Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Farnell IoTFarnell IoT
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

Akrzy74 12 May 2015 12:50 1285269 4361
  • #3481
    Bakalo
    Level 15  
    Rozumiem, tylko jaką to max moc może dać ? 50W ? 100W ? Więcej ?
    Na czystym sinusie średnio mi zależy, bo i tak, jeśli miałbym jakieś sensowne uzyski to przepuszczę to przez mostek 3f i wrzucę na wolne wejście w inwerterze.
    Dodam, że mam już działająca i zarejestrowaną instalację PV i właśnie jeden wolny tracker w inwerterze. Wiatrak byłby uzupełnieniem koncepcji i umożliwiałby zasilanie po zmroku (oczywiście jeśli by powiewało :) ).
  • Farnell IoTFarnell IoT
  • #3482
    saskia
    Level 38  
    Jeśli będzie ładna amplituda to będzie mniej tętniący prąd za prostownikiem.
    Co do mocy jaką może dać to zależy od magnesów jakie tam są, a najlepiej sprawdzić ją praktycznie przed montażem wiatraka sprzęgając ją z jakimś silnikiem, tak aby miała ok. 500obr/min. stopniowo obciążać i zmierzyć prąd i napięcie.

    Nie sprawdzałem jeszcze (mam taki sam) ale sądzę że bedzie to ok. 300-400W. oczywiście przy większych obrotach moc znacznie wzrośnie.
    Konstrukcja i wyważenie tych silników spokojnie pozwala na obroty 1000-1400/min.
  • Farnell IoTFarnell IoT
  • #3483
    Bakalo
    Level 15  
    Dzięki za info. Ja nabyłem osobno wirnik osobno stojan. Teraz muszę je "uwspółosiowić" i wykonać testy. Dam znać o wynikach. Jeśli miałbyś je wcześniej to poproszę o podesłanie tu lub na priv.
  • #3484
    Bazic
    Level 15  
    Witam wszystkich forumowiczów.
    Postanowiłem i ja swoje co nieco wtrącić do dyskusji. ... a raczej zapytać...
    W świetle chęci zastosowania falownika on-grid do odsprzedaży prądu, czy też łatwego wykorzystania w instalacji domowej stanąłem przed dylematem nietypowego połączenia uzwojeń swoich już nawiniętych cewek do amerykanki.

    Cewki (12szt.) po 70zw. drutem 6x0,65; średnica tarcz: 31cm

    Z obliczeń wynika, że przy 100obr/min powinienem osiągnąć ok. 12V /fazę a po wyprostowaniu ok 18-19VDC
    Jakoś nie widzę falowników, które bym mógł "tym" zasilić....

    Stąd pomysł rozdzielenia uzwojenia na dwie sekcje przewodów po 3x 0,65 i połączenia ich tak, żeby dawały 140zw./cewkę czyli Ux2 a I/2

    Czy warto pchać się w tę stronę? Czy można zastosować falownik od instalacji fotowoltaicznej?
    (przy założeniu że wyprodukuję aż ok.120VDC przy 100 obr/min. Takie marzenie aby kupić jakiś falownik 2xMPPT i podłączyć teraz wiatrak a kiedyś później panele....)
  • #3485
    kindlar
    Level 40  
    Chyba będziesz miał jakiś bufor w postaci akumulatora 12V, doładowywanego z wiatraka a za nim falownik?
  • #3486
    Bazic
    Level 15  
    No właśnie nie chcę stosować akumulatora. Przynajmniej nie miałem takiego zamiaru. Co w tym konkretnym przypadku zmieni akumulator oprócz ustabilizowania pracy falownika przy słabym chwilowo wietrze?
  • #3487
    stev-an
    Level 19  
    W moim przypadku stosuję akumulator przy niewielkim wiatraczku . Będzie też panel 250W do zasilania kotłowni w dzień i akumulator jest świetnym buforem, zwłaszcza ,że to zasilanie awaryjne. Moja samoróbka ze str.112#3331 nabrała wyglądu użytkowego, brakuje płytki automatyki. Przed zimą trzeba trzeba to zamknąć w obudowie po APC 600W. Testy wypadły świetnie. Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3 Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3
  • #3488
    piotr_65
    Level 13  
    Witam wszystkich kolegów . Widzę że skończyła się wszystkim determinacja do do budowy kolejnych konstrukcji . Prawdą jest że w temacie dużo pytań i odpowiedzi się powtarza. Może dlatego troszeczkę na forum przycichło .
    Ja też w tej chwili niczego nowego pewnie nie wniosę ,być może nawet się powtórzę bo nie wiem ale może gdzieś na forum już ten temat był poruszany .
    Panowie .....wszyscy budują nowoczesne przetwornice ,regulatory PWM itp.
    A ja mam pytanie dotyczące prądnicy trójfazowej na neodymach i doboru do niej transformatora obniżającego napięcie . Skąd pytanie... Jak wiadomo na większe odległości wygodniej jest przesyłać prąd o wyższym napięciu . Tak jak to jest w krajowej sieci energetycznej
    Teraz tak : z mojego doświadczenia wiem, że nie zawsze po podłączeniu "przypadkowego " transformatora trójfazowego współpracuje on dobrze z daną prądnicą . Zauważyłem że po takim zespoleniu: np. prądnica 3 x 400 V i do tego transformator 3 x400V ,pozornie wszystko O.K. ale nie do końca . Podłączenie samego transformatora powoduje już stawianie oporu mechanicznego na wale prądnicy ....Czyli w tym wypadku transformator stał się już obciążeniem dla prądnicy .
    Teraz tak... ta sama prądnica 3 x 400V ale inny transformator też 3 x 400V i w tym przypadku połączenie z prądnicą nie stawia oporu mechanicznego na wale prądnicy . W obydwu przypadkach na uzwojeniach wtórnych transformatora było generowane niskie napięcie , tak że układ działał . Oczywiście po podłączeniu obciążenia po stronie wtórnej transformatora powstawał opór w obu przypadkach ,ale to normalne .
    Problem tylko w stawianiu oporu po podłączeniu już samego transformatora .
    Teraz moje pytanie ,czy można w jakiś sposób prawidłowo dobrać transformator "teoretycznie" , to znaczy mierząc np. oporność uzwojeń lub inaczej . Bez konieczności podłączania do prądnicy i obserwowania co się dzieje .
    Potrzebuję kupić transformator do mojej prądnicy i jest miejsce gdzie jest ich kilka do wyboru . Problem w tym że to daleko i nie chciał bym kupić transformatora ,który już na biegu jałowym będzie obciążał prądnicę .
    Z góry dziękuję ,może Koledzy wiedzą jak podejść fachowo do tego tematu.
  • #3489
    saskia
    Level 38  
    Czy sprawdziłeś i upewniłeś się że prądnica jest podłączona w gwiazdę jak i trafo?

    Samo podanie na tabliczce n iewiele mówi i jjedynie świadczy o tym że urządzenie może w takim zakresie Volltów pracować.
    Ważne jest aby było właściwie podłączone.
  • #3490
    piotr_65
    Level 13  
    Dzięki .
    No właśnie to , co pisze na tabliczce , że to nie wszystko to sam się przekonałem .
    Co do podłączenia w gwiazdę to tak, sprawdzałem . Prądnica i transformator podłączone w gwiazdę .
    I tak jak opisywałem dwa różne transformatory i dwa różne przypadki . z tym że moc tych transformatorów podobna ok.3kW i prądnica też 3kW .Myślałem że jeżeli moce będą podobne i napięcia też to powinno być O.K. ale trochę się zdziwiłem :D
    W rezultacie wówczas podłączyłem ten drugi transformator i to działa do dzisiaj dobrze.
    Ale teraz potrzebuje znowu transformatora do innej prądnicy i znowu mam dylemat.
  • #3491
    MadPan
    Level 14  
    A w tym wcześniejszym przypadku testowałeś tylko dwa transformatory, czy więcej? Może ten stawiający opór był po prostu uszkodzony? Pojawienie się napięcia po stronie wtórnej jeszcze nie świadczy o całkowitej sprawności trafo.
  • #3492
    piotr_65
    Level 13  
    Testowałem tylko te dwa transformatory bo nie miałem innych pod ręką . ale powiem tutaj ,że też pomyślałem że któryś z nich może być uszkodzony .Dlatego obydwa te transformatory podłączałem przez zabezpieczenie trójfazowe 3x6A pod normalną sieć 3x400V . Gdyby było z nimi coś nie tak to myślę że to 6 amperowe zabezpieczenie powinno wyrzucić . Poza tym mierzyłem pobór prądu na poszczególnych fazach na zasilaniu było tak samo na wszystkich trzech . Dodatkowo napięcie na wyjściu na poszczególnych fazach też takie samo . Myślę więc że to wszystko wyklucza uszkodzenie transformatora .Chyba że się mylę . W ten sam sposób sprawdzałem też ten drugi transformator .
    Nie mam pojęcia co jest nie tak ,czy może w grę wchodzi oporność uzwojenia ...?
    Wiem że jeżeli podłączyć pod prądnicę już po mostku prostowniczym w celu równomiernego obciążenia faz żarówkę o mocy 40W i napięciu 230V to prądnica postawi pewien opór ale niewielki a teraz jak podłączyć żarówkę o takiej samej mocy 40W ale na napięcie np. 24V to prądnica postawi sporo większy opór . Rezystancja włókien żarowych obu żarówek jest zupełnie inna i tym samym popłynie prąd o innym natężeniu .
    Nie wiem jednak czy w jakiś sposób odnosi się to do transformatorów ,choć mierzy się też oporność uzwojeń .
  • #3493
    JESIOTR1
    Level 33  
    Transformator ma taki parametr jak CZĘSTOTLIWOŚĆ i pracuje sprawnie w zakresie tej częstotliwości.
    Moje prądnice w układzie z transformatorem o częstotliwości ok. 50 Hz nie czuły transformatora na biegu jałowym.
    Moje transformatory Trójfazowe - pierwsze ponad 1 kW z wieloma stopniami przełożeń.
    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3
  • #3494
    piotr_65
    Level 13  
    Też mi się tak wydawało ,że nie obciążony transformator nie powinien stanowić oporu dla prądnicy .Bynajmniej w jakimś odczuwalnym stopniu. Nie wiem może wtedy coś jednak pomieszałem ,choć nie sądzę .
    Mam na ukończeniu prądnicę 3x 230V .Kol JESIOTR1 na 3-ecim zdjęciu widzę konstrukcję z toroidów prawdopodobnie z uzwojeniami na 230V....? nie wiem czy się nie mylę ale połączone w trójkącie ....? ,czyli do prądnicy 3x 230V Za kilka dni spróbuje ,bo taka jest potrzeba do tej mojej prądnicy dopasować jakiś transformator ,zobaczymy co z tego wyjdzie . Potem opiszę na forum .
  • #3495
    Maciej41
    Level 15  
    Transformator przy biegu jałowym musi wytworzyć SEM samoindukcji równoważącą napięcie zasilające. SEM ta zależna jest od indukcyjności uzwojenia pierwotnego i częstotliwości napięcia zasilania. Indukcyjność uzwojenia (przekrój rdzenia, ilość zwojów) zależna jest od konstrukcji (przeznaczenia) transformatora. Krańcowym przykładem jest transformator spawalniczy, mała indukcyjność uzwojenia, mała sprawność (mały, stosunkowo przekrój rdzenia, mała, stosunkowo ilość zwojów) duży prąd jałowy. Zależność prądu jałowego od częstotliwości utrudnia stosowanie transformatorów do bezpośredniego przetwarzania napięcia z elektrowni wiatrowych. Wymagane jest tu dostosowanie transformatora do najniższych użytecznych częstotliwości co kłóci się z jego pracą przy częstotliwościach najwyższych.
  • #3496
    JESIOTR1
    Level 33  
    Transformator, prądnica, mostek trójfazowy to Mały Pikuś.
    Zaczynam prądnicę dwunasto fazową. Jest już gotowy wirnik - bardzo ładnie się kręci - bez Zaskoków.Szykuję uzwojenie na 24-ro żłobkowym stojanie - mam pomysł ale może ktoś już ma doświadczenie jak zbierać dwunasto fazową MOC.
    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3
  • #3497
    kotuniunia
    Level 29  
    JESIOTR1 wrote:
    mam pomysł ale może ktoś już ma doświadczenie jak zbierać dwunasto fazową MOC.

    Dwunastofazowym mostkiem prostowniczym. Ale powiedz co tym zyskasz,troche płynniejszy moment? No i rozpływ prądów,a komplikacja?Sam nie wiem co o tym myśleć. Gdyby twój wirnik miał ze 2m średnicy to tak,ale sam piszesz że wirnik się fajnie kręci,inaczej pewnie bezie pod obciążeniem ,jednak wibrator w czasie poboru mocy to z tego nie będzie.
  • #3498
    JESIOTR1
    Level 33  
    Mam więcej nadziei niż zysków.Jak z dwunastu faz zleję ampery mostkiem do Plusa i Minusa to liczę że wynik będzie w jednym grubym drucie.Pozostałe druty w Żłobkach mogą być cienkie i długie.
    To daje inny wynik konstrukcyjny - inną budowę prądnicy - to będzie prawie prądnica prądu stałego.
    Nie wiem jakie będą straty na mostku, jakie będą obroty i jakie będą spadki napięcia - porównywalne do konstrukcji trójfazowych.
    Nauka drogo kosztuje - eksperyment polegać ma na tym by z 1 kg maszyny uzyskać jak najwięcej kW. Już zaczynam Stojan.
    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3
  • #3499
    saskia
    Level 38  
    JESIOTR1 wrote:
    Mam więcej nadziei niż zysków.Jak z dwunastu faz zleję ampery mostkiem do Plusa i Minusa to liczę że wynik będzie w jednym grubym drucie.Pozostałe druty w Żłobkach mogą być cienkie.To daje inny wynik konstrukcyjny - inną budowę prądnicy - to będzie prawie prądnica prądu stałego.
    Nie wiem jakie będą straty na mostku, jakie będą obroty i jakie będą spadki napięcia - porównywalne do konstrukcji trójfazowych.
    Nauka drogo kosztuje - eksperyment polegać ma na tym by z 1 kg maszyny uzyskać jak najwięcej kW. Już zaczynam Stojan.
    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3


    Sądzę że trafiłeś dziesiątkę.
    Zamiast parać się z utrzymaniem częstotliwości itp. masz lepszy współczynnik mocy, do wagi i gładki prad, którego chyba nie potrzeba prostować. :-)
    Np. 24 fazy dały by gładszy prąd niż mostek 3 faz. na którym tracisz część mocy, a mimo to prąd posiada pewną amplitudę.
    Myślę że dasz radę zrobić coś na wzór komutatora, który zmieni- zbierze 12 faz na 3 i dodasz jedynie 3 fazowy mostek, aby nieco wygładzic prądy, ale głównie do utrzymanią jego jedno kierunkowego przepływu.
  • #3500
    JESIOTR1
    Level 33  
    kotuniunia wrote:
    Dwunastofazowym mostkiem prostowniczym. Ale powiedz co tym zyskasz.

    Dwunasto fazowy mostek będzie konieczny.
    Zyskam to że na jeden obrót będzie się mijało 22 bieguny wirnika z 12-toma fazami - porównaj to do popularnego alternatora.
    saskia wrote:
    Mysle ze dasz rade zrobic cos na wzor koomutatora,.

    Wielofazowy mostek prostowniczy jest najlepszym komutatorem elektronicznym.
  • #3501
    saskia
    Level 38  
    JESIOTR1 wrote:
    kotuniunia wrote:
    Dwunastofazowym mostkiem prostowniczym. Ale powiedz co tym zyskasz.

    Dwunasto fazowy mostek będzie konieczny.
    Zyskam to że na jeden obrót będzie się mijało 22 bieguny wirnika z 12-toma fazami - porównaj to do popularnego alternatora.
    saskia wrote:
    Mysle ze dasz rade zrobic cos na wzor koomutatora,.

    Wielofazowy mostek prostowniczy jest najlepszym komutatorem elektronicznym.

    Ale każda dioda zmniejsza ci moc i napięcie za mostkiem.
    Komutator zbierający co którąś faze w jedna dał by więcej korzysci niz 12 diod.
  • #3502
    JESIOTR1
    Level 33  
    Dioda - wiem jest odbiornikiem i pasożytem bo nie produkuje mocy.W dwunasto fazowym mostku musi ich (pasożytów) być aż 24 sztuk, 6 mostków Gretza.
    Komutator zbierający może być jeszcze większym szkodnikiem - nawet nie wiem jak go zrobić.
  • #3503
    mapek_sz
    Level 21  
    Moc tracona na mostkach to zawsze będzie stosunek prądu do napięcia. Zastosowanie większej ilości faz i mostków, skutkować będzie zmniejszeniem prądu na jednym mostku, przez co i straty na nim będą mniejsze. Wydaje się że proponowane rozwiązanie polepszy parametry pracy, ale będzie bardziej kosztowne. Komutator nic nie da, a zwiększy zawodność układu.
  • #3504
    magnus54
    Level 8  
    Diody zabierają 1.5 – 2V napięcia z każdej fazy, więc chyba sprawność byłaby tym lepsza, im wyższe napięcie (cieńszy drut) zaplanujesz do tej prądnicy (ograniczeniem jest tu też wytrzymałość napięciowa diód).
    Taka prądnica z wysokim napięciem wyjściowym (i odpowiednio niższym natężeniem) nadawałaby się świetnie do elektrowni położonej nieco dalej od domu – bo koszt kabli byłby dużo niższy.
  • #3505
    JESIOTR1
    Level 33  
    W podobnych żłobkach trójfazowych połączonych w gwiazdę na przeciętnych obrotach (ok.500/min) i Φ 1mm drutach nawojowych miałem ponad 800V po trójfazowym mostku.
    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3
    Dzieląc napięcie przez 4 wychodzi że długość drutu może być 4 razy mniejsza dla napięcia 200 V lub zamiast 500 obr/min wystarczy ponad 100 obr/min.Grubość drutu i spadek napięcia zależeć będzie od pobieranej mocy za mostkiem prostowniczym i tam przewiduję duży zbiorczy amperaż. Doświadczalnie to muszę sprawdzić na jednej fazie i kolejnych przyłączach faz aż do 12-tej.
    Ciekaw też jestem jak 12-cie faz zachowa się w połączeniu w trójkąt a jak w gwiazdę.
  • #3506
    saskia
    Level 38  
    Przy połączeniu w gwiazde nie będziesz potrzebował 24 diod tylko 13.
    Pewnie ta trzynasta nieco mocniejsza.
  • #3507
    JESIOTR1
    Level 33  
    Kupiłem 12 mostków Gretza 4 A/500V w każdym po 4 diody.
    saskia czy możesz narysować 13 diod w 12 fazach w układzie w gwiazdę ?
  • #3508
    kotuniunia
    Level 29  
    Najlepiej by było wykorzystać diody shottkiego. Mniejszy spadek napięcia .Ale też maja mniejsze napięcie przebicia. Mam taki mostek z diód wykorzystanych ze starych zasilaczy komputerowych i ładnie śmiga w wiatraku już kilka lat.Warunek jeden napięcie nie wyższe jak 60V.Kiedyś rozpędziłem testowo prądnicę i przebiło ze 2. Pod obc. prądnica nie daje więcej jak 30V więc śpię spokojnie. Mam tylko 3 fazy poł. w gwiazdę i 6 diód w tym prostowniku,na 12 faz wyjdzie ich sporo więcej(nie liczę dokładnie, trzeba by rozrysować,pewnie ze 24). Może iść jeszcze dalej i dać dyle faz ile biegunów?. Miałoby to sens w przypadku niedokładnego wykonania wirnika i uzwojeń,a czy skompensowało by to te straty to nie wiem. Mostki na pewno bedą się grzały i przykładowo: 10A na jednym tracimy ok 14Wx 12 mostków no to już 168W na grzanie idzie. Przy 5A odpowiednio mniej,ale jednak. Na mostkach z diód shottkiego straty jeszcze mniejsze min. o połowę. No ale trzeba je wykonać. Ja tak to widzę,mogę się mylić.
  • #3509
    saskia
    Level 38  
    JESIOTR1 wrote:
    Kupiłem 12 mostków Gretza 4 A/500V w każdym po 4 diody.
    saskia czy możesz narysować 13 diod w 12 fazach w układzie w gwiazdę ?


    Sorki ale myślałem o jednopołówkowym prostowaniu.

    Choc nie wiem jak wyszło by z jednopołówkowym połączeniu i kondensatorami dopasowanymi do pojemnosci cewek i wpietymi równolegle z diodami.
    Musze to przemyśleć bo tak bez zbytniego zastanowienia się o tym pomyślałem, aby wykorzystać prąd przeciwny (drugą połówke)każdej cewki po zmianie biegunów magnesów na wirniku.
    Kondensator podbije napiecie, zmagazynuje prad i odda go przy ponownej zmianie biegunów. Nie wiem czy nie porobi to jakichś dziwnych przejsc w ukladzie.
    Musze sobie to rozrysowac. :-)
  • #3510
    mapek_sz
    Level 21  
    Kondensatory to chyba zły pomysł. Układ taki buduje sie na określone częstotliwości i moce. Tymczasem w wiatrakach wiadomo jak jest. Cewka prądnicy i kondensator to klasyczny układ LC. O sprawności układu decyduje częstotliwość