Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

Akrzy74 25 Lip 2011 23:05 1204203 4217
  • #421 25 Lip 2011 23:05
    Rzuuf
    Poziom 43  

    wiatraczek78 !
    Narysuj, jak chcesz rozmieścić cewki, a jak magnesy, bo przy 24 biegunach (12 par) będziesz miał generator 2-fazowy!
    Generator 3-fazowy możesz zrobić przy 8 parach biegunów (każdy biegun ma wymiar 3 magnesów równolegle), a każda cewka będzie obejmować 3 zęby. Układ 3-fazowy ma znacznie mniejsze zaskoki, niż 1 lub 2 fazowy, i to bez stosowania skosów, które zmniejszają moc prądnicy!
    To WAŻNE, bo możesz popełnić błąd, że prądnica wielka jak dzwon Zygmunta będzie niewiele mocniejsza, niż dynamo z roweru, gdy pola magnesów będą się kompensować ...

  • Sklep HeluKabel
  • #422 26 Lip 2011 09:52
    Wojtek32
    Poziom 27  

    wiatraczek78
    To takie przykładowe dane do dalszej analizy Twoje prądniczki : 4m/s i 8m/s z wykorzystaniem przekładni 1*3 .
    Bez przekładni :
    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3
    Przekładnia 1*3
    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3
    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

    Ps. można za symulować inne parametry .

  • #423 26 Lip 2011 11:32
    Dariusz Smoląg
    Poziom 12  

    Panowie i Panie, mam pytanie.
    Potrzebuję silnik posiadający 72 żłoblki i więcej, produkowany obecnie.
    Nie wiem już gdzie tego szukać, Tamel i Celma nie chcą mi sprzedać stojanów,
    a potrzebuję silnika bądź stojana na projekt zaliczeniowy...

  • #424 26 Lip 2011 17:10
    lamer1
    Poziom 21  

    wiatraczek78 Nawiń drutem 1.8 mm przy dł. pakiety 230 mm i średnicy 325 mm. Powinieneś uzyskać przy 125 obr/min ok. 9 kW 230/400 V Podaj jeszcze średnicę wewnętrzną stojana, tak dla pewności.

    Rzuuf napisał:
    ... przy 24 biegunach (12 par) będziesz miał generator 2-fazowy!...

    Stojan ma 72 żłobki i generator będzie 3 fazowy.

    Rzuuf napisał:
    ... Układ 3-fazowy ma znacznie mniejsze zaskoki, niż 1 lub 2 fazowy, i to bez stosowania skosów, które zmniejszają moc prądnicy!...


    Bez stosowania skosów to śmigło 9m średnicy będzie miało problem z ruszeniem z miejsca tej prądnicy. Siła potrzebna do poruszenia tej prądnicy z miejsca bez obciążenia będzie bliska 150 Nm.
    Zgodzę się tylko z tym że stosowanie skosów zmniejsza moc prądnicy.

  • #425 26 Lip 2011 17:58
    Rzuuf
    Poziom 43  

    wiatraczek78 pisze:
    48 biegunów, ponieważ prądnica ma mieć nominalnie 125 obrotów i 50Hz.. można by zrobić 24 bieguny i nawinąć na wyższe napiecie... tak, żeby na 125obr było 400V miedzyfazowo... tylko częstotliwość będzie 25Hz.. i ta strata napięcia,....

    Jeśli stojan ma 48 biegunów, to dlaczego ma mieć 72 żłobki?
    Dziwna konstrukcja, 1,5 żłobka na biegun???

    A siła potrzebna do ruszenia tej prądnicy rzeczywiście będzie niewąska: człowiek dysponuje mocą ok. 80W - przeszło 100 razy mniej, niż moc tej prądnicy (9kW).

  • Sklep HeluKabel
  • #426 26 Lip 2011 19:14
    lamer1
    Poziom 21  

    wiatraczek78 napisał:
    ... 72 żłobki głębokie na 30mm, waga silnika 470kg ...

    Rzuuf Wyraźnie napisane. 48 biegunów miał mieć wirnik, 1,5 żłobka na biegun.

  • #427 26 Lip 2011 19:37
    Rzuuf
    Poziom 43  

    W takim razie dla prądnicy 3-fazowej przy 72 żłobkach w stojanie wirnik powinien mieć 3 razy mniej biegunów, czyli 24, prawda? Jeżeli biegun magnesu nie pokrywa całego pola powierzchni cewki, to część możliwego do objęcia przez cewkę strumienia nie pracuje - czyli tracimy moc. A jeżeli jeden biegun pokrywa mniej, niż pole1 cewki i na pozostałą część pola wchodzi biegun przeciwny, to strumienie magnetyczne się kompensują - i też tracimy moc.
    W sytuacji, gdy cewka jest nawijana na co 3 żłobku - bieguny na 1,5 żłobka wspaniale się skompensują i nie wyindukuje się NIC.
    Trochę nie tak, prawda?
    Dlatego chciałem zobaczyć rysunek uzwojeń i magnesów ...

  • #428 26 Lip 2011 22:23
    wiatraczek78
    Poziom 9  

    Schemat magnesów i cewek (dla uzwojenia jednowarstwowego) i dla 24 biegunów pokazał marcinadamczewski na stronie 14
    Na ząb neutralny.... pomiędzy dwoma biegunami na stojanie przypada odstęp pomiędzy biegunami (magnesami) na wirniku... ok 10mm...

    Lamer1... średnica wewnętrzna stojana = 320mm
    Przy 24 biegunach skos będzie większy... ok 10mm...

    Tylko... jak dam drut 1,8mm, to nie uzyskam 230V na fazie przy tych obrotach... o ile się nie mylę...
    ponieważ do żłobka 200mm2 wejdzie ok 70 zwoi drutem 1,8mm (200mm2/ 2,6mm2) x 24 cewki... wg mnie to wyjdzie jakieś 150V na fazę, choć mogę się mylić...
    Moc by wyszła ok 5-6kw

    Dziękuję za wszystkie podpowiedzi...

  • #429 26 Lip 2011 22:55
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Takie uzwojenie 1-warstwowe jest marnotrawstwem materiału!
    Widziałem ten rysunek (post #404) i taki układ jest najlepszym sposobem, żeby mieć co najmniej 2 razy niższą moc, ale cóż, chcesz wypraktykować "na własnej skórze", masz czas i pieniądze ...
    Czy wiesz, jak będzie wyglądał przebieg napięcia z takiej cewki? Też będzie miał "odcinek neutralny", czyli zero Volt. To będzie odcinek, a nie punkt!
    I pamiętaj o tym, że maksimum napięcia indukuje się nie wtedy, gdy magnes jest nad cewką, tylko wtedy, gdy nad cewką jest przerwa między magnesami o przeciwnej polaryzacji!
    Im większa (szybsza) zmiana strumienia (w fizyce liczy się to jako dΦ/dt), tym wyższe napięcie - a to oznacza, że im dłuższa przerwa, tym wolniejsza zmiana strumienia i w konsekwencji niższe napięcie. Korzystnie jest, jeśli między magnesami o przeciwnej polaryzacji jest przerwa nieco większa (np. 2 - 3 razy), niż szczelina między stojanem a wirnikiem.

  • #430 27 Lip 2011 16:16
    wynalazca2
    Poziom 13  

    Mimo że mam16 lat, rozumiem wszystko co pisze Rzuuf,
    a większość można potwierdzić wzorami z wikipedii.
    Jednego nie mogę tam znaleźć.
    Zrobiłem prądnicę z silnika od pralki 3 fazy;16 cewek na fazę;30 zwoji, drut 1,1mm średnicy.
    Opór zastępczy faz podłączonych każda do ODDZIELNEGO mostka prostowniczego wynosi z obliczeń 0,31Ω (każda faza ok.55m).
    W ten sposób prądnica jest dosyć szybkoobrotowa, ale mam przekładnię 1:5,1.
    Przy 2 obr/s PRĄDNICY napięcie wynosi 10,5V (napięcie na woltomierzu wahało się miedzy 10V a 15V).
    Napięcie jest wprost proporcjonalne do obrotów.
    2obr/s-10,5V
    2,3obr/s-12V
    4,6obr/s-24V
    45,7obr/s-240V
    Gdybym chciał uzyskać 240V na turbinie, jaką buduję,
    musiałbym zamontować przekładnię 1:51.
    Mam świadomość wzrostu momentu siły do pokonania zaskoków
    i tarcia na łożyskach 10-krotnie, oraz stratach na przekładni.
    Nie mam wątpliwości, że amerykanka uzyskała by takie napięcie,
    ale czy blachy stojana przystosowane do 50Hz mogą wydajnie
    "pracować" przy częstotliwości 366Hz?
    Czy przy tej samej mocy chwilowej prądnicy i zwiększeniu częstotliwości,
    na blachach zwiększy się znacznie tracona moc w wyniku działanie prądów wirowych?
    Jestem tylko ciekaw, już i tak zaplanowałem działanie prądnicy na 24V(właściwie na 33,5V).

  • #431 27 Lip 2011 16:32
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Ta sama blacha jest stosowana na magnetowody silników, co na transformatory.
    W "dawnych - lampowych" czasach wszystkie wzmacniacze akustyczne (nooo, prawie wszystkie) miały na wyjściu transformator głośnikowy, który pracował w całym użytecznym pasmie akustycznym - nawet do kilkunastu kHz, wiec co za problem z 366Hz? Jeśli chcemy pracować przy wyższych częstotliwościach, to dla przeniesienia tej samej mocy wystarczy niższa indukcja w rdzeniu, a niższa indukcja to niższe straty - choć dla stałej indukcji straty rosną z częstotliwością!
    I jeszcze coś: "zaskoki" istnieją tylko statycznie! Jeśli wirnik się normalnie obraca, to zaskoki są skompensowane przez bezwładność wirnika. Znacznie silniejsze siły hamujące pojawiają się po obciążeniu prądnicy odbieraną mocą!

  • #432 27 Lip 2011 17:52
    Wojtek32
    Poziom 27  

    wynalazca2
    Czy Kolega się nie pomylił ? 16 cewek a może 8 cewek a 16 żłobków na fazę, z tego wynika że stojan ma 48 żłobków .
    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3
    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3
    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

    Zobacz jakie zabezpieczenia będą potrzebne żeby magnesy nie wyrwała siła odśrodkowa z przekładniom 1*51 .

  • #433 27 Lip 2011 20:34
    TOMSON
    Poziom 19  

    Taki mały eksperyment :)

    Wirnik był cięty z blach na laserze
    Stojan ma 48zębów a na wirniku 20 biegunów.
    Uzwojenie składa się z 8 zezwojów na fazę i 16 zwojów w cewce drutem 3x0.8mm.
    Magnesy na wirniku to 23x11x5 N38H 2szt na jeden biegun
    Przy pomiarach prądnicowych:
    Na biegu jałowym

    210obr - 18.3V,300obr - 26,4V,420obr - 37.2V,600obr - 52.8V

    na obciążeniu żarówkami 24V(300W)
    210obr - 10.5V_7.5A,300obr - 15.8V_9.4A,420obr - 22.8V_11.6A,600obr - 32V_22.6A

    jako silnik przy zasilaniu z 48V w gwieździe 560obr i prąd biegu jałowego 0.85A
    w trójkącie 960obr i prąd 2.25A

    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3 Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

    Szczelina powietrzna 1mm

  • #434 27 Lip 2011 20:53
    wiatraczek78
    Poziom 9  

    Wojtek32... co to jest za program do obliczania napięcia, którego screeny wkleiłeś?
    Wygląda interesująco...

    Może coś przeoczyłem.

  • #435 27 Lip 2011 21:57
    retrofood
    Moderator

    Cytat:
    Turbiny elektrowni wiatrowych mogą mieć zupełnie inną budowę, niż te stosowane obecnie.

    Konstruktorem nowych turbin jest profesor John Dabiri, specjalista aeronautyki i bioinżynierii z Caltech. Zbudował on wiatrak, który ma wertykalne łopaty. 24 takie wiatraki, o wysokości 10 metrów i szerokości niewiele ponad metr każdy, stanęły na eksperymentalnej farmie FLOWE (Field Laboratory for Optimized Wind Energy) na północy hrabstwa Los Angeles, w 2010 roku. Po przeprowadzeniu wielu testów okazało się, że takie wertykalne konstrukcje są o wiele wydajniejsze od wiatraków tradycyjnych. – Wprawdzie wiatr wiejący 100 stóp nad ziemią jest silniejszy, aniżeli ten wiejący 30 stóp nad ziemią – przekonuje Dabiri – to jednak tego wiatru wiejącego niżej i tak jest tyle, że gdybyśmy potrafili wykorzystać jego siłę w zadawalający sposób, uniezależniłoby to ludzkość od wszystkich innych źródeł energii.


    Proponuję przeczytać dla relaksu:

    http://www.polityka.pl/nauka/obserwatoriumpolityki/1517760,1,dobrze-zlapac-wiatr.read

  • #436 27 Lip 2011 22:16
    stev-an
    Poziom 16  

    Tomson, porównując tą prądnicę z poprzednią 36/12 i skosem zauważam , że wystąpił mniejszy spadek napięcia po obciążeniu , a osiągi są podobne choć zwoi na fazę jest dwa razy mniej. Czy dobrze porównałem? Zapytać chcę o zaskoki , bo moja prądnica 36/16 z 12 cewkami na fazę choć startuje bez oporów to wytwarza mikrozaskoki słyszalne na maszcie, a maszt będzie na budynku. Podobnie cicho mruczy fabryczny 48/10 tylko z mniejszą częstotliwością. Klasyczna 48/16 ze szczeliną 6mm ma 200W startuje bez żadnych zaskoków, ale ma duże zaczepy magnetyczne pod obciążeniem /bez skosów/.

  • #437 27 Lip 2011 23:04
    Rzuuf
    Poziom 43  

    retrofood !
    Ten cytat i link prowadzą w maliny ...
    W dostępnej literaturze można znaleźć, że wszystkie turbiny wiatrowe o pionowej osi obrotu mają gorszy uzysk mocy, niż "klasyczne".
    Powód jest bardzo prosty i każdy może sobie to sam przeliczyć: moment napędowy pochodzi z różnicy współczynnika oporu "tyłu" i "przodu" elementu ruchomego. Gdy jeden element (o dużym współczynniku oporu) porusza się "z wiatrem" , to przeciwległy - o małym współczynniku oporu - porusza się "pod wiatr" i hamuje ruch turbiny. Na dodatek, ruch "z wiatrem" napędzany jest różnicą prędkości śmigła i wiatru, natomiast hamowanie odbywa się sumą prędkości. Trzeba też pamiętać, że opory ruchu rosną z kwadratem prędkości elementu względem powietrza.
    Wcześniej, w którejś z dyskusji, podałem kompletne wyprowadzenie wzorów na pracę takiej turbiny pionowej, wyniki nie są zachęcające: wydajność (moc) z 1m2 powierzchni turbiny jest kilka razy niższa, niż dla turbiny "klasycznej", za to przy kilkakrotnie większym zużyciu materiału.
    Turbina VAWT jest "z natury" wolnoobrotowa, co oznacza, że jej współpraca z prądnicą MUSI odbywać się poprzez sporą przekładnię.

  • #438 27 Lip 2011 23:11
    Renek40
    Poziom 1  

    Witam jestem obserwatorem tego forum i bardzo mnie zainteresował ten temat. A więc tak rozpoczynam budowę małej elektrowni wiatrowej. Mam prądnice Celma 20kw i jest uszkodzona brak zewnętrznych cewek wirnik najprawdopodobniej jest sprawny. Zamiast cewek chcę wkleić magnesy czy to dobrze czy źle bo się za bardzo nie znam. Wydaje mi się że moc trochę będzie mniejsza ale powinno działać.

  • #439 28 Lip 2011 11:16
    Wojtek32
    Poziom 27  

    wiatraczek78

    Arkusz jest stworzony na własne potrzeby w czasach części 1, nie spotkał się z zainteresowaniem więc dalej go nie rozbudowałem .

    Liczy ekspresowo wydajność śmigła 3 łopatkowego, napięcie prądnicy uwzględniając parametry szczeliny, magnesów, cewek, stojana, tylko kogo to obchodzi, przecież zrobił to przy-głupawy polaczek .
    Jak na razie sprawdza się z małym błędem tolerancji całkiem nieźle .
    Na forum są tak samo arkusze Kolegi " Ostanisława " bardzo przydatne do projektowania i obliczania wstępnego przy budowaniu prądnic, niestety też rodzimy produkt, znaczy bee . Przy okazji pozdrawiam Staszka .

    Jak chcesz to udostępnię to co ma i możesz sobie udoskonalić do pełnej funkcjonalności .

    Wojtek ,,

  • #440 28 Lip 2011 12:28
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Wojtek32 !
    Odwaliłeś "kawał dobrej roboty" - niestety matematyka (ani fizyka) nie jest naszym narodowym hobby i wielu TFUrców zamiast coś policzyć najpierw chwyta za piłę ...

    Spośród kilku zamieszczonych przeze mnie tabel i wykresów, jak również wzorów obliczeniowych - żaden nie spotkał się z jakimkolwiek komentarzem potencjalnych konstruktorów - no cóż, jeśli matematyka "nie chce" podeprzeć czyjegoś mniemania, to tym gorzej dla matematyki ...

    Stanisław Lem pisał:
    "Ludzie nie czytają, a jeśli czytają - to nie rozumieją, a jeśli zrozumieją - to natychmiast zapominają ...".

  • #441 28 Lip 2011 14:48
    retrofood
    Moderator

    Rzuuf napisał:
    retrofood !
    Ten cytat i link prowadzą w maliny ...


    Nie podejmuję się polemiki ani z Tobą, ani z autorem(ami) artykułu, zresztą nawet nie zamieścili szczegółów, odsyłając do publikacji oryginalnej. Zaciekawiło mnie tylko twierdzenie, ze to jest coś nowego, odkrywczego. Ani tego nie analizowałem, ani nie zamierzam tego robić. Napisałem zresztą, że to ciekawostka, do poczytania w wolnej chwili... :D

  • #442 28 Lip 2011 21:03
    wiatraczek78
    Poziom 9  

    Wojtek32.... mógłbyś mi jakoś podesłać ten program?

  • #443 28 Lip 2011 22:01
    zywiol.tom
    Poziom 13  

    Witam.
    A ja wciąż będę trzymał się swojego i uważam, że szkoda czasu na eksperymenty, które tu opisujecie.
    Przerabiając silnik, nawet od pralki, przy odpowiednim doborze drutu i magnesów mogę zrobić prądnicę na każde żądane napięcie i obroty przy prawie nie wyczuwalnych zaskokach. I wierzcie mi - nie liczę niczego na tak skomplikowanych programach. Wystarczyło czytać (o czym już wcześniej pisałem) "między wierszami" to forum.
    Każdy poprawnie przerobiony silnik powinien oddać jako prądnica do 3-4 razy więcej niż sam ma mocy.
    A ciekawskich odsyłam na YOUTUBE do kolegi sanserwis, gdzie pokazane są właśnie nasze wspólne wypociny.
    http://www.youtube.com/watch?v=zJH0mzpYb84

  • #444 28 Lip 2011 22:55
    zenon1967
    Poziom 14  

    Każdy poprawnie przerobiony silnik powinien oddać jako prądnica do 3-4 razy więcej niż sam ma mocy.-cytat zywioł.tom

    Jestem początkującym ,,wiatrakowcem''
    Elektromechaniką zajmuje się długi czas.
    Ale z silnika np- 5.5kW [x średnio 3.5] mamy ok 20 kW prądnicy-mocy ciągłej-to ok.
    Takich twórców więcej.
    Pozdrawiam
    Zenon

  • #445 28 Lip 2011 23:48
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Moc maksymalna maszyny elektrycznej (czyli silnika lub prądnicy) wynika z jej sprawności, która określa, jak wiele ciepła może się wydzielić w maszynie bez przekroczenia dopuszczalnych parametrów wytrzymałości termicznej. Ciepło wydziela się na skutek strat na oporności uzwojeń i stratności magnetowodów.
    Sprawność silników elektrycznych 3-fazowych o mocy w przedziale 1 - 100kW jest na poziomie 90 ... 95%. Przyjmując tą niższą wartość dla silnika 5kW, możemy policzyć, że w takim silniku wydziela się 0,5kW ciepła bez niebezpieczeństwa jego uszkodzenia termicznego.
    Tu trzeba postawić pytanie: w jaki sposób zamieniając silnik w prądnicę (nie zmieniając materiałów, z jakich zbudowano maszynę!) możemy zwiększyć jego sprawność tak, aby wydzielone ciepło było nadal tylko 0,5kW przy obciążeniu mocą 20kW? A może ciepła wydziela się 2kW, tylko jest ono 5 razy skuteczniej odprowadzone?
    Jeżeli te metody wielokrotnego zwiększania mocy urządzeń elektromechanicznych są tak łatwo dostępne nawet na poziomie amatorskim - to dlaczego do tej pory poważni producenci ich nie zastosowali w seryjnej produkcji?

    Ponieważ nie spotkałem nigdzie odpowiedzi na te pytania (jak poprawiono sprawność lub jak poprawiono odprowadzanie ciepła), więc sądzę, że amatorzy nie dysponują możliwościami pomiarowymi, które by zweryfikowały ich deklaracje - prosto mówiąc: "sadzą lipę"... albo korzystają z "lepszej" tabliczki mnożenia.

    Tu: http://www1.eere.energy.gov/industry/bestpractices/pdfs/mc-0382.pdf ciekawe informacje o sprawności maszyn elektrycznych.

  • #446 29 Lip 2011 07:33
    JESIOTR1
    Poziom 32  

    [quote="Rzuuf"]Moc nawet na poziomie amatorskim.[/quote]
    Trzeba najpierw poznać budowę, następnie zasadę działania maszyny elektrycznej.Zgadzam się - potrzebna jest tabliczka mnożenia.
    Silnik indukcyjny (asynchroniczny) ma inną budowę niż prądnica neodymowa (synchroniczna) i ma inne zasady działania.
    W silniku na wirniku są aluminiowe ramki (klatka) - to w nich indukuje się napięcie i płyną potężnie duże ampery.Te ampery grzeją wirnik pomimo że ramki klatki mają duży przekrój.Powstają dwa wirójące trójfazowe pola elektromagnetyczne które obracają wirnik silnika. Dodatkowo na starcie i pod obciążeniem występuje poślizg tych pól (zwarcie magnetyczne).PN dopuszcza 4 % poslizgu dla silnika ogólnego przeznaczenia - to rzutuje na natężenia nominalne.
    To wszystko w silniku odbywa się dzięki przepływowi prądu przez stojan i wirnik.
    W Prądnicy (neodymowej) synchroniczej, alternatorze samochodowym indukowany prąd płynie tylko w stojanie.Nie występuje grzanie ramek wirnika. To na grzanie tych ramek wirnika w silniku indukcyjnym tracimy dużo energi, która najpierw musi płynąć przez uzwojenie stojana.
    Silnik w czasie rozruchu, pod nadmiernym obciążeniem pobiera znacznie większe moce (ampery).Na jego tabliczkach moc (ampery) dla Nas nie powinny być obowiązujące.Alternator samochodowy dzisiaj to przeważnie 100 A a drut jest cieńszy od ramki z wirnika silnika indukcyjnego.
    W prądnicy neodymowej obieg energi jest uproszczony i nie ma grzania wirnika (strat cieplnych).Nie trzeba odprowadzać tyle ciepła co z silnika indukcyjnego.
    Trzeba wiedzieć że ciepło wydzielane w przewodzie (WIRNIKU) jest zależne od jego OPORU, CZASU i KWADRATU NATĘŻENIA.To w wirniku indukcyjnym są przekraczane warunki na grzanie indukcyjnej maszyny elektrycznej.
    [b]Dobra prądnica neodymowa powina potrafic co najmniej 4 x tyle co silnik indukcyjny.[/b]

  • #447 29 Lip 2011 08:03
    zywiol.tom
    Poziom 13  

    Po przeczytaniu powyższego postu, niektórzy powinni dać sobie spokój z bezsensownymi wywodami.
    Kolega Jesiotr jest doświadczonym budowniczym prądnic i wie co mówi.
    Jak twierdzą niektórzy, nie "sadzę lip" i nie korzystam z lepszej tabliczki mnożenia, po prostu swoje twierdzenia opieram na dotychczasowych doświadczeniach i pracujących prądnicach o różnej, nawet 15 kW mocach.
    Moja ostatnia prądnica (wczoraj złożona) z silnika od pralki 48 żłobków, 24V osiąga przy 160 obr/min. a moc nominalna to 1 kW.

  • #448 29 Lip 2011 08:14
    retrofood
    Moderator

    JESIOTR1 napisał:
    Alternator samochodowy dzisiaj to przeważnie 100 A a drut jest cieńszy od ramki z wirnika silnika indukcyjnego.


    Z założenia - alternator pracuje kilka, kilkanaście sekund i na takie czasy jest wyliczony.
    Proponuję zapoznanie się z pojęciami praca, dorywcza, przerywana, ciągła. I co się z tym wiąże.

    Dodano po 5 [minuty]:

    zywiol.tom napisał:

    Moja ostatnia prądnica (wczoraj złożona) z silnika od pralki 48 żłobków, 24V osiąga przy 160 obr/min. a moc nominalna to 1 kW.


    Koledzy, o pomiarach to też trzeba coś wiedzieć. Co należy mierzyć, jak i czym. To, że przy 160 obrotach prądnica osiąga 24 wolty, to o niczym nikomu nic nie mówi. Bez trudu zrobię układ, że dynamo rowerowe będzie dawać 500V.
    Tyle, że gdy się go obciąży prądem 10 mA, to napięcie spadnie do kilku woltów.

    Ja nie twierdzę, że Kolega nic nie osiągnął, ale argumenty należy staranniej dobierać.

  • #449 29 Lip 2011 08:15
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze

    retrofood napisał:
    JESIOTR1 napisał:
    Alternator samochodowy dzisiaj to przeważnie 100 A a drut jest cieńszy od ramki z wirnika silnika indukcyjnego.


    Z założenia - alternator pracuje kilka, kilkanaście sekund i na takie czasy jest wyliczony.
    Proponuję zapoznanie się z pojęciami praca, dorywcza, przerywana, ciągła. I co się z tym wiąże.


    Coś koledze się "pozajączkowało" :)
    W każdym samochodzie alternator jest napędzany cały czas podczas pracy silnika spalinowego i zajmuje się wytwarzaniem prądu zasilającego wszystkie urządzenia elektryczne, a nadmiar energii ładuje akumulator.

  • #450 29 Lip 2011 08:40
    zywiol.tom
    Poziom 13  

    Szanowny kolego retrofood, argumenty są potrzebne niedowiarkom i początkującym, a ja swoje twierdzenia opieram na własnych doświadczeniach i pracy mojej prądnicy, która przy obciążeniu akumulatorami o pojemnośći 400Ah, "dawała" 28V i 35A. Resztęłatwo sobie policzyć.
    Dalszej dyskusji nie przewiduję.