Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Szkolenia SEP
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Romet 4E - nowy polski samochód na baterie!

marcin 1234567890 05 Mar 2011 18:18 4180 14
  • Romet 4E - nowy polski samochód na baterie!Jedną z ozdób III Ogólnopolskiej Wystawy Motocykli i Skuterów jest prototyp elektrycznego samochodu marki Romet. Produkcja miejskiego 4E rozpocznie się w bieżącym roku. Auto ma kosztować poniżej 30 tysięcy złotych.
    Rozsądna cena i przyjemny dla oka design to nie jedyne zalety Rometa 4E. Do prowadzenia pojazdu nie będzie wymagane prawo jazdy, a pokonanie stu kilometrów ma kosztować mniej niż 10 złotych!

    Nazwa prototypu pochodzi od słów Electric, Economic, Ecologic, Easy. Romet 4E ma 2,45 metra długości i jest w stanie przewieźć dwie osoby. Źródłem napędu są dwa elektryczne silniki BLDC o łącznej mocy 5,4 KM, które będą w stanie rozpędzić pojazd do 45 km/h. Masa Rometa 4E bez akumulatorów wynosi 349 kilogramów. Baterie, w zależności od pojemności oraz rodzaju, będą ważyły ok. 100 kilogramów. Naładowane do pełna pozwolą na pokonanie stu kilometrów. Uzupełnienie energii zajmie kilka godzin, a za użyty prąd przyjdzie zapłacić niecałe 10 złotych. Niska masa oraz ograniczona moc sprawiają, że za kierownicą samochodu marki Romet będą mogły zasiąść osoby posiadające prawo jazdy kategorii B1. Dokument można uzyskać po ukończeniu 16. roku życia. Auto będą mogli również prowadzić posiadacze prawa jazdy kategorii AM. Dokument jest osiągalny dla osób, które ukończyły 14. rok życia. Na tym nie koniec. W wielu krajach lekkie czterokołowce – do których zalicza się Romet 4E – dorośli mogą prowadzić bez jakichkolwiek specjalnych uprawnień.

    Nowy samochód z Polski ma kosztować niecałe 30 tysięcy złotych. Początkowo będzie wyposażany w akumulatory kwasowo-ołowiowe, jednak producent nie wyklucza możliwości montażu także nowocześniejszych typów ogniw. W planach jest również wprowadzenie do oferty wariantu z niewielkim silnikiem wysokoprężnym.

    Źródło:
    http://www.motors.romet.pl/pl/news/art100.html

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    marcin 1234567890
    Poziom 8  
    Offline 
    Specjalizuje się w: elektryka, materiały wybuchowe
    marcin 1234567890 napisał 10 postów o ocenie 0, pomógł 0 razy. Mieszka w mieście Żory. Jest z nami od 2011 roku.
  • Szkolenia SEP
  • #2
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Doświadczenie uczy, że na prototypie się skończy. Takie tanie, proste, miejskie toczydełko do dojazdów do pracy i sklepów (pod warunkiem rozsądnej ceny) nie jest głupie. Sam używam do ,,shoppingu" chinski skuter elektryczny, po pewnych poprawkach i jestem z tego naprawde zadowolony. No ale u mnie to łatwiej - lato cały rok :D
  • Szkolenia SEP
  • #3
    :
    Poziom 20  
    marcin 1234567890 napisał:
    Rozsądna cena i przyjemny dla oka design to nie jedyne zalety Rometa 4E.


    W jednym miejscu kant w innym owal, wygląda to bardziej jak garażowa samoróbka niż produkt fabryczny.
    Po za tym już tu o tym pisano.
  • #4
    pubus
    Poziom 30  
    To jakiś żart...??
    Nawet po mieście samochód który rozwija max 45km/h to porażka.
    Raz, że skuter jest szybszy, a dwa łatwiej go ominąć.
    Jak taka mydelniczka wyjedzie gdziekolwiek poza ścisłe centrum to ktoś się zdenerwuje i pudło trafi na recycling.
    Nie mówię, że od razu musi mieć osiągi jak Tesla roadster ale umówmy się, że 60km/h to min.
  • #5
    Hucul
    Poziom 39  
    :arrow: pubus podejrzewam , że osiągi specjalnie ograniczono , by auto można było prowadzić bez prawa jazdy .
    Jeśli uda im się poprawić "design" i będzie wersja o osiągach pozwalających dojeżdżać mi do pracy (jazda poza miastem) , to chętnie go kupię .
  • #6
    the_wizard
    Poziom 16  
    Ciekawe, jak długo w takich wynalazkach pożyją baterie przy intensywnym katowaniu, jaki jest koszt wymiany, i czy po uwzględnieniu tego kosztu pokonanie 100 km będzie nadal takie super tanie. No i niech eko oszołomy powiedzą jeszcze, czy proces recyklingu zużytych akumulatorów jest przyjazny dla środowiska, o które tak zażarcie walczą.
  • #7
    Hucul
    Poziom 39  
    Akumulatory przeżywają przeważnie około 500 cykli , czyli średnio posłużą od dwóch do czterech lat .
    Koszt przejechania 100km przy wliczeniu kosztu amortyzacji akumulatorów z reguły zawiera się w przedziale 6-8 złotych .
    Proces recyklingu akumulatorów ołowiowych jest "lżejszy" dla środowiska od produkcji i recyklingu katalizatorów , płynów eksploatacyjnych dla aut spalinowych i całej masy szybko zużywających się części .
  • #8
    :
    Poziom 20  
    A ciekawe jaką temperaturę utrzymuje to w kabinie w zimie albo w lecie :D Stawiam na warunki jak w "kaszlaku" :D
  • #9
    xhumungus
    Poziom 16  
    Hucul napisał:
    Akumulatory przeżywają przeważnie około 500 cykli , czyli średnio posłużą od dwóch do czterech lat .
    Koszt przejechania 100km przy wliczeniu kosztu amortyzacji akumulatorów z reguły zawiera się w przedziale 6-8 złotych .
    Proces recyklingu akumulatorów ołowiowych jest "lżejszy" dla środowiska od produkcji i recyklingu katalizatorów , płynów eksploatacyjnych dla aut spalinowych i całej masy szybko zużywających się części .

    W tekście jest napisane że koszt przejechania 100km wynosi 10zł, a ty twierdzisz że koszt prądu+ amortyzacja akumulatorów wynosi 6-8zł. Wytłumacz ten fenomen:!:
  • #10
    Hucul
    Poziom 39  
    xhumungus napisał:
    W tekście jest napisane że koszt przejechania 100km wynosi 10zł, a ty twierdzisz że koszt prądu+ amortyzacja akumulatorów wynosi 6-8zł. Wytłumacz ten fenomen:!:

    marcin 1234567890 napisał:
    ... pokonanie stu kilometrów ma kosztować mniej niż 10 złotych!

    Takie są z reguły koszty aut elektrycznych . Jednak zależnie od konstrukcji i osiągów koszty mogą znacznie się różnić . Auto jest jedynie prototypem , więc na razie dokładne koszty trudno ocenić .
  • #11
    Trismagist
    Poziom 10  
    Dobra to teraz włączcie sobie w takim czymś radio i ogrzewanie zimą, nie wspominając o tym że niska temperatura nie sprzyja akumulatorom.
  • #12
    Hucul
    Poziom 39  
    Trismagist napisał:
    Dobra to teraz włączcie sobie w takim czymś radio i ogrzewanie zimą, nie wspominając o tym że niska temperatura nie sprzyja akumulatorom.

    Radio bierze kilkanaście-kilkadziesiąt watów , w elektrycznych autach najczęściej stosuje się podgrzewane fotele . Takie obciążenie przy poborze silnika jest prawie pomijalne .
    Akumulatory podczas pobierania z nich energii nagrzewają się , więc mrozy im nie takie straszne . Spytaj czy sztaplarki akumulatorowe nie działają zimą - działają nie gorzej niż latem .
    Zimą można odstawić auto , by odpoczęło - czy motocyklem jeździsz cały rok ?
    Wszystkie środki lokomocji mają wady i zalety , dla mnie dobre auto elektryczne byłoby ekonomicznym zastępstwem dla spalinowego przez trzy-czwarte roku .
  • #13
    narkoholik
    Poziom 30  
    Obecnie prototypy bywają ładniejsze niż egzemplarze produkcyjne ale może tym razem Chińczycy z Rometa nas zaskoczą :) .
    Ja nadal czekam na obniżenie kosztów produkcji wodoru i stawiam na to.

    Ciekawe czy ludzkość zdaje sobie sprawę ile rzeczy powstaje z ropy ?
    Martwimy się samochodami ale rozejrzyjcie się po miejscu w którym właśnie siedzicie - polimery. (leki, barwniki, oleje, kosmetyki itd.).
    (jeśli to auto jest z tworzywa ma tapicerkę (pomijam naturalne produkty) plastiki, kable, klosze itd. oraz metroseksualnego kierowcę ;) to jeszcze daleko mu do ekologii)

    Czekam na bambusowe RTV i AGD :)
  • #14
    Seweryn82
    Poziom 19  
    Na stronie Rometa pojawiły się nowe zdjęcia jeździdła. Wygląd kompletnie odbiega od tego zaprezentowanego powyżej. Ciekawe czy był to krok zamierzony? czy przypadkiem stwierdzili że jednak w takiej formie samochodzik się nie sprzeda.
  • #15
    Seweryn82
    Poziom 19  
    Z tego co wiem można już od 1 stycznia 2011r. Pojazdy coś około 380kg nie licząc akumulatorów, ew. z silnikiem Diesla chyba do 5KM, lub iskrowym do 50ccm. Dodatkowo wprowadzone zostaną uprawnienia które można będzie zdobyć od 14 roku życia. Na razie jest to karta motorowerowa, ale również dopiero od 14 lat.