Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mieszkanie ok 50m2 ogrzewanie elektr - warto zmieniać na gaz? nowy zakup!

08 Mar 2011 21:56 22614 37
  • Poziom 10  
    No właśnie, jak w tytule. Jestem w trakcie finalizowania zakupu mieszkania ok 50m2, wysoki parter, ocieplone w zeszłym roku, mieszkanie narożne, okna plastiki, żaluzje. Obecnie ogrzewanie na prąd - jakiś-tam piec + instalacja w miedzi i grzejniki na ścianach. Po wglądnięciu w rachunki - za obecną zimę - 500-750zł m-c. Dodam jeszcze, że w łazience (razem z wc - malutkie pomieszczenie) znajduje się piecyk gazowy do ciepłej wody.. Piec jest podłączony do komina w którym siedzi "kwasiak" aż powyżej dachu.. Także, przerobienie na gaz, nie wydaję się problematyczne.. Pytanie, jakie są koszty projektu, przebudowy, zezwoleń etc.. Czy kupić piec elektr nowej generacji (stary ma kilka ładnych lat) i cieszyć się mniejszym zużyciem prądu??

    Bo w coś muszę zainwestować - albo przerabiać na gaz - albo new piec elektr.

    Wszelkie porady mile widziane :)

    pozdrawiam

  • Poziom 24  
    Wymień na kocioł gazowy dwufunkcyjny z zamkniętą komorą spalania. Niech nawet ta cała inwestycja będzie kosztowała 6000zł (porządny kocioł, przeróbki instalacji, wkład kominowy fi80 kilkanaście metrów, robocizna) to zwróci się w ciągu kilku lat (rachunki w sezonie grzewczym za gaz nie powinny być wyższe niż 300-350zł + oszczędność przez pozostałe miesiące na c.w.u.) a bezpieczeństwo jest moim zdaniem bezcenne (porównując stary podgrzewacz i nowy kocioł 2-funkcyjny z zamkniętą komorą)......
    Z papierami aż tak dużo roboty nie będzie bo gaz już jest i podgrzewacz pracuje.

    Prąd jest bardzo fajny, ale stanowczo za drogi.
  • Poziom 10  
    No właśnie jakiś kwasiak siedzi już w kominie, więc może ten koszt odpadnie..
    Po zakupie mieszkania, trudno wyskrobać kilka tysi z kieszeni :(

    Pozdrawiam

  • Poziom 24  
    jeśli jest tam podgrzewacz gazowy, to na 90% jest wkład jednościenny bez uszczelek o średnicy 110-140cm. Taki wkład nie nadaje się dla kotła z zamkniętą komorą spalania, ale można w jego wnętrze wpuścić rurkę około fi80 na uszczelkach i spaliny będą wydychane rurką 80-tką a przestrzenią pomiędzy fi 80 a istniejącym "starym" wkładem będzie pobierane powietrze do spalania. Oczywiście zakładamy, że istniejący wkład nie jest brudny i jakoś specjalnie mocno osmolony...

    Wiem, jak ciężko jest inwestować w nowe mieszkanie, ale niestety aby oszczędzać trzeba inwestować. Jeśli masz kupić nowy kocioł elektryczny to wolałbym już poczekać trochę, pomęczyć się, dozbierać i kupić porządny kocioł gazowy. Ludzie inwestują dużo większe pieniądze aby móc ogrzewać swoje mieszkania gazem (np. jeśli mieli dotychczas piece kaflowe). Ty masz już instalację gotową, gaz jest... Nie jest tak źle!
  • Poziom 10  
    No właśnie ciągle mnie zastanawia, dlaczego poprzedni właściciel nie poszedł w gaz.. Mówił, że prąd ma od ok 12lat -a z gazem teraz się nie dowiadywał.. Jest to budynek z lat 60tych i jeszcze dodatkowo mnie korci, czy aby nie ma gdzieś w dużym pokoju komina - bo były kiedyś piece kaflowe - to może zainstalować mały, wolno stojący kominek z płaszczem wodnym.... Chyba że, właśnie w tych kominach są kwasiaki i już palić nie wolno... :(

    Ech, już głupieję...

    Przy kominku spokojnie palę w dzień, a w nocy taryfa II i gra gitara..
    No chyba że coś poplątałem :)

  • Poziom 24  
    Kominek z płaszczem wodnym raz że nie wiem czy ktokolwiek by się zgodził a dwa to dość droga inwestycja. Szkoda sobie tym głowy zawracać. Dowiaduj się w gazowni jak z wymianą kotła u Ciebie!
  • Poziom 24  
    Myślę, że Kabee dobrze radzi. Ja na 50 m2 założyłbym piec gazowy z zamkniętą komorą, zwłaszcza, że jest komin - co prawda będzie potrzebna jeszcze jedna rura na spaliny, ale koszt będzie góra 400 zł w najzimniejszych miesiącach.
  • Poziom 10  
    No to Panie/Panowie - jaki piec mam nabyć na te 50m2 ??? Przy założeniu, że uda mi się uzyskać zezwolenie i tak jak kolega wyżej pisze - rura w rurę (łazienka mała, może do kuchni trzeba piec wstawić?) Obecnie na starym mieszkaniu mam ok 5-6letni piec Saunier Duvall (tak się pisze?) - na 3 osoby, brodzik - spokojnie daje radę - może ten piec da się przenieść? Czy jednak nowy trzeba kupić....


    pozdrawiam

  • Poziom 24  
    Na upartego można przenieść, ale czy warto? Nowy, średniej klasy kociołek z zamkniętą komorą spalania po rabatach (wiadomo że nikt poważny nie kupuje w cenach katalogowych :P ) to koszt około 2500zł. Drożej wyjdzie ta cała otoczka czyli przeróbki instalacji, komin, robocizna. A nowy to zawsze nowy ;)

    Dla kotłów z zamkniętą komorą spalania minimalna kubatura to jest jeśli się nie mylę 8m3 ale piszę to z głowy to mogę się mylić (w razie czego proszę o sprostowanie), tak że podejrzewam że może wisieć w Twojej łazience.

    Nie będę polecał jaki kociołek miałbyś kupić, bo mnie zbesztają :) Nie kupuj jedynie Ulricha bo jako sprzedawca mam z nimi niemiłe doświadczenia. Klienci to różnie - jedni chwalą drudzy plują... Moc około 22-24kW żeby na wodę użytkową wystarczyło. Obowiązkowo jakiś termostacik pokojowy.
  • Poziom 10  
    Witam

    Z tego wszystkiego to muszę zrobić pomiar łazienki, bo ta jest bardzo mała i chyba tych 8m nie będzie :( A to oznacza, że trzeba będzie piec przenieść do kuchni - znowu kasa do wydania. Co do pieca - to nie widzę problemu w podaniu nazwy :) Jeżeli padną jakieś propozycje, to je uważnie poczytam i "przewalę" net w poszukiwaniu opinii i komentarzy nt. sprzetu :)




    I jeszcze jedno - obecnie na ścianie wisi Saunier Duval Thematek - ten 5-6letni. Sprawuje się na 5 - poddasze, chałupa stara, nieocieplona, z każdej strony wiejej - nieszczelna - przejscie z kuchni przez korytarz (I i II piętro łączący) więc za każdym razem nawiewa do kuchni albo do pokoi zimne powietrze. Temperatura zimą w domu 20,5 - sterowanie czujnikiem w najzimniejszym pokoju - zużycie gazu przy styczeń/luty 10m3 czyli rachunek ok 550-600zł. Całe mieszkanie nie wliczają zimnego korytarza - ok 60m. Więc nie jest aż tak tragicznie (chyba)..
    Dlatego tak zerkam na swój dotychczasowy piec :) Czy przy przeprowadzce nie potraktować go jak domownika i nie zabrać ze sobą...


    pozdro[/quote]

  • Moderator na urlopie...
    Na zamkniętą komorę wystarczy 6,5 m3
    Jeżeli Twój kocioł sprawuje się na 5, to daj sobie spokój z wymianą. Nic nie osiągniesz, poza świadomością, że masz nowy, na gwarancji.
  • Poziom 10  
    No teraz muszę łeb pod piec włożyć, bo mój chyba nie jest z komorą zamkniętą :( mam otwory wentylacyjne pod oknami :( a to oznacza - wydatek na zamkniętą komorę :( uuuuu:(
  • Poziom 9  
    kabee84 napisał:
    rachunki w sezonie grzewczym za gaz nie powinny być wyższe niż 300-350zł + oszczędność przez pozostałe miesiące na c.w.u.

    Rachunki zależą jeszcze od tego jak grzejesz - np. ja na mieszkanie 50m2 w tym sezonie w najzimniejszym miesiącu płaciłem 270 zł (19 stopni w pomieszczeniu), ale sąsiedzi z tymi samymi piecami zapłacili już około 470 zł za ten sam miesiąc. Nasz blok jest z trzech stron ocieplony.

  • Poziom 24  
    makisek napisał:
    No teraz muszę łeb pod piec włożyć, bo mój chyba nie jest z komorą zamkniętą :( mam otwory wentylacyjne pod oknami :( a to oznacza - wydatek na zamkniętą komorę :( uuuuu:(

    Pomijając wszystkie kwestie prawne, biorąc pod uwagę wyłącznie bezpieczeństwo jakie daje nam montaż kotła z zamkniętą komorą spalania - polecam.

    p0mian: jasne że masz rację :) przy 20-21stC i normalnie docieplonym mieszkaniu + termostacik pokojowy z obniżeniem nocnym do na przykład 18-19stC rachunki 300zł to taki standardzik. U Ciebie 270zł przy 19-stu st C - jesteś żywym przykładem moich słów :) . Jak ktoś ma wyższe rachunki to na pewno można coś z tym zrobić bez odczuwalnego obniżenia komfortu!
  • Poziom 10  
    Witam

    no już powoli idzie ku nowemu zakupowi - łazienka jest za mała na piec 1,5m na 2m - także piec wyląduje chyba w kuchni. ::) Jeżeli ktoś ma dobre doświadczenia w piecykach o potrzebnej mi mocy - proszę o poradę "co kupić"

    Pozdrawiam!

  • Poziom 24  
    Twoja łazienka ma około 7,5m3 czyli OK.

    Jeśli nie chcesz mocno naginać budżetu, stosunek cena/jakość dość korzystnie wypada Immergas Eolo Star 24kW. Dlaczego 24? Ponieważ ma on również grzać wodę użytkową, a słabsze kociołki nie zapewniają nam komfortu c.w.u. Ponadto jest mały gabarytowo - to bardzo istotne w Twojej małej łazience. Jakość - taka sama jak przechwalony i przepłacony Viessmann czy inny buderus/vaillant w podobnej cenie.....

    Do tego zakup jakiś termostacik pokojowy - polecam Honeywell CM707 (przewodowy) lub 727 (bezprzewodowy), nie spotkałem się jeszcze z awarią tych termostatów, obsługa jest bardzo intuicyjna, działa bardzo poprawnie i do tego ładny wygląd (no ale wygląd to kwestia gustu). Jest droższy od Eurosterów/Auratonów, ale wielu klientów wymieniało właśnie te produkty na CM-ki Honeywell'a więc o czymś to świadczy ;-)
  • Poziom 10  
    Właśnie dostałem skan rachunku za prąd (centralne ogrzewanie) od poprzedniego właściciela (jeszcze mieszka "u mnie") Na przełomie 08.02.2011/ 08.03.2011 za miesiąc zużycie prądu 1318kWh taryfa G12 - z tego 523 dzienna 795 nocna. Rachunek na kwotę 570zł. Gość twierdzi, że jakby dać solidny, nowy piec (jego jest leciwy), to rachunki będą mniejsze..
    Już zdurniałem - Panie/Panowie - to kosmicznie dużo czy znośnie? U gościa 5 osób w rodzinie - u mnie 3... No i nie wiem, jakie temperatury utrzymywał w domciu - twierdzi, że 20stopni...

    Ot dylematy teraz :)

  • Poziom 24  
    Sprawność kotła elektrycznego z biegiem lat nie spada tak drastycznie jak innych urządzeń. W kotle elektrycznym nic "nie pójdzie w komin" :-) Najwyżej będzie słabiej grzał z powodu zakamienionej nagrzewnicy (czy czegoś tam wewnątrz). Rachunek fakt straszny nie jest, ale nawet jak byś miał średnio w ciągu całego roku oszczędzać po 100zł miesięcznie to w ciągu kilku lat zwróci Ci się cała inwestycja, a później tylko zysk.
    Pamiętaj jeszcze, że za gaz zawsze płacisz opłatę przesyłową klikadziesiąt złotych - czy korzystasz czy nie. To również przemawia za korzystaniem :)
  • Poziom 10  
    Siedzę i się głowię, bo jeszcze nie do końca jesteśmy zdecydowani, czy to mieszkanie zostanie na parę lat, czy tylko przejściowo - po prostu zakup był szybki z tytułu lokalizacji i dobrej ceny. Niemniej jednak, po zakupie trzeba coś zrobić i tyle.. Instalacja pieca gazowego to ok 5tysi jak nic (projekt, piec etc). Gdzie gaz można w każdej chwili założyć - kwestia portfela.. Szkoda jednak będzie, jak nam się odwidzi po 2-3 latach :):) A tu ciepełko idzie - a hieny z gazowni opłatę przesyłową doliczą, jak kolega pisze, jeszcze czymś gaz "uszlachetnią" że licznik się kręci, ale palić to już niekoniecznie.. Hehe - tak to jest, jak się burzy stary porządek i chce coś nowego :)

    Wniosek chyba taki - jak mieszkanie na dłużej - zakładać gaz. Jak na krotko - zostać na prądzie (skoro rachunek nie taki straszny).

    Pozdrawiam

  • Moderator na urlopie...
    makisek napisał:
    ...a hieny z gazowni opłatę przesyłową doliczą,...

    hieny z zakładów energetycznych, również opłaty przesyłowe liczą: stałe i zmienne

    makisek napisał:
    ...skoro rachunek nie taki straszny

    Jeżeli go udźwigniesz, to wiesz, czy straszny.
  • Poziom 35  
    Perspektywy są takie, że w ciągu najbliższych kilku lat prąd może podrożeć o ok. 50%, co stanoczo przemawia za rezygnacją z ogrzewania elektrycznego. Dziwię się, dlaczego w nocy ma być w pokoju niższa temperatura niż w dzień (czemu np. nie odwrotnie)? W każdym razie ogrzewanie gazowe jest zawsze tańsze. Jeśli mamy kocioł gazowy, to lepiej dać kaloryfery o małej pojemności (i większej powierzchni), gdyż wtedy kocioł nie musi podgrzewać tyle wody (zużyje mniej gazu), przy czym trzeba się starać, by grzejniki były możliwie niskie i umieszczone jak najniżej (w przeciwnym razie będzie na wysokości stóp lodówka a na wysokości głowy - piekarnik). Grzejniki żeliwne o dużej pojemności lepiej się nadają do ogrzewania z sieci miejskiej (z wymienników) niż z indywidualnego kotła.
  • Poziom 32  
    Z tym drożejącym prądem to ... skąd masz takie informacje ? Może w tym czasie gaz pójdzie 100% w górę ? :)

    Wracając do meritum.

    1318 kWh to zużycie prądu w miesiąc.
    Przyjmuję że 80% to ogrzewanie.
    80% z 570 zł to 456 zł.
    80% z 1318 to 1054 kWh.

    Równoważne jest to ok 106 m3 gazu. Uwzględniając sprawność mamy ok 116 m3.
    116 m3 (uwzględniając że grzejemy przez 5 miesięcy) to mamy 116*5 - 580m3.
    Uwzględniając to w wyliczeniach wychodzi te 116 m3 kosztuje Cię ok. 116*2,48= 287 zł.

    Czyli mamy ok. 287 (gaz) kontra 456 zł (prąd mieszany) = 169 zł x 5 miesięcy rocznie = 845 zł rocznie.

    Nie brałem pod uwagę że grzejesz obecnie wodę gazem bo uważam to za b.złe rozwiązanie. Albo korzystasz na maksa z gazu albo z prądu. Kompromis jest tu najdroższym rozwiązaniem.

    Uwzględnij w kosztach np. na 5 lat koszty przeróbki instalacji (piec lub bojler elektryczny), serwisów i możliwych awariach.

    W przypadku prądu dokupienie do jednego pomieszczenia grzejnika akumulacyjnego (kilkaset złotych) pozwoli większą część energii pożerać w tańszej taryfie (grzejnik możesz zabrać ze sobą :)).

  • Moderator na urlopie...
    Wciąż namawiasz na ogrzewanie prądem, a sam grzejesz gazem. Jako bankowiec, zapewne potrafisz liczyć, ale na ekonomice grzania, stosowaniu urządzeń, umiejętności poruszania się w realiach prawnych dotyczących tych zagadnień, wiesz niewiele. Wiele osób kontrowało Twoje wyliczanki, jako nieobiektywne, więc może daruj sob je. A może masz w tym interes, o którym nie wspominasz?
  • Poziom 10  
    Peace Panowie :)

    Tak naprawdę, jakie są potrzeby i jakie będą koszty - to wyjdzie po I moim sezonie grzewczym. Problem w tym, że mam pracę w domu, więc tyłek musi być też ogrzany wtedy, kiedy jest najdroższa taryfa.. Parę dni temu, złapałem gościa co wystawia rachunki za prąd - pytam - Panie - jak to jest z ogrzewaniem? Licznikarz na to - ludzie uciekają, piece instalują na drewno etc.. Więc coś w tym jest.
    Z drugiej strony - okazało się, że mogę liczyć na zamianę z piwnicą z sąsiadką... A mój blok to lata 60te cegła i komin w pokojach - jakby tak coś w piwnicy zamontować... :)?

    A tak z doświadczenia - jakie są koszty projektu, zezwoleń do gazu? - uwzględniając biurokrację, kominiarzy etc?

    pozdrawiam

  • Poziom 24  
    Instalacja gazowa wraz z projektem, licznikiem itp: około 1000-1500zł
    Kominiarz: 2x150zł (opinia przedwstępna i powykonawcza) czyli około 300zł (ceny mogą się różnić w różnych regionach)
    Czas realizacji - nawet do 6 miesięcy (zależy jaka biurokracja u Ciebie)
  • Poziom 32  
    mirrzo napisał:
    Wciąż namawiasz na ogrzewanie prądem, a sam grzejesz gazem. Jako bankowiec, zapewne potrafisz liczyć, ale na ekonomice grzania, stosowaniu urządzeń, umiejętności poruszania się w realiach prawnych dotyczących tych zagadnień, wiesz niewiele. Wiele osób kontrowało Twoje wyliczanki, jako nieobiektywne, więc może daruj sob je. A może masz w tym interes, o którym nie wspominasz?


    Dlaczego nie przyjmujesz moich argumentów o tym dlaczego grzeję gazem ?

    Odnośnie wyliczanek - kto kontrolował moje wyliczanki ? Gdzie są te osoby. Ja przypominam sobie jeden wątek w tej sprawie i jedną osobę, który dalej jest kontynuowany. Rozbieżności wynikały z tego że brałem dane z popprzedniego roku bo takie miałem pod ręką (i wprost o tym pisałem aby każdy mógł podstawić aktualniejsze dane). I zawsze proszę o weryfikację bo nie jestem nieomylny - ale liczę na dyskusję merytoryczną.
    Jesteście fachowcami to pokażcie to. To Wy macie większą wiedzę i Wam jest prościej - a stale używacie ogólnych stwierdzeń.

    Ja NIGDY nie twierdzę że prąd jest ZAWSZE tańszy. Twierdzę że w pewnych przypadkach (przy małym zapotrzebowaniu cieplnym) jest lepszy i CZASAMI nawet tańszy niż gaz.
  • Poziom 2  
    Witam wszystkich. Jestem nowym użytkownikiem tego forum. Bardzo proszę o radę co zrobić.
    Otóż mam okazję kupić mieszkanie na parterze o pow. użytkowej 67 mkw w budynku dwukondygnacyjnym, który oddany został do użytku w 1991 roku. Jest ocieplony styropianem 10 cm, okna pcv. Niestety (a może wcale i nie) zastosowano elektryczne ogrzewanie centralne z piecem umieszczonym w piwnicy z uwagi na brak dostępu do gazu. Instalacja składa się z kilkuletnich grzejników konwektorowych i zapewne kilkuletniego kotła elektrycznego. W rozmowie z właścicielem ustaliłem że rachunki za prąd z mroźnych miesiącach (-20 stopni) kształtują się w skali m-ca na poziomie około 1000zł. Przy czym w mieszkaniu tym wszystko jest na prąd. Dodam także iż co niektórzy sąsiedzi pokusili się na przeróbkę tej instalacji na ekogroszek (piec z podajnikiem).
    W związku z tym mam pytanie czy:
    1. postąpić jak inni sąsiedzi,
    2. zlikwidować tą instalację i zastąpić ją zakupem np. pieców akumulacyjnych (jakiego typu i mocy?)
    3. zmodernizować obecną instalację (nie wiem jak proszę o rady)
    4. a może zastosować inne racjonalne rozwiązanie.

    pozdrawiam wszystkich i z góry dziękuję za pomoc

    p.s. wypowiedzi Pana wnoto uważam za bardzo rozsądne. Dodam tylko że na oddalonym o kilka kilometrów osiedlu ludzie mają instalację gazowe i opłaty za sam gaz w miesiącach mroźnych wynosiły około 700 zł - metraż mieszkania nieco niższy od planowanego zakupu interesującego przeze mnie mieszkania
  • Poziom 35  
    Ogrzewanie elektryczne będzie zawsze najdroższe, nawet gdyby zastosować najlepszy ogrzewacz. Piece akumulacyjne nie należą do zbyt oszczędnych, ale pozwalają na grzanie taryfą nocną (olejak na to nie pozwala, ale dla osiągnięcia tej samej temperatury w pomieszczeniu zużywa mniej prądu). Co więcej, prąd będzie regularnie drożeć. Stąd też WARTO zamienić ogrzewanie elektryczne na gazowe. P.S. Sam - póki miałem etat - przez pewien czas pracowałem w instytucji, gdzie było ogrzewanie piecami akumulacyjymi. Wpędzało ono tę instytucje w duże problemy finansowe (ogromne rachunki za prąd) i wymieniono ogrzewanie na centralne - gazowe.
  • Poziom 2  
    Niestety w rejonie tym nie ma gazu. Jak pisałem rachunki za gaz też nie należą do niskich. Do tego dochodzi eksploatacja itd.
    Niedawno wyczytałem interesujące informacje na temat kotłów elektrodowych. Elektrody zalewane są glikolem i praktycznie taki piec notabene elektryczny jest praktycznie bezobsługowy (brak osadzania się kamienia i zachowana czystość w instalacji)
    Mówi sie także że jest bardziej ekonomiczny niż typowy kocioł elektryczny.
    Mieszkanie interesujące jeżeli się zdecyduję to raczej na pewno wybiorę opcję modernizacji instalacji w oparciu o ten kocioł.

    pozdrawiam