Witam, jak w tytule. Kupiłem hmm prawie ruinę w cenie złomu, ale będę go remontował dla siebie bo jezt tego wart. Jest w nim mnóstwo rzeczy do roboty, ale nie zawracałbym wam gitary bez powodu. Z mechaniki jestem bystry i sobie radzę, ale pytanie mam z elektroniki z której nic nie kumam i nawet siedząc po nocach i czytając fora nie jestem w stanie zrozumieć... Proszę mi wytłumaczyć jak małemu dziecku jeśli to możliwe.
Mianowicie zakupiłem tego Forda z jednym kluczykiem(zawiera on taki czerwony element wbudowany w kluczyk), odpala się go bezpośrednio od kabla z rozrusznika
Gdy się przekręca w stacyjce włącza się normalnie zapłon, pompka paliwa podaje paliwo przez chwilę, gdy się przekręci dalej - jest cisza, kontrolki minimalnie przygasają, normalnie powinny prawie gasnąć moim zdaniem. I wtedy bieg pod maskę i zwarcie kabla plusowego od rozrusznika do plusa akumulatora i wtedy odpala. Pytanie: Jak to zrobić aby auto po ludzku odpalać? Czy winny jest immo? Może stacyjka się wyrobiła? Co sprawdzić? Co zrobić? Dodam że mam miernik i umiem się posługiwać
Jeśli to immo to jak to odłączyć?! Jeśli potrzeba jakiś fotek-postaram się wrzucić. Czytałem też że stacyjka mogła się wyrobić. Proszę o logiczne i w miarę proste wypowiedzi, to mój pierwszy post, dzięki temu forum udało mi się zreperować Golfa który śmiga do tej pory:)) Mam nadzieję że tak samo będzie z Escortem, z góry dzięki!!!
Mianowicie zakupiłem tego Forda z jednym kluczykiem(zawiera on taki czerwony element wbudowany w kluczyk), odpala się go bezpośrednio od kabla z rozrusznika