Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Diesel po mieście a awaryjność

Teg 09 Mar 2011 14:16 18218 18
  • #1 09 Mar 2011 14:16
    Teg
    Poziom 15  

    Witam, chciałbym zapytać, czy są tu osoby które eksploatują silnik diesla w ten sposób - jazda w mieście na odcinkach po kilka km (u mnie jakieś 8km w jedną stronę do pracy). Za kilka miesięcy zmieniamy z dziewczyną samochód (nasz Civic VI gen ma już 13 lat i to czuć), jazda na benzynie robi się za droga pomimo, że spala benzyny w trasie max 6l/100km, w mieście z 10l. Szukam czegoś nowszego co będzie spalało mniej lub tyle samo. Wiem że diesel na krótkich odcinkach dużo mniej nie spali, ale za to w trasie jest na to szansa. Zresztą LPG w mieście wyjdzie podobnie, bo zanim się nagrzeje...

    Ale mnie obchodzi bardziej, jak to wpływa na silnik. Wiadomo trzeba uważać na turbinę i się z nią delikatnie obchodzić, ale czy taka jazda naprawdę szkodzi silnikom diesla? Przy czym interesują mnie opinie osób, które jeżdżą dieslami po mieście.

    Czy nie myśleć o dieslach i szukać czegoś co można bezproblemowo zagazować?

    Dzięki :)

    0 18
  • #2 09 Mar 2011 14:36
    agaj666
    Poziom 12  

    Na takie przejazdy to benzynka albo beznyna + LPG.
    Diesel się nie opłaca.
    Będzie palił podobnie, a koszty utrzymania wyższe.
    Co innego jak lata w trasach...

    0
  • #3 09 Mar 2011 15:00
    ogur3k
    Poziom 33  

    Teg napisał:

    Ale mnie obchodzi bardziej, jak to wpływa na silnik. Wiadomo trzeba uważać na turbinę i się z nią delikatnie obchodzić, ale czy taka jazda naprawdę szkodzi silnikom diesla?

    Zamęczysz go miastem. Diesel 'lubi' być rozgrzany, nagar Cię zaklei na amen.

    Pomyśl, dlaczego silniki Diesla jeżdżą w transporcie(ciężarówki, busy, kolej)?
    Bo tam się lepiej sprawdzają, a Ty chcesz uparcie iść pod prąd. Nie Ty pierwszy, nie Ty ostatni. I nie wygrasz.

    1
  • #4 09 Mar 2011 15:09
    agaj666
    Poziom 12  

    Szczególnie turbina nie lubi krótkich dystansów.
    Mam 2 auta. Jeden Tdi, drugi benzyna. Jakiś czas żona jeździła do pracy i z powrotem czyli ok 25 km dieslem. Spalanie wyszło... ponad 11 L/100 km !!!
    Benzyniak w tej samej trasie pali ok 7 litrów.
    Na takie dystanse to tylko benzyna albo ... Smart :)
    Można się nawet w 3 literkach zmieścić, no i problem z parkowaniem nie istnieje.

    -3
  • #5 09 Mar 2011 16:02
    Samuraj
    Poziom 35  

    Ja mam Diesla i jakoś nie narzekam, do pracy teraz mam 5km lecz wcześniej miałem 35. Ze względu na to że się przeprowadziłem to nie będę zmieniać samochodu. Spalanie faktycznie większe, wcześniej schodziłem poniżej 5l a teraz to wychodzi 8. Co do awaryjności to jakoś nic się (odpukać) nie dzieje, a jeżdżę tak już dwa lata. Jak dobrze pójdzie to w tym roku zmienię samochód i po raz kolejny będzie to diesel.

    -2
  • #6 09 Mar 2011 16:28
    ogur3k
    Poziom 33  

    Samuraj:
    Rozgrzej silnik, skrzynie itp porządnie, wyskocz na trasę i daj w palnik, zapalona sadza będzie lecieć z wydechu jak fajerwerki :) Bardzo fajny efekt :lol:

    0
  • #7 09 Mar 2011 16:34
    Hucul
    Poziom 39  

    agaj666 napisał:
    Na takie dystanse to tylko benzyna albo ... Smart :)
    Można się nawet w 3 literkach zmieścić, no i problem z parkowaniem nie istnieje.

    Tylko Smart w mieście nie zejdzie poniżej 4,5 litra (diesel) , a zimą przekroczy 5 .

    0
  • #8 10 Mar 2011 08:33
    Teg
    Poziom 15  

    Ja tam wcale się nie upieram, po prostu chcę wiedzieć jak to jest naprawdę, a nie z opinii kogoś czyj wujek miał i on........ wiecie, jak to jest. Praktyka mnie interesuje.

    O spalaniu wiem - kolega ma Volvo V40 1.9 '2000, w mieście na krótkich odcinkach spala 8,5l/100km, ale fakt że nic się nie psuje - póki co. Jakiejś sadzy z wydechu też nie widać :/

    Wolałbym LPG, ale podoba mi się Focus I, a tam co do LPG zdania są tak podzielone, że boję się na własnej skórze sprawdzać, czy tej regulacji luzów starczy na kilka lat, czy będę głowicę remontował :(

    Piszcie proszę dalej jak wyglądają doświadczenia z dieslami w mieście.

    1
  • #9 11 Mar 2011 11:53
    0__0
    Poziom 30  

    Na pewno ekonomiczniejszy na krotkich dystansach diesel niz benzyna + lpg - przez zimne pol roku lpg wlaczy sie dopiero pod kilku kilometrach wiec co z tego ze gazu spali malo jak bedziesz jezdzil w 50% na benzynie ...
    Ja tak jezdze fordem galaxy 90 kM w zime srednie spalanie z kilku tankowan wyszlo okolo 8 litrow
    ale ze sie zaczelo robic cieplej to widze ze juz spada.Srednia predkosc z kilku tankowan 23km/h :)

    0
  • #10 11 Mar 2011 12:36
    b2r
    Poziom 16  

    Znam kilka przypadków gdzie właściele diesla szybko zamieni silniki na benzynowe.
    206 1.4HDI - przy okolo 50k przebiegu, koło pasowe + coś jeszcze, nie pamiętam. Kolejne przy 75k. Głównie jeździło w mieście.
    SX4 - też były problemy, nie pamiętam już dokładnie co. Tylko miasto.
    i jeszcze kilka innych przypadków.

    Przy obecnych cenach na stacjach opłaca się benzyna + gaz. A jak do miasta to w ogóle.
    W jednym aucie mam 280k (z tego 160k na gazie) i jeździ dalej. Uszczelka pod głowicą była wymieniana chyba 2x. Tak nic więcej.

    Przez te 8km jeśli będzie zimno to wskazówka od temp w niektórych dieslach może nawet nie drgnać. Jeszcze jak włączysz ogrzewanie to zapomnij.
    A w benzynie, chwila i już idzie do góry. Po około 2km mój przełącza sie na gaz (wcześniej chwile pracuje - wyjazd z garażu, brama, itd.)
    Nie mówie tu o przypadkach, gdzie termostat nie działa i obwód jest cały czas otwarty...

    0
  • #11 11 Mar 2011 12:59
    globus
    Poziom 24  

    U mnie rozgrzewanie bezyny do przełączenia się na lpg zajmuje jakieś 500m czyli Ty te pozostałe kilometry będziesz juz jechał na lpg. Ale ekonomiki w tym wielkiej nie widzę, koszt założenia lpg 3 generacji to mino 2,3tys zł. A coś takiego na dojazdy do pracy to sam sobie przelicz kiedy Tobie to się zwróci? Kupuj benzyniaka i przestań snuć bezsensowne wywody o lpg, które tylko podniesie Ci koszty początkowe i wyjdziesz na zero w chwili chęci sprzedaży auta ;)

    0
  • #12 11 Mar 2011 15:02
    Samuraj
    Poziom 35  

    To ja mam chyba jakiś inny diesel. U mnie ciepełko już leci po przejechaniu ok 2km. Zaznaczam że nie grzeje go po domem. Może dlatego iż A-klasa ma coś w rodzaju webasto (dogrzewanie silnika gdy temp spadnie poniżej 8 stopni). Dodatkowe urządzenie nagrzewa płyn chłodniczy dzięki czemu silnik osiąga swoją temperaturę dość szybko.
    W zeszłym tygodniu miałem okazje pojeździć przez tydzień A3 na tej samej trasie. Moje wnioski są następujące benzyna lepiej wchodzi na obroty, ale jeśli chodzi o nagrzewanie silnika i moc to benzyna ustępuje dieslowi, spalanie wyszło praktycznie takie samo. A3 nawet się nie nagrzała po dojechaniu do pracy, natomiast w mietku muszę skręcać ogrzewanie po pokonaniu tego samego dystansu.
    Zaznaczam iż to są subiektywne odczucia i samochód samochodowi nie równy.

    0
  • #13 11 Mar 2011 17:09
    ogur3k
    Poziom 33  

    Samuraj napisał:
    To ja mam chyba jakiś inny diesel. U mnie ciepełko już leci po przejechaniu ok 2km. Zaznaczam że nie grzeje go po domem. Może dlatego iż A-klasa ma coś w rodzaju webasto (dogrzewanie silnika gdy temp spadnie poniżej 8 stopni). Dodatkowe urządzenie nagrzewa płyn chłodniczy dzięki czemu silnik osiąga swoją temperaturę dość szybko.

    Nie masz innego diesla ;) Masz najzwyklejszego z dogrzewaczem.
    Są różne, jedne wpinane w układ chłodzenia silnika, inne po prostu dogrzewają powietrze lecące do kabiny.

    0
  • #14 11 Mar 2011 21:08
    tzok
    Moderator Samochody

    Im nowszy diesel tym gorzej znosi krótkie trasy.
    Co cierpi na krótkich dystansach w turbodieslach:
    - klapy wirowe
    - turbina o zmiennej geometrii
    - filtr cząstek stałych
    Przy czym ten ostatni praktycznie wyklucza auto z eksploatacji na krótkich dystansach.

    Co do nagrzewania się - silnik 1.3 MultiJet mojego Grande Punto w zimie, przy -10*C osiąga temp 90*C po przejechaniu jakiś... 12km (przy dużych mrozach po przejechaniu z Bielska do Sosnowca w komorze silnika było zupełnie zimno - nie odmarzł letni płyn w zbiorku spryskiwacza i nawet nie wyczuwało się gorąca od silnika). W normalnych warunkach spala mi ok 5l/100km - dojeżdżam ok 70km do pracy, czasem "na zbiorniku" uda mi się zejść do 4,8-4,9l/100km. Jadąc płaską drogą ze stałą prędkością 100km/h spalanie wynosi 3,9l/100km.

    Diesel ma lepszą sprawność energetyczną od benzyny, więc nagrzewa się wolniej - ciepło to straty, a większa sprawność to mniejsze straty, czyli mniej ciepła.

    2
  • #15 14 Mar 2011 13:08
    Teg
    Poziom 15  

    Dziękuję za odpowiedzi. Zdecydowałem, że rezygnuję z turbodiesla. Raczej powrócę do LPG, ale jeszcze przeliczę, czy mi się opłaci.

    0
  • #16 14 Mar 2011 14:29
    globus
    Poziom 24  

    Pomyśl, pomyśl, zaczynają powstawać sprytne rozwiązania z wyłaczaniem silnika na postoju, zaczynają być coraz bardziej ekonomiczne w zakorkowanych miasatach. Rozwiązania to nowatorskie i najbliższy czas pokaże jak się sprawdzają. Przykłądowo poczytaj o rozwiązaniach Engine Auto Stop Start, Lpg wtedy przestaje w mieście mieć sens.

    0
  • #17 15 Mar 2011 10:03
    Teg
    Poziom 15  

    Tylko nie rozumiem, co to wnosi do tematu :) Nie będę czekał z kupnem 5 lat i odkładał przez ten czas pieniędzy, bo "pojawiają się rozwiązania" :) Obecne już na rynku mnie nie interesują. I są za drogie.

    0
  • #18 15 Mar 2011 10:12
    globus
    Poziom 24  

    Nawet już są, wystarczy sie zainteresować. Suzuki w swojej ofercie ma już takie silniki.

    0
  • #19 15 Mar 2011 12:17
    Teg
    Poziom 15  

    Teg napisał:
    Obecne już na rynku mnie nie interesują. I są za drogie.

    globus napisał:
    Nawet już są, wystarczy sie zainteresować. Suzuki w swojej ofercie ma już takie silniki.


    Wystarczy nauczyć się czytać posty... myślenie ma przyszłość.

    1