Oryginalne powinny działać bez zarzutu. Ja robiłem podobne zmiany z zapłonem przerywaczowym, ale na innym samochodzie. Po zastosowaniu zapłonu tranzystorowego (wyzwalanego przerywaczem), zmieniałem świece, aby dobrać najlepsze z zestawu: Iskra, NGK, Brisk. Iskra i NGK wyposażone w klasyczne elektrody czyli centralną i boczną. Brisk - świeca czteroelektrodowa w której iskra częściowo ślizga się po izolatorze elektrody centralnej. Wszystkie działały, jednak świece "gorące" (17 zamiast 15) działały nieco lepiej przy niskich obrotach i dawały stabilniejsze obroty na biegu jałowym.
Najważniejszym spostrzeżeniem było, że niewiele zmienia wartość cieplna świecy (w odczuciu kierowcy). Znacznie więcej zależy od odstępu pomiędzy elektrodami. Po jego zwiększeniu z 0,7 mm na 1,4 mm silnik stał się bardziej dynamiczny (na świecach Iskry i NGK, bo Brisk nie posiadały możliwości odginania elektrod). Dzieje się tak, ponieważ zwiększenie odstępu pomiędzy elektrodami zwiększa napięcie przebicia i ułatwia zapłon mieszanki, której jest tam (pomiędzy elektrodami) objętościowo/statystycznie więcej. A zapłon mieszanki ma charakter probabilistyczny - to wiadomość z literatury fachowej. Mieszankę miałem zubożoną poprzez obniżenie poziomu paliwa w gaźniku, do połowy względem zalecanego. Przy zwiększeniu napięcia przebicia należy pamiętać, aby wymienić kondensator na taki, który wytrzyma podwyższone napięcie w instalacji zapłonowej. Oryginalny szybko ulegnie uszkodzeniu (nie wiem, czy przy modułach Porsche w ogóle jest kondensator - chyba nie ma).
Wartość cieplna świecy dobierana jest do konkretnego silnika, jego zapłon (moduł czy przerywacz) nie ma decydującego znaczenia. Najważniejsze sa gabaryty średnica x skok obecność doładowania oraz regulacja gaźnika. Silniki paliwożerne szybciej się nagrzewają i świeca musi być zimniejsza (o wyższej wartości cieplnej) aby nie powodowała samozapłonów. W silnikach ekonomicznych, świeca powinna być gorąca (o niskiej wartości cieplnej), aby łatwiej osiągała temperaturę samooczyszczenia oraz z uwagi na oddawanie ciepła mieszance, ułatwiała zapłon ubogiej mieszanki.