Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

Akrzy74 27 Cze 2012 12:59 1200264 4203
  • #1561 27 Cze 2012 12:59
    tomleszno
    Poziom 19  

    Elim
    można jeszcze spróbować dołożyć kondensator po stronie wysokiego napięcia na przetwornicy zaraz za układem prostowniczym tam już powinien jakiś być.

    Jeszcze jedno wyjście to podać dodatkowe wyprostowane napięcie z sieci na właśnie ten kondensator na okres załączenia tego agregatu. Należy jednak dokładnie zapoznać się z budową przetwornicy i dołożyć jakieś obwody odłączające to dodatkowe zasilanie przy wyłączonej przetwornicy.

    Jakieś zdjęcia wnętrza twojej przetwornicy powinny pomóc w lokalizacji miejsc w których można podłączyć powyższe obwody.

  • #1562 27 Cze 2012 13:37
    elim
    Poziom 17  

    Tomleszno
    Z tym pierwszym może bym sobie poradził.
    Drugie.. jest problem ze znalezieniem budowy tej przetwornicy. Przerabiałem to jakiś czas temu.

    Nr katalogowy SIEMENS S30050-B5886-X-8/01

    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

    Górny lewy róg na focie - to wyjście 230V. Pod odwrócona płytką drukowaną jest Procesor sterujący: Intel 80.

  • #1563 28 Cze 2012 14:23
    tomleszno
    Poziom 19  

    Elim

    Widzę że przetwornicę masz z nieco wyższej półki niż się spodziewałem. Niestety nie znalazłem żadnej dokumentacji od tej przetwornicy (na razie), ale z tego co widziałem na zdjęciach z pewnego serwisu aukcyjnego all..... mogę powiedzieć że ciężko będzie tobie uruchomić 130W agregat lodówki za pomocą tego inwertera. Ponieważ jego moc to tylko 500W a silnik potrzebuje w chwili rozruchu od około 5 do 9 krotności swojego prądu znamionowego czyli od 650W do nieco ponad 1100W. w zależności od typu silnika. Brak jest danych o możliwym chwilowym przeciążeniu. A ta przetwornica wygląda na taka która ma solidnie skonstruowane zabezpieczenia dla tego zapewne się wyłącza.

    Masz jeszcze możliwość dokupienia drugiej takiej samej. I podłączyć je równolegle, maja one taka możliwość a moc wzrośnie do 1000W.

    Jeżeli chodzi o podłączenie kondensatora to należy go podłączyć równolegle z tym czarnym w lewym dolnym rogu zdjęcia, powinien być on na co najmniej 400V – pomoże on jeżeli brak jest zabezpieczenia nadprądowego na samym wyjściu przetwornicy.

    W kwestii wspomagania przetwornicy z sieci to postaram się zrobić małe doświadczenie w sobotę w pracy i wrzucę filmik na YT.


    Cytat:
    Wszelkie soft starty raczej odpadają, bo się zjara agregat.


    Soft-start też nie jest złym rozwiązaniem, zmniejszy prąd rozruchowy i pozwoli uruchomić agregat. Dobry soft-start nie zjara silnika. Tym bardziej że w po uruchomieniu silnika powinien być zbocznikowany stycznikiem.

    Oczywiście jeżeli założysz dodatkowy falownik to na 100% uruchomisz ten agregat.

  • #1564 30 Cze 2012 22:59
    tomleszno
    Poziom 19  

    Witam

    oto zdjęcia z testów inwertera z podłączonym dodatkowym zasilaniem i kondensatorem

    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3 Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

    Obciążeniem była lutownica 100W, inwerter 300W. Przy zasilaniu tylko z zasilacza obciążenie wyłączało inwerter (max prąd zasilacza 5A). Przy dodatkowym zasilaniu z sieci bezproblemowa praca lutownicy. Przy takim układzie wszystkie podłączone urządzenia powinny pracować bezproblemowo nawet przy wyczerpanych akumulatorach.

    Jutro obiecany filmik oraz dodatkowy komentarz.

  • #1565 01 Lip 2012 14:19
    SAWEK101
    Poziom 30  

    Sam się zastanawiałem nad takim rozwiązaniem zasilania invertera z sieci, ale soft start i lodówka się pogryzą, ponadto prostownik zasilany z sieci musi mieć stabilizator napięcia by podłączał wspomaganie tylko wtedy gdy elektrownia nie da rady.

    Sądzę że lodówkę, piekarnik elektryczny, mikrofalę i czajnik można sobie darować i zasilać je tylko z sieci bo z tym będzie więcej problemów niż korzyści.

    Może jestem ciemny ale nie słyszałem o soft startach do silników klatkowych jednofazowych i zapewne nie usłyszę.

  • #1567 01 Lip 2012 20:01
    SAWEK101
    Poziom 30  

    Coś tam podobno wymyślili, do zmiany częstotliwości ale nijak się to nie kalkuluje stosować w silnikach 1f klatkowych bo taka ich natura, praw fizyki pan nie zmienisz :D, ale zapewne już nie długo będą lodówki z silnikami bldc, a może i już można takie upolować.

  • #1568 01 Lip 2012 21:07
    tomleszno
    Poziom 19  

    SAWEK101

    Soft start jedno fazowy - 30 sek. szukania w google pod hasłem "softstart single phase"
    np:

    http://www.baldor.com/pdf/manuals/834-602.pdf

    http://www.pne.com.au/files/i-Start_datasheet_May_2006.pdf

    http://actroncontrols.com/_literature_34607/Single_Phase_Technical_Specifications_manual

    W zasadzie każdy silnik klatkowy jednofazowy jest silnikiem trójfazowym w którym za pomocą kondensatora otrzymuje sie pożądane przesunięcia fazowe. Kwestia znajomości budowy i zasady działania silnika.

    Jeżeli chodzi o stabilizację napięcia to jest ona nie potrzebna. Ponieważ napięcie z sieci po wyprostowaniu osiąga max 320VDC. A przy zasilaniu inwertera z akumulatora przy 14,5V osiąga się po stronie wysokiego napięcia 380VDC, przy 10,5V tylko 270V.

    kotuniunia

    Jeżeli z agregatu wychodzą 3 przewody to na pewno też go podłączę do falownika.

  • #1569 02 Lip 2012 08:24
    SAWEK101
    Poziom 30  

    Kolego , takie czasy że spróbuję się sprzedać wszystko, ale to nie oznacza jeszcze sukcesu, silnika z kondensatorem nie da się dobrze regulować bo wtedy nie ma momentu, ściemniacza na triaku przecież nie nazwiesz falownikiem, nie wiem po co ta dyskusja.
    I zapomnij o podłączeniu jakiegoś wynalazku do zasilania lodówki, 200% niepowodzenie, po pierwsze nie ma tam kondensatora a po drugie jak lodówka nie ruszy od kopa to w ogóle nie ruszy bo zwykle starterem jest termistor i na przetwornicy zżarła by ci więcej prądu.

  • #1570 02 Lip 2012 08:56
    retrofood
    Moderator

    tomleszno napisał:

    W zasadzie każdy silnik klatkowy jednofazowy jest silnikiem trójfazowym w którym za pomocą kondensatora otrzymuje sie pożądane przesunięcia fazowe. Kwestia znajomości budowy i zasady działania silnika.


    W zasadzie każdy silnik klatkowy jednofazowy jest silnikiem dwufazowym w którym za pomocą kondensatora otrzymuje sie pożądane przesunięcie fazowe. Kwestia znajomości budowy i zasady działania silnika.

    To tak na marginesie.

  • #1571 02 Lip 2012 10:52
    mosfetkiler
    Poziom 21  

    Agregaty lodówkowe miały i pewnie nadal mają rezystancyjne fazy rozruchowe.
    Występują tam dwa uzwojenia:
    -główne - robocze,
    -rozruchowe rezystancyjne wykonane cieńkim drutem, częściowo bifilarne,
    odłączane po dokonaniu rozruchu przekaźnikiem prądowym umieszczonym
    na zaciskach w puszce na obudowie agregatu.
    Wygląda na to, że stosowanie softstartów jak wyżej, przeznaczonych do
    rozruchu silników jednofazowych z kondensatorem pracy i rozruchowym
    nic dobrego nie da...

  • #1572 02 Lip 2012 11:45
    tomleszno
    Poziom 19  

    retrofood

    Niestety chyba musze przyznać tobie rację. Do sprawy podszedłem z drugiej strony - praktycznie każdy silnik trójfazowy można zasilać z sieci jednofazowej stosując dodatkowy kondensator. A tylko część silników jednofazowych ma ma trzy uzwojenia. A część dwa, pracy i rozruchowe. Warto by było żeby elim podał typ agregatu lub lodówki w której jest zainstalowany może nie popełnił bym tego błędu.


    Tutaj filmik z działania inwertera wspomaganego z sieci

    http://youtu.be/0dtPHyjlPuc

    Pierwsza część przy niskim napięciu z zasilacza (np. wyczerpany akumulator) - cała energia idzie z sieci.

    W drugiej części zasilacz ma odpowiednie napięcie ale zbyt małą wydajność (ok 70W przy 14,5 V) aby 100W lutownica mogła pracować bezproblemowo (np. za mała pojemność lub stary akumulator) - część energii pobierana jest z akumulatora a część z sieci. Oczywiście przy w pełni naładowanym akumulatorze cała energia będzie pobierana właśnie z niego.

  • #1573 02 Lip 2012 13:01
    elim
    Poziom 17  

    tomleszno
    Dziękuję za oddanie się sprawie, Model podeślę jutro. Ale jeszcze zapytanie: czy u mnie na 99% da radę podpiąć "wspomaganie" z sieci? Jakich kosztów mogę się spodziewać?

    Co do podpięcia drugiej przetwornicy... Temat trochę nie pewny ponieważ to 500VA - czyli 2x będą miały w granicy 800W - co może nie wystarczyć do tej lodówki... i nie warto ryzykować.


    SAWEK101
    Twierdzisz że nie warto podpinać piekarnika, czajnika, lodówki itp. do 'zielonej energii'? Moim zdaniem wszelkie urządzenia powyżej 200W (powiedzmy) to nie warto podpinać - przeważnie takie urządzenia jak piekarniki, czajniki, odkurzacze nie pobierają dużo kWh w skali miesiąca - a dodatkowo ich moce są znaczne i szkodliwe dla aku. Lodówka zaś przeciwnie 8h/24h x 130W - i to juz więcej niż powyższe. Z mojego aku pobierała by 3A, wiec taki bezpieczny prąd. Kombinuje bo w tej chwili pojawił sie problem co zrobić z energią z aku, bo niestety grzeję wodę (niskim napięciem).
    Można zatrzymywać wiatrak gdy aku pełny - ale to nie ma sensu.

  • #1575 02 Lip 2012 14:16
    SAWEK101
    Poziom 30  

    retrofood napisał:
    tomleszno napisał:

    W zasadzie każdy silnik klatkowy jednofazowy jest silnikiem trójfazowym w którym za pomocą kondensatora otrzymuje sie pożądane przesunięcia fazowe. Kwestia znajomości budowy i zasady działania silnika.


    W zasadzie każdy silnik klatkowy jednofazowy jest silnikiem dwufazowym w którym za pomocą kondensatora otrzymuje sie pożądane przesunięcie fazowe. Kwestia znajomości budowy i zasady działania silnika.

    To tak na marginesie.

    Oczywiście zgadzam się , ale do silnika trójfazowego i przyzwoitego momentu startowego z falownikiem jest nadal przepaść o sprawności nie wspomnę.

    Sądzę że apc 1200VA by sobie poradził z rozruchem lodówki, trzeba by tylko przetestować.

    Generalnie lekarstwem na wszystko byłby inverter on-grid, może prawo się w końcu zmieni.

  • #1576 02 Lip 2012 17:36
    tomleszno
    Poziom 19  

    SAWEK101

    Cytat:
    Generalnie lekarstwem na wszystko byłby inverter on-grid, może prawo się w końcu zmieni.


    Tak to jest rozwiązanie większości problemów

    elim
    Cytat:
    Ale jeszcze zapytanie: czy u mnie na 99% da radę podpiąć "wspomaganie" z sieci?

    TAK na 99%

    Cytat:
    Jakich kosztów mogę się spodziewać?


    mostek prostowniczy, bezpiecznik topikowy, przewód, kondensator ok 400uF na 400V.

  • #1577 03 Lip 2012 14:41
    elim
    Poziom 17  

    mosfetkiler napisał:


    Przetwornica ENI-PW 54/220/3ACS, kosztuje 8000 zł + 23%VAT - jedno zero za wiele.. jak dla mnie

    tomleszno
    Podaj proszę parametry:
    mostek prostowniczy - (3f mam 800V 80A) - jakie parametry dla 1f?,
    bezpiecznik topikowy ile A?, (mam samochodowe 10A, 15 itp..)
    przewód, jest
    kondensator ok 400uF na 400V. - zakupię

  • #1578 05 Lip 2012 01:21
    tomleszno
    Poziom 19  

    elim
    mostek może być 15A 600V (bardziej chodzi o możliwość jego zamocowania niż prąd, teoretycznie wystarczy ok 2A).
    Zabezpieczenie ok. 2A ale powinno być zwłoczne. Nie używaj bezpieczników samochodowych - nie są przeznaczone do tak wysokich napięć. Można użyć wyłączniki nadprądowe (zwane S-ami), dostępne w sklepach elektrycznych. Generalnie układ jest bardzo prosty, ale osoby bez podstawowej wiedzy z elektrotechniki nie powinny się zabierać za próby tego układu, a bardziej doświadczone powinny zachować szczególną ostrożność, gdyż mamy w układzie do czynienia z niebezpiecznymi dla życia napięciami!!!

  • #1579 06 Lip 2012 21:07
    TOMSON
    Poziom 19  

    A tak do dalszej dyskusji :)

    Wirnik z nie symetrycznie ułożonymi magnesami i o różnej szerokości bieguna

    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

    W małych turbinach wiatrowych pokroju Air X

  • #1580 07 Lip 2012 16:00
    sanserwis1
    Poziom 14  

    I od środka,ładuje podobno przy burzach i huraganie. Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3 Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3 Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3 Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3 Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3 Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3 Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3 Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3 Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3 Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

  • #1581 07 Lip 2012 16:08
    TOMSON
    Poziom 19  

    No nareszcie widzę ładne zdjęcia od środka.
    Ten generator w tym wiatraku ma taki przyrost napięcia zależnie od obrotów aby śmigło miało szanse to napędzić obroty ciut jak w alternatorze ale że tak powiem ten typ tak ma.Jakby miał niższe obroty byłby sporo większy ten generator przy tej mocy.Uzwojenie typu falistego mniej drutu na niego wychodzi przy tej samej ilości uzwojeń.
    Żeby średnio więcej mocy z tego wykrzesać przy naszych wiatrach to tylko przekładnia i większe śmigło.

    Kolega miałby możliwość i chęć zmierzyć przy jakiś zadanych obrotach napięcie na wyjściu na biegu jałowym i obciążeniu żarówką np 12V_50W.

    Ja swoje wynalazki ze tak powiem testuję u kolegi na tokarce przy 210_300_420_600 obrotach a za obciążenie używam żarówki na 24V_60W lub 100W

    Zastosowanie wirnika z większą liczbą biegunów przy tej ilości żłobków stojana skomplikuje tylko nawijanie i nie da się więcej drutu za bardzo wcisnąć.
    Mam taki wynalazek z 26 biegunami przy 36 żłobków uzwojenie dwuwarstwowe i
    24 żłobki i 20 biegunów uzwojenie jednowarstwowe na mniejszym silniku

  • #1582 08 Lip 2012 09:25
    Wojtek32
    Poziom 27  

    sanserwis1 pokazałeś całą prawdę o chińczykach ? Nie ma żadnych ułamkowych uzwojeń, wymyślano teorie uzwojeń godne nobla z fizyki.
    Przy 36 żłobkach tradycyjnie 6 cewek na fazę i 12 magnesów,
    jedyna różnica to zgubienie pełnej symetrii przy wklejaniu magnesów dla pozbycia się " zaskoku ".
    Ps. Pozwoliłem sobie wykorzystać Twoje foto bez uzyskania zgody jako materiał poglądowy :D. Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

  • #1583 08 Lip 2012 12:26
    Kwazor
    Poziom 30  

    Thomson :

    Cytat:
    Uzwojenie typu falistego mniej drutu na niego wychodzi przy tej samej ilości uzwojeń.

    Kiedyś też tak myslałem. Jeden z kolegów wyprowadził mnie z błedu. Pokazane jest
    tu na forum.

    Proszę o zachowywanie zasad poprawnej polszczyzny. [retrofood]

  • #1584 08 Lip 2012 18:15
    TOMSON
    Poziom 19  

    Wrzucam fotki wynalazków :)

    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

    24N_20P średnica wirnika 71mm,wysokość stojana i magnesów 25mm

    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

    36N_26P średnica wirnika 97mm,wysokość stojana i magnesów 25mm

  • #1585 09 Lip 2012 20:07
    sanserwis1
    Poziom 14  

    Wojtek 32 Odnośnie całej prawdy to nie wiem ta 600tka akurat tak jest nawinięta, z fotką nie ma problemu,
    tomson nie mam tej prądnicy więc nie zrobię pomiarów.
    Pozdrawiam.

  • #1586 09 Lip 2012 23:20
    fest
    Poziom 22  

    Ale przecież na pierwszym zdjęciu odchudzony dłuższy wirnik z równomiernie rozłożomymi magnesami jest wyraźnie określony jako lepszy.

    To po co dyskusja na temat który został wyjaśniony od początku dyskusji?

    Dodano po 3 [minuty]:

    Jedyne co łączy te wirniki to zakrzywione magnesy , nie koniecznie krzywizna magnesu pokrywa się z krzywizna wwirnika.

  • #1587 11 Lip 2012 21:15
    TOMSON
    Poziom 19  

    Na niemieckim forum modelarskim znalazłem trochę zmodyfikowany w stosunku do kalkulatora z powercroco.de kalkulator uzwojeń o możliwość wybory uzwojenia jedno i dwuwarstwowego i tradycyjnie podaje się ilość żłobków stojana i ilość biegunów magnetycznych na wirniku

    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

    i link do stronki

    http://i.caendle.de/dev/test2/?Nuten=96&pole=2

  • #1588 12 Lip 2012 09:20
    fest
    Poziom 22  

    No wreszcie coś typu outrunner :)

    MOże się zaineresujecie prądnicami które można zbudować stosunkowo dużym nakładem pracy ale moga być praktycznie połączone z piastą śmigła.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Proszę żeby ktoś bardziej obeznany w angielskim wytłumaczył co to jest:

    cogging steps per turn

    No i sobie poszukałem okazuje sie że Kol. Jesiotr1 wyjaśnia to w 1 części jest to moment zaczepowy od zębów.

    Po mojemu im więcej momentów zaczepowych tym pojedynczy moment jest mniejszy. np wg kalkulatora rozwiązanie 48/16 ma tylko 48 dużych momentów zaczepowych.

    Rozwiązanie z nieparzystą liczbą zębów - w końcu jest to możliwe do uzwojenia - czyli np moje 27/24 ma uwaga 216 momentów zaczepowych więc pojedynczy moment jest 5-krotnie niższy. Jeszcze lepiej jest jesli zastosujemy kombinację 27/32 - przeszło 800 momentów zaczepowych.

  • #1589 12 Lip 2012 21:58
    SAWEK101
    Poziom 30  

    Ja mam takie pytanko, mianowicie czy warto robić prądnice typu amerykanka o mocy ok 6kw, bo wszyscy próbują przerabiać silniki, amerykanka podobno niema żadnych zaskoków bo niby z czym, ale żywica jest wrażliwa na temperaturę.
    Przezwajałem już nie jeden silnik, ale nigdy nie dłubałem w prądnicy z magnesami.

  • #1590 13 Lip 2012 17:49
    maciek19660714
    Poziom 8  

    Witam wszystkich, bo to moje pierwsze pytanie na forum Elektrody, chociaż wertuję już od dłuższego czasu ten temat.
    Czy na zasadzie silnika Outrunner można by skonstruować prądnicę?
    Co prawda główne zastosowanie takiego rozwiązania to jak na razie modelarstwo ale wyczytałem coś o skuterach jeżdżących na takich silnikach, a skoro tak to może mógłby działać w drugą stronę czyli produkować prąd.
    W modelarstwie mają dużo lepsze osiągi niż dotychczas stosowane. Może jako prądnice też okazałyby się korzystniejsze niż np. amerykanki czy pralkowce. Co prawda, jak wiadomo ze śmigła o określonej średnicy nie wyjmie się więcej mocy niż ono może odebrać od wiatru ale skoro w modelarstwie ich główna zaletą jest możliwość rezygnacji ze zmniejszającej sprawność przekładni dzięki wysokim obrotom, to już chociażby sam fakt zmniejszenia rozmiarów magnesów i ilości miedzi czyli możliwość zastosowania mniej wolnobieżnej prądnicy byłby chyba korzystny, choćby finansowo.
    Główny problem samej konstrukcji polega chyba na tym, że raczej nie da się przerobić zwykłego silnika na tego rodzaju prądnicę, ponieważ chociaż dałoby radę nawinąć cewki typu Outrunner na dotychczasowym rotorze. to teraz musiałby fukcjonować jako stator, a przecież nie ma możliwości by jako rotor kręciła się wokół niego dotychczasowa obudowa.
    Jedyne wyjście jakie widzę, jako laik, to wykorzystanie dotychczasowego rotora do nawinięcia cewek i dorobienie do niego, niezależnie zamocowanego, wirującego w okół niego nowego rotora z przyklejonymi od wewnątrz magnesami, zamocowanego na obciętej odpowiednio piaście. Ponadto jakby się uprzeć można by to wszystko jeszcze prawdopodobnie wcisnąć do starej obudowy, po wcześniejszym stoczeniu z niej żłobków.
    Trudne? tak. Wykonalne? Też tak.
    Tylko czy warto?

  Szukaj w 5mln produktów