Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dopałka mocy piecyka gitarowego

02 Mar 2011 23:27 1340 4
  • Poziom 9  
    Witam, z góry zaznaczam że wiedzy elektronicznej zbytniej nie mam, a moim największym osiągnięciem w tej dziedzinie, jest zmontowanie układu, który jest efektem gitarowym.

    Więc tak, pomysł jest dość niecodzienny, więc proszę o zachowanie dla siebie komentarzy w stylu "To jest bez sensu, do widzenia." Bardziej konstruktywnie proszę. :)

    Plan jest taki... mamy piecyk gitarowy, jakieś 10/12W. Podpinamy do demona paczkę 100W, i co? Wiadomo, w domu coś będzie słychać, jakoś da się zagrać, lecz zespołu to to nie przebije. :) I tu pojawia się pomysł zmontowania jakiegoś dopinanego układu, między wyjście głośnikowe pieca, a kolumnę, by spotęgować te 12W, i ukręcić coś tak jak by piec miał... powiedzmy 80W.

    Istnieje jeszcze opcja zrobienia jakiegoś prostego mono wzmaka, i wpięcie go w line out pieca. Lecz to chyba naruszy charakter jego brzmienia.

    Jeżeli chodzi o wartości mocy kolumny, i pieca z tą dopałką na wyjściu, oczywiście możemy jeszcze dyskutować.

    Jakieś pomysły na taki układ? Z góry dziękuje za pomoc.

    Jeżeli trafiłem do złego działu, przepraszam i proszę o przeniesienie,

    P.S.
    Pierwszy post na forum, witam wszystkich. :)
  • Admin grupy audio
    Pod względem charakteru brzmienia nie ma większego znaczenia, czy sygnał będzie brany z wyjścia liniowego, czy z wyjścia "mocy". Brzmienie to nie tylko sam wzmacniacz, ale w dużej mierze również i głośnik (dlaczego gitarzysta o tym nie wie?), a ten siłą rzeczy będzie pominięty.
    Kolejny problem polega na tym, że sygnał z wyjścia "mocy" będzie zaszumiony, co dodatkowo pogorszy brzmienie całości. Jeśli wzmacniacz jest zbudowany na lampach, to dochodzi kilka innych problemów.
    Jedyne co może mieć ręce i nogi, to pobranie sygnału z wyjścia liniowego wzmacniacza, ale Kolega tak nie chce.
    I na koniec - zbudowanie sensownego wzmacniacza + zakup lub budowa odpowiedniej "paczki" wyniesie niewiele taniej niż zakup używanego wzmacniacza o wystarczającej mocy, a do tego na pewno nie będzie lepszym jakościowo rozwiązaniem. No i w razie potrzeby, trzeba targać ze sobą trzy klocki, zamiast jednego.

    Zatem inaczej niż "bez sensu" się nie da skomentować.
  • Moderator Akustyka
    No niestety, tutaj się nie da zrobić tak jak w samochodzie - dołożyć turbinę.

    Jedynym rozwiązaniem to jak napisałeś:
    Cytat:
    Istnieje jeszcze opcja zrobienia jakiegoś prostego mono wzmaka, i wpięcie go w line out pieca.

    Jeżeli w ogóle piec takowy posiada. W gitarowych to rzadkość. spotyka się raczej w basowych.

    Zdecydowanie zgadzam się z ostatnim zdaniem mojego przedmówcy.
  • Poziom 9  
    Co do line out, nie napisałem że nie chcę tej opcji, tylko że nie wiem czy to nie zniszczy zbytnio brzmienia. Wiem że istotnym czynnikiem jego kształtowania jest głośnik, lecz tam to i tak tylko 6" (mimo to w miarę to gra jak na taki mały piecyk). Paczka będzie pewno puki co budżetowa, lecz jak w przyszłości dojdzie head, to mam nadzieję że i jakiś Celestion się w niej pojawi.

    @adambyw, Jeżeli biorę taką opcję pod uwagę, to przecież pewnie posiada wyjście line out. ;)

    Finalnie wychodzi na to, że tak jak kolega napisał, jedynym sensownym wyjściem jest pobranie sygnału z lineout i ewentualny wzmak.

    Dziękuję.
  • Poziom 35  
    1. Opcja - LINE OUT. Z twojego pieca będzie użyty wtedy przedwmacniacz, końcówka i głośnik będą już nowe. To trochę jak budowa nowego pieca, brzmienie będzie w dużej mierze zależne od nowego głośnika.

    2. Opcja - nagłośnić piecyk. Skoro gracie koncert, musi tam być jakieś nagłośnienie, mikser, itp. Dajcie mikrofon, tak jak na dużym koncercie daje się go do każdego pieca.

    3. Opcja, a raczej uwaga - nawet przy 10W mocy, prawdziwy, 12" głośnik sporo da, względem tego 6".


    --
    pozdrawiam
    Hefi