Witam jak w temacie mam alarm o nazwie stig44 i takie uszkodzenie:
Od pewnego czasu zasieg z pilota zaczął malec . Poczatkowo 40m ,pozniej 20m a od niedawna mozna było włączyc/wyłączyc tylko przy szybie aż do momentu jak przestał wogule reagowac. Wymontowałem alarm z pojazdu lutownicą "przeleciałem " wszystkie luty zamontowałem i nadal to samo. Wymieniłem baterie w pilocie na nowe i nic. Jedyne co jeszcze działa w tym alarmie to samoryglowanie sie drzwi podczas jazdy do momentu wylączenia samochodu .Pytanie mam takie czy to juz sam alarm padł czy moze pilot? Moze ktos juz miał cos podobnego...( aha alarm posiadam juz 2 lata)
Od pewnego czasu zasieg z pilota zaczął malec . Poczatkowo 40m ,pozniej 20m a od niedawna mozna było włączyc/wyłączyc tylko przy szybie aż do momentu jak przestał wogule reagowac. Wymontowałem alarm z pojazdu lutownicą "przeleciałem " wszystkie luty zamontowałem i nadal to samo. Wymieniłem baterie w pilocie na nowe i nic. Jedyne co jeszcze działa w tym alarmie to samoryglowanie sie drzwi podczas jazdy do momentu wylączenia samochodu .Pytanie mam takie czy to juz sam alarm padł czy moze pilot? Moze ktos juz miał cos podobnego...( aha alarm posiadam juz 2 lata)