Witam !
W telegraficznym skrócie:
Na półpiętrze mojego bloku wykonałem zabudowę pomieszczenia pozsypowego. Jako że zamierzam trzymać tam rower, narzędzia i chcę spać spokojnie postanowiłem dodatkowo założyć alarm.
Nie ma zasilania 230V więc skłoniłem sie do alarmu samochodowego. Uprzedzając pytania - stacjonarne alarmy bezprzewodowe odpadają ze względu na cenę...
Legenford F14 - jak wyczytałem należy do tanich i w miarę niezawodnych oraz ma to co chcę (tak mi się wydaje...).
Alarm byłby podłączony do akumulatora samochodowego 45Ah, który to akumulator byłby okresowo doładowywany.
I teraz najistotniejsze pytania:
- czy w przypadku tego alarmu i takiego zastosowania czujniki ultradźwiękowe, mikrofalowe nie maja racji bytu chociażby ze względu na permanentny ruch powietrza w pomieszczeniu i stalową(oblachowanie blachą 0,7mm) ścianę zabudowy?
- czy czujnik udarowy 2 strefowy spełni swoja rolę jeżeli zostanie zamontowany/przynitowany do wewnetrzej strony drzwi bezpośrednio do blachy - dodam, że blacha pod naciskiem ręki lekko sprężynuje? Czy czujnik taki jak np. tu KLIK KLIK jest cos warty? Które sa lepsze?
- czy przy tym alarmie istnieje możliwość podpięcia 2 czujników udarowych i 2 zwykłych czujników krańcowych - wystarczy wpiąć równolegle?
- czy w celu zwiększenia sumarycznej głośności głośności alarmu, można by było w miejsce kierunkowskazów podłączyć drugą syrenę alarmową? Czy wówczas praca jej byłaby ciągła-prawidłowa czy też pracowałaby na zasadzie przerywanej jak migacze?
- co lepiej wybrać w moim przypadku syrenę z własnym zasilaniem czy też nie? Czy syrena w własnym zasilaniem w stanie czuwania alarmu ze wzgledu na akumulatory w nią wbudowane pobierałaby więcej "prądu" ?
Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi i sugestie
Łącze pozdrowienia
W telegraficznym skrócie:
Na półpiętrze mojego bloku wykonałem zabudowę pomieszczenia pozsypowego. Jako że zamierzam trzymać tam rower, narzędzia i chcę spać spokojnie postanowiłem dodatkowo założyć alarm.
Nie ma zasilania 230V więc skłoniłem sie do alarmu samochodowego. Uprzedzając pytania - stacjonarne alarmy bezprzewodowe odpadają ze względu na cenę...
Legenford F14 - jak wyczytałem należy do tanich i w miarę niezawodnych oraz ma to co chcę (tak mi się wydaje...).
Alarm byłby podłączony do akumulatora samochodowego 45Ah, który to akumulator byłby okresowo doładowywany.
I teraz najistotniejsze pytania:
- czy w przypadku tego alarmu i takiego zastosowania czujniki ultradźwiękowe, mikrofalowe nie maja racji bytu chociażby ze względu na permanentny ruch powietrza w pomieszczeniu i stalową(oblachowanie blachą 0,7mm) ścianę zabudowy?
- czy czujnik udarowy 2 strefowy spełni swoja rolę jeżeli zostanie zamontowany/przynitowany do wewnetrzej strony drzwi bezpośrednio do blachy - dodam, że blacha pod naciskiem ręki lekko sprężynuje? Czy czujnik taki jak np. tu KLIK KLIK jest cos warty? Które sa lepsze?
- czy przy tym alarmie istnieje możliwość podpięcia 2 czujników udarowych i 2 zwykłych czujników krańcowych - wystarczy wpiąć równolegle?
- czy w celu zwiększenia sumarycznej głośności głośności alarmu, można by było w miejsce kierunkowskazów podłączyć drugą syrenę alarmową? Czy wówczas praca jej byłaby ciągła-prawidłowa czy też pracowałaby na zasadzie przerywanej jak migacze?
- co lepiej wybrać w moim przypadku syrenę z własnym zasilaniem czy też nie? Czy syrena w własnym zasilaniem w stanie czuwania alarmu ze wzgledu na akumulatory w nią wbudowane pobierałaby więcej "prądu" ?
Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi i sugestie
Łącze pozdrowienia