Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sterowanie podgrzewaniem świec żarowych - modyfikacja

morte36 02 Mar 2011 08:25 16141 13
  • #1 02 Mar 2011 08:25
    morte36
    Poziom 10  

    Witam mam taki problem.
    Mam samochód GAZ69 ale to nie istotne a w nim silnik od mercedesa W123 2,4D to jest ten starszy tym silnik i oryginalnie było w nim podgrzewanie przez taki włącznik co się ciągnie i najpierw jest grzanie a potem rozruch.
    Zachciało mi się zrobić grzanie i rozruch ze stacyjki więc kupiłem sterownik od nowszego modelu W123 (ten sam chyba był też w W124) i go zamontowałem wszystko jest ok ale mam kilka problemów.

    Wcześniej miałem podłączone świece takim drutem i to wszystko do startera. Sterownik ma 4 wyjścia na świece więc odkręciłem te druty (mostki) i podłączyłem ze sterownika każdy przewód oddzielnie do każdej świecy.

    Do sterownika dochodzi główny przewód plusowy i kostka od sterownia 4 przewodowa wszystko popiołem prawidłowo według schematu (https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1648017.html#7992818).

    1 problem to taki że przekaźnik ten podłączyłem przez bezpiecznik 25A i za każdym razem się pali myślałem że mam zwarcie ale jak odłączę jedną świecę to bezpiecznik nagrzewa się ale nie pali i świece działają prawidłowo czyli układ ma bardzo duży pobór prądu tak to sobie tłumaczę. W tym silniku siedzą świece żarowe starego typu takie duże więc podłączyłem główny przewód zasilania bezpośrednio pod akumulator pomijając bezpieczniki (przewód 3mm2).
    Nie wiem czy to jest prawidłowo czy nie może wystarczy zwiększyć bezpiecznik i tyle czekam na wasze opinie.

    2 problem to taki że jak włączę zapłon i świece się zaczynają grzać to sterownik ich nie wyłącza czyli układ czasowy nie działa muszę sobie w myślach np. liczyć do 5 i wtedy przekręcam na rozruch silnik załapuje lub nie i świece gasną. Chciałbym żeby było tak jak w W123 czy W124 czyli zapłon kontrolka się zapala potem gaśnie i to jest znak dla mnie że mam odpalić. I teraz nie wiem czy sterownik jest uszkodzony (kupiłem na złomie) czy może był przystosowany do innych świec i dlatego nie działa. Błąd w podłączeniu odpada.

    Z góry dzięki za cenne uwagi.

    1 13
  • #2 02 Mar 2011 08:34
    macvir
    Warunkowo odblokowany

    swieca ciagnie ok 10A bynajmniej swieczki zarowe wlasnie od W124 wiec 4x10 masz juz 40A +10A zapasu wiec bezpiecznik wstaw 50A

    0
  • #3 02 Mar 2011 10:20
    viper555
    spec od auto-elektro

    Po pierwsze te świece nie nadają się do połączenia równoległego bo są na niższe napięcie dlatego były łączone szeregowo , sterownik już pewnie poszedł z dymem bo za duże obciążenie na sykach a świece pewnie też.P

    0
  • #4 02 Mar 2011 10:55
    stanirk
    Poziom 11  

    Kolega viper 555 ma rację te świece są przystosowane do pracy szeregowej. Masz dwa wyjścia zastosować inny przekaźnik grzania świec np od VW lub taki jak wcześniej kupiłeś ale z kompletem nowych świec.

    0
  • #5 03 Mar 2011 12:39
    morte36
    Poziom 10  

    Może się nie znam ale wcześniej świece też były podłączone równolegle te mostki między świecami są podłączone do (umownie nazwijmy) plusa a masa każdej świecy do minusa. Nie znam układu szeregowego w którym każdy odbiornik jest podłączony do jednej masy.

    A sterownik nie poszedł z dymem bo po pierwsze nie widziałem żadnego dymu a po drugie działa dalej.

    Proszę o bardziej wyszukane odpowiedzi.

    0
  • #6 03 Mar 2011 13:04
    emeryt2
    Poziom 42  

    Wszystkie razem świece biorą około 60 A , ten 30 A bezpiecznik to karzełek.

    Jeżeli sie nie mylę , to ten przekaźnik ma również wejście z czujnika temperatury silnika , odepnij to wejście i świece powinny grzać cały czas , tak sprawdzisz prawidłowośc działania przekaźnika świec żarowych!

    0
  • #7 03 Mar 2011 13:13
    viper555
    spec od auto-elektro

    To nie opowiadaj bzdur że masz świece starego typu czyli drutowe bo ich napięcie znamionowe to 0.9V więc jak podłączysz do 12V to co będą się żarzyć od razu spali bo po to są mostki oporowe i są łączone szeregowo.P

    1
  • #8 03 Mar 2011 13:16
    milejow
    Poziom 42  

    Emeryt dobrze gada. Dodam tylko od siebie, że kontrolka grzania sygnalizuje pełne nagrzanie świec (te świece wolno się rozgrzewają), po jej zgaśnięciu świece dalej grzeją w trybie tzw. dogrzewania a czas zależy od sygnału z czujnika temp. trwa to nawet kilka minut

    0
  • #9 05 Mar 2011 16:26
    stanirk
    Poziom 11  

    System który prawdopodobnie ma kolega jest fabryczny to znaczy na jednej świecy z końca jest podłączona masa a mostki są do siebie odizolowane przekładkami ceramicznymi z ostatniej świecy jest przewód do włącznika cięgna rozruchu silnika połączony szeregowo z kontrolką grzania świec. Wyciągnięcie cięgna do połowy uruchamia grzanie świec, gdy kontrolka zacznie się żarzyć jest to sygnał do rozruchu, wtedy wyciągamy cięgno do końca i uruchamiamy rozrusznik, silnik startuje wciskamy cięgno, silnik odpalił. W tym systemie brak jakiejkolwiek elektroniki sterującej wszystko idzie na czuja i na tym koniec. Jeżeli system działa inaczej to znaczy że był już przerabiany i teraz pytanie co z nim zrobiono. Musisz dokładnie opisać i ewentualnie załączyć fotki tego systemu. Inaczej na odległość będie trudno pomuc.

    0
  • #10 06 Kwi 2011 08:56
    morte36
    Poziom 10  

    Moja instalacja wygląda tak:

    Sterowanie podgrzewaniem świec żarowych - modyfikacja

    Czyli mam w bloku silnika zamontowane świece ze wspólną masą (silnik). Mam sterownik od mercedesa W124 (chyba) i połączone piny jak na schemacie czyli:
    31 do masy
    L do żarówki kontrolki
    15 do stacyjki położenie 1 czyli zapłon
    50 do stacyjni położenie 2 czyli rozruch
    30 do + akumulatora
    GK1-4 połączone do każdej świecy osobno

    Wszystko działa prawie dobrze ale:
    Jak włączę zapłon w stacyjce świece zaczynają grzać (lampa powinna się zapalić i po pewnym czasie zgasnąć- ale nie zapala się) odczekuje kilka sekund przełączam stacyjkę na rozruch rozrusznik kręci świece przestają grzać (sprawdzałem dodatkową kontrolką bezpośrednio na świecy) i silnik odpala.
    Raz na 30 odpaleń kontrolka działa czyli zapala się przy zapłonie i gaśnie po paru sekundach tak jak powinno być. Ja bym chciał żeby zawsze tak było.

    Silnik jest od mercedesa beczki czyli W123 2,3D jest on zamontowany w samochodzie marki GAZ 69 pierwotnie silnik miał świece połączone miedzy dobą drutem w kształcie fal, zygzaka, spirali (nie wiem jak to opisać niektórzy mówią że to drut oporowy nie wiem ile w tym prawdy). Czyli świece były zmostkowane jednym przewodem połączone z takim włącznikiem ciągnącym (grzybkiem). Aby go odpalić trzeba było pociągnąć do siebie wtedy nastąpiło grzanie odczekać potem jeszcze raz wtedy rozruch i jak chcieliśmy zgasić to wcisnąć grzybek do deski. Kiedyś takie rozwiązanie miałem również w mercedesie busie tzw. kaczce.

    Chciałem w łatwy sposób przenieść archaiczny system odpalania na mniej archaiczny stacyjkowy z zachowaniem oryginalnych świec żarowych i wykorzystaniem sterownika świec żarowych z innego mercedesa.

    Koniec poematu.

    Czy ktoś wie żeby mi nie zapala się kontrolka świec żarowych w nowym układzie?

    2
  • #11 06 Kwi 2011 20:21
    niuniu36

    Poziom 27  

    Wygląda na uszkodzony sterownik grzania świec.

    0
  • #12 07 Kwi 2011 07:16
    morte36
    Poziom 10  

    No całkiem możliwe.
    Ja osobiście mam kilka hipotez ale nie bardzo wiem jak to sprawdzić:
    1. uszkodzenie w małym stopniu sterownika (bo tylko jest problem z kontrolką)
    2. sterownik nie pasuje parametrami do świec (są to świece starego typu, grube podobno mają duży pobór prądu. Może sterownik jest zaprojektowany na inne rezystancje)
    3. Złośliwość rzeczy martwych.

    A wy może macie coś innego?

    0
  • #13 07 Kwi 2011 20:23
    niuniu36

    Poziom 27  

    Wymień sterownik i będzie ok,te sterowniki sa za stare na pomiar prądu branego przez swiece w momencie grzania.

    0
  • #14 07 Kwi 2011 21:09
    morte36
    Poziom 10  

    OK jak mi się jakiś trafi to wymienię go i sprawdzę czy coś to daje.
    Aha zapomniałem dodać ze sterownik grzeje świece bez przerwy.
    Oczywiście przestaje grzać jak zakręcę rozrusznikiem ale jak bym tego nie zrobić to by grzał świece do wyczerpania akumulatora.
    Tak przynajmniej mi się zdaje raz go przetrzymałem 1 min i nie odłączył świec.

    1