Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

Akrzy74 04 Mar 2011 21:53 1200615 4204
  • #1 04 Mar 2011 21:53
    Akrzy74
    Poziom 39  

    W związku z tym, że poprzedni temat osiągnął taką ilość postów, że czynności moderacyjne na tym temacie stały się bardzo utrudnione, postanowiłem utworzyć trzecią część tematu dotyczącego budowy małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem.
    Przypominam, że temat ma dotyczyć spraw typowo elektrycznych.

    Problemy związane z zagadnieniami mechanicznymi, aerodynamiką, oraz przepisami związanymi z realizacją elektrowni wiatrowej, proszę kontynuować w wątku "stowarzyszonym" -
    Budowa elektrowni wiatrowej-aerodynamika,mechanika,przepisy

    Proszę również korzystać z archiwum, oraz doświadczeń i sukcesów w budowie małej elektrowni wiatrowej innych użytkowników, aby nie powielać tych samych pytań i błędów!
    Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 1

    Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2

    1 29
  • #2 05 Mar 2011 10:13
    1Kilkujadek
    Poziom 11  

    Kontynuacja https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1209212-4140.html#9236860

    Kwazor napisał:
    Dopóki napiecie na akumulatorze nie przekroczy ustawionego napiecia żądanego to regulator ładuje pełną moca i moce strat na tranzystorze są bardzo małe (30A x0.010R=0.3V x 30 =9W a tyle spokojnie ten radiator odda )
    Po jego przekroczeniu nastepuje odcięcie akumulatora i pozostaje on w pradzie serwisowym wyrównawczym.

    Jeżeli dobrze zrozumiałem to Mosfet pracuje jedynie jako klucz. Genialnie proste ale ma jedną wadę - brak regulacji prądu ładowania akumulatora.
    Moim zdaniem regulator kolegi Kwazor byłby idealnym rozwiązaniem przy założeniu że:
    1) posiada ograniczenie prądu ładowania
    2) pojemność akumulatorów spełni zasadę 10-cio krotnej wydajności regulatora.

    1
  • #3 05 Mar 2011 10:49
    tomleszno
    Poziom 19  

    Regulacje prądu można tak że zrobić przy pomocy PWM, nie wiem jak ma to zrobione Kwazor, on chyba stabilizuje napięcie.

    1
  • #4 05 Mar 2011 11:42
    1Kilkujadek
    Poziom 11  

    Kwazor wykorzystuje naturalne właściwości akumulatora. Załóżmy że akumulator jest "pusty" i pojawił się wiar (rozruch turbiny). Regulator będzie ładował akumulator do czasu gdy komparator nie wykryje na nim przekroczenia określonego poziomu napięcia (z reguły 13,6-14,4V dla akumulatora 12V)
    Przekroczenie tego progu wystąpi w przypadku gdy akumulator nie będzie już w stanie odebrać całego prądu regulatora, a to nie gwarantuje jego pełnego naładowania. Akumulator będzie nadal ładowany ale już tylko prądem konserwującym (może by zastosować 2-3 stopnie prądu konserwującego?)
    Ogólnie całe sterowanie regulatora spadnie na komparator(y) co może się okazać znacznie bardziej skomplikowane od PWM.

    0
  • #5 05 Mar 2011 13:05
    hamerg
    Poziom 20  

    Ten układ działa tylko pewnie na zasadzie regulatora altka, czyli w momencie zbliżania się do 14,4V odcina częściowo prąd, tak aby utrzymywać napięcie na stałym poziomie.
    Czyli aby dobrze wykorzystywać i ładować aku, należy zadbać o odpowiednie odbieranie nadmiaru ( tego co zostanie odcięte przez regulator), oraz kontrolę poziomu naładowania aku.
    Najczęstszą sytuacją kiedy zarzynamy aku to max prądy z wiatraka i praca na zasadzie przełączania zasilania na aku i sieć w momencie tylko i wyłącznie uzyskiwania napięć granicznych.
    Co sie dzieje z aku jeśli mamy sytuację taką :
    Prądy ładowania na stałym poziomie powiedzmy 15A, a odbiór przez przetwornicę 20A.
    Osiągamy napięcie graniczne 14,4V i przełączamy na przetwornicę która opróżnia aku do dolnej granicy powiedzmy 11V, czyli odbiera z aku tylko 5A, a 15A z wiatraka.
    W momencie przełączenia spowrotem na zasilanie sieciowe, aku dostaje kopa w postaci prądów 15A. Po osiągnięciu 14,4V i małym stopniu naładowania znowu następuje przełączenie na zasilanie z aku.
    Taka cykliczna praca (10%-60%) powoduje przyspieszoną degradacje aku, a w przypadku instalacji 12V*x ( 24V, 48V), przy małych różnicach rezystancji wewnętrznej szybki spadek pojemności najsłabszego ogniwa.
    Przy instalacjach 24V, 48V i wyżej powinno się co jakiś czas sprawdzać i ładować każdy aku tak aby wyrównać różnice między nimi.
    Mam nadzieje że zrozumiale to napisałem.

    0
  • #6 05 Mar 2011 14:03
    1Kilkujadek
    Poziom 11  

    hamerg napisał:
    W momencie przełączenia spowrotem na zasilanie sieciowe, aku dostaje kopa w postaci prądów 15A.

    Z tego wynika, że jeżeli zastosujemy akumulator o niższej pojemności niż 150Ah, zarżniemy go w znacznie szybszym tempie. Jeżeli ten prąd będzie znacząco wyższy np. 20A, to możemy akumulator uszkodzić.

    0
  • #7 05 Mar 2011 14:11
    hamerg
    Poziom 20  

    Zgadza się nie wolno przekraczać max prądu ładowania dla danej pojemności. I tu jest problem wielu instalacji. Zbyt małe aku do danego prądu powoduje trwałe uszkodzenia płyt. Ja mam ograniczenie oczywiście regulowane i po osiągnięciu max wartości załączają się obciążenia. Wiem że to nie jest najlepsze bo dużo tracimy, ale oszczędzamy na zmianie aku na nowe. Na swoim przykładzie wiem, że można uszkodzić szybko aku.

    0
  • #9 12 Mar 2011 17:29
    hamerg
    Poziom 20  

    Maciek, ten układ wygląda na automatyczne przełączanie gwiazda-trójkąt zależne od obrotów. Masz tam hallotron sprawdzający obroty i pewnie tymi przełącznikami regulujesz próg działania.
    Czy było poruszane?? nie pamiętam czy w takiej formie, ale osobiście szukając w necie, kiedyś coś takiego oglądałem.
    Jeśli chcesz zrobić taki układ to postaraj się w pierwszej kolejności o wsad do procka. Jesli już go masz, to najpierw sprawdź działanie na sucho, np montując magnesik na wiertarce i przełączając spisz ustawienia dla odpowiednich obrotów.

    0
  • #10 12 Mar 2011 20:41
    MaciekWroclaw
    Użytkownik obserwowany

    Zgadza sie Hamberg tutaj jest reszta zagadki.
    http://www.dsgnspec.com/StarDelta.html
    Wedlug mnie jest to ciekawe rozwiązanie bo zwiększa sprawność generatora bo opory w danych momentach sa mniejsze. Taka ciekawostka dla innych.
    Jeszcze jedno pytanie, jak myślisz Hamberg jak by radził sobie taki układ z dużymi prądami, czy nie poszedł by z dymem? Czytałem dziś o takich amatorskich układach i glownym problemem był duży prąd na stykach który je palił.

    0
  • #11 13 Mar 2011 08:57
    hamerg
    Poziom 20  

    Ja powiem tak, zastosowane miałem takie przekaźniki przy pierwszej wersji sterownika mikroprocesorowego. Przy ociążeniu 10A, poszedł z dymem po paru dniach. Gdybyś pokusił się o zastąpienie przekaźników odpowiednimi MOSFETami, to może by dało radę. Są jeszcze wygaszacze łuku do przekaźników prądu zmiennego, ale tego nie testowałem.

    0
  • #12 13 Mar 2011 09:57
    MaciekWroclaw
    Użytkownik obserwowany

    Czytałem o fabrycznych przełącznikach produkowanych przez Boscha stosowanych nawet w większych elektrowniach wiatrowych.

    0
  • #13 13 Mar 2011 10:34
    zywiol.tom
    Poziom 13  

    Polska firma RELPOL produkuje już takie przekaźniki, są tam zastosowane pola magnetyczne, które wydmuchują łuk elektryczny - adres do poczytania: [url=http://www.relpol.pl/pl/Oferta/Nowosci/RUC-M-przekazniki-do-duzych-obciazen-stalopradowych-DC]

    0
  • #14 13 Mar 2011 10:57
    MaciekWroclaw
    Użytkownik obserwowany

    Zywiol.tom - A w cenniku pod jaką pozycją znajduje się przełącznik gwiazda-trójkąt o dużym natężeniu prądu który może być zastosowany w amerykance? Szukałem i nie znalazłem.

    0
  • #15 13 Mar 2011 11:50
    zywiol.tom
    Poziom 13  

    MaciekWroclaw napisał:
    Zywiol.tom - A w cenniku pod jaką pozycją znajduje się przełącznik gwiazda-trójkąt o dużym natężeniu prądu który może być zastosowany w amerykance? Szukałem i nie znalazłem.

    Popatrz na taki, sterowany małą bateryjką lub akumulatorem daje możliwość przełączania prądnicy trójkąt - gwiazda. Ewentualnie można zrobić sterowanie. Miałem tak u siebie, przekaźnik miałem w puszce przy prądnicy i kabelkiem na dół masztu sterowanie cewki tego przekaźnika.
    Link

    0
  • #16 13 Mar 2011 12:14
    lamer1
    Poziom 21  

    hamerg napisał:
    Ja powiem tak, zastosowane miałem takie przekaźniki przy pierwszej wersji sterownika mikroprocesorowego. Przy ociążeniu 10A, poszedł z dymem po paru dniach. Gdybyś pokusił się o zastąpienie przekaźników odpowiednimi MOSFETami, to może by dało radę. Są jeszcze wygaszacze łuku do przekaźników prądu zmiennego, ale tego nie testowałem.

    Bardzo mnie ciekawi w jaki sposób można zrobić przełącznik gwiazda-trójkąt na MOSFET-ach. Poza tym przekaźniki dużo dłużej wytrzymają w przełączniku gwiazda-trójkąt niż w Twoim sterowniku mikroprocesorowym, nawet jeżeli będą miały 3 razy mniejszą wydajność prądową.

    0
  • #17 13 Mar 2011 12:35
    hamerg
    Poziom 20  

    Może i przełączanie mosami to zły pomysł, ale stwierdzenie że dłużej będą służyć przekaźniki podczas przełączania gwiazda-trójkąt to lekka przesada. U mnie przekaźnik 30A obciążony 10A żarówkami, stopił się. Wiem że u mnie praca była bardzo "udarowa", ale tak samo będzie na maszcie kiedy wiatr będzie mały i przełącznik będzie pracować na granicy przełączania. O ile z gwiazdy w trójkąt będzie spadek napięcia i natężenia to przy odwrotnej sytuacji i rozbujaniu się śmigieł do wyższych obrotów przełączenie będzie skutkować zwiększeniem prawie dwukrotnie natężenia. Jedynym plusem to praca na napięciu zmiennym.
    Przy pracy "udarowej", czyli częstym przełączaniem to nawet przy prądach 10A spalą się styki w takim przekaźniku. One nie sa przeliczone na taką pracę.
    Nie mam zamiaru wykłócać się kto ma rację, ale podaję przykład który sam przeżyłem.

    0
  • #18 13 Mar 2011 12:49
    lamer1
    Poziom 21  

    Prąd 10 A rozłoży się na 3 przekaźniki, czyli na jednym będzie już tylko 3.3 A.
    No i styk przekaźników bardziej cierpią przy przełączaniu prądu DC niż w przełączniku gwiazda-trójkąt czyli AC.
    Również nie mam zamiaru wykłócać się kto ma rację, ale nieumyślnie wprowadzasz kolegów w błąd.

    0
  • #19 13 Mar 2011 15:58
    MaciekWroclaw
    Użytkownik obserwowany

    Pewnym rozwiązaniem by było zamontowanie wyłącznika np. z elektromagnesem przed całym układem i krotko przed przełączeniem z trójkąta w gwiazdę albo odwrotnie cale napięcie było by na ułamek sekundy wyłączane. Wiadomo chodzi mi o taki wyłącznik dla którego takie napięcia i natężenia były by tylko "łaskotkami"

    0
  • #20 13 Mar 2011 21:41
    nemek26
    Poziom 13  

    Witam. A gdyby styki przekaźnika jak i on sam były zanurzone w oleju ? Stosowane są takie rozwiązania w praktyce właśnie w celu wygaszania luku elektrycznego.

    0
  • #21 14 Mar 2011 20:19
    1Kilkujadek
    Poziom 11  

    Na razie nie mam pomysłu na przełączanie uzwojeń ale punkt wyjścia pozwala na dużą elastyczność:
    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3 Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

    0
  • #23 15 Mar 2011 20:27
    piachu2
    Poziom 17  

    Kwazor napisał:
    Tak dla przestrogi :
    40A przekaznik który na oczy nie widział wiecej niż 15-20A ale za to napiecie przy odcieciu 80V a instalacja 12 tka...


    Nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałem, ale jeśli jest tak jak myślę to łatwo to obliczyć.
    Przekaźnik przewidziany był na prąd 40A i nap. 12-14V, więc moc do wyłączenia na stykach to jakieś 500W,
    natomiast w nowych warunkach przy prądzie 15A i nap. 80V to moc 1200W.
    12 miesięcy klepania, to naprawdę długo wytrzymał. ;-)

    0
  • #24 16 Mar 2011 15:59
    MaciekWroclaw
    Użytkownik obserwowany

    Zanurzanie w oleju jest logicznym rozwiązaniem, czy kilkujadek sie mylił? Istnieją takie na rynku?

    0
  • #25 16 Mar 2011 17:27
    tomleszno
    Poziom 19  

    Koledzy a czy tutaj nie powinno się zastosować przemysłowych styczników o odpowiednio dużym prądzie załączania/wyłączania, przekaźników powinno się raczej używać w układach sterowania i automatyki (przy małych obciążeniach). Wyłączniki z olejem stosowano kiedyś w wyłącznikach nadprądowych. Szczególnie chodziło o wyłączanie prądu zwarciowego, ale przy stosunkowo niewielkiej ilości łączeń. Odpowiednio dobrany stycznik(siemensa, moellera, lovato, itd) lub element elektroniczny tranzystor lub tyrystor (zależy od rodzaju prądu AC czy DC) będzie skuteczniejszy. Nowoczesne wyłączniki robi się w wykonaniu jako próżniowe lub w osłonie gazu SF6, ale to nie jest tym bardziej właściwa droga.

    0
  • #26 16 Mar 2011 19:43
    leonada
    Poziom 14  

    chcemy z kolegą zbudować amerykankę o mocy około 20kw , śmigło ma max. 120 obrotów i ma mieć moc około 20kw , planowane napięcie to 220V . U kolegi stoi obecnie smigło 3,5 metra swinda oraz 4,8 swinda . To 4,8 ma max 250 obrotów , zrobiona jest amerykanka podwójna - każda po 18 cewek , cewka po 125 zwoi drutem 2,2 mm , magnesy 45/35 na jednym statorze - ten po mostku w aku idzie , to chodzi na 48V a na drugim statorze 45/15 - ten jest bezpośrednio w grzałki wpięty . Zastanawiamy się jak zrobić amerykankę pod te śmigła o mocy 20kw (jeszcze ich nie ma , będą zakupione po zrobieniu prądnicy) drut nie mniejszy niż 2,2 tylko ile zwoi , ile cewek , jakie magnesy , chcemy to zrobić na pojedynczym statorze , czy można na tym jednym statorze dać 6 lub 9 faz ?? Na jednym statorze wyjdzie taniej to zrobić no i lżejsze będzie . Może ktoś pomorze ...

    0
  • #27 16 Mar 2011 19:53
    Edek45
    Poziom 28  

    A ja wiem że z ziemi nie należy się przeprowadzać na drzewa,wystarczy myśleć (Ekolodzy?),czasem najprostsze rozwiązania są najlepsze.
    Pracowałem przy urządzeniach różnych.
    I wiem że najczęściej siadają zabezpieczenia przy urządzeniach, które mają je chronić.
    Trzeba przy BUDOWIE MAŁEJ ELEKTROWNI WIATROWEJ DOMOWYM SPOSOBEM, tak, ją wykonać, aby była ona rzeczywiście tania.Jak najmniej,elektroniki i automatyki.
    A Wy mówicie o stycznikach z wydmuchami elektromagnetycznymi?
    Pracowałem na podstacji trakcyjnej, a twz WS.(wyłączniki szybkie
    ) były nastawione na 1500A przy 3000KV, wszystko na prądzie stałym DC i wiem jak to jest przy wuesach.

    Ja proponuję trochę co innego, a mianowicie zamiast tradycyjnego przełącznika gwiazda/trójkąt przełączanie w samym prostowniku trójfazowym,zmiany dotyczą wykorzystania trzech diod w mostku trójfazowym, z wykorzystaniem przewodu neutralnego .
    Ale temat przełączania jest aktualny.

    0
  • #28 17 Mar 2011 09:31
    Edek45
    Poziom 28  

    Witam.A to właśnie moja propozycja.
    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

    Powyższy przełącznik może być zastosowany również do prądnic z napięciami wysokimi, z obciążeniami rezystancyjnymi.
    Od prądnicy idą cztery przewody a nie sześć.
    Prostowanie jest dwupołówkowe w obu położeniach przełącznika.

    1
  • #29 17 Mar 2011 11:10
    lamer1
    Poziom 21  

    Dobry pomysł, tylko prądnica z takim przełącznikiem nie może być połączona w trójkąt.

    0
  • #30 17 Mar 2011 12:16
    Edek45
    Poziom 28  

    Zgadza się, musi być połączona w gwiazdę.
    Tylko przy wykorzystaniu przewodu neutralnego wszystkie cewki połączone są równolegle.A to powoduje że prądnica oddaje taką samą moc jak przy połączeniu w trójkąt.
    A tutaj układ dla tych którzy mają prądnicę podłączoną w gwiazdę i mają dostęp do przewodu neutralnego, a chcą wcześniej uzyskać napięcie ładowania.Jest to najprostszy sposób podbijania napięcia.
    Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 3

    3
  Szukaj w 5mln produktów