Alfa 147 w wersji przed LF.
Alarm był o pozycji "0" czyli wyłączony. Przestawiłem go w tryb 5 czyli ustawienia "world". Widać, że alarm się uzbraja i działa, bo sygnalizuje to kierunkowskazami w przypadku naruszenia któregoś z czujników. Jednak syrena nie wyje. Kiedy odepnę akumulator, to po ponownym jego podłączeniu syrena wydaje dźwięk w postaci dłuższego sygnału. Tak jakby dawała znać, że działa. TO są 4 szybkie piknięcia.
Gdy chcę przeprowadzić test syreny z poziomu urządzenia diagnostycznego dostaję odpowiedź w rodzaju "Niewłaściwe warunki do przeprowadzenia tego testu."
Zgodnie z tabelą załączoną do wątku syrena powinna być aktywna w przypadku każdego z ustawień regionalnych za wyjątkiem "0".
Czy to jednak jest uszkodzenie syreny ? Może to sprawa jakiegoś dodatkowego sposobu jej aktywacji ?
Dodam, że sprawdziłem napięcie wewnętrznej baterii i wyszło, że jest całkowicie rozładowana.
Alarm był o pozycji "0" czyli wyłączony. Przestawiłem go w tryb 5 czyli ustawienia "world". Widać, że alarm się uzbraja i działa, bo sygnalizuje to kierunkowskazami w przypadku naruszenia któregoś z czujników. Jednak syrena nie wyje. Kiedy odepnę akumulator, to po ponownym jego podłączeniu syrena wydaje dźwięk w postaci dłuższego sygnału. Tak jakby dawała znać, że działa. TO są 4 szybkie piknięcia.
Gdy chcę przeprowadzić test syreny z poziomu urządzenia diagnostycznego dostaję odpowiedź w rodzaju "Niewłaściwe warunki do przeprowadzenia tego testu."
Zgodnie z tabelą załączoną do wątku syrena powinna być aktywna w przypadku każdego z ustawień regionalnych za wyjątkiem "0".
Czy to jednak jest uszkodzenie syreny ? Może to sprawa jakiegoś dodatkowego sposobu jej aktywacji ?
Dodam, że sprawdziłem napięcie wewnętrznej baterii i wyszło, że jest całkowicie rozładowana.