Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
IT SerwisIT Serwis
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

Akrzy74 13 Lut 2012 19:23 1260498 4336
  • #1111
    andrzejs18
    Poziom 11  
    Witam wszystkich . Po długiej przerwie pojawiam się i mowie ze prądnica z pralkowca ładnie się spisuje. I teraz mam pytanie czy opłaca się zrobić pralkowca od poczatku by zasilic dom od podstawy jak beda potrzebne jakies parametry instalaci domowej dostarcze. Na moje oko beda koszta . pozdrawiam
  • IT SerwisIT Serwis
  • #1112
    leonada
    Poziom 15  
    Ponawiam pytanie . Jakiej grubości magnesów używacie ? Wirnik w silniku lepiej stoczyć ( ten pakiet blach ) czy lepiej nałożyć metalowy walec na wirnik ? Czy ma to znaczenie czy nie ? Proszę o odpowiedź
  • #1113
    zenon1967
    Poziom 14  
    leonarda-na tym forum nie dowiesz się.
    Paru mądrych odeśle Cię do czytanie archiwum.
    Ale tam też nie znajdziesz.
    Ci co wiedzą jak zrobić- to robią i piszą na forum by szukać.
  • #1114
    sanserwis1
    Poziom 14  
    leonada ja używam 5mm wirnik tylko toczę i kleję magnesy
  • #1115
    piachu2
    Poziom 17  
    zenon1967 napisał:
    leonarda-na tym forum nie dowiesz się.
    Paru mądrych odeśle Cię do czytanie archiwum.
    Ale tam też nie znajdziesz.
    Ci co wiedzą jak zrobić- to robią i piszą na forum by szukać.

    Powoli, powoli - Kolego.
    Pytanie kolegi Leonada było moim zdaniem bardzo ogólnikowe, ja używałem magnesów różnych grubościach,
    najlepiej spisały się profilowane (wygięte i dopasowane do stoczonego wirnika ) o grubości 5mm,
    ale były też i 10mm.

    Do Leonady -Przed stoczeniem wirnika skręć go do dobrze śrubami, bo po usunięciu 5 lub więcej milimetrów wirnika usuniesz również klatkę aluminiową,
    która do tej pory trzymała blachy w kupie.

    Krótka instrukcja: http://www.mojwiatrak.republika.pl/wiatrak/pradnica.html
  • IT SerwisIT Serwis
  • #1116
    leonada
    Poziom 15  
    dzięki za odpowiedź , ale czy ktoś robił porównanie prądnicy z oryginalnym wirnikiem stoczonym o grubość magnesów a wirnikiem na który nałożony jest walec stalowy ? Czy na walcu stalowym będzie "lepsze" pole magnetyczne ?
    Przy amerykance grubość magnesów ma zasadnicze znaczenie na wydajność , robiłem u siebie porównanie na magnesach 45x10 i 45x15 .
    Nie znam sie na prądnicach robionych z silników stąd moje pytanie odnośnie grubości magnesów do wydajności , czy warto ?
    Obecnie wkładam cewki w żłobki w silniku a za wirnik jeszcze się nie wziąłem , mam materiał więc nie ma dla mnie znaczenia jaki wirnik zrobię stąd moje pytanie .
    Wiem , że na tym forum są osoby , które coś podobnego robiły , tylko każdy taka wiedzę trzyma dla siebie i nie chce się podzielić . Jakiś czas temu pisałem posty odnośnie doświadczeń moich z amerykanką , aby ktoś się mógł na moich błędach nauczyć , ale nie wiem czemu zostały z tego forum usunięte , było to w części nr. 2 .
    Dziękuję za odpowiedź . .
  • #1117
    zenon1967
    Poziom 14  
    Powoli powoli.
    Kolego piachu2 str-36 było pytanie szczegółowe kolegi leonardo -bez odzewu.
    15 kW skręcić blachy -życzę powodzenia...
    Śledzę temat -mam zamiar zrobić- małą prądnice-ok 1.do.2 kW.
    Podtrzymuje moje tezy.
    Są informacje dotyczące pralkowców.
    Ale większe prądnice z silników-dane ciężko odszukać.
    Koledzy chronią dane.
    Może nawet im się nie dziwie.
  • #1118
    JESIOTR1
    Poziom 33  
    zenon1967 napisał:
    Kolego piachu2 str-36 było pytanie szczegółowe kolegi leonardo -bez odzewu.

    Tu nie ma nic do ukrycia.Grubość magnesów zależy od Kieszenia - im grubiej tym lepiej.
    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3
    Na pierwszym wirniku od PRALKOWCA neodymy (z kurierem) kosztują 1300 zł + klej i żywica ponad 100 zł .
    Przekleić ten wirnik 5 x by zgubić zaskoki to kolejne 500 zł i miesiąc poszukiwań.
    Jak się nie uda to trzeba szczęścia szukać zmieniając cały garnitur neodymów.
    Wirnik etatowy nie zawsze odpowiada przyszłej konstrukcji prądnicy.Czasami można się pozbyć ok.20 kg balastu - bo etatowy wirnik silnika jest ciężki.
    Można przy okazji powiększyć średnicę wałka pod łożyska i na wyjściu by wzmocnić jego wytrzymałość i żywotność - to wymaga toczenia wałka, wirnika, i pokryw łożyskowych - dodatkowe koszty.
    Pakiet blach można poszerzyć - wtedy trzeba wykonać dłuższy wirnik.
    Można wirnik wykonać dłuższy niż szerokość blach stojana - to wydłuży aktywny odcinek przewodu.
    Tylko czasami etatowy wirnik pasuje by użyć go do prądnicy - ten ostatni.
    Różnicy magnetycznej w wirnikach toczonych od podstaw i tych etatowych obtaczanych - nie zauważyłem.Wystarczy by wirnik był z żelaza, a nie aluminium.
    Jeżeli neodym trzyma się wirnika bez kleju to znaczy, że można kleić - to zapewnia mu podczas pracy większe przyleganie do żelaza niż do szczeliny powietrznej.
    To tylko Hobby a nie tajemnica.
  • #1119
    zenon1967
    Poziom 14  
    JESIOTR1 napisał:

    Przekleić ten wirnik 5 x by zgubić zaskoki to kolejne 500 zł i miesiąc poszukiwń.
    Jak się nie uda to trzeba szczęścia szukać zmieniając cały garnitur neodymów.

    Konkretna odpowiedz-kolegi Jesiotr.
    Tu jest problem jak się z magnesami nie trafi.
    Hobby tak.
  • #1120
    fest
    Poziom 22  
    A takie pytanko czy ktoś ma doświadczenia ze stalą szlachetną nierdzewką?

    Chodzi o porównanie wirnika z takiej stali i wirnika ze stali "zwykłej węglowej" lub krzemowej.
  • #1121
    jacaj65
    Poziom 9  
    zrobiona przeze mnie prądnica z pralki.
    48 żłobków, 8 par biegunów magnetycznych, magnesy 15x15x5, nawiniete cewki z drutu 1mm po 38 zw. Kręcę jednym palcem i nie wyczuwam zaskoków.
    Napięcie bez obciążenia przy obrotach 1/sek czyli 60/min to około 40V.
    Test z wiertarką dał 350V przy połowie jej max. obrotów a na max było 608V
    Tak ponad 600V ale to tylko na 2 sekundy by nie uszkodzić uzwojeń.
    Tak nawiasem to polskie żarówki są super - 500V i niespalona a świeciła jak cholera.
    Moim zdanie to skos magnesów powinien zakładać ,że przy ruchu wirnika ubywająca część metalu żłobka nad magnesem powinna być taka sama jak przybywająca i wtedy siły przyciągania magnetycznego są niezmienne w trakcie ruchu.
    Tak właśnie założyłem w moim projekcie, i to zdało egzamin.
    Podziękowanie dla forumowiczów którzy mi pomogli w moim projekcie.
    Jeżeli chodzi o nierdzewkę to ona tak jak alu - nie reaguje na pole magnetyczne
  • #1122
    leonada
    Poziom 15  
    tu jest mój wirnik , średnicy 150mm i sposób ustawienia magnesów

    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3 Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3
  • #1123
    piorek9
    Poziom 11  
    Jakie są rzeczywiste kożyści pomiędzy tymi dwoma sposobami ułożenia cewek??

    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3 Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3


    Jeżeli przy ułożeniu cewek jak na drugim obrazku będzie większa wydajność
    to strator jest 2x grubszy a to wymaga użycia grubszych magnesów.
    Próbował ktoś już układać w taki sposób cewki ??



    I jeszcze pytanie co do kształtu cewek .
    Czego lepiej się trzymać: -tego żeby otwór w cewce był w identycznym kształcie co magnes.
    - czy też lepiej ukształtować cewce w taki sposób aby jej bok był równoległy do promienia koła jak na poniższym zdjęciu :

    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3
  • #1124
    Bumcys
    Poziom 13  
    Witam Kolegów
    Dawno mnie tu nie było, ale byłem pochłonięty budową prądnicy, a w dodatku mrozy dawały się we znaki. Do budowy prądnicy użyłem spalonego silnika 3kW szje34a, 36 żłobków, stojan średnicy 105 mm, długości 100 mm, oryginalny wirnik średnicy 104 mm i długości 100 mm. W założeniach prądnica ma ładować baterię akumulatorów 400 Ah 12V. W silniku pierwotnie znajdowało się w każdym żłobku 35 zwojów drutu 1,15 mm. Stare uzwojenie usunąłem ( odzysk 50 PLN na złomie). Wirnik został przetoczony do średnicy 93 mm. Dodatkowo w miejscach klejenia magnesów, pilnikiem lekko spłaszczyłem powierzchnie wirnika, aby magnesy lepiej przylegały do powierzchni. Użyłem magnesów neodymowych N38 24 sztuki o wymiarach 40x18x10 (takie miałem z odzysku z amerykanki), do klejenia magnesów użyłem kleju Technicoll cyjanoakrylowego sekundowego, a do częściowego wypełnienia szczelin tej samej firmy epoksydowego 7710, magnesy kleiłem z pomocą modełka wyciętego z panela podłogowego, odległość między magnesami 3,8 mm. Pierwsze przykleiłem magnesy o biegunach S 6x2 jeden za drugim w odległości 10 mm), a następnie w ten sam sposób przykleiłem bieguny N. Magnesy przyklejone na wprost bez skosów. Do uzupełnienia pozostałej części szczelin użyłem pasków maty szklanej oraz żywicy epoksydowej. Najpierw na końcach magnesów przykleiłem podwójne krążki z maty szklanej co zapobiegało wylewaniu się żywicy. Po utwardzeniu żywicy była próba wirnika. Bardzo ciasno wchodził w stojan, a siła magnesów była tak duża, że wyrywała wirnik z rąk. Szczelina na rantach magnesów była zbyt mała, więc postanowiłem zaokrąglić brzegi magnesów. Do tego celu użyłem papieru ściernego do metalu oraz klocka drewnianego. Cztery godziny szlifowania (magnesy są bardzo twarde i kruche o czym należy pamiętać), po czym dokładnie oczyściłem wirnik z opiłków. Kolejna próba, wirnik z nowym kształtem pasował jakby był z fabryki. Magnesy zabezpieczyłem cienką warstwą lakieru wodoodpornego. Szczelina między stojanem 0,7 mm. Następnie po wysłuchaniu wielu rad zgromadzonych na forum kolegów lamer1, Rzuff, zdecydowałem, że nawinę cewki drutem 1,20 mm po 18 zwojów na cewkę. Stojan przezwoiłem stosując 12 cewek na fazę, tak, że w jednym żłobku są dwa boki cewek różnych faz. Cewki łączyłem P+P, K+K. Cewki wkładałem warstwami, pierwsza, druga, a na końcu trzecia faza (mogłem wsypać po kolei i wyszedł by ładny warkocz, a tak troszkę szpetnie to wygląda.Cewki faz w każdym żłobku oddzielone przekładkami, po połączeniu zalakierowane i całość wygrzana w piecu. Z prądnicy wyprowadzonych jest 6 przewodów do kojarzenia trójkąt gwiazda. Na razie połączyłem w gwiazdę. W miedzy czasie znajomy wyciął laserowo głowicę z blachy grubości 5 mm do której została przyspawana tuleja długości 75 mm z otworem średnicy 28 mm i śrubą kontrującą na wał wirnika. Po złożeniu w całość i podłączeniu mostka prostowniczego trójfazowego przy zakręceniu ręką ≈ 60 obr/min, bez obciążenia uzyskałem 14V. Na dokładniejsze pomiary z obciążeniem muszę poczekać, bo nie mam przyrządu do dokładnego pomiaru obrotów. Jedyne co mnie troszkę martwi to zaskok. Jest spory przy starcie, ale gdy wirnik ruszy, to prawdą jest to, co mówił kolega Rzuuf, wirnik kreci się bardzo lekko, jednym paluszkiem, a prądnica cicho mruczy. Po dokonaniu dokładnych pomiarów podzielę się z wami wynikami, aby inni mogli je wykorzystać budując swoją MEW. Praktycznie wszystko wykonałem sam oprócz głowicy i to mnie najbardziej cieszy, że po złożeniu w całość popłynął prąd bez żadnych niespodzianek. :D .Załączam kilka fotek z mojej pracy.Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

    Dodano po 5 [minuty]:

    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

    Dodano po 5 [minuty]:

    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3
  • #1125
    lamer1
    Poziom 21  
    Bumcys napisał:
    ... zdecydowałem, że nawinę stojan drutem 3x1,20 ew.1,15 mm po 6 zwojów na cewkę ( więcej nie zmieszczę w rowek stojana).

    Szkoda że zmieniłeś zadanie i nawinąłeś prądnicę inaczej jak pisałeś wcześniej. Mocy za dużej z tego nie będzie przy tak niskim napięciu. Przy 120obr/min powinieneś uzyskać moc 200-250W i sprawność 50-60%, bardzo dobry przykład marnotrawstwa materiałów.
    Rzuuf napisał:
    Lepiej stracić kilkanaście % na przekładni, niż kilkanaście razy na obrotach prądnicy.

    Własności prądnicy są tym gorsze, im niższe jej obroty.

    Rzuuf chyba straciłeś nadzieje że komuś coś wytłumaczysz, pomożesz?
  • #1126
    sanserwis1
    Poziom 14  
    Bumcys napisał:
    palusekczesław Witaj! Na wolnoobrotowość nie będzie miał wpływ długość stojana. Poczytaj wypowiedzi kolegi Rzuuf, to mądry kolega i zna się na rzeczy. Dłuższy stojan= większa moc prądnicy, w większy stojan włożysz więcej miedzi , a na wirnik więcej magnesów. Ja dopiero teraz zaczynam pojmować, że im wolniejsza prądnica, to niższa jest jej moc. Zero obrotów to zero mocy. Aby uzyskać prąd o częstotliwości 50 Hz, dla jednej cewki potrzeba blisko 3000 obr/min, im więcej cewek dasz na fazę, tym mniej będziesz potrzebował obrotów , aby uzyskać prąd ≈50Hz, dla 12 cewek na fazę jest to około 250 obr/min. Natomiast moc Twojej prądnicy będzie zależała od wielkości stojana, jak go przezwoisz , jaki dasz drut (grubość), ilości zwojów na cewkę, magnesów, wielkości szczeliny. Przede wszystkim musisz zdecydować do czego ma służyć ta prądnica.
    Post 937 i 938
  • #1127
    Wojtek32
    Poziom 27  
    Fajnie się czyta mądrości Kolegów i powoływanie się na " Guru " tego forum Kolegę Ruuf.
    Żadna przekładnia, żadne obroty tu nic nie pomogą. Bo jak pisze "Guru " to moc jest w śmigłach nie prądnicy, i tu jest cała prawda.

    Pozdrawiam i powodzenia ...
  • #1129
    wynalazca2
    Poziom 13  
    lamer1 napisał:
    Wojtek32 Tu już nikt nic nowego nie wnosi, ciągłe powtórki.

    Mam pewien pomysł na lepsze wykorzystanie konstrukcji amerykanki.

    Amerykanka wady i zalety.

    Największe wady:
    -brak rdzeni w cewkach zmniejsza indukowane napięcie przy danych obrotach
    -ciężkie tarcze (pralkowiec też ma tą wadę, ale nie ma lekkiego ferromagnetyka)
    -trzeba samodzielnie robić cewki i zalewać je w żywicy, która jest termoizolatorem

    Największe zalety:
    -płaskie magnesy przykleja się do płaskich tarcz(w pralkowcu wirnik jest okrągły, ale są za to magnesy profilowane)
    -można samemu decydować o cechach konstrukcyjnych amerykanki, robimy amerykankę prawie od zera
    -brak prądów wirowych (jeżeli ktoś ma wątpliwości, niech zajrzy do postu #609)

    Prawo indukcji elektromagnetycznej Faradaya , z którego wynika,
    że indukowane napięcie jest wprost proporcjonalne do szybkości zmiany strumienia magnetycznego
    (ilość biegunów) i natężenia pola magnetycznego ("siły" magnesów),
    a odwrotnie proporcjonalne do kwadratu odległości między magnesami, a cewkami

    Proponuję wykorzystać drugą i trzecią zaletę zwiększając ilość biegunów, ale za to używając mniejszych magnesów.
    Porównam teoretycznie wykorzystanie magnesów 45x25x10 (25zł) i magnesów 25x10x5 (4zł) tego samego dostawcy.
    1cm³ większy magnesów kosztuje 2,22zł, a mniejszych 3,2 zł, czyli 1,44 razy drożej.
    Mniejsze magnesy są 2,5 razy węższe, więc można zmieścić ich 2,5 razy więcej.
    Jednak jeden biegun trzeba zrobić z dwóch magnesów, bo mają one 25mm, a nie 45 mm długości.
    W Internecie jest pewna amerykanka na tarczach od poloneza z 12 magnesami 45x25x10 (razem to koszt 300zł) i grubością statora 2cm
    W moim przypadku zrobiłbym (jak dostanę się na politechnikę to zrobię) amerykankę z
    30 biegunami (60 magnesów 25x10x5 240zł).

    Zyskam w ten sposób:
    -2 razy szybszą zmianę strumienia magnetycznego,
    -zmniejszenie odległości środka magnesów do środka cewek o 0,5cm
    (cieńsze magnesy, przy grubości statora 2cm i odległości wirnika od statora 2mm
    odległość środka magnesów od środka statora wzrośnie 17mm/14,5mm=1,1724 razy)
    -Łączna objętość mniejszych magnesów jest 75cm³/135cm³=0,555... razy większa
    -trzy poprzednie wnioski powodują, że SEM(napięcie przy danych obrotach) jest
    2x1,1724²×0,555=1,527razy większe.
    -siła elektrodynamiczna rozłoży się po 150cm²/135cm²=1,1111... większej powierzchni magnesów
    (mniejsze prawdopodobieństwo oderwania się magnesów od wirnika, czyli tarczy).
    -300zł-240zł=60zł w kieszeni
    -cewki są cieńsze i dłuższe, więc prosto mówiąc wzrasta długość drutu, w której prąd się indukuje, a zmniejsza się długość drutu,
    w którym prąd "płynie" do drugiej strony cewki (w cewce o kształcie koła i kwadratu obie te długości są takie same), czyli troszkę lepsza wydajność
    -częstotliwość wzrośnie 2,5 razy, doświadczeni konstruktorzy wiedzą,
    że drgania śmigieł będą 2,5 razy mniejsze, ale 2,5 razy częstsze

    Wady tej konfiguracji:
    -trudno jest z grubego drutu wygiąć cewki w kształcie wysokiego trapezu,
    który ma podstawy 2,5 razy mniejsze niż cewka w przypadku większych magnesów.
    (można zrobić cewki z cieńszego drutu i łączyć równolegle odpowiednie zestawy cewek połączonych szeregowo)
    -dokładność klejenia magnesów i położenia cewek musi być względnie duża
    -większa powierzchnia magnesów to więcej magnesów, ale i większa wytrzymałość
    - mostek prostowniczy musi być przystosowany do 2,5 razy większej częstotliwości
    Podsumowanie:
    Zrobienie amerykanki z 60 magnesów 25x10x5, zamiast 12 magnesów 45x25x10
    powoduję zwiększenie napięcia 1,5 razy przy tych samych obrotach, 60zł w kieszeni, ale za to trzeba
    względnie dokładnie kleić magnesy i wygiąć oraz ułożyć cewki w żywicy.
    Oczywiście można zrobić wersje jedno i kilkofazowe



    Zastanawiam się także nad prądnicą zbudowaną podobnie do amerykanki,
    która zamiast magnesów miała by cewki (prądnica, którą trzeba wzbudzać,
    tak jak alternator), a na tarczy bliżej wewnętrznej granicy tarczy byłyby cewki wzbudzające,
    które byłyby "zasilane" przez magnesy wtopione w żywicy statora.
    Wzbudzenie oczywiście można by było zrobić z komutatora... i prostego układu sterującego.
    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3
    Cewki służące jako magnesy zrobił bym z drutu obwiązanego wokół blachowkrętów nie wkręconych do końca i z zeszlifowanym gwintem przy "łebku".
    Jeśli dobrze pamiętam tarcza od poloneza ma 23 cm średnicy, czyli 723mm obwodu.
    Średnica blachowkrętu+ drutu 1mm + 0,5mm zapasu ≈ 2do 2,5mm,
    czyli zmieściłbym na tarczy ok. 300biegunów, czyli 150Hz na jeden obrót!
    Tylko musiałbym nawinąć to ślimakowe uzwojenie(ktoś kiedyś na forum pokazał takie) z bardzo dużą dokładnością,
    czyli z dużą dokładnością wkręcić blachowkręty (oczywiście najpierw przewiercić dziurę pod blachowkręt) i dokładnie zrobić takie same uzwojenie w żywicy.
    W ten sposób można ominąć problem wysokich obrotów, ale zaczyna się problem dokładności nawijania cewek.

    Może ktoś wykorzysta mój pierwszy pomysł.
    Naprawdę, jeśli ktoś jest modelarzem,zegarmistrzem lub chirurgiem, lub chociaż jest dokładny i ma wiele konstrukcji amerykanek za sobą,
    niech się nie boi prądów wirowych w amerykance, bo praktycznie ich tam nie ma,
    a teoretycznie zaczyna się problem naskórkowości, ale są to jeszcze dosyć małe częstotliwości (30Hz/obr. a w drugim pomyśle ok. 150Hz./obr.).
    naskórkowość
    Feryster
  • #1130
    piachu2
    Poziom 17  
    No to i ja nieco zamącę w temacie.
    Mój problem polega na tym, że uczę się tego tematu od lat wielu i nie bardzo kapuję, o co chodzi z magnesami.
    Energia wydatkowana na wydobycie materiału, jego przetworzenie, w tym namagnesowanie aby zrobić magnes,
    nijak nie równa się do zastosowania elektromagnesu.
    Najprościej jak można zapytam:
    dlaczego, już po kilkuset godzinach pracy energia pozyskana z magnesu jest większa niż niż energia pozyskana z elektromagnesu?
    Nie piszę o kosztach wytworzenia jednej i drugiej (magnesu i elektromagnesu) energii,
    bo te są względne i zależą od chciwości firm je wytwarzających, a o wydatkach energetycznych
    (koparki i ich koszty, robotnicy, górnicy, elektrycy, ich kanapki, elektroliza i cała reszta, którą należy uwzględnić przy szacowaniu).
  • #1131
    Rzuuf
    Poziom 43  
    piachu2 !
    To nie tak!
    To nie magnes daje energię, tylko RUCH, który - dzięki magnesowi lub elektromagnesowi - potrafimy (lepiej lub gorzej) przetworzyć na prąd.

    Magnes jest tylko narzędziem (a właściwie kawałkiem narzędzia). Narzędzie samo nie pracuje, łopata sama nie kopie ...
  • #1132
    piachu2
    Poziom 17  
    No to, to i ja nawet wiem.
    Ale ja nie wspominam o ruchu czy prądzie,
    moje pytanie dotyczy energii "zawartej" w elektromagnesie i magnesie.
  • #1133
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Źle postawione pytanie: tak samo, jak "wartość opałowa" drewna, z którego wykonano styl od łopaty, nie przekłada się na pracę wykonywaną tą łopatą, choć jest oczywiste, że zbyt krótki lub zbyt cienki styl (mało opału) spowoduje, że taką łopatą będzie się gorzej pracować.
    Magnes jest przyrządem (obiektem w skali makro - a więc nam dostępnej), którego ruch może spowodować uporządkowany ruch elektronów (są obiektami w skali mikro - nam niedostępnej bezpośrednio). Jest jeszcze warunek: te elektrony powinny być "walencyjne" - nie związane ze strukturą materiału, w którym są zawarte i zatem zdolne do ruchu. Ruch magnesu nie powoduje pojawiania się prądu w izolatorach, gdyż tam nie ma takich "swobodnych" elektronów.
  • #1134
    wynalazca2
    Poziom 13  
    Do piachu
    Wyobraź sobie prądnica z magnesami trwałymi.
    Jego napięcie na biegu jałowym praktycznie rośnie wprost proporcjonalnie do obrotów
    (prądy wirowe, naskórkowość i histerezę przy prądnicy wolnoobrotowej można pominąć ).
    Teraz wyobraź sobie (do fizyki głownie potrzebna jest wyobraźnia) alternat z cewkami zamiast magnesów.
    Muszą one mieć dopasowane wymiary, grubość drutu, indukcyjność i opór (wyższa szkoła jazdy).
    Do tych elektromagnesów podłączmy źródło napięcia stałego (akumulator).
    Te cewki, które mają produkować prąd podłączmy przez prostownik do ładowania akumulatora.
    Tutaj napięcie ładowania też praktycznie rośnie wprost proporcjonalnie do obrotów.
    Jednak, żeby elektromagnesy działały muszą pobierać energię elektryczną,
    która w ogromnej większości zamienią na ciepło(opór elektryczny).
    Magnesy mają tutaj przewagę, ponieważ cały czas, bez dostarczania żadnej energii wywołują pole magnetyczne.
    Ruch wirnika powoduje zwykłą zmianę pola magnetycznego z jednorodnego w przemienny w cewkach.
    Jednak, żeby produkcja prądu (mocy) przewyższała stratę mocy w elektromagnesach ( a raczej jej zamianę na ciepło),
    prądnica musi mieć obroty wyższe niż... zależy od konstrukcji (dla alternatora jest to 1000obr./min).
    Powyżej tych obrotów można odłączyć akumulator (wzbudzenie).
    Natomiast w prądnicy z magnesami trzeba pokonać tylko zaskoki.
    Zaleta prądnicy "wzbudzanej", jest to, że można regulować napięcie,
    zwiększając napięcie elektromagnesów (ale to wymaga wysokich obrotów),
    i moim zdaniem cewki w żłobakach wirnika mogą wytrzymać większe przeciążenia mechaniczne, niż magnesy,
    a wadą są wysokie obroty i komutator(chociaż można zrobić mniejszą prądniczkę z magnesami,
    i poruszać jej stojanem, zamiast wirnikiem).
    Cytat z wikipedii, który sprawdza się w praktyce i uniemożliwia wybudowanie perpetuum mobile:
    Cytat:
    Z fizycznego punktu widzenia reguła Lenza wynika z zasady zachowania energii.
    W znaczeniu filozoficznym jest ona nawiązaniem do zasady,
    wg której każdy proces indukcji przebiega w kierunku przeciwnym do działającej przyczyny.

    Wyobraźmy sobie silniczek z magnesami trwałymi (jak w zabawkach), w których zupełnie wyeliminowano opory ruchu, tarcie itd.
    Jako prądnica silniczek przy dokładnie 30obr./s bez obciążenia indukuje napięcie 1,2V.
    Gdyby podłączyć baterię 1,2V silniczek ten osiągnie dokładnie 30obr./s (pomijając opory ruchu).
    Wtedy bateria będzie przekazywała zero mocy silniczkowi.
    Gdy uwzględnić znikome opory ruchu, bateria będzie "rekompensować" moc przekształconą w ciepło i dźwięk.

    I teraz moje pytanie. Podczas obciążenia prądnicy z magnesami siła elektrodynamiczna hamuje magnesy.
    Podczas hamowania prądnicy z cewkami w wirniku siła elektrodynamiczna hamuje cewki,
    ale czy indukuje się w nich napięcie, które osłabia pole magnetyczne elektromagnesów?
    Czy trzeba zwiększać wtedy napięcie podłączone do elektromagnesów?
    Coś mi się wydaję że tak, ale najlepszy był by wykres...
    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3
    Znalazłem coś, ale lepiej spytać się doświadczonych forumowiczów.
  • #1135
    szyszunka
    Poziom 15  
    Który silnik ma więcej żłobków 45kw 750obr,czy 45kw 1450obr i który lepiej nadaje się na prądnice
  • #1136
    piachu2
    Poziom 17  
    Panowie Rzuuf i Wynalazca2, pytanie postawione jest dobrze,
    ale zakładam, że to ja nie potrafię pisać ze zrozumieniem, więc może załączony obrazek pomoże zrozumieć istotę problemu.
    Podkreślam, ja nie pytam o prądnice, silniki czy łopaty, staram się ustalić co jest bardziej efektywne: magnes stały czy elektromagnes?
    Oczywiście, po to, aby lepsze prądnice tworzyć do zastosowań w małych elektrowniach wiatrowych.

    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

    Dodam jeszcze, że do zasilania elektromagnesu do rozważań można przyjąć kilka źródeł zasilania od elektrowni atomowych po woły w kieracie napędzające prądniczkę.


    szyszunka napisał:
    Który silnik ma więcej żłobków 45kw 750obr,czy 45kw 1450obr i który lepiej nadaje się na prądnice

    100% pewności gdy go rozkręcisz i policzysz, bo nie podałeś danych z tabliczki znamionowej, czasami producent podaje ilość par biegunów.
    Np 3A, N2, 4F, różnie z tym bywa i nie zawsze takie oznaczenie jest.
    Silnik 48 żłobków może mieć 2p=2 , ale też 2p=8 co oczywiście związane jest z jego obrotami.
  • #1137
    Rzuuf
    Poziom 43  
    piachu2 !
    Porównanie magnes - elektromagnes jest takie, jak między balonem i helikopterem: oba mogą "zawisnąć" w powietrzu, ale balon to robi bez zużywania energii (wykorzystuje właściwość materiału - jak magnes), a helikopter dla tego samego efektu zużywa sporo energii (jak elektromagnes).
    Dysponując materiałem bezstratnym (nadprzewodnik) możemy utrzymać dynamiczne pole magnetyczne bez zasilania zewnętrznego. A inna sytuacja "bezstratna" to również satelita na orbicie geostacjonarnej.
  • #1138
    wynalazca2
    Poziom 13  
    Polecam materiały o nadprzewodnictwie:
    Nadprzewodnictwo
    Nadprzewodnictwo wysokotemperaturowe

    Link

    Fizyka. Doświadczenia z ciekłym azotem 7minuta 40sekunda
    Na marginesie doświadczenia prowadzi wydawca podręcznika licealnego od fizyki.
    Wikipedia:
    Cytat:
    czysty azot wrze w temperaturze -195,8 °C (...), a najmniej wymagające nadprzewodniki wysokotemperaturowe potrzebują -113°C

    Czekamy, aż wymyślą nadprzewodniki działające w temp co najmniej -15°C (temperatura zamrażarki) i sprzedawane w dosyć przystępnej cenie.
  • #1139
    fest
    Poziom 22  
    Problem tkwi w przemianie energetycznej energii potencjalnej w kinetyczną i odwrotnie. Licząc , z zasady zachowania energii przemiana jest mozliwa w 100 % jednak zeczywiście istnieja straty w związku z tym im więcej przemian tym więcej strat.

    Reasumując mając magnes - balon - mamy gotową energię potencjalną. wystarczy zamienić w energię kinetyczna - prąd elektryczny.

    Mając elektromagnes w twoim ujęciu najpierw przemieniamy energię kinetyczną porądu w potencjalna stałego pola magnetycznego po czym znów tę potencjalną w kinetyczną.

    Im więcej przemian tym więcej strat.

    Im prostszy układ tym mniej przemian i strat.

    Od razu przypomina mi się wizyta u znajomego hydraulka i przedstawienie mi pompy ciepła ze sprawnością 300 % - rewelacja, zapomniał dodać że 300% to wydatek ciepła w porównaniu z wydatkiem energii elektrycznej plus ciepło z powietrza :)
  • #1140
    Rzuuf
    Poziom 43  
    fest !
    "Gotowa energia potencjalna" nie zamieni się w kinetyczną bez etapu RUCHU.
    Możesz mieć jeziorko wody na szczycie góry - prąd z tego będzie dopiero wtedy, gdy ta woda popłynie w dół i poruszy turbiny.
    W przypadki energii zawartej w namagnesowaniu - gdybyś z tej energii chciał zrobić prąd, to (bez ruszania) musiał byś ten magnes rozmagnesować. Zanik pola wyindukuje prąd, to proste. A my tu w prądnicach magnesów nie rozmagnesowujemy! Oddalamy je tylko i przybliżamy do cewek, wywołując zmianę strumienia magnetycznego w obrębie cewki, na prąd przetwarzamy RUCH MAGNESU, a nie sam magnes.

    A z tymi pompami cieplnymi to jest tak: jeśli samochód - cysterna dla przewiezienia 10 ton paliwa zużyje 100 litrów, to jego sprawność jest 10 000%, prawda?