bądź niemal nie możliwa.

    Link do sklepu z termometrem: TUTAJ

    Właśnie zauważyłem, że to jest delikatnie inna wersja termometru - ten nadaje w eter - poprzedni, którego już nie mogę znaleźć na 1000% podłączony był pomiędzy antenę a radio.
  • flexghzflexghz
  • Moderator Radia Samochodowe
    Były już kiedyś w sprzedaży tzw. modulatory FM nadające sygnał po kablu - niestety ze względu na cenę wymarły :cry:. RDS niestety nie kodowały. Na pewno da się wykonać takie urządzenie , tyle żeby ktoś chciał napisać do niego oprogramowanie musi mieć w perspektywie konkretną sprzedaż. A może się mylę i ktoś z kolegów już taki układ widział/opracował - wie kto sprzedaje go.
  • flexghzflexghz
  • Poziom 10  
    masz jakieś dokładniejsze info, linki może? bo ja chyba już cały internet przewertowałem :)
  • Spec od car audio
    Transmitery z RDS są dostępne. W zasadzie można by się szarpnąć na przeróbkę odtwarzacza mp3 z nadajnikiem błędne nazywanego transmiterem na modulator sprzęgający sygnał bezpośrednio z sygnałem antenowym. Jednak znając jakość wykonania chińskich rzeczy (chip on board i dużo kleju termicznego) jest to ryzykowna operacja.
    Ktoś na aukcjach sprzedaje fabryczne radia, do których zamiast odtwarzacza kaset zaaplikował transmiter - sygnał podaje bez modulacji więc i jakość jest lepsza. I może warto pójść tą metodą.
  • Poziom 10  
    Bardziej myślałem o adaptacji jakiegoś zestawu do samodzielnego montażu (chyba z serii młodego elektronika było coś podobnego) odtwarzacza mp3 z portem usb i gniazdem sd. Sama zamiana wyjścia poprzez dodanie modulatora chyba nie była by problemem, obawiam się jednak, że dodanie id tagów przez rds wymagało by zmiany uprocesora albo co najmniej jego porgramu. Teorię mam mniej więcej poukładaną, ni jak ma się to jednak do umiejętności jak to ogarnąć i w całość poskładać.

    Radia przerobione - gdzie w miejsce kasety montowany jest odtwarzacz mp3 to rozwiązanie raptem pośrednie - primo nie wszystkie fabryczne radia mają kasetę (a nie wszystkie z cd mają mp3) i są jeszcze same radioodbiorniki (popularne np w mazdach). Kolejna sprawa to funkcjonalność - wolał bym zachować jak największą. Dodatkowo opisane wcześniej rozwiązanie jest uniwersalne, nie wymaga ingerencji w sam odtwarzacz.

    Alternatywnym rozwiązaniem jest wpięcie się w tor fal długich (czy jak to tam nazwać) ale obawiam się, że tam rdsu brak. Problem inwazyjności rozwiązania również pozostaje.

    [edit] i jeszcze jedno, może głupie ale pytanie:

    czy jeśli kupię odtwarzacz z jak się potocznie mówi transmiterem z rdsem (bądź bez to chyba nie ma znaczenia) to po jego otworzeniu wewnątrz znajdę antenę nadawczą. Czy czasem nie wystarczy jej wyprowadzić na zewnątrz i zrobić adaptera do gniazda w raiu w aucie. Czy to by było za proste?
    (jeśli ta opcja nie ma prawa zadziałać, proszę o info z jakiego powodu jeśli można)
  • Spec od car audio
    W Mazdzie jeżeli nie masz odtwarzacza kaset to zwykle jest miejsce na jego zamontowanie (po prostu dostępny jest jako moduł i z przodu jest zaślepka). Wtedy wystarczy odpowiednio użyć szyny sterującej mechanizmem i tam dodać własną konstrukcję odtwarzacza MP3. Opis podobnego rozwiązania zdaje się można wyszukać w sieci. Oczywiście nie będzie można wyświetlać w ten sposób TAGów ale za to sterowanie będzie dostępne z klawiatury radia.
    Co do jakości nadajników z odtwarzaczem MP3. Problem jest w układzie stereokodera (tu pasmo jest cięte do 15kHz ze względu na sposób działania tego urządzenia) oraz w układzie korekcji pasma (trochę podbija się górę aby potem ją w czasie odbioru stłumić razem z szumami). I niestety poziom sygnału - większość takich odtwarzaczy przesterowuje swój nadajnik co potem daje chrypiące brzmienie (to można zredukować poprzez zmniejszenie głośności w samym odtwarzaczu). Czy jednak dla nijakości MP3 warto się poświęcać?
  • Poziom 10  
    Ok. Upieram się jednak przy nieingerowaniu w sam odtwarzacz. Uniwersalność jest dodatkowym atutem. Nie chciałbym poświęcać jakości dźwięku - z tego powodu bardziej liczyłem na budowę czegoś od podstaw, bądź modyfikację układu DIY aniżeli modyfikację chińskiej szumiącej zabawki. Wstępnie zestaw ma działać w saabie 9-5 z 02' (tu jest i kaseta i cd) oraz w hondzie civic 04' (tu tylko cd).

    Wracając jeszcze na chwilę do chińskiego ustrojstwa - czy zaproponowane podpęcię bezpośrednio anteny nadajnika do anteny radia zadziała zgodnie z oczekiwaniem - nie będzie szumów związanych z transmisją?
  • Spec od car audio
    W chińskim urządzeniu obawiałbym się raczej o inny problem. Jest to urządzenie zasilane z gniazda zapalniczki i jak teraz zapętlisz go poprzez gniazdo antenowe to mogą pojawić się różne niespodzianki (przy tej częstotliwości to już warto sygnał odsprzęgać kondensatorem).
    Trudno mówić o jakości dźwięku gdy mamy do czynienia z kompresją stratną. Ale podobno tylko 2% ludzi jest w stanie to zauważyć. Problemem wcale nie jest sam szum ale zniekształcenia nieliniowe oraz dodatkowe ograniczenie pasma (powód podany wyżej).
    Do Hondy może udałoby się kupić tzw. wirtualny zmieniacz - podłącza się to i obsługuje jak klasyczny zmieniacz płyt CD, tylko dane są zapisywane w postaci plików muzycznych na karcie pamięci lub nośniku USB. Do Saaba będzie gorzej ponieważ system ten wymaga logowania każdego elementu zestawu do konkretnego samochodu i pewnie dlatego nie spotyka się takich odtwarzaczy.
  • Poziom 10  
    Jeśli wstawię filtr (choćby kondensator pod zasilanie) to wydaje mi się że z tego powodu nie będzie problemu. Tym bardziej, że oba auta są dość dobrze izolowane jeśli chodzi o szumy elektryczne (jeśli tak to można nazwać).

    Utrata jakości wynikająca z kompresji jest dla mnie niezauważalna - może słoń mi na ucho kiedyś staną? - W poprzednim aucie miałem radio sony z mp3 i bluetooth (kiedyś pisałem o modyfikacji mikrofonu) i nigdy nie cierpiałem ze względu na brak zadowolenia z jakości dźwięku dekodowanego - niezależnie od tego czy odtwarzane było z mp3 na penie, płycie czy poprzez transmisję z telefonu.

    Zastanawia mnie natomiast utrata jakości (jeśli dobrze Twoje posty zrozumiałem) wynikająca z zamiany sygnału poprzez modulację FM. Skoro odbierając stacje radiowe osiągam dla mnie dźwięk zadowalającej jakości (nie słyszę różnic pomiędzy radiem, płytą cd a mp3) to sądziłem, że podobne efekty można będzie i tu uzyskać. W końcu zadanie i działanie takie samo jak w stacjach radiowych (z wiadomym dużo słabszym sygnałem nadawczym). Czy jest to już kwestia wyłącznie jakości (wątpliwej) chińskich cudeniek do ominięcia przy budowie własnego urządzenia?

    Emulatora zmieniarki wolał bym uniknąć (trudno będzie to do schowka zapakować) a w saabie to jak sam napisałeś problemów po drodze sporo - w zasadzie najprościej było by podmienić audio na navi do której można dowolnie niemal kombinować ale fabryczna nawigacja to nie jest coś na co chciałbym marnować kasę (jestem zwolennikiem AM i systemów opartych na win mobile).

    Jest jeszcze jedno rozwiązanie - zestaw HF np motoroli TK30 podpinany pod instalację auta. Umożliwia komunikację z telefonem, używa fabrycznych głośników, ma usb i line in. Gdyby tylko wzmacniacz był mocniejszy (zestaw omija całkowicie radia i wpinany jest pomiędzy radio a głośniki - wyciszając je podczas rozmowy czy odtwarzania mp3) ale ma raptem 4x15w co nie cieszy mnie...
  • Spec od car audio
    Jeżeli nie słyszysz różnicy między płytą CD a dźwiękiem radia z FM i MP3 to po prostu kup transmiter i powinien wystarczyć bez kombinacji. Różnice z tego czy gra się z CD czy MP3 słychać nawet podczas słuchania stacji radiowych (zupełnie inne brzmienie oferuje Eska a inne Trójka). Chyba, że używasz płyt CD nagranych z plików MP3 to wtedy faktycznie niewiele usłyszysz.
    Moc 4*15W to nie jest tak mało (oczywiście jeżeli jest to podana moc według norm DIN a nie EJAC). Wiele systemów fabrycznych posiada właśnie taki wzmacniacz i grają przyzwoicie.
  • Poziom 10  
    O płytach CD piszę oczywiście tłoczonych, kiedyś nawet chciałem usłyszeć SACD (super audio cd) i też bez rewelacji (oczywiście subiektywnie) więc pewnie jaka wpadka ze słoniem była.

    W poprzednim aucie miałem nagłośnienie przyzwoite (dwa separowane zestawy 16cm + gwizdek jeden sonego drugi magnata) i o tyle ile słyszałem różnice pomiędzy przodem a tyłem wynikającą z innych głośników to różnic w jakości dźwięku z różnych źródeł jakoś do mnie nie docierała.

    Nie jestem melomanem, głośniki wymieniłem wyłącznie z powodu śmierci fabrycznych, a kupowałem zestawy po kolei (najpierw magnat potem sony) w sporym odstępie czasowym (tylne głośniki na początku wyciszyłem i charczenia nie słyszałem). Nie jestem fanem basu, nie lubię też gdy auto najpierw słychać a potem widać, zmuszanie przechodniów czy innych na światłach do słuchania mojej muzyki też nie jest moim priorytetem. Słucham raczej głośno, ale tak by "słyszeć ulicę" - przy zamkniętych oknach w ruchu ulicznym nikt mnie nie usłyszy.

    W obu autach z audio jestem zadowolony (choć premium w saabie wydaje się przyjemniejsze) i po prostu brak mi możliwości słuchania mp3. Zmieniarka to jednak nie to samo. Szybkie skopiowanie kawałka na pena i do auta - łatwo i przyjemnie.

    Z mocą zestawu motoroli ciężko jest się mi mierzyć - nie podają na stronie nic poza mocą 60w (4x15). W saabie premium to 150-200w (zależnie od konfiguracji a prawdę mówiąc nie wiem który zestaw dokładnie mam). W związku z tym pojawiły się obawy czy to będzie banglać jak należy.

    Chyba faktycznie zacznę od nabycia transmitera z rds i bez jego przerabiania potestuję czas jakiś. Jeśli się sprawdzi kolejnym krokiem będzie schowanie go za radiem i umieszczenie gniazd w schowku.

    Dzięki wielkie za cierpliwość i klarowne przedstawienie tematu
  • Poziom 10  
    saablin.net - piękne rozwiązanie. Wszystko zostaje w oryginale, podmieniamy zmieniarkę na carpc i cieszymy się funkcjonalnym rozwiązaniem. Zostaje problem z hondą ale tu emulator zmieniarki będzie trzeba wcisnąć pod siedzenie i tyle.
  • Spec od car audio
    Emulator zmieniacza jest wielkości pudełka papierosów więc jaki problem z jego umieszczeniem?