Na początek chciałbym się przywitać, jestem tu nowy i to mój pierwszy post. Witajcie
Jestem posiadaczem wymienonego w temacie autka. Problem polega na tym iż po włączeniu zapłonu wszstyko jest wpożądku, gaśnie kontrolka od świec żarowych, przekręcam kluczyk silnik normalnie startuje, pracuje przez 3-4 sek i gaśnie tak jakby odciane było paliwo... POMOCY!! Wcześniej zdażyła mi się taka sytuacja 2 razy, posprawdzałem bezpieczniki, kostki, poruszałem skrzynką i pomogło... Tym razem próbowałem wszystkiego, począwszy od sprawdzenia bezpieczników i skrzynki, odpięciu baterii i innych czarów. Nie jestem mechanikiem, ale paliwo do pompy dochodzi, układ nie jest zapowietrzony na pewno... Nie ma immo, dlatego to wykluczam. Silnik za każdym razem odpala, po dodaniu gazu wchodzi na wyższe obroty ale i tak gaśnie...
Jeżeli wiecie co może być tego przyczyną to piszcie, z góry dziękuję i wracam do modłów nad moim "klekiem"
Pozdrawiam!
Jestem posiadaczem wymienonego w temacie autka. Problem polega na tym iż po włączeniu zapłonu wszstyko jest wpożądku, gaśnie kontrolka od świec żarowych, przekręcam kluczyk silnik normalnie startuje, pracuje przez 3-4 sek i gaśnie tak jakby odciane było paliwo... POMOCY!! Wcześniej zdażyła mi się taka sytuacja 2 razy, posprawdzałem bezpieczniki, kostki, poruszałem skrzynką i pomogło... Tym razem próbowałem wszystkiego, począwszy od sprawdzenia bezpieczników i skrzynki, odpięciu baterii i innych czarów. Nie jestem mechanikiem, ale paliwo do pompy dochodzi, układ nie jest zapowietrzony na pewno... Nie ma immo, dlatego to wykluczam. Silnik za każdym razem odpala, po dodaniu gazu wchodzi na wyższe obroty ale i tak gaśnie...
Jeżeli wiecie co może być tego przyczyną to piszcie, z góry dziękuję i wracam do modłów nad moim "klekiem"
Pozdrawiam!