Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku.

Paolo1976 10 Mar 2011 18:00 53895 64
  • #1 10 Mar 2011 18:00
    Paolo1976
    Poziom 24  

    Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku.

    Witam

    Chciałbym przedstawić swoją nie pierwszą w życiu, ale pierwszą, przedstawioną na Elektrodzie konstrukcję. Nie jest ona zbytnio zaawansowana technicznie, a przedstawienie jej przeze mnie ma na celu pokazanie, iż zużyty akumulator we wkrętarce, wcale nie musi zostać wymieniony na nowy, - nierzadko droższy od nowej wkrętarki z akumulatorem.

    Taka właśnie sytuacja spotkała mnie, gdy po dwóch latach eksploatacji wkrętarki Einhell Bavaria BAS 14,4 A, za którą dałem (wkrętarka + 2 aku + ładowarka) 120zł, a za nowy akumulator w sklepie elektrotechnicznym, "zaśpiewano" mi 100zł. Zal było mi wyrzucać ją na śmietnik, a do naprawienia pozostawał również silnik ze zużytym komutatorem, zionący czasem ogniem i dymem. Szczęśliwym dla mnie trafem idealnie pasował silnik z uszkodzonego, elektrycznego, małego kompresorka do pompowania kół, w którym siadł tłoczek. Wybiłem tylko i przełożyłem stalową zębatkę napędową.

    Po rozwiązaniu sprawy silnika, pozostała jeszcze kwestia zasilania. Postanowiłem więc dobudować do niej solidny zasilacz, o prostej jak ruski czołg konstrukcji i dużym zapasie mocy i prądu. Postanowiłem zastosować schemat zasilacza, znaleziony gdzieś w sieci, delikatnie zmodyfikowany przeze mnie.

    Jako transformator, zastosowałem trafo z UPS'a 300W firmy EVER, dające napięcie 15,6V. Do tego mostek Graetz'a KBPC 25A, zamiast kondensatorów 2 x 2200uF dałem 3300uF + 3300uF + 4700uF = 11300uF. Pojemność, myślę wystarczająca. Za mostkiem zapobiegawczo bezpiecznik topikowy 10A (mniejsze siadały po obciążeniu wkrętarką), zamiast tranzystora 2N3055 zastosowałem walający się w moich zbiorach od lat solidny KD502 Tesli, na wyjściu automatyczny bezpiecznik termiczny 2A, który po podłączeniu wkrętarki można zmostkować włącznikem z przodu obudowy. Zrobiłem tak dlatego, gdyż czasem, sporadycznie może zajść potrzeba podłączenia jakiegoś układu eksperymentalnego, który nie pobiera zbyt dużo prądu. Przełącznik mostkujący jest włączony tylko przy podłączaniu wkrętarki, gdyż prąd udarowy w pierwszej sekundzie po jej włączeniu, od razu wywalał bezpiecznik automatyczny.

    Płytka z laminatu papierowo - fenolowego (zabrakło mi szklano - epoksydowego) wykonana metodą termo-transferu na żelazku wkręconym "do góry nogami" w imadło :-)

    Poza tym elementy takie jak mostek, KD502, oraz 7812 zostały przykręcone do sporego radiatora chłodzonego wentylatorem. Pod KD502 dałem podkładkę ceramiczną do TO-3 pokrytej pastą o zwiększonej przewodności termicznej.





    Wentylator ma dwa tryby.

    * Tryb automatyczny - normalnie wentylator nie pracuje, - włącza się po osiągnięciu przez radiator niebezpiecznie wysokiej temperatury i jego obroty są zależne od wysokości tej temperatury, sterowane w prosty sposób termistorem 10k dla lepszego przewodnictwa, przykręconym profilowaną blaszką miedzianą i grubo pokryty pastą termo-przewodzącą.

    * Tryb ręczny - w tym trybie termistor jest mostkowany przełącznikiem i wentylator pracuje cały czas, na maksymalnych obrotach.


    Tryby są przełączane podświetlanym włącznikiem z przodu obudowy, - podczas krótkotrwałej pracy wkrętarką, stosuję tryb AUTO, gdyż szum wentylatora trochę irytuje, a radiator jest dość ciężko rozgrzać do niebezpiecznej temperatury.

    Powietrze zasysane z przodu, trafia na żeberka radiatora, następnie ogrzane wylatuje otworami wentylacyjnymi z dołu i z góry obudowy, stojącej na dość wysokich, gumowatych nóżkach.

    To chyba na tyle. Proszę o wyrozumiałość, gdyż jak mówię, - konstrukcja miała być z założenia prosta, solidna, bez zbędnych fajerwerków i z tego co miałem pod ręką nie wydając pieniędzy na części. Za duży otwór bezpiecznika automatycznego to pozostałość po poprzedniej konstrukcji zawartej w tej obudowie, - wcześniej w tym miejscu było gniazdo żarówki samochodowej.


    Kosztorys:

    obudowa Z3-A - miałem - leży od około 7 lat

    trafo - z uszkodzonego UPS'a - przeleżało ok. 10 lat i czekało na nowe życie :-)

    kondensatory filtrujące - 3300uF - z uszkodzonego radio-magnetofono-telewizora Panasonic, 4700uF ze zdobycznego zasilacza od kasy fiskalnej

    radiator - z uszkodzonego monitora CRT Samsunga

    wentylator - jakaś stara, odkurzona, ale jeszcze działająca sztuka

    bezpiecznik automatyczny - znalazłem go w piwnicy podczas porządków :-) a pochodzi z kserokopiarki

    pozostała garstka części - z wylutu

    - przewody w izolacji silikonowej - z bardzo starego, polskiego piekarnika elektrycznego ELDOM (zasilały grzałki, więc do zasilacza w sam raz :-)


    Dodatkowo, szerokie dość ścieżki, pokryłem profilaktycznie baaardzo grubą warstwą cyny z uwagi na duże prądy obciązenia.


    Koszt ogólny - 0zł

    Zaoszczędzone ok. 200 - 300zł, które bym musiał wydać na nową, w miarę solidną wkrętarkę.

    Wykonanie - sama przyjemność, ale robiony na raty po parę minut dziennie (obowiązki domowe, małe dzieciątko).

    Wrażenia z pracy? - sama przyjemność. Wkrętarką pracuje się dużo bardziej komfortowo, większa odczuwalna moc, dużo trudniej zatrzymać ręką, czy zakleszczyć wiertło w porównaniu z zasilaniem aku, no i nie trzeba sie martwić, że podczas pracy nam aku siądzie i będziemy musieli robić przymusową przerwę na ładowanie. Wkrętarka pozbawiona aku jest dużo lżejsza, przez co wygodniej nią operować i wiercić precyzyjne otwory wymagające wyczucia, zwłaszcza przy obróbce obudów konstruowanych urządzeń.

    Poza tym nowy silnik, z nowym, wysokotemperaturowym, czerwonym smarem samochodowym Made in USA w przekładni planetarnej, pracuje ciszej i nie ma efektu iskrzenia spod szczotek, - jak to miało miejsce w oryginalnym silniku.

    Niebawem krótki filmik z pracy wskrzeszonej do życia wkrętarki napędzanej zasilaczem, schemat, oraz projekt płytki w liczbie 4 sztuk w Cadsoft Eagle.


    Schemat

    Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku.


    Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku. Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku. Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku. Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku. Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku. Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku. Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku. Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku. Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku. Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku. Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku. Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku. Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku. Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku. Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku. Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku. Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku. Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku. Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku.


    Film

    http://www.youtube.com/watch?v=XzqjZwTWFjs

    64 29
  • #2 10 Mar 2011 20:12
    krzycho123
    Poziom 31  

    Fajna konstrukcja ale dla mnie odpada ze wględu na niporęczne używanie wkrętaki z kablem .
    Ja na Twoim miejscu bym zregenerował akusy , napewną siedzą w niej jakieś typowe ogniwa które można zapewne zakupić w sensownej cenie np. na allegro :D

    Wymienisz ogniwa i akus będzie jak nowy .

    0
  • #3 10 Mar 2011 20:13
    Tranzystor_1992
    Poziom 16  

    To jest smutne jak bardzo marnujemy energię elektryczną. Ile tutaj idzie na grzanie radiatora. Ma to sens jedynie w zimie, chociaż szczerze mówiąc w ogóle.

    Poza tym to konstrukcja bardzo udana, ale ten włącznik, mógłby być ładniejszy :)
    LM2576 kosztuje może kilka złotych więcej, ale sprawność takiego stabilizatora jest znacznie większa. Szczerze mówiąc można by całkiem zrezygnować z transformatora sieciowego i zrobić zasilacz impulsowy. Jeszcze większa sprawność... Lekkie, małe i z prąd też mało zapłacimy ;)

    Pozdrawiam ;)

    0
  • #4 10 Mar 2011 20:44
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 42  

    A nie zastanawiałeś się nad użyciem superkondensatorów (np. 20F) zamiast ogniw, styki na podstawce + Twój lub nawet prostszy zasilacz ? Po podniesieniu wkrętarki kilka śrub można dokręcić i z powrotem na podstawkę - ładowarkę, a nawet bezstykowo; indukcyjnie sprzęgać jedno z drugim. Poza tym, śliczny zasilacz niemal laboratoryjny do głupiego motorka DC :cry:

    0
  • #5 10 Mar 2011 20:52
    msb
    Poziom 14  

    Od kilku lat do zasilania wkrętarki Agojama 12V używam trafo 220/24V ok 250W na którym zrobiłem odczep aby uzyskać ok 12 V ,kiedyś transformator ten pracował jako oświetleniowy w warsztacie samochodowym.Żadnej regulacji elektronicznej zwykły gretz i kondensator 10000 mikro /35v i bezpiecznik samochodowy 25A.Napięcie podczas pracy przysiada do ok 11V ale nie sprawia to problemu podczas pracy.Koszt zasilacza ok 10zł bo trafo w prezencie dostałem :-)

    0
  • #6 10 Mar 2011 20:55
    arek59
    Poziom 29  

    Wszystko ładnie i pozytywnie ale:
    - na schemacie jest błąd z -12V, to nie jest symetryczny zasilacz. Powinno być + 12V i 0 czyli masa.
    - Zabezpieczenia termicznego i automatycznego nie można mostkować, wystarczy wsadzić bezpiecznik bimetalowy 90*C i w zupełności wystarczy.
    - Jeśli podczas rozruchu wybija bezpiecznik automatyczny to stosuje się soft start.

    Życzę kolejnych sukcesów i reanimacji sprzętu :)

    0
  • #7 10 Mar 2011 21:03
    konel83
    Poziom 15  

    Ja mam tylko jedno pytanie, czemu PCB jest jako plik wykonywalny? Chciałem sobie zobaczyć, ale nie mam zaufania do tego pliku... Mógłbyś wrzucić jako zip. albo obrazek?

    0
  • #8 10 Mar 2011 21:08
    KJ
    Poziom 31  

    Wszystko ładnie tylko ze po cynowanie ścieżek grubą warstwą cyny niczego poza kosztami nie wnosi a to z racji znacznie gorszej przewodności cyny niż miedzi. Większość prądu i tak płynie miedzią laminatu.

    0
  • #9 10 Mar 2011 21:14
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 10 Mar 2011 21:21
    zdzisiek09
    Poziom 12  

    Witam
    Powiem szczerze, że wykonanie pod względm estetycznym i elektronicznym super.
    Jednak w praktyce robienie czegoś takiego do wkrętarki nie ma sensu. Np. ten wentylator będziesz coś robił w garażu, czy w ogrodzie czy w innym podobnym miejscu i zaraz Ci to się zaleje, czy zapyli i będzie lipa. Naprawdę szkoda tak pięknie wykonanego urządzenia stosować do takich celów. U mnie problem z akumulatorami jest rozwiązany bardzo prosto wystarczył toroid 200W, mostek, jeden bezpiecznik, duża puszka elektryczna wodoszczelna ok. 4m kabla 2mm2 i można robić wszędzie w ogrodzie, w garażu, na dachu i na balkonie xd.

    0
  • #12 10 Mar 2011 21:24
    trance123
    Poziom 20  

    Ja do starej wkrętarki dorobiony mam kabel chyba z 5 m i podłączona jest do zwykłego aku 12 V chodzi już tak 2 sezony i nic jej nie jest.Dodatkowo ów kabel uratował jej istnienie gdy leciała z dachu prosto na beton...Starłeś się widać ale moim zdaniem nie ma po co kombinować.Jeszcze jedna sprawa że coś się wyleje itp na zasilacz (rożnie to w warsztacie bywa) i mam po zasilaczu i wkrętarce chyba,że liczysz na bezpieczniki

    0
  • #13 10 Mar 2011 21:43
    Paolo1976
    Poziom 24  

    krzycho123 napisał:
    Fajna konstrukcja ale dla mnie odpada ze wględu na niporęczne używanie wkrętaki z kablem .
    Ja na Twoim miejscu bym zregenerował akusy , napewną siedzą w niej jakieś typowe ogniwa które można zapewne zakupić w sensownej cenie np. na allegro :D
    Wymienisz ogniwa i akus będzie jak nowy .
    Dobre aku kosztują, do aku z Allegro jakoś nia bardzo mam zaufanie.
    Tranzystor_1992 napisał:
    To jest smutne jak bardzo marnujemy energię elektryczną. Ile tutaj idzie na grzanie radiatora. Ma to sens jedynie w zimie, chociaż szczerze mówiąc w ogóle.
    Tranzystor_1992 napisał:
    To jest smutne jak bardzo marnujemy energię elektryczną. Ile tutaj idzie na grzanie radiatora. Ma to sens jedynie w zimie, chociaż szczerze mówiąc w ogóle.
    Poza tym to konstrukcja bardzo udana, ale ten włącznik, mógłby być ładniejszy :)
    LM2576 kosztuje może kilka złotych więcej, ale sprawność takiego stabilizatora jest znacznie większa. Szczerze mówiąc można by całkiem zrezygnować z transformatora sieciowego i zrobić zasilacz impulsowy. Jeszcze większa sprawność... Lekkie, małe i z prąd też mało zapłacimy ;)
    Pozdrawiam ;)
    OK, tyle, że radiator przy moim niezbyt forsownym użytkowaniu jest praktycznie zimny. Stąd włącznik rozłączający wentylator. Kolejny zasilacz będzie impulsowy - adaptacja niepotrzebnego zasilacza ATX :-)
    Krzysztof Kamienski napisał:
    A nie zastanawiałeś się nad użyciem superkondensatorów (np. 20F) zamiast ogniw, styki na podstawce + Twój lub nawet prostrzy zasilacz ? Po podniesieniu wkrętarki kilka śrub można dokręcić i spowrotem na podstawkę - ładowarkę, a nawet bezstykowo ; indukcyjnie sprzęgać jedno z drugim. Poza tym, śliczny zasilacz niemal laboratoryjny do głupiego motorka DC :cry:
    Zgadzam się w zupełności, tylko założeniem był zerowy koszt i zrobienie z tego co pod ręką.
    arek59 napisał:
    Wszystko ładnie i pozytywnie ale:
    - na schemacie jest błąd z -12V, to nie jest symetryczny zasilacz. Powinno być + 12V i 0 czyli masa.
    - Zabezpieczenia termicznego i automatycznego nie można mostkować, wystarczy wsadzić bezpiecznik bimetalowy 90*C i w zupełności wystarczy.
    - Jeśli podczas rozruchu wybija bezpiecznik automatyczny to stosuje się soft start.
    Życzę kolejnych sukcesów i reanimacji sprzętu :)
    O błędzie wiem, tyle, że jak na początku pisałem - SCHEMAT NIE JEST MOJEGO AUTORSTWA i nie biorę odpowiedzialności za błędne oznaczenia. Mój jest tylko schemat i PCB w Eaglu. Co do reszty - bezpiecznik i soft start - dodatkowe koszty.
    konel83 napisał:
    Ja mam tylko jedno pytanie, czemu PCB jest jako plik wykonywalny? Chciałem sobie zobaczyć, ale nie mam zaufania do tego pliku... Mógłbyś wrzucić jako zip. albo obrazek?
    PCB jest jako archiwum samorozpakowujące RAR. To z myślą o tych, którzy ewentualnie nie mieliby czym otworzyć. Na pewno nie ma wirusa.
    KJ napisał:
    Wszystko ładnie tylko ze po cynowanie ścieżek grubą warstwą cyny niczego poza kosztami nie wnosi a to z racji znacznie gorszej przewodności cyny niż miedzi. Większość prądu i tak płynie miedzią laminatu.
    Bzdura. Znam wiele markowych układów zasilania, gdzie tę metodę się z powodzeniem stosuje. Poza tym zwiększa się powierzchnia cieplna i polepszone jest związane z tym rozpraszanie ciepła. To trochę na wyrost, bo nie przewiduję przeciążenia i palenia ścieżek:-)
    Motronic napisał:
    Zaskoczę cię-stabilizacja napięcia jest zbędna w sytuacji zasilania akunarzędzia z innego źródła zasilania.
    Reszty nie komentuję dosadniej niż "do bani"-transformator jest za mały jak na potrzeby narzędzia.
    Transformator jest wystarczający, ale kolega pewnie by zastosował taki od spawarki. Ja wiercę kilka - kilkadziesiąt otworków na raz, nie więcej. Transformator nie jest nawet letni.
    zdzisiek09 napisał:
    Witam
    Powiem szczerze, że wykonanie pod względm estetycznym i elektronicznym super.
    Jednak w praktyce robienie czegoś takiego do wkrętarki nie ma sensu. Np. ten wentylator będziesz coś robił w garażu, czy w ogrodzie czy w innym podobnym miejscu i zaraz Ci to się zaleje, czy zapyli i będzie lipa. Naprawdę szkoda tak pięknie wykonanego urządzenia stosować do takich celów. U mnie problem z akumulatorami jest rozwiązany bardzo prosto wystarczył toroid 200W, mostek, jeden bezpiecznik, duża puszka elektryczna wodoszczelna ok. 4m kabla 2mm2 i można robić wszędzie w ogrodzie, w garażu, na dachu i na balkonie xd.
    Nie mam garażu, warsztatu, ani ogrodu (niestety). Używam w mieszkaniu w bloku i naprawdę nic mu nie będzie :-)

    0
  • #14 10 Mar 2011 21:51
    KtosCos
    Poziom 11  

    Super! A estetyka w obudowie - miodzio, gdyby tak wszyscy robili... Co do pomysłu. Ja osobiście mam skil'a na kabel i powiem wam, że ten kabel nie przeszkadza w użytku domowym, gdzie trzeba raz na miesiąc coś przykręcić. A ogniwa szybko by traciły moc, oczywiście mówię o tanich wkrętarkach za nawet 60zł, bo w sumie jeżeli ktoś kupuje wkrętarkę po to aby leżała to wyda te 400zł? Używaną chińską wkrętarkę bez akumulatorów można za grosze dostać - jak nie za darmo, a taki zasilacz, jeżeli ma się transformator to następne grosze kosztuje i w ten sposób mamy wkrętarkę :)

    Co to znaczy "supcio"? Proszę poprawić. Regulamin p. 10.9
    [DJpopak;)]

    Ok

    0
  • #15 10 Mar 2011 21:56
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #16 10 Mar 2011 22:05
    Paolo1976
    Poziom 24  

    KtosCos napisał:
    Supcio! Fajne leci. A estetyka w obudowie - miodzio, gdyby tak wszyscy robili... Co do pomysłu. Ja osobiście mam skil'a na kabel i powiem wam, że ten kabel nie przeszkadza w użytku domowym, gdzie trzeba raz na miesiąc coś przykręcić. A ogniwa szybko by traciły moc, oczywiście mówię o tanich wkrętarkach za nawet 60zł, bo w sumie jeżeli ktoś kupuje wkrętarkę po to aby leżała to wyda te 400zł? Używaną chińską wkrętarkę bez akumulatorów można za grosze dostać - jak nie za darmo, a taki zasilacz, jeżeli ma się transformator to następne grosze kosztuje i w ten sposób mamy wkrętarkę :)
    Właśnie tymi założeniami się kierowałem :-) Dla kilku otworków, parę razy w tygodniu nie będę inwestował w aku, a tym bardziej w zasilacz do niej. Jak pisałem, - miał być maksymalnie prosty, wręcz toporny. A tak nie martwię się, czy jak będę nagle coś miał wywiercić, to czy aku będą akurat naładowane. No i wkrętarka nie trafiła na śmieci = czystsze środowisko :-)
    Motronic napisał:
    Paolo1976 napisał:
    Transformator jest wystarczający, ale kolega pewnie by zastosował taki od spawarki. Ja wiercę kilka - kilkadziesiąt otworków na raz, nie więcej. Transformator nie jest nawet letni.
    Dobra, wiercisz w kartonie, co najwyżej w płycie regipsowej. Załóż wiertło powiedzmy 6mm i wierć nawet w aluminium. Zaraz stanie.
    OK, ale ja naprawdę nie używam jej do celów budowlanych. Coś konstruuję, wiercę otwory pod gniazda, diody LED i inne takie. To przeważnie jest ABS, lub polistyren. Czasem jakieś otwory w radiatorze pod podzespoły. Wiertłem choinkowym 12mm wierciłem w alu 3mm siedem otworów i wszystko było w normie. Myślę, że zniesie dużo więcej. Teraz jest w fazie testów ;-)

    0
  • #17 11 Mar 2011 00:15
    moon09
    Poziom 15  

    także mam wkrętarkę aku ze zdechłymi akumulatorami i używam jej na kablu. jako zasilacza używam zasilacza polwat pwr-18 (nie jestem pewien modelu) który kiedyś zasilał stacjonarną krótkofalówkę. zasilacz ma 13,8V i 18A. Co prawda oryginalnie wkrętarka była na 18V, ale przy takim napięciu też działa bez problemowo.

    aha, i wiercę tą moją nawet wiertłem 10 w stali i daje rade.

    0
  • #18 11 Mar 2011 00:27
    netotron
    Poziom 26  

    Konstrukcja ładna, zasilanie wkrętarki z sieci.. wątpliwe.
    Jak użyć wkrętarki gdy nie ma gniazdka, poza tym wkrętarka 12V aż się prosi by ją przenosić bez zbędnego balastu.
    Polecam temat Przeróbka zasilania taniej wkrętarki https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1722010-30.html
    Zakup ogniw Li-Ion to ok. 20zł prosta ładowareczka i śmigamy w terenie :)
    Sam tak zrobiłem z wkrętarką Black & Decker
    pozdrawiam

    0
  • #19 11 Mar 2011 03:53
    EAndrzej
    Poziom 21  

    Motronic napisał:

    Reszty nie komentuję dosadniej niż "do bani"-transformator jest za mały jak na potrzeby narzędzia.


    Wypowiedź Motronic "do bani" - transformator wcale nie jest za mały jak do takiego zasilacza - prędzej ten tranzystorek się za grilluje na węgiel niż ten transformator się zagrzeje. Prędzej należy ewentualnie zwrócić uwagę na człon mocy chcąc uzyskać większą wydajność prądową. Do wkrętarki ten transformator wystarczy a znacznie bardziej istotne w praktyce będzie nie grubość wierteł (- zakładam że obsługujący to nie kompletny sadysta i nieuk , który przytrzyma zatrzymane wiertło podczas wiercenia - a częstotliwość załączania wkrętarki tu kłaniają się podstawy maszyn elektrycznych.

    0
  • #20 11 Mar 2011 07:33
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #21 11 Mar 2011 08:37
    nico41
    Poziom 13  

    Zasilacz wykonany ładnie i starannie. Jednak ja zastanawiam się po co? Dla mnie jako zamiennik aku do wkrętarki odpada. Ja w takiej sytuacji kupuje aku jakieś tańsze i przekładam cele , byle by były o takich samych wymiarach (najczęściej w wkrętarkach są o wymiarach baterii R14) oraz żeby ich pojemność i typ też sie zgadzały. ostatnio wymieniałem BOSCH`u 18V za cene 30zł sztuka

    0
  • #22 11 Mar 2011 08:49
    mreq
    Poziom 21  

    Prościej i taniej to użyć zasilacza AT za parę złotych + podwyższenie 12V do 13,6V - było opisywane na elektrodzie.

    0
  • #23 11 Mar 2011 08:51
    Samuraj
    Poziom 35  

    To ja teraz pokażę swoją konstrukcję.
    Koszt ok 40 zł, a sprawność elektronarzędzia pozostała taka sama, zmieniła się wagą ale to jest na plus gdyż jest bardziej stabilna.
    Ładowanie pozostało standardowe.

    Zasilacz 13,6V dużej mocy, czyli nowe życie dla wkrętarki aku.[/img]

    1
  • #24 11 Mar 2011 09:37
    laryngolog
    Poziom 11  

    Troszkę mnie dziwi że dorośli wydawało by się ludzie płaczą że akumulator kosztuje wiecej niż zabawkowa wkrętarka ....


    Nie ma nic za darmo i szukanie pakietów do wkrętarki za 100zł jest pomysłem conajmniej dziwacznym .

    Ogniwa kosztują .A dobre ogniwa -jeszcze więcej .
    Kiedy Polak zrozumie że kupując narzędzie za stówę kupuje one way ticket.

    Od ceny kupionego urządzenia odejmijcie marżę sklepu -ok 20% marżę importera kolejne 20% ..... zostaje wam cena producenta który tez musiał zarobić ...

    Ile zostało wam na akumulator ? I nie ma cudów Panowie . Nawet kupując miliony ogniw nie zjedziecie z ceną do poziomu kilku złotych za ogniwo NI-XX 1,2-2Ah o dobrej wydajności prądowej . To jest powód dla którego tak wiele szajsu się sprzedaje . Kto ma dostęp do ładowarki z pomiarem energii wpompowanej i pobranej szybko schodzi na ziemię . Nie spotkałem Żadnego akumulatora w nowym elektronarzędziu za małe pieniądze który miałby więcej jak 0,6Ah mierzone w realnym cyklu ładowanie/rozładowanie . Producenci coprawda deklarują na opakowaniu narzędzi 1,2 nawet 1,6 Ah ale nie ma to nic wspólnego z prawdą.

    Przepraszam że offtopicznie piszę ale ja mam ten problem codziennie z klientami przynoszącymi elektronarzedzia nieco złośliwie nazywane przez nas w serwisie "zabawkami".
    Cena czyni cuda - szkoda że zmanipulowany klient dziwi się później że 4 ogniwa Ni-Cd pojemności 1,8Ah do pakietowania są droższe niż jego "fachowe" narzędzie na półce w sklepie...

    To jak zakładanie wypasionych alufelfg do pordzewiałego poloneza.


    Alternatywa jest - wcale nie trzeba ciągać kabla za narzędziem ..
    Są to akumulatory Litowo-polimerowe . Tanie , lekkie i co ważne mogące oddawać potęzne prądy .
    Wada - trzeba zakupić ładowarkę z balansowaniem ogniw
    Ale niejedno narzędzie dostawało po tym kopa jakiego nie miało nawet gdy było nowe ..

    0
  • #25 11 Mar 2011 10:19
    cranky
    Poziom 26  

    Wszystko ładnie, tylko w zestawie ogniw na 2 akumulatory na pewno nie padly wszystkie (z reguły pada jedno, góra dwa). Więc można z 2 martwych zrobic jedną calkiem żywą baterię.

    0
  • #26 11 Mar 2011 11:16
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #27 11 Mar 2011 11:57
    Freddy
    Poziom 43  

    Motronic napisał:
    ... Nie każde też da się rozebrać.
    Tak zasilana wiertarka staje sie też wyraźnie lżejsza, co sprzyja precyzji pracy.
    ...

    Z tym rozebraniem, to powinieneś napisać, że nie każdy akumulator da się w łatwy sposób rozebrać :) , bo rozebrać da sie każdy.
    Z tym lżejsza, kłóciłbym się, dlatego, że faktycznie jest lżejsza, ale za to niewyważona, co może przeszkadzać. Zwróć uwagę na konstrukcję sprzętu.
    Ta sama wiertarka, nowy akumulator, już litowy i juz inaczej zrobiona obudowa, po to aby wszystko było wyważone. Sprawa Boscha i psów jest bardzo na miejscu, popieram!.

    0
  • #28 11 Mar 2011 11:59
    Paolo1976
    Poziom 24  

    Tymczasem zasilacz działa i dobrze się ma :-) Wczoraj wieczorem wierciłem sporo otworów w laminacie szklano-epoksydowym, oraz w radiatorze pod tranzystor. Specjalnie ją rozkręciłem i... trafo było letnie, a radiator chłodny. Myślę, że musiałbym naprawdę dać jej w kość przez cały dzień, żeby coś odczuła. Tymczasem jestem naprawdę zadowolony i na razie nie potrzeba mi nic więcej. Jedyną wadą jest waga zasilacza, - na pewno nie jest mobilny. Ale zrobiłem też drugi z zasilacza ATX 300W, który jest dużo lżejszy, ale tym się nie będę chwalił, bo w końcu tylko wsadziłem go w obudowę i dorobiłem gniazda i włącznik ;-) W końcu żaden wyczyn w DIY. Oczywiście wszelkie sugestie, mniej lub bardziej konstruktywne będę brał pod uwagę, bo nikt nie zaproponował lepszego układu zasilania z sieci, czy choćby schematu.

    Poza tym czytajcie ze zrozumieniem - MIAŁO BYĆ ZA 0ZŁ Z TEGO CO MIAŁEM POD RĘKĄ :-). To było główne założenie. Wiem, że można było kupić inne podzespoły, trafo toroidalne dużej mocy, zamiast mostka diody 25A, inny układ zasilania z soft startem i odcięciem wyjścia przy przekroczeniu ustalonego prądu,.... nawet na AVR ;-) Ale nie o to chodziło zupełnie.

    0
  • #29 11 Mar 2011 13:21
    TELEWIZOREK52
    Poziom 26  

    Pozwolę sobie na dwa słowa.Kol. Paolo 1976 miał trzy wyjścia.
    Wyrzucić wkrętarkę,kupić nowe akumulatory,dorobić zasilacz.Wybrał trzecie rozwiązanie.Jak pisze używa do drobnych pierdółek,do kucia ściany podejrzewam że użyje profesjonalnego sprzętu.Działa? działa,dym nie leci? No to gitara,jak mówi Ferdek Kiepski. Pozdrawiam.

    0
  • #30 11 Mar 2011 14:07
    _barman5
    Poziom 20  

    A ja mam pytanie, jaką moc ma silnik od takiej wkrętarki dla hobbysty? Skoro zwykła wiertarka udarowa ma o wiele większy silnik i moc zaledwie 500W (mówię też o wiertarce dla hobbysty) ?

    0