Witam wszystkich.
Mój problem z samochodem jest następujący: zimą podczas dużych mrozów padł mi akumulator. Po wymianie na nowy samochód zaczął mi wariować bo zaczęły w nim rosnąć obroty i zapalała się ciągle lampka od silnika.
Jeździłem do elektryka to mi ustawił te obroty ale tydzień minął to znowu zaczęły rosnąć.
Byłem na diagnostyce to powiedział mi facet, że po wymianie akumulatora komputer pokładowy się przestawił i próbował ustawić ale coś nie mógł bo podobno moduł jest nie ten co ma być i dodał, że samochód jest już pełnoletni i nie da się nic zrobić.
Pisałem tutaj już o tym problemie i dostałem wskazówki, żeby odłączyć akumulator i podłączyć. To działa ale tylko na tydzień. I znowu tak samo rosną obroty i lampka od silnika się zapala.
Czy jest jeszcze jakiś sposób?
Jak możecie to podpowiedzcie mi i z góry za to dziękuje.
Mój problem z samochodem jest następujący: zimą podczas dużych mrozów padł mi akumulator. Po wymianie na nowy samochód zaczął mi wariować bo zaczęły w nim rosnąć obroty i zapalała się ciągle lampka od silnika.
Jeździłem do elektryka to mi ustawił te obroty ale tydzień minął to znowu zaczęły rosnąć.
Byłem na diagnostyce to powiedział mi facet, że po wymianie akumulatora komputer pokładowy się przestawił i próbował ustawić ale coś nie mógł bo podobno moduł jest nie ten co ma być i dodał, że samochód jest już pełnoletni i nie da się nic zrobić.
Pisałem tutaj już o tym problemie i dostałem wskazówki, żeby odłączyć akumulator i podłączyć. To działa ale tylko na tydzień. I znowu tak samo rosną obroty i lampka od silnika się zapala.
Czy jest jeszcze jakiś sposób?
Jak możecie to podpowiedzcie mi i z góry za to dziękuje.